Dodaj do ulubionych

Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbiera?

12.09.05, 22:53
Jeśli tak... to szukam kontaktu... :-)
Obserwuj wątek
    • hubertowa Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie 13.09.05, 09:22
      tzn ja dosyc regularnie kupuje ta gazete wiec moze moge sluzyc pomoca;]
      • Gość: m. Re: Nigella IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 09:32
        no niestety, jest coś co sprawiło, że zrezygnowałam z dalszego oglądania tej
        pani. Nie znosze i brzydze sie jak kucharzący próbuje potraw kilka razy tym
        samym sztućcem. Dla mnie to niehigieniczne (ok, jesli gotuje tylko dla siebie,
        ale dla innych).

        Nasz swojski Okrasa chyba tego nie robi, Makłowicz chyba tez nie?
        • Gość: zadumana Re: Nigella IP: 213.17.230.* 13.09.05, 09:46
          Tu są jej strony
          www.nigella.com/
          i liczne przepisy.

          A co do oblizywania widelca... Wszystkim zawodowych kucharzom robi się ciągle
          rutynowe badania, bo... No właśnie:) Ciekawe dlaczego...?
          :)
          • aganiok32 Re: Nigella 13.09.05, 10:20
            Ja pooglądać mogę, ale też mi jakoś nie leży ta babeczka, wszystko strasznie
            niechlujnie robi. I te włosy wiszące nad przygotowywanymi posiłkami...ble...
            • Gość: m. Re: Nigella IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 10:28
              no własnie, z takimi włosami (w tej fryzurze) nie miaałaby co szukać szczęscia
              w porządnej restauracji. Niby detal, ale jak pomyślałam o włosisku w talerzu to
              dziekuję.
              • ba_nita Re: Nigella 13.09.05, 11:11
                Skoro co chwilę drapie się po głowie to szanse są dość duże. (Obsesję mam z tym
                drapaniem, czy co?) A odpowiadając na innego posta z tego wątku: prawdziwi,
                zawodowi kucharze przygotowują potrawy w rękawiczkach, a próbują je biorąc
                odrobinę najpierw na chochelkę i z niej dopiero odpowiednim sztućcem.
                • Gość: magi Re: Nigella IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:29
                  Tym właśnie Nigella różni się od innych telewizyjnych kucharzy, że gotuje po
                  swojsku , po prostu. Robi to samo podczas gotowania, co reszta zwykłych
                  śmiertelników, bo chyba oczywistym jest,że nie zakładamy czepka do gotowania, a
                  jeżeli chodzi o próbowanie, to robi się to czasem nawet i palcem :P
                  Uwielbiam Nigellę za jest naturalność, prostotę i olwanie konwenansów :-)
                  • lunatica Magi - dzięki za promyk nadziei :-))) nt. 14.09.05, 11:09

                • onion75 Re: Nigella 13.09.05, 11:29
                  ale ona nie ma byc kucharzem zawodowym, tylko normalna kobieta szykujaca
                  potrawy w domu. Moze to probowanie paluchem jest troche niesmaczne, ale wyglad
                  i reszta ok. No moze moglaby zwiazac wlosy. Ale czy wszystkie gotujemy w
                  sterylnych ubrankach i czepku na glowie?
                  • ba_nita Re: Różnica polega na tym, że 13.09.05, 11:34
                    nie wszyscy pokazujemy się w TV a co za tym idzie propaguje się w ten sposób
                    nie tylko przepisy ale określone zachowania, które są składnikiem tzw. kultury
                    osobistej. 16 lat temu machinalnie wytarłem łapska w koszulkę podczas gotowania
                    co natychmiast zostało mi przez mą połowicę wytknięte. Od tamtej pory zakładam
                    fartuch a z boku mam przywieszony ręcznik kuchenny. Ale...jak już mówiłem
                    to "tylko" kultura osobista.
                    • Gość: m. Re: Różnica polega na tym, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:54
                      et voila.
                      Popieram.

                      ja do pitraszenia związuje włosy, kiedys zobaczyłam swój włos w nalanej przeze
                      mnie zupie teściowej i od tego czasu nigdy nie mam ich rozpuszczonych przy
                      garach.
                      • aganiok32 Re: Różnica polega na tym, że 14.09.05, 10:19
                        Ja nie próbuję łyżką prosto z gara. Zawsze nabieram na łyżkę i z tej łyżki
                        widelcem albo inną łyżką.
                        Ta babeczka gotuje tak ohydnie, że chyba nic bym u niej nie zjadła.
                • Gość: kritsti Re: Nigella IP: *.acn.waw.pl 14.09.05, 14:01
                  rany boskie, kto Ci takich bzdur naopowiadal o rekawiczkach prawdziwych kucharzy???
              • mala_mala kobieta gotuje w programie telewizyjnym... 14.09.05, 19:32
                szczerze to nie zdziwiłabym się widząc program kulinarny z Pamelą A. gotującą w
                bikini... przecież to telewizja!
                to ma się sprzedać i już
              • Gość: monika Re: Nigella IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.05, 18:23
                Ludzie, ona nie w restauracji gotuje. tylko we wlasnym domu. jeszcze sie taki
                nie urodzil, coby wszytskim dogodzil.
            • Gość: Nigella Gryzie a korzystasz np z porad ba_nity? IP: *.earth.pl / 81.219.245.* 18.01.06, 16:49
              bo mnie się jeść odechciewa jak widzę jego zdjęcie w żółtych majtkach na głowie
              w wizytówce. i jak sobie wyobrażę taką postać pochyloną nad garnkami to nie mam
              ochoty korzystać z jego porad. automatycznie generuje mi się widoczek obleśnego
              brodacza w kuchni, który moczy wąsy w sosie jaki próbuje na przykład.
              to tak w kwestii obleśnego wyglądu.
          • lunatica Tak tak stonę znam, 14.09.05, 11:08
            ale na stronie są inne przepisy niż te drukowane w prasie :-)
        • Gość: bella Re: Nigella IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 14.09.05, 11:42
          Przeciez Ty tych potraw przadzonych przez nia nie jesz.
    • lunatica Straszne rzeczy wypisujecie*! 14.09.05, 11:07
      Nawet nie chce mi się tego czytać... wszyscy jesteście lepsi od innych,
      wszystko robicie lepiej... każdemu kucharzowi na ekranie potraficie coś
      zarzucić. To nie tak, tamto też źle! Współczuję!

      *mam na myśli większoś głosów w tym wątku :-)
      • Gość: brutalny_bobas Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! IP: *.ip.e-nt.net 14.09.05, 11:13
        Niepotrzebne nikomu Twoje współczucie. Jest co najmniej nie na miejscu. Uszanuj
        zdanie innych. Nie kazdy jest fanem jazzu, są również fani folka. I na tym
        polega demokracja i wolność słowa.A baba jest wyjątkowo obleśna podczas tego co
        robi.
        • kosheen4 Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! 18.01.06, 16:36
          Gość portalu: brutalny_bobas napisał(a):

          > Niepotrzebne nikomu Twoje współczucie. Jest co najmniej nie na miejscu. Uszanuj
          >
          > zdanie innych. Nie kazdy jest fanem jazzu, są również fani folka. I na tym
          > polega demokracja i wolność słowa.

          tu się zgodzę

          > A baba jest wyjątkowo obleśna podczas tego co robi.

          jeśli to powyżej o wolności słowa i demokracji napisałeś nie bezmyślnie ale
          świadomie, to zabrakło dwóch małych wyrazów:
          1. moim
          2. zdaniem
          przyprawa wymieszana z tych dwóch słów sprawia że każdy głos nabiera wyjątkowego
          smaku, ale tutaj jej brakuje czasem, co (moim zdaniem) powoduje że głosy
          niektórych forumowiczów robią się niestrawne. zwłaszcza tych co płodniejszych.
      • Gość: anka Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:14
        nie każdemu, ale wybacz, próbowanie potraw tak jak ona (zwłaszcza na wizji)
        jest okropne...
        • beatrice77 Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! 01.10.05, 00:01
          No przeciez cały urok Nigelli polega na jej naturalności, szybkości gotowania i
          prostocie potraw. Zwłaszcza, że propoaguje kuchnię włoską (smaczna) i
          śródziemnomorską (zdrowa).
          A próbowanie potraw prosto z garnka? Nie znam koleżanki, która w ten sposób nie
          próbowałaby potraw. Tylko osoby z dużym wyczuciem smaku nie muszą próbować no i
          kucharze pracujący w knajpach i gotujący setny raz tą samą potrawę na z góry
          ustalonej recepturze.
          Nie wiem o co wam chodzi????? Nie będziecie tego jeść. Ona to gotuje DLA SIEBIE
          i ew. EKIPY. Nie oglądacie innych programów kulinarnych? NORMALNI ludzie tak
          właśnie gotują ("kawa czy herbata" TVP1, "na ostrzu noża "polsat", pascal w
          TVN" itd. itp. Bo gotowanie to jest przyjemność i zabawa, a nie proces
          technologiczny w fabryce.
          Szkoda gadać i ręce opadają...
          Pozdrawiam wszystkich normalnych ;)
      • ba_nita Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! 14.09.05, 11:18
        Jak słusznie zauważyłaś "większość" ma negatywne odczucia. Zamiast nas obdarzać
        swoim "współczuciem" raczej spróbuj przekonać do swoich racji. Chyba na tym
        polega dyskusja a nie na stwierdzeniach: "... Nawet nie chce mi się tego
        czytać... " i ironicznych podsumowaniach ludzi , którzy "odważyli" się mieć
        inne zdanie od Twojego.
        • lunatica A kto powiedział, 14.09.05, 12:50
          że ja chcę dyskutować! Nie mam ochoty! Bo wiem, jak taka dyskusja
          przebiegnie... za długo (w przeciwieństwie, do osób biorących udział w
          dyskusji) jestem na forum kuchnia... Wracając do tematu przewodniego pytałam o
          jej przepisy w magazynie Glamour, a nie o jej program, styl, włosy i inne...
          ale czytanie ze zrozumieniem to już inny problem. Zawsze znajdzie się kij, żeby
          psa uderzyć!
          Miłego dnia!
      • Gość: szadoka Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! IP: 212.160.172.* 14.09.05, 11:28
        a ja na szczescie nie wiem o czy mowicie,nie widzialam ani razu niestety ale
        nie sadze, zeby to co mowicie mialo jakiekolwiek znaczenie ( dla mnie). Lubie
        ogladac programy o kucharzeniu nie dla ich prowadzacych (chociaz Okrasa mi sie
        podoba, a Paskal zdecydowanie meczy) a dla potraw , ktore przygotowuja, bo tu
        chyba o to chodzi a nie o to czy ktos oblizuje sztucce czy tez nie.
        A jak ktos lubi nienaturalna sztywnosc i poprawnosc to mistrz Kurt chyba bedzie
        swiecil przykladem, chociaz powinien chyba bokobrody zgolic...te wlosy w
        zupie:)))
        • Gość: brutalny_bobas Re: Straszne rzeczy wypisujecie*! IP: *.itlog.edp.pt / 195.245.185.* 14.09.05, 11:32
          I na tym własnie polega kompletne niezrozumienie pojęcia: "szerzenie kultury" i
          roli mediów w tym procesie.
    • Gość: zadumana Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: 213.17.230.* 14.09.05, 11:31
      Widziałam tylko jeden program przez 10 min.
      Czy pomijając konwencję w jakiej jest zrobiony, czy ktoś widział jakieś ciekawe
      przepisy? Sa skomplikowane, czy proste? I czy są smaczne pomysły?
      • Gość: bella Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 14.09.05, 11:45
        Podaje bardzo latwe przepisy np. Salatka, skladniki: natka piertuszki, cebulka
        czerwona, kapary, oliwa z oliwej i sok z cytryny
        • Gość: nosek Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.acn.waw.pl 14.09.05, 14:36
          No właśnie, też mi przepis! Nie sztuka zrobic coś szybko, sztuka zrobić szybko
          i smacznie. W przypadku całego obiadu w tym programie, a zwłaszcza sałatki mam
          wątpliwości. Czy komuś może smakować pęczek pietruszki z cebulą i paroma
          kaparami? szczerze wątpię.
          • tupot Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie 28.09.05, 18:46
            a mi smakowało:) sałata z pietruszki jest boska a to, że akurat polacy
            przyzwyczajeni są do jej mini-użycia w rosole i na ziemniakach to inna sprawa
            (ograniczanie się kuchenne może nam ocebrać tyle przyjemności...echhh)

            u mię w domu Nigellę się nagrywa i strasznie się w babskim gronie jaramy jej
            sposobem przygotowywania potraw, jej smakowaniem (te paluchy są takie naturalne
            i "prawdziwe"), jej przepisami na dania " w 5 minut". jej naturalnością i
            absolutnie żadnym "ąę bułkĘ przez bibułkĘ". Zdecydowanie Nigella jest ostatnio
            moim kucharskim idolem- mam troszkę jej przepisów spisanych (ale tylko z 3
            programów) i zaciekle je testuję. właśnie teraz na mnie i narzeczonego czeka
            sałata z boczkiem włoskim i sosem z musztardy, octu winnego i oliwy- to jedzenie
            jest tak apetyczne, że sama (teraz już rozgrzeszona) zanurzam palce w jedzonku i
            z lubością je oblizuję (ku wielkiemu zadowoleniu malującemu się na twarzy
            lubego, który zauważył, że w oczywisty sposób się w kuchni wyluzowałam). Nigella
            pokazuje i jasno mówi, że jedzenie ma być fun a nie cholerna mordęga i czepki,
            rękawiczki, sterylna kuchnia. I za to ją absolutnie uwielbiam:))) Jedzenie ma
            być przyjemnością i radością. I takież są Nigelli przepisy. Robi się je z
            ogromną frajdą. A drink z wina musującego i limonek jest cudny:))))
            No, ale luby przyszedł doma więc wybaczcie, idę zanurzać paluchy i potrząsać
            włosami:))))
            • beatrice77 Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie 01.10.05, 00:08
              I OTO WŁAŚNIE CHODZI, TAK TRZYMAĆ - JA TEŻ JESTEM W KLUBIE NIGELLI :)
              Lepiej bym tego nie ujęła. Dzięki!!!
              • aniel a ja powiem 01.10.05, 08:40
                tylko,że chyba nie widzieliście jak gotują kucharze w restauracjach. Przepisy
                sanitarne przepisami, ale tak samo mieszają rękami, próbują z garnka, wycierają
                ręce o fartuch czy spodnie. Więcej nie napiszę, bo pewnie co wrażliwsi
                przestaliby jadać poza domem.
    • lunatica Nie mam ochoty 14.09.05, 13:53
      dyskoutować na temat, kórego nie poruszyłam.
      Zapytałam o konkretną sprawę oczekując konkretnej odpowiedzi.
      Opinie na temat sposobu gotowania, próbowania Nigelli... w tym wątku mnie nie
      interesują i na ten temat nie będę dyskutowała - to samao forum, ta sama
      otwartości, takie samo moje prawo...
      • margrat Re: Apeluję o spokój :) 18.01.06, 16:18
        Lunatica zapytała o przepisy Nigelli, nie o jej zdjęcia, by się do niej
        upodobnić i przyjąć jej "look" z wizji... Czy tak, Lunatica?... Ja tak to
        odebrałam...
        Pytam się: czy nie można oddzielić przepisów i z nich ew.skorzystać od
        osobistych zapatrywań na kuchenną higienę, etc ? - można. I o przepisy właśnie
        Lunatice chodziło.

        Z przerażeniem obserwuję narastającą agresję na tym forum. Szkoda.
    • pinos Re: A kto powiedział, 14.09.05, 13:55
      Wydaje się, że kultura dyskutowania i nie zaśmiecanie wątkó wymagałoby
      założenia nowego wątku, skoro przy okazji pojawia się polemika.
      Tytuł tego brzmi: gdzie można znaleźć. Nie: czy lubicie.

      A co do tematu - niestety, udało mi się tylko znaleźć informacje o kuchennych
      oskarach 2005.
    • Gość: kamill Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:09
      dla mnie, jeśli ktoś mówi, że w kuchni nabiera z garnka chochlą a potem dopiero
      z tego sztućcem, broń boże palcem, to znaczy że ma problemy emocjonalne i nie
      potrafi się wyluzować i cieszyć życiem
      i co z tego że ten program jest nadawany w tv? propaguje radość życia, radosne
      gotowanie i radość z jedzenia
      • amikeo Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie 06.01.06, 00:12
        No czytam, czytam i niemogę:))) Było pytanie o przepisy!!! A nie o higienę!!
        Nie uwielbiam Nigelli a przyjemnie mi się ja oglada, bo jest naturalna i ma
        proste przepisy, które robia potem w domu wpadając zzziajana po pracy i 5 minut
        przez przyjsciem męża juz są gotowe. Ludzie jak bym uzywała stu łyżek do
        próbowania to kto by to mył potem?? Przecież to domownicy sa, swoi ludzie i
        Babcia tak moja gotowała, i Mama... Nikogo to nie brzydzi, że się jedną łyżką
        próbuje i miesza.
        PS I nie jestm fleją, mam kuchnię jak spod igły (jak Nigella zresztą)i Tesciowa
        mnie uważa za pedantkę:)
        • Gość: Nigella Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 10:37
          radzę Ci i sama to zrobię- będę nagrywać programy z tv Style i nie będę w
          czytać tych głupawwych komentarzy
          • Gość: nn Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 10:48
            A ja kocham Nigellę.I nie uważam,że jest niehigieniczna.Przepisów nie
            zbieram,ale pomyślałam,że wtrącę swoje trzy grosze do tej dyskusji,która i tak
            już wyszła poza pierwotny wątek.
            • Gość: limba Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.mos.gov.pl 17.01.06, 16:01
              Witaj Lunatiko - nawiązując do istotnej treści wątku - chcę ci podrzucić jeden
              przepis Nigelli z Glamour [a właściwie to są 2 przepisy w jednym artykule].
              Niestety więcej nic nie mam, bo nie kupuję tego pisma. W/w art. odpisałam
              kiedyś z gazetki koleżanki, bo b.lubię truskawki i dlatego mnie zaintrygował.
              Sympatyczne wydały mi się równiez kometarze Nigelli do tych przepisów.

              No cóż, dzielę się tym, co posiadam > przykro mi tylko, że tak niewiele. Mam
              jednak nadzieję, że zapoczątkuje to dalszy ciąg ... czego Ci życzę.

              Truskawkowy torcik bezowy [GLAMOUR]

              Składniki na 8 osób

              ° szklanka mąki tortowej
              ° 3 łyżki mąki kukurydzianej
              ° 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
              ° szklanka cukru
              ° 4 jaja
              ° pół kostki masła
              ° 2 łyżeczki esencji waniliowej
              ° 2 łyżki mleka
              ° 1/4 szklanki płatków migdałowych
              ° 1 i 1/2 szklanki słodkiej śmietany
              ° 1/2 kg truskawek

              Rozgrzej piekarnik do 200 st. C.
              Dwie 20-centymetrowe okrągłe formy wyłóż folią do pieczenia, nasmaruj masłem i
              posyp mąką.
              W misce wymieszaj mąkę tortową i kukurydzianą z proszkiem do pieczenia.
              W drugiej misce zmiksuj masło z 1/3 szklanki cukru, dodaj żółtka. Ubij na
              gładką masę.
              Białka zostaw do ubicia na później.
              Do masy wsyp wymieszaną mąkę, dodaj esencję waniliową i mleko, dokładnie
              wymieszaj.
              Ciasto przelej do form.

              Ubij białka, dodając małymi porcjami pozostały cukier. Sztywną pianę rozłóż na
              cieście w formach i posyp migdałowymi płatkami.
              Włóż formy do piekarnika na około 35 minut.
              Wyjmij je, gdy bezy nabiorą złotobrązowego koloru. Odstaw do wystygnięcia i
              dopiero wtedy otwórz formy i wyjmij ciasto.

              Ubij śmietankę i pokrój truskawki – małe owoce na połówki, większe na ćwiartki.
              Jedno ciasto wyłóż na talerz bezą do dołu. Rozsmaruj na nim równomiernie
              śmietankę i ułóż cząstki truskawek, przykryj drugim ciastem – tym razem bezowy
              kapelusz powinien znaleźć się na wierzchu.

              Uwaga ten tort działa jak łańcuszek szczęścia.
              Ja wzięłam przepis od przyjaciółki na przyjęciu.
              Od tej pory – za każdym razem, kiedy częstuję tym tortem swoich gości – dyktuję
              przepis kolejnym uzależnionym.
              Na pewno dołączysz do łańcuszka.
              ===================================================================

              Ponieważ truskawkowe szaleństwo jeszcze trochę potrwa, podrzucam ci przepis na
              śniadaniowy smakołyk i pyszny drink, który robię z prozacco [tak nazywam
              antydepresyjne, włoskie musujące wino prosecco]. Nigella Lawson

              FRAGONARD
              Składniki na 7 sporych kieliszków:
              ° butelka prosecco lub innego musującego wina
              ° 1 kilogram truskawek

              To właściwie jest Bellini, jeden z najpopularniejszych drinków, tyle że zamiast
              brzoskwiń dodaję truskawki; wtedy dopiero czuję cudowny przedsmak lata.
              We Włoszech ten drink nosi nazwę Rossini, co odkryłam długo po wymyśleniu
              własnej receptury.
              Ja pozostaję przy Fragonard, nazwie, którą wtedy wymyśliłam.
              Wymieszaj prosecco ze zmiksowanymi truskawkami.
              Jeśli lubisz drinki bardziej słodkie, podczas miksowania truskawek dodaj pełną
              łyżkę cukru pudru.

              ===================================================================




              • Gość: Goha Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 18:37
                Popieram,że dyskusja jest głupawa.
                "Cudze ganicie a swego nie widzicie..." Przynajmniej jak Nigella pije wino,to z
                kulturą z kieliszka, a nie jak Makłowicz CEDZI Z BUTELKI-uważam, że tu to
                dopiero można nabrać obrzydzenia.Czyż nie tak????????????
                • Gość: kojka Re: Przepisy Nigelli w "Glamour" - może ktoś zbie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.01.06, 15:18
                  wszystko ok,tylko dlaczego Ona te dzieci bez kolacji spac wysłała? i deserek
                  sami dorośli pożarli? hę?
                  w ostatnim odcinku,na zawsze lato to było.
                  • lunatica może to była 19.01.06, 13:30
                    po prostu popołudniowa dżemka? A na kolację mieli zjeść rybę...
              • i.nes truskawki + posecco = prozacco :-) 18.01.06, 15:27
                Doskonale pamiętam ten przepis, mimo że nie czytuję tej gazety - jedna z moich
                słuchaczek ją przyniosła, więc... szybko sprawdziłam przepisy ;) A nazwa tego
                drinka jest tak doskonała, jak sam drink! Zrobiliśmy go z mężem dla naszych
                przyjaciół - po długim spacerze zasiedliśmy na skarpie i patrząc na rzekę, las,
                przyrodę dookoła delektowaliśmy się owym prozacco. Została nazwa i genialne
                wrażenia. Szczerze polecam :))

                A ten tort bezowy na zdjęciu wyglądał bosssko! Obiecałam sobie, że go w końcu
                zrobię... tia... no zobaczymy ;]
                • szycha80 hmmm a jak to było? 19.01.06, 07:35
                  zmiksowane truskawki z winem musującym po prostu?
                  • i.nes Re: hmmm a jak to było? 20.01.06, 12:14
                    Ja truskawki pokroiłam drobno i zalałam zimnym winkiem musującym. Pijesz i
                    pogryzasz :)
                    • szycha80 Re: hmmm a jak to było? 23.01.06, 08:53
                      dzieki za przypomnienie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka