Dodaj do ulubionych

zdrobnienia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 02:53
dlaczego ,a nie lubię <czy inni też >,jak zamiast mięso ,kapusta ,
ogórki ,niektórzy używają drażniących zdrobnień :kapustka, mięsko ,ogórasie
<brr> i uff- udziki, to już wolę mięcho z dwojga złego
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia_b Re: zdrobnienia IP: 80.51.206.* 24.07.05, 02:59
      ale ten watek juz byl.. moze innych denerwuja dwa takie same tematy?
      • Gość: zazula Re: zdrobnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 03:20
        bo wiesz , ja nie mam czasu czytać wszystkich wątków tylko uczę się jak
        dobrzeugotować w/w papa
    • ampolion Re: zdrobnienia 24.07.05, 03:09
      A te "pychotki", "mniamusie", "palce lizaczki" i co tam jeszcze z forumowych
      infantylizmów...
      • janek53 Re: zdrobnienia 24.07.05, 03:38

        ... infantylizmy .. nie do zniesienia na tym Forum.
        • igab Re: zdrobnienia 24.07.05, 08:02
          Ale chyba najgorsze są "pieniążki".Dostaję nerwicy jak to słowo słyszę.
          Kulinarne zdrobnienia toleruję a nawet stosuję czasem.Pozdro.
          • Gość: maria Re: zdrobnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 10:39
            wklejam część artukułu psychologa dot. zdrobnień
            Plaga zdrobnień

            Gdzieś niedaleko „k.. y” w moich mózgowych komórkach leżą słowa zdrobniałe.
            Plaga mówienia zdrobnieniami jest dla mnie równie przykra, jak plaga
            mówienia „k.. ami”. Nawet przykrzejsza, bo środowisk „k.. ujących” raczej nie
            odwiedzam, a na zdrobnienia jestem narażony co krok: w każdym sklepie,
            urzędzie, i co najbardziej mnie boli, w moim ulubionym internecie. Koledzy–
            internauci, jak z przykrością zauważam, lubują się w pisaniu: stronka, zdanko,
            pytanko, ogłoszonko, skrypcik.
            Zjawisko to zauważył językoznawca, prof. Witold Mańczak, ubolewając nad
            zdaniem: „bileciki do kontroli, proszę”, co u nas jest normalne, ale gdyby
            Niemiec–konduktor powiedział tak do pasażerów odpowiednimi niemieckimi
            zdrobnieniami, to by (zauważa profesor) „został uznany za niespełna rozumu”.
            Niedościgłym wzorem jest język angielski, w którym zdrobnień i spieszczeń
            prawie nie ma i właściwie nie wiadomo, jak je wyrazić.
            • Gość: maria Re: zdrobnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 10:44
              przepraszam nie wszystko "się wkleiło"
              Inna forma dominacji

              Nie zapomnę kasjera, który przy zakupie kazał mi wybierać: „fakturka czy
              paragonik?” Bo zastanówmy się, co u licha wyrażają te zdrobnienia? Co ich
              nadawca chce nam przekazać? Bo nie chodzi o to, że on te fakturki, paragoniki,
              bileciki, stronki kocha, szanuje i ma do nich w najwyższym stopniu pozytywny i
              ciepły stosunek, którym chce się z nami podzielić. Tak przecież nie jest – i to
              się czuje. Oczywiście chodzi o coś przeciwnego i niemiłego. Zdrobnieniami
              mówimy do dzieci... i to raczej takich, które jeszcze prawidłowej mowy całkiem
              nie rozumieją. Tak też zwracamy się do domowych zwierząt... Dodając wykrzykniki
              w rodzaju: ciuciu, psipsi, kicikici.
              I to jest istota rzeczy! Zdrobnienia służą do obniżenia rangi rozmówcy! Ich
              rola jest niemal taka sama, jak marsowych przekleństw. Przekleństwa podwyższają
              rangę mówiącego, bo ładują go energią Marsa – zdrobnienia także podwyższają
              rangę mówiącego, ponieważ obniżają rangę jego rozmówcy. Sprowadzają go do
              poziomu dziecka lub kota. A także rozładowują go, odbierają mu jego marsową
              energię.
              • Gość: Cynamoon Re: zdrobnienia IP: *.it-net.pl 24.07.05, 13:25
                Ciekawe.
                Chetnie przeczytalabym caly artykul.
                Masz moze do niego link?

                Szczerze mowiac mnie od tych zdrobnien skora cierpnie...
                • Gość: maria Re: zdrobnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 17:05
                  link i pozdrowienia: www.gwiazdy.com.pl/50_04/25.html
                  • cynamoon6 Re: zdrobnienia 24.07.05, 17:11
                    Dzieki :-)
            • ampolion Re: zdrobnienia 24.07.05, 16:40
              Po angielsku (U.S.A.) zdrobnienia wyraża się poprez dodanie słowa "little" -
              jak w Little Big Man.
    • Gość: melisa Re: zdrobnienia IP: *.aster.pl 24.07.05, 21:50
      Słabo mi się robi od tych zdrobnień.Mięsko, bułeczka, masełko.....
      Prawdopodobnie Ci ludzie kochają to mięso, bułkę...
    • apolka Re: zdrobnienia 25.07.05, 09:12
      tak czułam, że ten temat znowu wróci ;)
      miałam nawet sama założyć podobny wątek, ale pomyślałam sobie: poczekam ... ;)
    • revecca Link 25.07.05, 10:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=20408184
    • karmilla Re: zdrobnienia 25.07.05, 11:34
      coż, ja chora jestem, jak ktoś zdrabvnia moje imię. Na inne zdrobnienia reaguję
      podobnie.
      Swojego czasu moja mama śmiała sie z pań co to w sklepie prosza o masełko,
      chlebek, bułeczki... Aż któregoś dnia będąc z mamą w sklepie słysze jak mama
      prosi o chlebek (dobrze, że nie chlebuś), więc jej przypomniałam, z czego się
      do niedawna śmiała, a mama na to: bo kiedyś to był chleb, a teraz to takie
      małe... Tak mi się to skojarzyło jak czytałam o fakturce i paragoniku - ja bym
      raczej zapytała: fakturę czy paragonik? (bo niektóre paragony są takeij
      wielkości że z trudem idzie odczytać co tam jest napisane)
    • Gość: Sylwia Re: zdrobnienia IP: *.bb.online.no 25.07.05, 12:05
      Mnie osobiście zdrobnienia nie przeszkadzają, sama często je stosuję... Mam
      wrażenie, że dialog prowadzony z ich użyciem jest cieplejszy, uprzejmy i
      sympatyczny... Ale to tylko moje zdanie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka