Dodaj do ulubionych

Jak jeść granata?

IP: 217.17.33.* 15.11.05, 09:47
Mój mąż kupił nam granaty.Nie wiem jak się je taki owoc.Robi się coś z nim, żeby był lepszy, czy po prostu obiera ze skórki? Smaczny jest?
Obserwuj wątek
      • jollka2 Re: Jak jeść granata? 15.11.05, 10:16
        Ostrożnie :))
        jeśli jest dojrzały, to skorka dobrze odchodzi. Trzeba ostrożnie ją zdejmować i
        delikatnie wyłuskiwać kuleczki, by nie pękały. Przynajmniej ja tak jem.
    • Gość: Doma Re: Jak jeść granata? IP: 217.17.33.* 15.11.05, 13:37
      Odniosłam wrażenie, że Szanowni Formuowicze śmieją się z mojego pytania. Trudno. Ja jednak nie jestem takim koneserem egzotycznych owoców, żeby wszystko o nich wiedzieć. Wiem jak się je (tzn wkłada do buzi, gryzie i połyka) ale nie o takie odpowiedzi mi chodziło. Ciekawa byłam, czy może używa się go do jakiś fajnych sałatek, albo trzeba z nim coś zrobić przed jedzeniem. No nic i tak dzięki.
    • andzia-nie-ania Re: Jak jeść granata? 15.11.05, 21:56
      Calkiem niedawno w jakims reportazu z Iranu widzialam jak iranski wiesniak taki
      granat dokladnie ogniotl/obtlukl ze wszystkich stron, potem w skorze zrobil
      nieduza dziurke i normalnie "wypil" takiego granata tzn sok powstaly ze
      zgniecenia ziaren - nastepnym razem wyprobuje ten sposob :)

      On sie strasznie przy tym oblal sokiem - mam nadzieje, ze mozna tego uniknac :P
      • ba_nita Re: Jak jeść granata? 16.11.05, 22:35
        basia553 napisała:

        > Kto to powiedzial, ze granaty sa w Polsce od ponad trzydziestu lat?
        > Chyba te wojskowe. 30 lat temu to fajnie bylo jak sie pomidora dostalo
        > swiezego.....
        Ja to mówiłem i podtrzymuję. Być może tylko na Wybrzeżu, ale były.
        • ba_nita Re: Jeszcze mi Małżonka podpowiada. 16.11.05, 22:42
          A Ona z przeciwnego Gdyni końca Polski, że i na Śląsku były. A z pomidorami
          problemy to chyba na Alasce?Żartuję oczywiście, ale nie demonizujmy poprzedniej
          epoki bo w końcu powietrzem też nie żyliśmy i coś tam się jednak jadło. Dla
          ułatwienia dodam, że nie był to często w tej chwili przywoływany - ocet.
            • ba_nita Re: No właśnie! 17.11.05, 12:07
              Ale kiedy ktoś zaczyna opowiadać farmazony takie, że kapcie spadają to mnie
              irytacja jakaś za gardło łapie. Nasłuchała się forumowiczka bajek serwowanych
              na okrągło w TV i myśli, że tych kilka pokoleń żywiło się tylko rybą z puszki
              (byczki w tomacie), octem i ziemniakami w mundurkach.
              • andzia-nie-ania Banito ! Nie denerwuj sie ! 19.11.05, 09:10
                I zaloz z powrotem kapcie, bo sie jeszcze rozchorujesz ;)

