Dodaj do ulubionych

savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zna?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:20
Otóż dziś moja przyszła teściowa mnie zaskoczyła. Powiedziała, że
zaobserwowała w jak na jednym spotkaniu wszyscy brali chleb na talerz, kroili
na małe kawałeczki i jedli. Czy tak nakazuje etykieta? Pierwszy raz się z
czymś takim spotykam...
Obserwuj wątek
    • joanna-walencja Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 12:24
      mnie uczono, ze od chleba czy bulki odlamuje sie male kawalki na jeden kęs, a
      nie kroi na talerzu... to chyba jakas nowa, swiecka tradycja z tym krojeniem.
      • Gość: pietruszka Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:29
        dla mnie też dziwne :/ Niemniej dzięki za odzew :))
      • lala-laleczna Rzeczywiście, odrywanie po kawałku. Niezły dowcip 28.07.05, 12:31
        z tym krojeniem pieczywa na talerzu ;-D
        • Gość: pietruszka Re: Rzeczywiście, odrywanie po kawałku. Niezły do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:35
          W tym rzecz, że nie dowcip. Teściowa była w szoku, ale stwierdziła, że może nie
          nadąża z postępem i dostosowała się do grupy. Jak tylko wróciła, opowiedziała
          to, a ja... nie wiedziałam, co i jak, bo dla mnie też tylko łamanie jest znane.
    • brunosch Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 12:30
      kroili chyba dlatego, że chcieli być jeszcze bardziej eleganccy ;)
      Pieczywo powinno się łamać na małe kawałki (takie na jeden kęs), jak ktoś chce,
      posmarować masłem. Robienie sobie w trakcie przyjęcia kanapek nie jest dobrze
      widziane, no ale...
      • Gość: melmire Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr 28.07.05, 12:48
        Za to kanapki wg savoir vivru sie kroi :) Ale wiecie co wam powiem? Mam gdzies
        savoir vivre!
        • revecca Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 13:10
          Ale wg jakiego savoir vivre?
          Pytam poważnie, bo kiedyś sama zostałam o to zapytana i szukając po róznych
          tego typu poradnikach natrafiałam na taką samą opinię: absolutnie się nie
          traktuje nożem żadnych kanapek, sandwichów itp. przekąsek z pieczywa.
          • revecca Errata 28.07.05, 13:13
            Tosty są wyjątkiem.
          • joanna-walencja Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 13:14
            na pewno nie traktuje się nożem malutkich kanapeczek na przysłowiowy "jeden
            kęs" - można zaatakować nożem sandwich, ale - moim zdaniem to trochę zależy od
            miejsca. Kroilabym sandwicha w eleganckiej restauracji. Krojenie kanapki z
            zółtym serem i pomidorem, przygotowanej własnoręcznie przy stole na stołówce
            FWP uznałabym ze śmieszne... Na pewno nie można kroić nożem "gołego" pieczywa,
            a taką sytuację opisała autorka wątku.
      • joanna-walencja Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 12:52
        Robienie sobie w trakcie przyjęcia kanapek nie jest dobrze
        > widziane, no ale...

        to ja już wolę, jak ktoś tę nieszczęsną kanapkę je normalnie,jak człowiek,
        odgryzając po kawałku, byle tylko nie odkładał na talerz niedojedzonych
        resztek...




      • cinderella777 Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 13:14
        ...z tego co pamietam ( jeszcze ) z lekcji protokolu dyplomatycznego to robi
        sie dokladnie tak jak napisał brunosch.
        • joanna-walencja Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 13:17
          cinderella777 napisała: "...z tego co pamietam ( jeszcze ) z lekcji protokolu
          dyplomatycznego " - a mnie takich rzeczy uczono w domu...
          • cyfromaniak Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 28.07.05, 13:48
            joanna-walencja napisała:

            > cinderella777 napisała: "...z tego co pamietam ( jeszcze ) z lekcji protokolu
            > dyplomatycznego " - a mnie takich rzeczy uczono w domu...

            To tak jak mnie :)

            Niestety nie każdy ma taki dom gdzie podstawowa etykieta jest od zawsze a nie
            dopiero od czasu awansu społecznego :(

            "Szlachectwo(*) zawsze z człowieka wyjdzie.Wcześniej czy później" - jak mawiają
            przypowiastki ludowe.


            -----

            (*) czytaj: chamstwo .

            • Gość: sara jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.07.05, 15:44
              Kromki chleba podajemy w koszyczku lub - w czasie uroczystych przyjec - na
              talerzyku,osobno dla kazdego goscia. Podczas sniadania smarujemy je maslem,
              nakladamy plasterek szynki lub sera, kroimy na talerzyku i zjadamy za pomoca
              widelca i noza. W czasie obiadu i kolacji chleb jest dodatkiem do zup i
              przystawek. Chleba przelamujemy na dwie czesci lub odlamujemy mniejsze kesy,
              ewentualnie smarujemy maslem i podnosimy do ust. Ulamanych kesow nie kladziemy
              juz na talerzyku,jak rowniez nie maczamy w sosie. Uwagi te w rownym stopniu
              dotycza buleczek
              • thiessa Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. 28.07.05, 16:10
                Mysle, ze co niektorzy chca byc bardziej papiescy od papieza. Zaobserwowalam,
                ze panie i panowie w pewnym wieku wszytko traktuja nozem i widelcem badac w
                jakimkolwiek hotelu, pensjonacie a i za granica z daleka w stolowce mozna
                wypatrzec Polaka obserwujac sposob jedzenia.
                • Gość: pietruszka Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 16:17
                  No i wszystko jasne :))) Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
                • revecca Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. 28.07.05, 16:22
                  To po czym wypatrujesz Polaków? I konkretnie co jedzą niewłaściwie nożem i
                  widelcem?
                  I zaobserwowałaś może która nacja najwłaściwiej zachowuje się przy stole?
                  • buncek Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. 28.07.05, 18:35
                    Niewłaściwie jedzą desery,czyli ciasto.

                    Prostaki jedzą wszędzie - nawet ci mający się za lepszych od innych - malutką
                    co prawda ale jednak ciągle...ŁYCHĄ.

                    A przecież normalni ludzie jedzą KAŻDE ciasto WIDELCEM a właściwie miniaturką
                    WIDELCA - widelczykiem .

                    WIDELCEM (już nie miniaturką) powinno się jeść WSZYSTKO co jest w takim
                    stanie,że nie przecieknie między ząbkami widelca.

                    A u nas nadal panuje ŁYCHA :(

                    Wyjątkiem są LODY,które z natury rzeczy rozpuszczają się i jednak przeciekną
                    przez widelec :)
                    I kilka innych potraw,ale generalnie WIDELEC króluje.
                    • lahliq Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. 28.07.05, 18:41
                      Zdradź mi proszę biura podróźy z którymi jeździsz.
                      Może mam szczęście do normalnych wycieczek. Tzn. takich gdzie połowa wie jak
                      się zachować przy stole a połowa niekoniecznie. Niezależnie od nacji.
                      Ale szczerze mówiąc mam to gdzieś. Wiecznie niezadowolona mina tychże bardziej
                      mi psuje humor niż to w jaki sposób jedzą ciasto.
                      • salceson.brunszwicki Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. 29.07.05, 18:12
                        To jeszcze dzisiaj Polacy muszą jeździć z biurami podróży ??? =:O

                        Toż ja byłem pewien, że te nawyki stadnego wypoczynku rodem z komunistycznych
                        łagrów sowieckich to już tylko prehistoria.

                        Tak, tak musi wymrzeć w całości te pokolenie z postkomunistycznymi nawykami
                        żeby dopiero naród naprawdę stał się samodzielny :(

                        A tak to jeszcze królują te wspólne wycieczki, zorganizowane wczasy, sikanie na
                        komendę, posiłki o określonej porze, wieczorki zapoznawcze, składki na napiwki
                        dla kelnerów i temu podobne zboczenia grupowe.

                        • Gość: lahliq Re: jedzenie pieczywa wg..p.E. Pietkiewicza. IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.05, 09:42
                          salceson.brunszwicki napisał:

                          > To jeszcze dzisiaj Polacy muszą jeździć z biurami podróży ??? =:O

                          Kto napisał, że muszą??? Ale chyba część jeździ albo biura podróży to
                          fatamorgana???
                          A stołówkowe obserwacje jak powyżej to chyba najłatwiej zdobyć w miejscach
                          zbiorowego żywienia. Gdy się jeździ samemu to się raczej nie stołuje w takich
                          zbiorowiskach.
                          Tam gdzie ja jeżdżę sama rzadko można spotkać przy posiłku Polaków.
                          A ty należysz do tych co uznają tylko wyjazdy niezorganizowane? I dobrze ale
                          nie próbuj przekonać, że tylko tak jest najlepiej. Widocznie nigdy nie byłeś
                          albo źle trafiłeś skoro miałeś wszystko na komendę. Jedna i druga forma podróży
                          ma swoje zalety.
                    • Gość: kinio Re: Ta łycha to chyba u Ciebie IP: *.giftcollector.com 29.07.05, 09:38
                      na wiosce. Gdzieś się chował? W Zadupiu Wielkim?
                • Gość: t do thiessy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.07.05, 09:02
                  Kiedy jestem głodny , to jem i nie rozglądam się , aby wypatrzyć
                  kto je prawidłowo a kto nie .

                  ę , ą
                  • thiessa Re: do thiessy 31.07.05, 17:34
                    Otoz ja nie jezdze z biurami podrozy, ale na wlasna reke. Do tej pory wszedzie
                    gdzie bylam jakos z latwopscia rozpoznawalam jakiej kto jest narodowosci.
                    ociesza mnie jedkak fakt, ze najobrzydliwiej jadaja chinczycy. Taki bajzel jak
                    oni robia na stole to rzadko mozna spotkac w europie.
    • e_katt Krojenie chleba na kawałki?.. 28.07.05, 17:46
      Uhmm, dziwny zwyczaj (a może w pewnych kręgach to już 'obyczaj'?).
      Niemniej - chleba nie kroję na równej wielkości wielokąty przed jedzeniem,
      tylko w trakcie jedzenia, sukcesywnie, odrywam niewielkie kawałki.
      I tyle w tej kwestii.
    • Gość: BR Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 21:28
      Na początku mojej pracy zauważyłem, że mój szef, człowiek po 50-tce w czasie
      sniadania kroi kanapki przyniesione z domu na małe kostki, takie na jeden kęs.
      Sądziłem początkowo, że to jakaś wysoka kultura, ale po pewnym czasie okazało
      się, że on nie ma przednich zębów.
    • heidiklum Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 29.07.05, 09:38
      Wydaje mi sie, ze zasady savoir vivre'u z zasady powinny ulatwiac nam zycie.
      Wiele potraw rzeczywiscie wygodniej jest jesc nozem i widelcem - kiedy zamawiam
      sandwich w knajpce i dostaje pietrowe cudo, to nie chce wymazac sie i
      rozwierac, jak w czasie wizyty u ortodonty, tylko odkrajam po kawalku i zjadam
      ze smakiem. Poslugiwania sie nozem i widelcem nauczylysmy sie z siostra
      jeszcze "za malucha" i jest to dla mnie dzialanie naturalne. Choc zapewne sa
      osoby, ktore kroja nozem chleb chleb podany do zupy, bo uwazaja to wlasnie za
      bon ton. Trudno. Istnieja duzo gorsze objawy pojmowania kultury inaczej:)...

      Inna sprawa, ze czasem przyjemnie jesc rekami....taki powrot do natury.
      Dlatego "przepis" nakazujacy odrywanie od buleczek, czy chleba kawalkow palcami
      wlasnie, bardzo mi odpowiada.
      • Gość: szadoka Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn IP: 212.160.172.* 29.07.05, 12:33
        a ja lubie jesc palcami, nieodmiennie smiesza mnie ludzie , ktorzy kroja
        kurczaka w KFC , baaardzo eleganckie.
    • marghot jeżeli 29.07.05, 09:54
      jeżeli były to kanapki, to jak najbardziej jada się je za pomocą noża i
      widelca. Jeśłi jest to pieczywo "suche", to łamiemy w małe kęsy, można je
      posmarować masłem lub serkiem i zjadamy
    • natka404 Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 29.07.05, 12:57
      A u nas czesto je sie palcami. Humus na wspolnym talerzyku, thina i rozmaite
      salatki. Wszystko rozlozone na stole, do tego wszelkiego rodzaju pity(plaskie
      placki, nalesnikowate czy typu lapa i it.p bo jest tych pit wiele rodzajow).
      Pity sie odrywa i zajada z salatkami z wspolnego talerza. Tak samo w
      restauracjach arabskich i druzyjskich. Co kraj to obyczaj. Kiedys nabralam
      sobie humus na osobny talerz, wzielam do tego falafla i wszystko potraktowalam
      widelcem i nozem i....wiekszosc przestala jesc i mi sie przygladala. Czulam, ze
      popelnilam gafe.
      • jollka2 Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 29.07.05, 13:37
        Niby drób tez można brać w rękę wg przysłowia "kaczki i kury bierzemy w pazury"
        a jednak ludzie kroja nożem. Podczas wizyty w Niemczech nasi gospodarze kroili
        obłozony chleb na deseczkach.
        Zresztą to nie XVIII wiek, cieszmy się jedzeniem.
    • ela.tu-i-tam No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 15:11
      My niecywilizowani Francuzi jemy jak barbarzyncy, lamiemy chleb recami,
      kladziemy go na obrus, okruchow pelno wszedzie.

      Dzieki oszczednosciom na nozach do chleba, stac nas chodzic do dentysty,
      i zeby mamy w porzadku.
      • bagatella Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 15:47
        no i jeszcze tymi kawalkami bagietki czy chleba zbiera sie sos z talerza, co
        jak tu niektorzy napisali jest prawie ze rowne z 'barbarzynskim' zachowaniem i
        ktore swiadczy o bardzo zlym wychowaniu.
        sandwicha tez tu czy gdzie indziej w swiecie nie widzialam zeby ktos traktowal
        nozem i widelcem, nawet w koronkowych rekawiczkach, a zwyczaj krojenia kanapki
        tez niezle mnie ubawilo.
        no coz, francuzi, jak to napisala ela.tu-i-tam, to wyjatkowo niecywilizowany
        narod, sfolocz nie znajaca sie absolutnie na savoir-vivre, a fee, nie brac bron
        boze z nich przykladow tylko z ksiazki jakiejs tam pani z lat 50-tych.

        • joanna-walencja Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 16:26
          bagatella napisała:
          a fee, nie brac bron boze z nich przykladow tylko z ksiazki jakiejs tam pani z
          lat 50-tych.

          jeżeli pisząc o jakiejś tam Pani z lat 50-tych masz na myśli E.Pietkiewicza
          cytowanego powyżej, to informuję Cię że był to znany polski dyplomata,
          niekwestionowany autorytet w dziedzinie savoir-vivre, zmarły niedawno, pan a
          nie pani...

          I nie dziwię się, że nigdzie nie widziałaś sandwicha jedzonego nożem i
          widelcem, bo jak to się mówi" za wysokie progi na Twoje nogi".
          • bagatella Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 16:38
            dla mnie jedzenie sandwicha czy kanapki za pomoca noza i widelca, abstrachujac
            od powolywan sie na tego czy innego pseudo specjaliste, jest rowne z jedzeniem
            serow za pomoca noza i widelca, aberacja kompletna i przede wszystkim faut pas.
            tak moze i bylo przed 1-sza wojna swiatowa dla swoistego bon ton , i jeszcze,
            ale od dawna juuuz nie.
            • joanna-walencja Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 16:49
              bagatella napisała:

              > dla mnie jedzenie sandwicha czy kanapki za pomoca noza i widelca, abstrachujac
              >
              > od powolywan sie na tego czy innego pseudo specjaliste, jest rowne z
              jedzeniem
              > serow za pomoca noza i widelca, aberacja kompletna i przede wszystkim faut
              pas.
              > tak moze i bylo przed 1-sza wojna swiatowa dla swoistego bon ton , i jeszcze,
              > ale od dawna juuuz nie.

              Jeszcze raz powtórzę, że E. Pietkiewicz pseudospecjalistą nie jest. A mogę
              jeszcze zapytać jak Ty jesz sery???

              Poza tym taka etykieta jak zacytowana za między innymi E.Pietkiewiczem nadal
              obowiązuje w pewnych kręgach, czy Ci się to podoba czy nie... Zresztą napisałam
              już wyżej, że wszystko zależy od miejsca i otoczenia - tak, jedzenie nożem i
              widelcem kanapki własnoręcznie przygotowanej z produktów jakie są na półmiskach
              na zebraniu koła gospodyń wiejskich jest śmieszne. W eleganckiej restauracji,
              kiedy dostajesz na talerzu gotową potrawę już nie...
              • ela.tu-i-tam Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 16:55
                Najmilsze panie i panowie, nie wyobrazajcie sobie ze towarzystwo w eleganckich
                restauracjach konczylo specjalne szkoly dobrych manier.

                To personel eleganckich restauracji ma byc wykwalifikowany i po szkolach
                hotelarskich (ecoles hotelieres).
                • joanna-walencja Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 16:58
                  tym niemniej warto idac do eleganckiej restauracji wiedziec co nalezy robic z
                  nozem i widelcem...
                  • ela.tu-i-tam Re: No przeciez wiadomo jak 29.07.05, 17:06
                    Powiedzialabym, ze warto idac do eleganckiej restauracji wiedziec, jaka ich
                    specjalnosc, jakie dania i desery, czy sommelier jest znany i o czym z nim
                    zagadac.
                  • Gość: kij_w_mrowisko Re: Wielce wychowana Joanno_walencjo IP: *.red.fastwebserver.de 29.07.05, 17:26
                    Czytając Twoje posty odszoszę nieodparte wrażenie, że akurat Tobie ogłady
                    towarzyskiej a przede wszystkim tego co zwie się kindersztubą brakuje i to w
                    stopniu znacznym. Przede wszystkim dobrze wychowany człowiek nie wypomina
                    nikomu z taką wyższością i nie znoszącym sprzeciwu pseudoautorytetem braku
                    manier. A kimże Ty jesteś? Dla mnie i znakomitej części forumowiczów - nikim.
                    Już widzę Twoją kolejną pełną "wyższości" i chamstwa odpowiedź. Ale nie trudź
                    się. Ja do czytania Twoich jadowitości powracać nie mam zamiaru. A na dokładkę
                    taka dykteryjka: w ZOO przy klatce z małpami stały dwie osoby, które opluł
                    jakiś nie wychowany szympans. Jedna z tych osób wyjęła chusteczkę, wytarła się
                    i z uśmiechem poszła dalej. Druga zaczęła pluć na małpę i się odgrażać. I to
                    już naprawdę koniec. Jak masz ochotę to popluj sobie.
              • Gość: bagatella Re: No przeciez wiadomo jak IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.07.05, 17:33
                ojj joanno walencjo, nie masz racji i sie nie upieraj, zycze ci jakiegos super
                bankietu gdzie beda podane miedzy innymi kanapki a ty nie bedziesz mogla ich
                jesc z braku nozyka i widelca i bedziesz sie o nie dopominala, wyjdziesz na
                zwykla prostaczke
    • nobullshit Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 29.07.05, 17:36
      Bardzo interesujący i pouczający wątek (pomijając wtręty o polskich turystach i
      zaglądanie sobie nawzajem w drzewo genalogiczne).

      W charakterze ciekawostki dodam, że w belgijskich pubach typową zakąską do piwa
      jest wieeeelka kromka żytniego chleba posmarowana białym serkiem podana na
      drewnianej desce. Dodatki - całe rzodkiewki i dymka lub cebula, podawane są
      obok. Każdy sobie "plasterkuje" rzodkiewkę lub cebulę, układa na chlebie,
      odkrawa kawałek nożem i podnosi do ust na widelcu. A pub elegancką restauracją
      nie jest. Co kraj, to obyczaj, że powiem odkrywczo :)
      • salceson.brunszwicki Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn 30.07.05, 08:50
        I takie odpowiedzi byłyby jak najbardziej pożądane :)

        Francuzi na ten przykład te swoje słynne bagietki maczają (odłamane sporej
        wielkości kawałki) w miseczce (nie filiżanka ani postkomunistyczna -
        szklanka !) z kawą i ciamkają je tak namoczone.

        Tak się jada to pieczywo we Francji.

        Nie do kanapek !
        Do robienia kanapek są podobne bagietki ale dużo szersze a krótsze.

    • ba_nita Re:Rosjanie zaś... 30.07.05, 09:29
      ...zajadają pieczywo do drugiego dania, skrojone w kromki lub w przypadku
      bagietki czy pity odrywane. Nawet jeśli to zestaw składający się z ziemniaków z
      wody, jakiegoś mięsa i surówek. A ile nacji do hamburgera zamawia frytki?
    • Gość: dziunia Re: savoir vivre a jedzenie pieczywa - kto się zn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 08:04
      Proponuję Ci pójść do KSIĘGARNI (tej z książkami - a nie tej z dowcipu o
      alkoholiźmie) i spytać o książkę n/t "savoir vivre" przy stole .
      Widziałam takie książki w dużych księgarnich. A sama mam jedną w domu , choć
      rodzina się ogładą przy stole nie przejmuje.
      Życzę udanych kontaktów z teściową !!!! Teściowe to skarb narodowy!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka