figa9
29.06.05, 00:09
Może wiecie, jak samemu zrobić? (tylko nie każcie mi rozpuszczać landrynek ;)
Pamiętam smak z dzieciństwa... Wakacje u cioci na Podlasiu (wieki temu, cioci
już dawno nie ma) Butelki z oranżadą stały w skrzyniach drewnianych, coś jak
kufry,w chłodnym pomieszczeniu. Przybiegało się z podwórka i grzecznie
prosiło o ten smakowity napój...I tak fajnie "wybuchały", no wiecie, nie była
tak gazowana jak teraz te świństwa, ale lekko szczypała w język. Mniam.