allexamina Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 19.09.05, 20:04 Dzieki wszystkim za odpowiedzi - nauczylam sie troche - i prosze o wiecej. Roseanne - dzieki za wspomnienie o amerykanskich diners! Kiedy przyjechalam do USA (20 lat temu) funkcjonowaly one jako kawiarnie, cukiernie, jadlodajnie, swietlice spoleczne. Dzis sa juz troche na wymarciu (Starbucks i inne kawiarnie je zastepuja). Istota dineru byli zawsze jej codzienni bywalcy. To tam dyskutowalo sie o polityce, rodzinie, lokalnych sprawach. To tam lokalni politycy zaczynali swoje kariery, spotykalo sie dziewczyny na randki, ubijalo sie interesu, ustanawialo sie osobnosc lub integracje rasowa/kulturowa, itp. okolicy. Podobno zaczely sie one w XIX wieku w wagonach kolejowych (takich, ktore sie wysluzyly na kolei i teraz ktos je kupil i zaciagnal w okolice jakiejs fabryki, na stale obudowal, i zaczal podawach lunch, ludzie jednymi drzwiami wchodzili i drugimi wychodzili). Sama nazwa pochodzi od "dining car" (wagon restauracyjny). Co do kawy amerykanskiej - jest niewatpliwie duzo slabsza. Jest jak i w Polsce lepsza i gorsza, ale trzeba pamietac ze funkcjonuje ona jak herbata w Polsce, dla ugaszenia pragnienia, popicia jedzenia itp. Dlatego musi byc slabsza. Moj maz wypija takiej codziennie 3-5 duzych kubkow, i nie jest wyjatkiem. 20 lat temu Amerykanie potrzasali z niedowierzaniem glowami na wiesc, ze w Europie istnieja kawiarnie, no bo trzeba byc wariatem zeby wydac kilka dolarow za filizaneczke kawy (wtedy kawe w restauracjach podawano gratis lub co najwyzej za 20 centow ile sie jej chcialo). Dzis kawa w Starbucks kosztuje $3.50. Nota bene widzialam juz drive-thru Starbucks! Czasy sie zmieniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne IP: 207.148.162.* 20.09.05, 21:12 Gdzie ty mieszkasz? Ja w Calgary i duza (large or grande) kosztuje niecale 2 Can$. Tzw. 'Drive-thru' to istnieja juz od wielu lat. Poza tym nie zgadzam sie ze kawa tzw. 'amerykanska' (o ile cos takiego istnieje) jest d. slabsza od powiedzmy polskiej. Kawa w Starbucks czy Second Cup jest stosunkowo mocna, duzo tez zalezy czasami od miejsca. Nawiasem mowiac jak bylem w Polsce kilka lat temu (w Krakowie) to dobrej kawy ze swieca mozna bylo szukac. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 21.09.05, 20:38 Miszkam w Chicago. Bylam wlasnie w Seattle i tam kawa w Starbucks jest drozsza niz w Chicago. U nas kawowe 'drive-thru' pojawily sie pojawily sie niedawno. Ku mojemu ogromnwmu zdziwieniu. Starbucks nie sprzedaje typowej kawy amerykanskiej. "Caffe americano" (espresso rozmieszane z woda) jest najblizszym produktem zblizonym do typowej amerykanskiej kawy. Amerykanska kawe robi sie w nastepujacy sposob: plaska lyzka stolowa kawy na 2 szklanki zimnej wody w perkolatorze. Nastawic. Zdjac z ognia jak woda przeleje sie przez zmielone ziarna kawy. W gorszym przypadku mozna robic taka kawe w 'kapiacej' kawiarce. Wychodzi kolorem przypominajaca b. ciemna herbate, mozna dodac kapke mleka lub smietany (lub pol na pol) i cukier. Ta kawa z perkolatora nie byla niesmaczna w latach 80-tych, moze dlatego ze jak wyjechalam z Polski to w sprzedazy byla wylacznie robusta, a w USA byl wtedy zakaz importu robusty. Uwaga: wbrew temu ze jest nazywana slaba zawiera duzo wiecej kofeiny niz espresso. W Krakowie zawsze odwiedzam "Pozegnanie z Afryka" - maja calkiem niezla kawe. Choc czasem moglaby byc swiezsza. Przed wojna (swiatowa) na rynku byla palarnia kawy, wuj czesto mi opowiadal, ze mieli najlepsza kawe na swiecie. Moze palarnie wroca do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 29.09.05, 10:50 mi w krakowie kawa smakuje, ale faktem jest, ze smak kawy rozni sie nawet w europie od kraju do kraju: np. kawa polska i holenderska sa do siebie smakowo zblizone, berdziej gorzkie i generalnie mocniej dozowane. w niemczech kawa jest delikatniejsza w smaku i pita przede wszystkim z mlekiem lub przyrzadzana slabiej. Odpowiedz Link Zgłoś
fri_ex Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 06.10.05, 09:01 >Ewa napisala >Od kilkunastu lat popularne >sie stalo picie czerwonego wina do bardziej uroczystych posilkow lub po prostu >podczas spotkan z przyjaciolmi. ten zwyczaj istnieje od wiekow a narodowym stal sie kilkadziesiat lat temu, wino pija sie nie tylko do uroczystych posilkow tylko na codzien do obiadu, do uroczytego obiadu pija sie wino z gornej polki a na przyjeciach raczej snaps ale nie gammeldansk, ten pija sie raczej do kawy "albo na chore serce jako kropelki Waleriana" >Jakze moglam o niej zapomniec! :) >Dunczycy pija ja litrami w ciagu dnia, dumnie nazywajac te brazowa wode kawa ;) to zalezy kto ja robi, bywa czesto bardzo mocna i aromatyczna w zaleznosci od gatunku, zreszta taka kawe pija juz prawie cala Europa, przynajmniej Ewa 16.09.05, 18:11 + odpowiedz >Dunczycy tez robia w ekspresie przelewowym. Tyle, ze potem szybciutko >przelewaja do duzych termosow, wiec przynajmniej nieco aromatu sie >zachowuje /nie smaku, bo tego tam i tak nigdy nie bylo ;)/ robia tak prawie wszedzie, Dunczycy tego nie wymyslili a te duze "ekspresy kawowe" sa najczesciej produkcji wloskiej, gdzie na stolowkach firmowych tez taka kawe sie pija a nie espresso wiec bez przesady, obawiam sie, iz masz klopoty ze smakiem i powonieniem >A skoro juz o ilosciach podawanego jedzenia: Dunczycy /przynajmniej ci, >ktorych >znam, bo nie moge przeciez uogolniac na cala nacje ;)/, tu masz sporo racji tylko nie zle pojmowanej - jedzenia nie skapia :)...... .....ani tym bardziej sobie, - szczegolnie jesli dostaja je darmo, o w tym sa mistrzami, obrzeraja sie jak mopsy a wiec - w Danii jada sie sniadania lekkie, pyszne buleczki, maslo, zolty serek chetnie bardzo ostry, marmolada, kawa okolo godz. 9-9.30 lunch okolo 12-13, cos cieplego, salatki w zaleznosci od inwencji kucharki okolo 14.30 - 15, kawa i ewentualnie jakies ciateczka godz. 18 obiad, dania cieple, wino, piwo, snaps okolo 20 ciasteczka, kawa poledwica wolowa jest "rarytasem takze i w Danii" szczegolnie ze wzgledu na cene ale takze poledwiczki owcze najczesciej i najchetniej jedzonym daniem jest boef wolowy, ktory powinien wazyc najchetniej 150-200 gram uwielbiaja frikadelle z salatka kartoflana na zimno lub z czerwona kapusta na slodko i cieplo, jak tez roznego rodzaju sledzie na slodko dunskie smørrebrødy /pietrowe kanapki/ sa wspaniale, to juz nie tyle kanapka co "dzielo sztuki" l Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne -fri_ex IP: *.ds1-roen.adsl.cybercity.dk 09.10.05, 14:10 Piszesz m. in. : ''Ewa 16.09.05, 18:11 + odpowiedz >Dunczycy tez robia w ekspresie przelewowym. Tyle, ze potem szybciutko >przelewaja do duzych termosow, wiec przynajmniej nieco aromatu sie >zachowuje /nie smaku, bo tego tam i tak nigdy nie bylo ;)/ robia tak prawie wszedzie, Dunczycy tego nie wymyslili a te duze "ekspresy kawowe" sa najczesciej produkcji wloskiej, gdzie na stolowkach firmowych tez taka kawe sie pija a nie espresso wiec bez przesady, obawiam sie, iz masz klopoty ze smakiem i powonieniem'' Milo,ze przylaczyles sie do tego watku. Szkoda tylko, ze miejscami robisz to w nieco niesympatyczny sposob. Przypominam, ze tematem watku jest: ''Zagraniczne zwyczaje kulinarne'', a nie ''Wklad dunskiej mysli technicznej w rozwoj urzadzen do parzenia kawy'' /to odnosnie twego komentarza, ze Dunczycy nie wymyslili ekspresu przelewowego - ja na Bog nigdzie tego nie pisze, informuje jedynie, ze korzystaja z nich!!/ Nie pisze tez o duzych ''ekspresach kawowych'', jedynie o duzych termosach, do ktorych przelewana jest juz zaparzona kawa. Roznica spora, prawda? I twoja kolejna perelka: ''obawiam sie, iz masz klopoty ze smakiem i powonieniem''. Za troske dziekuje, nie narzekam na te funkcje witalne ;) Lepiej skieruj swoje obawy na swa wlasna osobe - uwazniejsze czytanie ulatwia konstruktywna wymiane zdan. A juz zlosliwosci ad personam z cala pewnoscia atmosfery tej wymiany nie poprawia. Ze nie wnosza nic do tematu watku to chyba nie musze wspominac, bo to dosc oczywiste ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 07.10.05, 00:37 Kawiarnie to coś normalnego w Nowym Jorku. Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 12.10.05, 18:23 A pamietasz je 20 lat temu? Ja pamietam jedna w Soho bodajze, gdzie nas koledzy zaciagneli po otwarciu galerii. To byl raczej cos w rodzaju baru tapas nie kawiarni.. Byly albo takie jak bistra w Europie. Albo serwowaly glownie alkohol, muzyke, komedie, albo poezje, itp. (kawa byla nie do picia), albo byly jak cukiernie gdzie dobrej kawy nie mozna bylo uswiadczyc (za to shakes i lody byly niesamowite). Te bardziej masowe 'kawiarnie-cukiernie' zwykle byly obok lub wewnatrz drogerii/apteki. Kawa byla, i wciaz jest, traktowana w USA jako napoj sniadaniowy. Takie typowe kawiarnie europejskie (ktore podaja GLOWNIE kawe i to nie taka dolewana) pojawily sie w USA dopiero w latach 90-tych i teraz jest ich zatrzesienie wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolcia poludniowa hiszpania. IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 26.09.05, 19:01 w andaluzji sniadanko jadaja malutkie: grzanka z maslem lub z przetartym (zmiksowanym) pomidorem + oliwa z oliwek + sol (ja tego osobiscie nie lubie) luz z dzemem + kawa lub cola cao + swiezy sok pomaranczowy (slodzony). obiad w okolicach godz 14:00, ryz, ryz, ryz z czym tylko sie da (kurczak, owoce morza, ryby...), soczewica, fasola, ryby. obiad jest stosunkowo obfity. acha, duzo jedza bagietek, praktycznie do wszystkiego (z ryzem, z frytkami tak! tak!). godz 17 - 18 podwieczorek: cos slodkiego, herbatniki, babeczki, jogurt. kolacja pozno 21-22 (ja nie jadam, bo to przeciez tuczy strasznie!), to taki drugi obiad. ogolnie to nie lubie hiszpanskiej kuchni, nie stosuja przypraw, przez co ich potrawy sa mdle, nijakie. ja tam gotuje "po polsku". ¡viva polonia! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: UK sniadanie - FULL ENGLISH 29.09.05, 14:38 Nie znam wielu osob ktore by sobie fundowalo full English breakfast kazdego ranka oraz nie pamietam kiedy bralam udzial w tymze ostatni raz ale warto wspmomniec bo to superna tradycja (przepis na 1 osobe) 1 kielbaska (nie wedzona, surowa) 2 kawalki bekonu black pudding (odpowiednik kaszanki) 1 jajko pieczarki pomidor fasolka w sosie pomidorowym chleb (bialy tostowy) Smazymy wszystko (z wyjatkiem fasolki), serwowane z brazowym sosem, kawa herbata itp. Yum, yum.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek NYC -dopisek IP: *.c3-0.nyw-ubr3.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 08.10.05, 04:03 chyba jeszcze nikt z USA/NY nie napisal o lunchowniach na kolkach, czasem serwuja tylko hot dogi, knishes ( takie pierogi z ziemniakami ) kielbache z cebula i papryka (sausage and peppers), czasem szaszlyki na patyku - baranie, wieprzowe, kurze podane z kawalkiem bulki, rozne suwlaki czy gyrosy zawiniete w pite z salata, pomidorem cebula i obowiazkowo hot sosem. sa tez cale autobusy/ ciezarowki z podnoszonymi bokami sprzedajace gtowe kanapki, chili, grill cheese, muffins ,danish - nasze drozdzowki, banany na sztuki, pomarancze, jablka, duzy wybor soda ( cola etc) sokow i iced teas ( nestele, snapple etc) oczywiscie doughnuts najrozniejsze. takie przybytki stoja czesto przed szpitalami, biurami administracji miejskiej ale tez sa na Wall street. inne na 2 kolach sprzedaja prazone orzeszki . knajpy na kolkach sa tanie, bardzo szybkie, dania pakowane sa na wynos zpelnym oporzadzeniem - plastikowe sztucce,serwetka,sol/pieprz, wykalaczka,ketchup, dressing do salaty cukier/slodzik do kawy etc wszedzie tez mozna dostac wode w butelkach w wielu roznych rozmiarach, od Poland Spring do Evian przez Pellegrino. wspaniale sa tzw hot and cold salad bars- w Pl istnieje cos podobnego pod ta sama nazwa ale naprawde nie ma porownania z tutejszymi, monogosc salat - greek, cezar, iceberg, mesclun, z dodakami i dresingami i bez, salatki z brokulow, szparagow,pieczrek, zkura z ryba, z krewetkami, tortelini, makaroni salad, potato salad z majoi bez ..... etctetc. na cieplo ryz pod roznymi postaciami, kurczaki, ryby, makarony mnogosc tego jest ogromna. Pakuje sie to wszystko samemu w plastikowy pojemnik przy kasie pani blyskawicznie wazy, wrzuca do torby ze sztuccami i delikwent wychodzi z torebka, siada na lwace w parku i zajada wystawiajac twarz do slonca - pol godziny wolnosci :) chyba otworze nowy watek o kanapkach bo tutejsze sa ogromne!!!!!! a ciekawa jestem jak to wygladawinnych krajach, np taki kubanski sandwich :) pycha albo panino wloskie jakze podobna technika a smak zupelnie inny. wszystkich lakomczuchow pozdrawiam serdecznie i zmykam do kuchni :) aniutek Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 09.10.05, 01:01 do gory bo szkoda,z eby zdechl taki ciekawy watek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne IP: *.sds.uw.edu.pl / 212.87.0.* 09.10.05, 16:04 napiszcie cos o FRANCJI, kocham ten kraj, ucze sie francuskiego, a nigdy tam nie bylam-nie mam kasy, aczasem chcialaabym cos na styl francuski zjesc... piszcie, czy francuzi jedza duzo warzyw?slyszalam,ze rano prawie nic, a potem dopiero miesko i sery...piszcie-ja bidna nieswiatoa, moze cos podpatrze??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola do darden 1 IP: *.sds.uw.edu.pl / 212.87.0.* 09.10.05, 18:46 napisz cos o Francji, czytalam Twoje wypowiedzi, ale moze cos wiecej o kulturze sie dowiem francuskiej..jacy sa ludzie we francji?czy serdeczni, czy raczej nie..zalezy mi na odpowiedzi/ja mieszkam na wsi-nie bardzo mam okazje i fundusze na podroze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania a jak Francja? IP: *.torun.mm.pl 09.10.05, 19:04 Proszę o jakieś informacje dotyczące "żywienia" gości z Francji. Mam problem , od jakiegoś czasu zatrzymuje się u nas, dość regularnie, na dzień - dwa, kuzyn- Francuz. Nie za bardzo wiemy jak go karmić- rano kompletnie nic nie jada , ani kawy ani herbaty, soku- zupełnie nic. Moja Mama czuje się bardzo niezręcznie, gdy On wyjeżdża rano bez najmniejszego posiłku. Jakie są zwyczaje kulinarne Francuzów? Jakie mają pory posiłków? Proszę o rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: a jak Francja? IP: *.torun.mm.pl 12.10.05, 13:55 Nikt nie wie jak jest z Francuzami? Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: a jak Francja? 12.10.05, 14:08 Rano - sok pomaranczowy, slodka bulka, dzem (ew.miod ), jogurt + kawa. Z moich wlasnych obserwacji, tak rano jada 80 % Francuzow (oprocz mojego meza, ktory rano na nic nie ma ochoty) Odpowiedz Link Zgłoś
darden1 Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne/ do Oli 13.10.05, 15:03 Dawno tu nie zagladalam. Olu, tu masz bardzo dobry opis tradycji kulinarnych we Francji. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=29092774&a=29146662 Dodam, ze kuchnia francuska jest bardzo zroznicowana w zaleznosci od regionu Tak wiec znajdziesz w niej prawie wszystko co istnieje w Europie : poczawszy od wszelkiego rodzaju ryb i owocow morza, duzo przeroznych warzyw i owocow przygotowywanych na wszelkie sposoby oraz duze zroznicowanie mies : glownie wolowina, jagniecina, drob, wieprzowina skonczywszy na krolikach i dziczyznie. W porownaniu z kuchnia polska je sie mniej ziemniakow. chetnie jedza z miesem czy ryba same warzywa (bez ziemniakow) albo ryz i makaron. Mieso najchetniej wolowe w formie befsztykow albo kotlety z jagnieciny. I bez zadnej panierki ! Sery na obiad i kolacje (ale nigdy nie na sniadanie !)Zupy tylko na kolacje (czasami) Sniadania lekkie i na slodko. Duzo kawy. Pija stosunkowo niewiele herbaty ale herbata staje sie coraz bardziej modna i powstaje duzo specjalistycznych sklepow z dobra herbata. Oczywiscie delektuja sie nie ja jak dobrym winem (na pewno nie pija z mlekiem tak jak Anglicy !) No wiadomo pija duzo (ale coraz mniej ) wina i szampana. Ogolnie sa otwarci na inne kuchnie i chetnie probuja nowych potraw. Ja osobiscie nie raz serwowalam polskie specjaly swojej rodzinie i znajomym i zawsze wszystkim bardzo smakowaly, zwlaszcza bigos i polskie ciasta : szarlotka i sernik. Jak masz jeszce jakies pytania to chentie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne/ do darden IP: *.sds.uw.edu.pl / 212.87.0.* 15.10.05, 07:40 fajnie:>>ja bylam u moich kuzynow w anglii przez pol roku-tam znowu jest tak,ze na sniadanie fasolka w sosie pomidorowym+parowka, drugi zestaw to jajko na bekonie i do obu tych zestwaow obowiazywaly grzanki z dzemem pomaranczowym i sok pomaranczowy-to bylo jakby na koniec posilku:>a jacy sa francuzi na codzien? jaka jest moda francuska??jak sie ubieraja?np,czy dziewczyny sa szczuple,czy bardzo zadbane?u nas jest mit,ze francuzki sa piekne-moim zdaniem Sophie Marceau JEST piekna.a reszta?a faceci?czy ludzie sa otwarci na innych?? slyszalam,ze francuzi sa oszczedni-jesli chodzi o jedzenie-ilosciowo,a jedza warzywa z pieczywem w duzych ilosciach,czy rzeczywiscie?czy jedza biale bulki,czy juz wypiera je ciemne pieczywko?? Anglicy np.jedza pieczywo tostowe i w duzych ilosciach ser zolty z krakersami,zapiekane kartofle w smietanie i zolltym serze...w ogole zauwazylam,ze w anglii np.nie marnuje sie zywnosci--nie zauwazylam,zeby ktos np.w duzych ilosciach wyrzucal chleb-robia grzanki.i to nie tylko moja rodzina,ale prawie kazdy. slyszalam,ze we francji tez... a u nas w polsce to chleb wyrzucaja do smietnika np... Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne 13.10.05, 15:04 W Finlandii do kazdego posilku podaje sie wode w szklance - zwlaszcza do obiadu. Warte przeszczepienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Zagraniczne zwyczaje kulinarne IP: *.sds.uw.edu.pl / 212.87.0.* 16.10.05, 08:17 up, jak jest z tymi sniadaniami w europie??wiadomo, to najwazniejszy posilek dnia...we francji patrzyli na mnie, jak na kosmitke, kieyd rano jadlam kanapke z szynka a wieczorem, kiedy oni jedli obfita kolacje, moj zoladek kladl sie spac, wiec jadlam salate z winegretem,,,pytali, czy mnie nic nie boli////// Odpowiedz Link Zgłoś