Dodaj do ulubionych

Wszędobylska chemia

23.08.05, 16:32
Zainspirowany swego czasu wątkiem o kiszeniu ogórów i zależności pomiędzy
użytą solą a efektem końcowym kiszenia rzuciłem okiem na skład chemiczy soli.
Ku mojemu przerażeniu oprócz spodziewanego NaCl zobaczyłem jeszcze "substancja
antyzbrylająca E 536", zaciekawiony cóż się kryje pod owym magicznym symbolem
"E 536" dowiedziałem się że owym niezbędnym suplementem poczciwej soli
kuchennej jest ni mniej ni więcej tylko Żelazocyjanek potasu K4[Fe(CN)6].
Włos mi się na głowie zjerzył ! Od tego momentu ZAWSZE uważnie wczytuję się w
skład chemiczny !

Co wy na ten temat myślicie ?!
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 16:38
      Faktycznie "antyzbrylajaca" brzmi lepiej, ale w wersji dokladnej... Az
      zajrzalam do mojej morskiej... Tylko sol / choc jak pomysle o tym, co moze byc
      w morzu... /. No i sie czesto zbryla... Moze to i lepiej...
    • wedrowiec2 Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 16:43
      yamaneko napisał:

      > > kuchennej jest ni mniej ni więcej tylko Żelazocyjanek potasu K4[Fe(CN)6].
      > Włos mi się na głowie zjerzył ! Od tego momentu ZAWSZE uważnie wczytuję się w
      > skład chemiczny !
      >
      > Co wy na ten temat myślicie ?!



      W czym Ci przeszkadza żelazocyjanek potasu? Mało jest substancji tak trwałych i
      nietoksycznych jak on;)
      • yamaneko Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 16:51
        Faktycznie masz rację - wcale nie twierdzę że jest on toksyczny :-) Chodzi mi
        jednak (jak to w tytule podałem) o wszędobylskość chemii na naszych stołach !
        Osobiście nie uważam, że taki suplement jest potrzebny. A jeśli już tak jest,
        powinno być to WYRAŹNIE zaznaczone, a nie uktyte pod enigmatycznym E-cośtam !
        Pozdrawiam
        Yamaneko
        • wedrowiec2 Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 16:55
          Niektóre E-cośtam mają tak długie nazwy, że opakowanie nie pomieściłoby ich;)
          • evamarija Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 16:58
            No wlasnie... Czy znacie jakas madra strone opisujaca e-costam? Zeby sie
            dowiedziec na ktore e-cośtam uwazac, a ktore to kwasek cytrynowy.
            • yamaneko Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 17:04
              No właśnie - jakoś ciężko znaleźć kompletny spis owych E !
              A moim skromnym zdaniem powinno to być dostępne DLA KAŻDEGO !!!!
            • wedrowiec2 Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 17:05
              Proszę bardzo:
              tutaj ww20.mediarun.pl/story.php?story=35
              i tutaj
              pl.wikipedia.org/wiki/Kody_E
              • ba_nita Re:No właśnie, jak sie chce to się znajdzie. 23.08.05, 17:25
                Tutaj też:
                liceum.hm.pl/konserwenty/konserwanty.htm
                Jak widać wcale to trudne i niedostępne nie jest. W każdym razie nie ma nic
                wspólnego z teorią spisku producentów żywności. I jeszcze nasuwa mi się jedna
                myśl. Proponuję sprawdzić sobie ile owych "E" znajduje się w suplementach
                żywnościowych używanych powszechnie w "dietach" różnistych.
    • ba_nita Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 17:21
      A sól to nie chemia? Co nie jest chemią w kuchni? Bo ja nie wiem. A dlatego
      używa się symboli E i innych aby ujednolicić system i żeby w Holandii wiedziano
      co w Polsce dodano do rafinowanego oleju rzepakowego na przykład.
      • Gość: dewa Re: Wszędobylska chemia IP: *.pronet.lublin.pl 23.08.05, 19:05
        Ameryki nie odkryłeś(-aś)pisząc że sól to chemia , nawet Twoje DNA to też czysta
        chemia, chodzi jednak o to by żywność nie była "wzbogacana" związkami
        chemicznymi sztucznie aplikowanymi do wszystkich możliwych produktów.Przcież
        kiedyś chleb był bez ulepszaczy,sól jak się zbryliła, to tłukło się ją młotkiem,
        mleko się następnego dnia zsiadało,śmietana nie była od razu dziwnie gęsta,w
        maśle nie było sztucznych barwników, nazwę wędliny można było podać po jej
        smaku, oj długo można tak wymieniać, masowych zatruć z tego powodu nie
        odnotowywano i ja właśnie naprawdę do takiej żywności tęsknię
    • Gość: dewa Re: Do dewy: IP: *.pronet.lublin.pl 23.08.05, 19:49
      rzeczywiście wzięcie za przykład soli nie jest najlepszym pomysłem, szczególnie
      że nie jesteś pierwszym który przypomina, że sól to chemia, no może nie wszyscy
      to robią z ironią czy przekąsem
      np
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=26463369&a=26466330
    • yamaneko Dzięki za opinie :-D 23.08.05, 21:32
      Zdaję sobie sprawę, że w przemysłowej produkcji żywności czasami pewne chemiczne
      sztuczności są konieczne, bo choćby wymuszają ich stosowanie takie a nie inne
      wymogi, jednakże stosowanie niektórych z nich uważam za nieporozumienie i
      niepotrzebną chemizację :-)

      Pozdrówki dla forumowiczów :-)
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Chemia wszędzie? 23.08.05, 22:11
        zgodzę się,że współcześni producenci w pogoni za zyskiem i wygodą walą chemię na
        każdym kroku i to bez żadnych często poważnych przyczyn. kiedyś podczas urlopu
        siedzieliśmy przed wiejskim sklepem popijając jakiś kolorowy napój nazwy
        niestety nie pamiętam, ale do końca życia zapamiętam absurdalny skład tego
        napoju. poza wodą i cukrem oraz długą listą E- nie było w tym napoju nic
        naturalnego. na końcu składu zaś producent umieścił tłustym drukiem uwagę:
        poswtający osad spowodowany jest dodatkiem soków naturalnych, ktorych niestety w
        składzie wypisanym powyżej nie było. czytaliśmy po kolei napisy na etykiecie ale
        nigdzie nie znaleźliśmy nic na temat soku poza oczywiście uwagą o tym osadzie.
        w tych czasach w jakich przyszło nam, żyć jeżeli chcemy jeść żywność bez chemii
        to niestety musimy ją sami wyprodukować od podstaw. innego wyjścia niestety nie
        ma.no może jeszcze namiastką tego jest ta żywność pseudo ekologiczna.
        nikt przecież nie zagwarantuje klientowi kupującemu w sklepie z żywnością eko,że
        jabłka nie rosły przy ruchliwej szosie, albo, że krowa nie pasła się w
        przydrożnym rowie jak to często u nas bywa. no ale przecież ci producenci nie
        używają nawozów sztucznych wobec tego żywność jest eko. pozdrawiam
    • Gość: Agnieszka Re: Wszędobylska chemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 22:49
      Dodatkowo dochodzi jeszcze wszędobylski cukier. Czasami aż trudno znaleźć
      produkt bez cukru i o ile jeszcze np w soku czy ogorkach konserwowych cukier
      jest możliwy do zaakeceptowania to proszę mi wytłumaczyć co robi cukier w mięsie
      mielonym, koncentracie pomidorowym, jogurcie naturalnym. Ja naprawdę potrzebuję
      bez cukru:(
      A co do chemii to niedawno widziałam mąkę, która miała napisane w składzie -
      mąka - minimum 70% - bałam sie czytać o pozostałych 30%
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Wszędobylska chemia 23.08.05, 22:56
        cukier w mięsie dodawany jest dla koloru ale i dla ukrycia innych nieporządanych
        smaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka