ba_nita 13.09.05, 09:09 wiadomosci.onet.pl/1246478,2679,kioskart.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ba_nita Re: Hmmm...u mnie link chodzi... 13.09.05, 09:57 Wejdź w takim razie na onet.pl, tam jest artykuł obok fotki Rywina "Przysmaki z robaków". Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt wklejam cały tekst: 13.09.05, 11:22 Przysmaki z… robaków /Carlos Maribona/12.09.2005 12:45/ Są zdrowe, pożywne i podobno smaczne W kuchni XXI wieku insekty mogą stać się prawdziwym przebojem. Co byście powiedzieli na konika polnego podsmażanego z czosnkiem, sałatkę z kokonów jedwabnika, omlet ze stonogi czy lody ze świerszcza? Na spożywanie tych i podobnych żyjątek naukowcy wymyślili termin entomofagia. Wielu jest zdania, że to określenie trafi niebawem do języka potocznego. Trzydzieści gramów robaków zawiera bowiem tyle samo białka co trzystugramowy filet z polędwicy. Robaki są poza tym bogate w żelazo i prawie nie mają tłuszczu ani cholesterolu. Nawet jeśli już zrobiło wam się niedobrze, warto pamiętać, że upodobania kulinarne to rzecz zmienna. Dania, których dziś nie odważylibyśmy się wziąć do ust, bywały przysmakiem naszych przodków. I na odwrót. My, Europejczycy wzdrygamy się na myśl o gąsienicach, larwach, małpich móżdżkach, mięsie z psa czy węża, jednak potrawy te stanowią pożywienie ludzi innych kultur. Zajadamy się za to ślimakami, żabimi udkami, flakami, jąderkami czy też larwami węgorza. Nasza niechęć do pewnych potraw jest więc kwestią czysto kulturową. Insekty goszczą na stołach już dziś. W Indonezji zbiera się nocą koniki polne, serwowane później z solą, cukrem i cebulą. Tam też za przysmak uchodzą dania z termitów. Najlepsze są te podane prosto z drzewa, należy jednak żuć je szybko, żeby… nie uciekły z ust. Koneserzy powinni docenić ich wyjątkowy smak i aromat żywicy. W Japonii jada się koniki polne, larwy owadów wodnych, cykady, poczwarki jedwabnika; w Afryce świerszcze, koniki polne, larwy i chrząszcze; w Kambodży i Wenezueli smażone tarantule, podobne w smaku do krabów. W niektórych miejscach w Chinach, gdzie – jak mawiają – jada się wszystko, co ma nogi, z wyjątkiem krzesła, bardzo ceniony jest skorpion smażony lub gotowany z warzywami. Entomofagia ma już zwolenników również na Zachodzie. Są wśród nich Amerykanie Peter i Faith Menzel, autorzy książki "Man eating bugs". Twierdzą oni, że owady oferują smakoszom zupełnie nowy świat kulinarnych wrażeń i zapachów – od kwaśnych mrówek po pająki o aromacie owoców morza. W Londynie czy Nowym Jorku pojawiły się już takie rarytasy, jak lizaki z gąsienicą, mrówki posypane kakao czy lody ze świerszcza – hit sezonu jednej z firm produkujących mrożonki, Hotlix Candy, pioniera w tego typu przysmakach. Surowce pochodzą z Tajlandii, Kolumbii i Meksyku, które to kraje są głównymi producentami i eksporterami robaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Kuchnia niekonwencjonalna IP: 213.31.229.* 13.09.05, 11:14 Hmmm, chyba tez objawia sie u mnie kulinarny konserwatyzm (moze sie upodabniam do siostry?) - trudno byloby mnie przekonac do sprobowania niektorych z opisanych przysmakow. Odpowiedz Link Zgłoś