                W Polsce B nie bylo granatow. Brejdak studiowal na Wybrzezu i mowil, ze nie
                bylo porownania w zaopatrzeniu sklepow, niestety. I przywozil banany,
                mandarynki i czekolade - towar zdecydowanie deficytowy na Lubelszczyznie,
                przynajmniej w drugiej polowie lat 70.
          • Gość: agata Re: Jeszcze mi Małżonka podpowiada. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.17, 11:22
            Trzydzieści lat temu niewątpliwie coś się jadło, ale nie były to granaty, pomarańcze, cytryny, grepfruty, pomidory ( tylko sezonowo) , ani np. jajka. Te ostatnie, o ie nie mieszkało się na wsi, ani nie kupowało na bazarze, gdzie były drogie, nie były jadalne. Tak zwane "wapniaki" śmierdziały zalewą wapienna, a tzw. "chłodnicze" też często miały dziwne zapachy. Nie przesadzajmy z czarem peerelu.
    • Gość: Gedesh Re: Jak jeść granata? IP: 217.64.20.* 17.11.05, 09:53
      Zacznijmy od tego ze granaty sprzedawane w Polsce sa niestety nader marnej
      jakosci.Dobry granat musi miec duze ziarna krwawoczerwonej barwy i byc slodki.
      Ziarna granatu sa bardzo dobrym dodatkiem do salatek.Sok z granatu mozna
      wycisnac bez obierania ze skorki robiac dziurke w miejscu gdzie byl ogonek-
      jest to bardzo dobry dodatek do wodki.W kuchniach kaukaskich ziarna granatu
      dodaje sie do farszu miesnego np.do golabkow z kapusty lub smazonych pierozkow.
      Genialna rzecza jest robiony w Azerbejdzanie sos s granatow Nar Szarab ktory
      jest uzywany przede wszystkim jako dodatek do smazonej ryby.
      • ba_nita Re: Nar Szarab 17.11.05, 12:09
        Gość portalu: Gedesh napisał(a):
        > Genialna rzecza jest robiony w Azerbejdzanie sos s granatow Nar Szarab ktory
        > jest uzywany przede wszystkim jako dodatek do smazonej ryby.
        A przepis na ten sos?
        • Gość: Gedesh Re: Nar Szarab IP: 217.64.20.* 19.11.05, 07:42
          Nigdy nie robilem Nar Szarab sam bo zawsze go kupuje.Aby go uzyskac gotuje sie
          rozgniecione ziarna granatow dodajac troche cukru i odpowiednie przyprawy
          az woda wyparuje na tyle ze otrzyma sie konsystencje sosu.Im gestszy Nar Szarab
          tym lepszy.Proporcje sa mniej wiecej takie ze z 5 kg granatow otzrymuje sie
          1 litr sosu.
          P.S.A co do Tabasco to sprobuj adzarskiej adziki i wyrzucisz Tabasco jako zbyt
          slodki.
        • Gość: Gedesz Re: Jak jeść granata? - po Persku! IP: 217.64.20.* 19.11.05, 09:14
          Hormetli Saxifraga.Kuchnia to rzecz jasna przede wszystkim rzecz gustu - ktos
          lubi np.kuchnie hiszpanska,ktos polska a ktos nie moze zyc bez Mc Donalda.
          Kuchnia mongolska raczej nie pewno nie jest wyrafinowana ale sa w niej potrawy
          naprawde smaczne.W Iranie bylem kilkakrotnie ale kuchnia perska zdecydowanie
          nie wywarla na mnie wrazenia (to rzecz jasna moje osobiste odczucie) mimo
          ze jestem milosnikiem kuchni,staram sie zawsze podgladac przygotowywanie dan,
          zbieram przepisy a w Iranie jadlem zarowno w domach ludzi naprawde bogatych
          jak i tych ktorzy nie dysponuja takimi mozliwosciami finansowymi tudziez
          w roznych restauracjach.Z krajow sasiednich np. ciekawsza jest dla mnie kuchnia
          turecka a znacznie lepsza,roznorodna, z o wiele wiekszym polotem kuchnia Kaukazu
          Razem z kolegami porownywalismy np.te same potrawy ktore mozna spotkac w Iranie
          i w krajach sasiednich.Plow robiony w Iranie przegrywa JEDNOZNACZNIE z plowem
          azerbejdzanskim ktory jest znacznie smaczniejszy i ma o wiele wiecej skladnikow
          - w Iranie praktycznie w ogole nie uzywa sie kasztanow ktore sa podstawa w plo-
          wie azerbejdzanskim.W porownaniu np.z kuchnia gruzinska stol przystawek,salatek,
          zakasek to bardzo ubogi krewny a czegos takiego jak wysmienitego jak mchali czy
          saciwi nie spotkalem nigdzie w Iranie.Nie wspominan juz o tym ze z przyczyn
          wiadomych w Iranie nie znajdziemy nigdzie wieprzowiny i nie do potraw nie dodaje
          sie np. wina co jakby sie nie patrzec ubozy jednak kuchnie.
          • Gość: saxifraga Hormetli, Gedesz! IP: *.sec.osceint / 193.201.41.* 22.11.05, 17:19
            Hormetli, Gedesz!
            Nie wiem, czy znowu na forum zerkniesz, ale chciałam podchwycić wątek.
            Może się źle wyraziłam, pisząc o wyrafinowanej perskiej kuchni. Miałam na
            myśli niektóre jej aspekty. Niestety, nigdy w Iranie nie byłam, ale mogę sobie
            wyobrazić, że geograficzne położenie, zresztą tak jak wszędzie na świecie,
            powoduje wiele zbliżen w regionalnych kuchniach, choćby przez te same
            podstawowe produkty.
            Moja znajomość kuchni perskiej pochodzi od przyjaciół persów, którzy mi ten i
            ów sekret zdradzili, choć może to co jadlam, to rezultaty "crosss-cooking". To
            co mnie zafascynowało, to ilości ziół, jakie używają. N.p. w europejskiej
            kuchni zieloną pietruszką co najwyżej posypiemy rosół. A w tamtejszej kuchni
            (ale to chyba znowu cały region) używają jej garściami. Albo używanie soku z
            granata, suszonych limetek, czy berberysu do zakwaszania mięsnych potraw nie
            jest u nas znane. Może to po części rezultuje przez to, że do gotowania, jak
            to zauważyłeś, nie używają wina. Ale zresztą tradycjna polska kuchnia też nie
            ma tego zwyczaju.
            Jeśli chodzi o moje podejście do różnych kuchni, to jest dwojakie. Z jednej
            strony jestem zwolenniczką „cross-cooking” i eksperymentalnej kuchni, ale z
            drugiej strony to też fascynują mnie regionalne specjały i jestem nieszczęśliwa
            jak w nowych dla mnie miejscach nie ma lokalnych restauracji, tylko
            takie „globalizowane” McDonaldy i inne pseudo miedzynarodowe. . .
            Powracając do perskiej kuchni, to niech tylko jeszcze napomknę, że - jeśli nie
            gotuję risotto - to ryż (basmati) przyrzadzam tylko po persku, nawet jeśli
            potem musze staczać bitwy o chrupiacy spód ;o)

            Pozdrawiam,
            Saxifraga
    • Gość: ich Re: Jak jeść granata? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 19.11.05, 10:04
      przyciskasz dłonią do stołu i wałkujesz tak długo, dopóki słyszysz w
      środku "wybuchy, strzelanie", potem robisz dziurkę, wkładasz słomkę i wypijasz
      sok, który jest ubogi w witaminy i zawiera niewiele elementów odżywczych, ale
      jest smaczny i orzeźwiający. Uważaj, żeby się nie pochlapać przy tym, bo bardzo
      plami na brązowo i plam nie można usunąć.
    • Gość: lu Re: Jak jeść granata? IP: *.acn.waw.pl 19.11.05, 11:36
      Najczeszciej jada sie (a raczej wypija) -jak ktos wyzej opisal- przez
      wycisniecie soku wewnatrz owocu i wypicie zawartosci rurka. Tak jedza granaty
      narody Bliskiego Wschodu. Ja lubie tez przekroic granata na pol, delikatnie
      zdjac kawalek twardej skorki i grubych blon (gorzkawych jak w grejpfrutach), by
      wyjadac "poduszeczki" z sokiem i nasionami. Po tej operacji rece sa zolte, ale
      barwnik zmywa sie sokiem z cytryny.
      W ogole lubie granaty. Uwaga: im bardziej czerwona skorka tym bardziej cierpki
      smak.

      www.kucharz.pl/content/view/72/2/
      www.wegetarianin.pl/sklep/product_info.php/products_id/672
    • senseeko Re: Jak jeść granata? 19.11.05, 23:49
      Jesli mąż kupił w Polsce, to pewnie będzie kwaśno-cierpki (granat, nie mąż) i
      nie bardzo nada się do jedzenia. Smakuje jak czerwone porzeczki.
      Ale raz jadłam we Włoszech. To był szok! Smakuje podobnie jek jeżyny, ktore też
      zjadasz z pestkami. Więc ci poniżej (albo powyżej, bo nie wiem gdzie mój list
      się wklei) ktorzy twierdzą, że z pestakmi się nie jada, po prostu nie jeedli
      dojrzałego. Jest pyszny, słodziutki, soczysty, a pestki dają się pogryźć tak
      jak pestki jezyn.
      Kupione w polsce są mało soczyste a pestki można co najwyżej wyssać i wypluć.
      Chyba, że cud się jakis zdarzy.
      Napisz czy był słodki.
      • Gość: Doma Re: Jak jeść granata? IP: 217.17.33.* 22.11.05, 20:14
        Cieszę się, że mój post zrobił taki ruch na forum. Granata skonsumowałam. Był cierpki. Zjadłam z pestkami, bo poza pestkami nie widziałam w nim niczego innego do jedzenia, a skórki sie nie jada z tego co zdążyłam się zorientować ;-).Pozdrawiam zwolenników i przeciwników granatów :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka