Dodaj do ulubionych

Moja rewolta i bojkot nt

07.11.05, 14:00
nawiazujac do watku o philadelfii, jestem osoba zdecydowanie zrewoltowana
przeciw wielkim koncernom spozywczym, ktorzy wykupuja pod pretekstem
zachowania ciaglosci produkcji mniejszych, a swoja polityka ekspansyjna
doprowadzaja do calkowitego wyparcia wlasnie tych maluczkich z rynku
narzucajac swoj dyktat jednostki wiodacej, przyklad: danone, ktory tylko we
francji doprowadzil do ruiny i zwolnien kilnunastu dobrych zakladow.
od kilku lat juz lat nic nie kupuje od danone, bojkotuje, jak wiekszosc
francuzow aby choc w ten sposob solidaryzowac sie ze zniszczonymi zakladami i
ludzmi.
Jesli my i wy w polsce nie poczynicie tego samego i bedziecie biernie kupowac
produkty takich pasozytow, to w najblizszym czasie bye bye min Krasnystaw,
Hajnowka, Ostrowia i tak dalej tzn dobre zaklady mleczarskie, zostanie tylko
pyszna philadelfia i rama fix jako smietana czy maslo.

Czekolade polska juz przegrala, wiec niech choc nabialy zostana nabialami z
prawdziwego zdarzenia.
Fixom i pasozytom mowie zdecydowe NIE, reszta nalezy do was
Obserwuj wątek
    • invicta1 popieram-robie tak samo n/t 07.11.05, 14:05

    • marghe_72 Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 14:06
      powiedz to rodzicówm, ktorzy serwują niemowlakom Danonki ;-)


      ps. gorzej,że niektóre produkty Danona po prostu lubię..
      • invicta1 Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 14:13
        tzn czasem sie złamie, ale ogólnie zasady sie trzymam
      • bagatella Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 14:19
        a czytalas tam liste mendelejewa?
        pewien francuski naukowiec wyraznie powiedzial, ze jezeli juz kupowac jogurty
        to tylko te w szklanych opakowaniach lub robic samemu w domu, bo te
        w 'plastykach' maja zbyt negatywny wplyw na nasze zdrowie i co za tym idzie,
        musza miec wydluzony okres przydatnosci, wiec.. wiecej chemii, wybor wam
        zostawiam
        • marghe_72 Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 14:20
          ale to chyba nie dotyczy wyłącznie Danona...
          • bagatella ABSOLUTNIE NIE 07.11.05, 14:27
            to dotyczy wszystkich pasozytniczych koncernow, danone posluzyl mi tylko jako
            mieso armatnie, ale inne tylko np liptony tez nie sa bez winy, mnozyc by ich
            mozna bylo? Wystarczy co zrobili nasi 'goscie zagraniczni' z naszym przemyslem
            cukierniczym, dzis np takiego Prince Polo nie da sie przelknac, a ma nowy
            niepowtarzalny smak, smak czego? stechlej myszy i juz
            • marghe_72 Re: ABSOLUTNIE NIE 07.11.05, 14:28
              nie demonizujmy..
              • bagatella Re: ABSOLUTNIE NIE 07.11.05, 14:37
                marghe, nie zgadzam sie absolutnie z toba, nie mieszkamy w tych samych krajach,
                widze od wielu lat przemiany jakie nastepuja na rynku francuskim, co kiedys
                moglam kupic i jaki mialam szeroki wachlarz wyboru na polkach sklepowych, a
                jaki mam wybor teraz, ograniczony moze do trzech molochow, oni robia dyktat
                absolutny.
                Boje sie i przypuszczam, ze Polski to niechybnie nieominie, jesli..
                • Gość: marghe_72 Re: ABSOLUTNIE NIE IP: *.acn.waw.pl 07.11.05, 14:43
                  ale z czym sie nie zgadzasz?
                  z tym,zeby nie popadać w skrajnosci?
            • invicta1 UNILEVER i jego marki na rynku: 07.11.05, 14:48
              Artykuły spożywcze

              Algida

              Knorr

              Amino

              Hellmann's

              Rama

              Kasia

              Delma

              Flora

              Herbaty

              Lipton

              Saga

              Brooke Bond
              oraz:
              Kosmetyki i Detergenty

              Lux

              Dove

              Signal

              Timotei

              Sunsilk

              Rexona

              AXE

              Cif

              Domestos

              Coccolino

              Pollena 2000

              Omo
              to jest KONCERN co?
              • bagatella Re: UNILEVER i jego marki na rynku: 07.11.05, 14:52
                Multi witamina na wszystko i do wszystkiego, tylko jak pomyla coccolino z
                knorrem to jak nic wyjdzie 'capuczino' nowej generacji i tzw nowy lepszy smak
                • invicta1 Re: UNILEVER i jego marki na rynku: 07.11.05, 14:54
                  tragedia
                  zqa wszystko sie biora, wiec na czym sie naprawde znają?
                  chyba na...
    • patyska Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 14:18
      nie kupuje syfow typu danone nie z powodow socjalnych ;) ale dlatego, ze sa syfne ;) tym niemniej
      teraz to juz nawet ich kefiru nie kupie, choc nawet lubie ;)
      no i nie moge tej exquisy odzalowac... glupie, zarozumiale niemce ;) myslaly, ze jakoscia rynek podbija.
      a tu smarowidlo-filadelfidlo rzadzi... jak mozna nie rozumiec praw rynku?!
    • Gość: Jacek Re: Moja rewolta i bojkot nt IP: 207.148.162.* 07.11.05, 15:09
      To sie nazywa 'wolny rynek' i nic na to nie poradzisz. A propos 'czekolady
      polskiej' to ja w dalszym ciagu pamietam cudowny smak wyrobow
      czekoladopodobnych, co ty takiego wydzisz w tej polskiej czekoladzie???
      Pzdr
      • Gość: Dorna Re: Moja rewolta i bojkot nt IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 07.11.05, 15:31
        Polska tzn.była fabryka E.Wedel lub jak kto woli 22-lipca.Teraz te wyroby
        przejęła Nestle i smak sie zmienil ,wszystko jest paskudnie przeslodzone.
        • Gość: sniezka Re: Moja rewolta i bojkot nt IP: *.sggw.waw.pl 07.11.05, 16:14
          male sprostowanie, wedla nie przejela nestle ale w czesci czekoladowej cadbury,
          a w czesci ciastek - obecne Lu czyli koncern danone.
          pzdr,
      • bagatella Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 15:44
        co ja widze w tej polskiej czekoladzie? wszystko co bylo dobre i co zostalo
        zmienione na gorsze w mysl nowego lepszego smaku, tylko wg kogo? molochow,
        ktorym zalezy na calkowitym unicestwieniu produkcji polskich smakolykow i
        calkowite nas uzaleznienie od marsow, snickersow i innych 3bitow, to tylko maly
        przyklad. a przyklad bardzo aktualny i na czasie, i moze tylko malo
        czekoladowy, ale.., co roku przywoze dla dzieci znajomych m.in Prince Polo, do
        jeszcze niedawna tzn do ubieglego roku, owe wafelki byly lapane przez dzieciaki
        w locie, dzis wypychaja sie na nie mowiac, ze sa wyjatkowo niedobre. Konkluzja?
        nawet 'francuskie pieski' potrafia ocenic i stwierdzic, ze cos sie zmienilo i
        jest duzo duzo gorzej i bez smaku, mnie samej teraz te wafelki kojarza sie ze
        stechlym zapachem myszy. takie mam odczucia i zdanie, i ich nie zmienie, choc
        nie mieszkam w PL. ale tam bywam bardzo czesto
        • Gość: Jacek Re: Moja rewolta i bojkot nt IP: 207.148.162.* 07.11.05, 15:54
          O.K. Musze cie zmartwic ale dobra czekolada to wiecej niz Snickers, Mars, itd.
          Nawet zjadalna Milka czy inny wyrob Szwajcarski to jest tzw. 'produkcja
          masowa'. Jak sie chce d. czekolady czy innych worobow czekoladowych to trzeba
          zaplacic 3 czy nawet 10x wiecej. Wystarczy raz pojechac do Belgii, Holandii,
          dziesiatki malych zakladow ktore produkuja wspaniale wyroby i sa one cholernie
          drogie, bo to wszystko 'reczna' robota. Ja uwazam ze polskie wuroby czekoladowe
          nigdy nie byly dobre, a jedyne zjadalne byly robione na licencjach'.
          Pzdr
          • bagatella na licencjach polska czekolada? 07.11.05, 16:05
            chyba od zawsze DLA licencjii i na wylacznosc, przyklad od lat- cransberry
            (kurka jak to sie pisze?)i tak dalej, mnozyc by mozna bylo.
            jacku ja tylko dalam przyklady batonow, bo niestety takie sa realia np rynku
            francuskiego, dzis juz nie kupisz nic innego jak owe batony, a jeszcze kilka
            lat temu bylo tego multum i o niebo lepsze, ale jak napisalam, zginely smiercia
            po zakupie przez molocha.
            pogadamy moze za pare lat i jestem ciekawa co wtedy powiesz?
            a tak na marginesie, znam czekolade i belgijska i szwajcarska, i gwarantuje ci,
            ze one nawet nie lezaly w sasiedztwie naszych dawniej robionych czekolad
            • Gość: Jacek Re: na licencjach polska czekolada? IP: 207.148.162.* 07.11.05, 16:18
              Czesc,
              Mieszkam w Calgary i tutaj male firmy czekoladowe przezywaja 'renesans' jesli
              mozna to tak ujac. Pudelko czekoladek np. Callebaut (chyba najlepsze produkty w
              Am. Pln.) to lekko 20-30 Can$, ale to jest prawdziwa 'sztuka' czekoladowa. I to
              jest prawdziwa czekolada!
              Pzdr
              • bagatella Re: na licencjach polska czekolada? 07.11.05, 16:28
                jaki z tego wniosek? tam do ciebie tez kiedys badziewie dotarlo, ale duuzo
                wczesniej ale narod sie wkoncu opamietal i kupuje co dobre, a nie masowke
                czekoladopodona z dodatkiem aspartamu- chemii zamiast cukru jako dosladzacz.
                mam tylko nadzieje, ze jestes lokalnym patriota i kupujesz najlepsze
            • winoman Re: na licencjach polska czekolada? 08.11.05, 12:58
              > a tak na marginesie, znam czekolade i belgijska i szwajcarska,

              Pewnie znasz, ale z Twojej wypowiedzi wynika, że jedną. Belgia, Szwajcaria, a i
              Francja też słyną z dziesiątek małych producentów kapitalnych czekolad.

              > i gwarantuje ci,
              > ze one nawet nie lezaly w sasiedztwie naszych dawniej robionych czekolad

              Mam wrażenie, że przemawia przez Ciebie ten sam mechanizm, który powoduje, że
              wzdychamy dziś do lemoniady w proszku, oranżady za 1,60, "mandarynki" za 2,30,
              ale to nie o ich "rewelacyjną jakość" chodzi, a o nasze dzieciństwo. Oczywiście
              nie bronię współczesnych produktów wielkich koncernów, ale apeluję o pewną
              trzeźwość sądów :-))

              Pozdrawiam!
        • Gość: Atunia Re: Moja rewolta i bojkot nt IP: *.pl 08.11.05, 12:07
          Jeśli dzieci starsze, to przywieź im wiśnie w czekoladzie z Solidarności,
          jeszcze najbliższe tym smakom dobrym sprzed lat...
          Albo z batoników - Danusię, mam wrażenie, że jeszcze wciąż dobra.

          Atunia
    • narcyza5 Re: Moja rewolta i bojkot nt 07.11.05, 15:32
      Danone niczym mi się jeszcze nie naraził. Za to bojkotuję Bakomę. Nie zamierzam
      dokładać się do posła Komorowskiego ani PSLu jako takiego.
      • ba_nita Re: Komorowski i PSL? 07.11.05, 16:19
        Chyba nie za bardzo im ze sobą po drodze i co ma Bakoma do tego? Serio pytam.
        • narcyza5 Re: Komorowski i PSL? 08.11.05, 11:39
          z tym Komorowskim orka.sejm.gov.pl/ArchAll2.nsf/Glowny4kad
          ma dużo. Np. kontrolny pakiet akcji
          • narcyza5 Re: Komorowski i PSL? 08.11.05, 11:42
            Komorowski Zbigniew, nie Bronisław, bo linka odsyła tylko do głównego archiwum
            • Gość: iś Re: Komorowski i PSL? IP: *.kolonianet.pl 08.11.05, 12:41
              Tak! Słodycze są niejadalne!Granda i złodziejstwo.Oczywiście czekolada, ale też
              cukierki, które się kiedyś kupowało,jak człowiek miał mało pieniędzy:
              grylażowe, raczki, miodowe, wedlowskie owocowe, groszki, fasolki. Młodzieź
              nawet nie ma pojęcia, o czym ja tu...
              • Gość: g Re: Komorowski i PSL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 12:49
                raczki,kukułki i grylazowe są-"reaktywacja":)
                Nie próbowałam, bo boję się rozczarować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka