Dodaj do ulubionych

Krym od kuchni?

11.08.05, 10:42
Witam!wybieram sie na Krym i w związku z tym mam pytanie o wschodnie
kulinaria.Jakie krymskie specjały warto zajadać,czy możecie polecić jakieś
potrawy(coby nie popełniać błędów przy składaniu zamówienia:)pozdrawiam
serdecznie!
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Krym od kuchni? 11.08.05, 10:45
      Szukaj specjalności kuchni gruzińskiej.
      • scoutek Re: Krym od kuchni? 11.08.05, 11:01
        zaraz, czemu akurat specjalnosci kuchni gruzinskiej, he?
        przeciez to Ukraina a ludnosc to: 65% Rosjanie, 20% Ukraincy i ok. 10%
        Tatarzy....
        chyba, ze sie myle?
        • Gość: ukrainka Re: Krym od kuchni? IP: *.openwave.com / *.openwave.com 11.08.05, 14:44
          Na półwysep Krymski swego czasu przesiedlano miedzy inymi Gruzinów. Jest ich
          tam zatrzęsienie a ich kuchnia to przepisy okryte nimbem tajemnicy.
    • tringa Re: Krym od kuchni? 11.08.05, 14:18
      Kuchnia gruzińska-na pewno?Przeciez to Ukraina,a ja właśnie słabo zna ukraińska
      kuchnię-chociaż ponoc jest bardzo ciekawa (tylko niestety mi mało znana,czas ja
      poznać:)
      • Gość: ewciak Re: Krym od kuchni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 17:23
        nie nastawiaj się na jakieś rewelacyjne przeżycia kulinarne. Ja byłam na Krymie
        2 lata temu jak się okazało dodatkowym problemem było to, że nie jadam mięsa.
        Nie będę ukrywać - trochę schudłam (z resztą miesożercy również). Najlepsze
        jedzenie można było kupić od "babuszek" w trakcie podróży pociągiem (jechaliśmy
        ze Lwowa do Symferopola) sprzedawały różne pyszne rzeczy na peronie w czasie
        postoju pociągu - takich pierogów delikatnych i pysznych to chyba nigdzie nie
        jadłam). A na Krymie jest bardzo rosyjski. Wszyscy mówią po rosyjsku,
        Ukraińskiego raczej nie usłyszysz. Ja ciągle jadłam czebureki z serem - duże
        pierogi smażone na tłuszczu. W sumie bardzo smaczne tylko po 2 tygodniach
        miałam ich serdecznie dosyć. W ogóle z obsługą w restauracjach było dosyć
        kiepsko - notorycznie podawali zimne potrawy i ciepłe napoje. Na uwagę, że piwo
        jest ciepłe kelner wrzucił do niego kostki lodu :-). Trzeba mnieć odpowiednie
        podejście do sprawy i południowy luz. Chyba najsmaczniejsze rzeczy są
        sprzedawana na ulicznych straganach. No i to było 2 lata temu. Może teraz się
        poprawiło. Pozdrawiam.
    • Gość: Mingaile Gabriele Re: Krym od kuchni? IP: *.toya.net.pl 11.08.05, 20:49
      ja byłam na Krymie trzy lata temu i jadłam: wspomniane już placki smażone na
      głęgokim tłuszczu /są również w wersji z mięsem, z serem - na słodko lub nie
      oraz z jajkiem sadzonym!/, ryby w różnorakich knajpkach i restauracjach /ale
      nad polskim morzem lepsze/, na straganach można było kupić przepyszne warzywa w
      mocno doprawionych oliwach, z różnorakimi nadzieniami, wino domowej roboty
      (sprzedawane z wielikich termosów - zimne!*jako jedyne napoje, bo na Krymie,
      przynajmniej wtedy, kiedy ja byłam, coś takiego jak napój/piwo z lodówki - nie
      istniało!!!), orzechy w słoikach większych i mniejszych zalane miodem, owoce -
      głównie arbuzy w hurtowych ilościach i winne grona ;)
      także sprzedawana wszędzie i w hurtowych ilościach /na wagę/ suszone krewetki
      oraz strraaaasznie słone rybki a po plaży chodził chłopak i sprzedawał coś
      jakby słodki krem toffi (ale taki jak ze zmaltretowanego mleka skondensowanego -
      gęsty bardzo) w cieniutkich rożkach lodowych....

      a te babinki, co po drodze ze Lwowa na Symferopol stoją na stacjach i sprzedają
      jedzenie, to święta prawda, a pierożki mają najlepsze na świecie - tez prawda i
      inne wyroby niezwykle smakowite /pamiętam, że nawet obiad typu
      ziemniaki+mięsko+surówka można było kupic, a do tego z litr śliwek czy innych
      jagód oraz jabłek/.

      generalnie - radze chodzic i szukać, bo takie przeciętne, tamtejsze restauracje
      rzeczywiście pozstawiają mniej lub wiecej do życzenia. i
      oryginalnie/regionalnie jakoś w nich specjalnie nie jest :)

      pozdrawiam i życzę miłego i smacznego pobytu
      ;)
    • Gość: dobrota6 Re: Krym od kuchni? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 22:04
      Byłam na Krymie na początku czerwca, więc ma w miarę świeże informacje:
      zaopatrzenie w sklepie w miejscowości, w której byliśmy kojarzyło nam się z
      Bieszczadami sprzed lat - tyle, że my byliśmy przed właściwiym sezonem i
      siedzieliśmy w jednym miejscu, bo byliśmy na tygodniowym kursie.
      jedliśmy czeburiaki, ale też trochę innych smacznych i mniej smacznych rzeczy.
      faktycznie, nie nastawiaj się tam na jedzenie ryb, bo jest ich mało i są
      relatywnie drogie. byliśmy zachwyceni:
      - tym, że nie ma tam plastikowych talerzy i w najmniejszej kanjpie jesz na
      normalnych talerzach,
      - tym, co można kupić na targach - masa świeżych ziół,super przetwory, mnóstwo
      marynat i kiszonek z warzyw, pyszne gigantyczne sezamki z miodem wielkośc dużej
      tabliczki czekolady;
      - tym, że w kanjpkach nie stosują jeszcze gotowych półproduktów i frytki cały
      czas robi się z ziemniaków;
      - PIWEM! ukraińskie piwo jest super - duży wybór gatunków, robią super piwa
      pszeniczne - jakośc na poziomie wysokiej klasy niemieckich, a ceny około 2 zł -
      mój Mąż czuł się tam jak w piwnym raju. zdecydowanie występuje piwo z lodówki!!!

      • Gość: Mingaile Gabriele Re: Krym od kuchni? IP: *.toya.net.pl 12.08.05, 10:40
        bardzo się cieszę, że pojecie zimnego "czegokolwiekdopicia" już na Krymie
        istnieje - ale, jak babcie kocham - trzy lata temu proszenie o zimne wywoływało
        co najmniej zdziwienie w oczach i na twarzy sprzedawcy :)
    • tringa Re: Krym od kuchni? 12.08.05, 16:31
      Bardzo dziękuję za pomoc w zawiłym świecie krymskich kulinarii:)Super,wiem juz
      czego się spodziewać i czego szukać.Będę szukac tych babuszek-za nic sobie
      teraz nie odmówię tych boskich pierożków:)Czy wiecie może cos na temat
      krymskich win?-czy są godne uwagi?
      • aga857 Re: Krym od kuchni? 12.08.05, 20:47
        Krymskie wina to poezja :). Polecam wino pod nazwą Siódme niebo z winiarni w
        Masandrze ;). Kupisz duzo dobrych i tanich win butelkowych. A jak chcesz mieć
        wersję jeszcze tańszą i "doraźną", to polecam na targ wybrac się z plastikową
        butelką. Liczni domowi wytwórcy dają spore ilości do degustacji "podróbek" win
        markowych- smakują wysmienicie. My bylismy stałymi bywalcami targu w Sudaku.
        W Sudaku obok targu z warzywami, owocami, winami znajduje się targ z tortami i
        wszelakimi ciastami- rzecz prawie niespotykana, a niezmiernie barwna.
    • korred Re: Krym od kuchni? 13.08.05, 12:29
      Nie no nie piszcie, że na Krymie tylko czeburiaki i pieriożki są dobre, a co z
      borszczem/barszczem, solianką, rewelecyjnym chłodnikiem na zakwasie buraczanym,
      żarkoje, kurniku, czy pielmieni?? do tego akcent tatarski: płow, czy kebaby.
      kuchnia na krymie uboga nie jest trzeba tylko znaleśc dobrą restaurację, np.
      polecam Traktiry w Sewastopolu, czy tatarskie restauracje w Bakczysaraju.
      A z akcentu straganowego polecam rewelacyjne kiszonki a zwłaszcza marcheweczkę
      na ostro:))
      co do lodówek to uważam że w tej kwestii to obecnie my jesteśmy w tyle, jakoś
      nie widziałem by u nas w sklepach były napoje z zamrażalnika!! w takie upały
      woda z lodem w środku butelki jak znalazł, ew. napoje w konsystencji
      przypominające sorbet:))
      Co do win to dorzucę "Monastyrską izbę"
      a z piw poza slawutyczem, - czernigirskie, czy obolon.
      pozdR i miłego wyjazdu na Krym:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka