Gość: iag IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 22:45 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: eLBe Re: kaczka po pekińsku czekam na przepis IP: *.*.*.* 04.11.02, 10:58 Kaczkę wzdłuż na pół i usunąć wszystkie kości. Połówki przyprawione solą i pieprzem upiec w piekarniku najlepiej na jakimś ruszcie lub kratce, bo muszą być na chrupiąco, bez żadnego tłuszczu (na kolor brązowy). Potrzebne będą jeszcze: świeży ogórek, biała część pora, papier ryżowy i sos sojowy. Upieczoną chrupiącą kaczkę dzielisz na słupki długości ok 3-4 cm. Tak samo kroisz ogórka i por. Papier ryżowy w krążkach umieszczasz na parze w sitku lub specjalnym naczyniu, żeby zmiękł i można go było zawijać. Każdy z jedzących nakłada na krążek papieru trochę kaczki, ogórka i pora, zawja w rulonik i je maczając każdy kęs w sosie sojowym. Proste prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Re: kaczka po pekińsku czekam na przepis IP: 144.138.253.* 04.11.02, 21:55 Nigdy tej kaczki sama nie przyrzadzalam ale widzialam jak to sie robi i przepis tez mam. (moze niezupelnie podobny do poprzedniego. Kaczke trzeba najpierw dokladnie umyc i osuszyc recznikiem papierowym. Sparzyc wrzatkiem (najlepirj na sitku aby nie byla zanurzona w tym wrzatku ( to w celu oddzielenia skory od miesa) teraz nalezy posmarowac cala powierzchnie kaczki mieszanka rozgrzanej melasy ? (maltose) z octem 45 g melasy na 30 ml octu(bialego). Podwiesic kaczke w doprze przewietrzanym miejscu i zostawic na jakies 6 godzin lub dluzej. Piecyk nagrzac do 190 stopni i piec okolo godziny az skorka zbrazowieje. teraz przeciac na pol wzdloz i dalej na drobne czesci (wg szkoly chinskiej, tzn. odciac skrzydelka i nozki, pociac je na mniejsze kawalki , takie na dwa "gryzy" , piers i cala reszte pociac w paski ok 2cm grubosci. Podawac z Mu shu pancakes (nalesniki) zielona cebulka i sosem Hoi Sin. Przepis na nalesniki pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin zapomnialam o najwazniejszym IP: 144.138.253.* 04.11.02, 22:00 Przed sparzeniem kaczki do wnetrza idzie nadzienie - mieszanka 1 lyzeczki 5 spice ( 5 smakow) 1 lyzeczki soli, 2 lyzeczki sosu sojowego jasnego 1 szalotka, 5 gwiazdek anyzku. To wszystko do srodka, zaszyc nitka i dopiero wtedy polac wrzatkiem natrzec melasa Ciagle nie jestem pewna czy maltose to melasa, pomozcie! Senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin sa tez inne szkoly ale o tym potem(n/txt) IP: 144.138.253.* 04.11.02, 22:02 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Iag, Pytalas tak arbitralnie a teraz... IP: 144.138.253.* 07.11.02, 05:34 ani me ani be... Skorzystalas??? udalo sie??? Wypadaloby cos napisac, nie??? W koncu to nie przepis na gotowanie wody na twardo!!! ze Cie zacytuje: "(xxxx) czekam na (xxxx)" Senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bini Re: kaczka po pekinsku IP: *.netvigator.com 09.11.02, 10:17 Nie robi jej sie w piekarniku (wiszaca za szyje nad ogromnym garnkiem polewa sie wrzacym olejem), a zjada sie jedynie cienkie kawalki chrupiacej skorki (wielkosci 1/3 nalesnika), ktore kazdy zawija sobie wraz ze spring onions w male nalesniki i potem moczy w sosie. Papier ryzowy i sos sojowy to nieporozumienie. W restauracjach mieso kaczki moze byc podane na zyczenie, ale to juz jest inna potrawa. Kaczka pieczona, choc niewatpliwie rowniez wysmienita, nie jest kaczka po pekinsku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: kaczka po pekinsku 10.11.02, 04:53 moi okoliczni Chinczycy jedza ja dokladnie jak napisala Senin - pocieta cuzamen z gnatami na male paski, ze zwyklym bialym ryzem ,sosem sojowym z ginger i scalions, popijajac zielono-jasminowa herbata. przyzadzana przez nich kaczka /i insze ptaszony/ wisi za leb w oknach nad cieplem, ma silny aromat czegos....hmmmm jasminu?? nie wiem ale nie zawsze to lubie. a z kurzych, kaczych , gesich lapek maja przysmak ..... smiesznie to wyglada siedzi sobie taki chinczyk nad talerzem pelnym lapek, wcina je zapamietale wypluwajac kostki obok. co kraj to obyczaj : ))) k woli wytlumaczenia za rogiem mam nowojorskie chinatown z masa knajp gdzie menu to krzaczki i nikt z obecnych nie rozmawia po angielsku. bardzo, bardzo lubie te czesc miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bini Re: Iag, Pytalas tak arbitralnie a teraz... IP: *.netvigator.com 09.11.02, 10:21 Szczegolne pozdrowienia dla Ciebie, Senin:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Re: Iag, Pytalas tak arbitralnie a teraz... IP: *.prem.tmns.net.au 10.11.02, 22:02 Gość portalu: Bini napisał(a): > Szczegolne pozdrowienia dla Ciebie, Senin:) Dzieki i wzajemnie:)) To b. ciekawe, co napisalas o oryginalnej metodzie. Trudno jednak byloby to przygotowac w domu. Co do goracego oleju - wrzatek ma ponoc dzialac podobnie tzn "odkleic" skorke od tuszy. I masz racje , teraz sobie przypominam taki zastepczy przepis, gdzie kaczke co jakis czas zanurza cie w goroacym oleju na krotko. Jest to chyba jednak bardzo pracochlonne ( co innego w restauracji) Swoja droga to bardzo ci zazdroszcze bycia "tam", Bini, bo cos mnie te kulinarne zainteresowania orientalne nie przechodza. ( mimo iz przytylo mi sie juz niezle) To bardzo ciekawe byc "u zrodla" i widziec to wszystko na wlasne oczy no i ....skosztowac, a jakze. Pozdrawiam Senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bini Re:do Senin IP: *.netvigator.com 11.11.02, 11:49 Gość portalu: Senin napisał(a): > To b. ciekawe, co napisalas o oryginalnej metodzie. Trudno jednak byloby to > przygotowac w domu. Co do goracego oleju - wrzatek ma ponoc dzialac podobnie tzn "odkleic" skorke od tuszy. Najpierw sie ja traktuje wrzatkiem, potem olejem, a jak skora jest gotowa to sie ja zdejmuje (to jest to wlasciwe danie), a reszte siekaja z koscmi, smaza lub dusza i podaja najczesciej w clay pot jako osobne danie. Witaj, rzeczywiscie kulinarnych przezyc wciaz mi nie brakuje, a te wszystkie regionalne kuchnie.....az sie w glowie nie miesci, ze z wieprzowiny czy kurczaka mozna zrobic tyle roznych smakowo potraw. Nie mowiac o warzywach: gotowanych, kiszonych, marynowanych. O dziwnosciach nie wspominam. To fakt, orientalna kuchnia jest bardzo tuczaca, co widac po wszystkich naszych znajomych nie-Azjatach (lacznie z moim mezem), kazdy rok tutaj to minimum 1 kg wiecej:) > To bardzo ciekawe byc "u zrodla" i widziec to wszystko na wlasne oczy no > i ....skosztowac, a jakze. Do dzisiaj wspominam stek z kangura i sea-food serwowane w Twoich okolicach, marzenie! Po powrocie nawet znalazlam tutaj restauracje, ktora miala potrawy z kangura, ale nie dalo sie tego jesc. Pozdrawiam serdecznie:) Bini Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Bini droga... IP: *.prem.tmns.net.au 11.11.02, 13:49 Gość portalu: Bini napisał(a): > > To fakt, orientalna kuchnia jest bardzo tuczaca, co widac po wszystkich naszych > > znajomych nie-Azjatach (lacznie z moim mezem), kazdy rok tutaj to minimum 1 kg > wiecej:) Smutne, nie :(((( Taaakie zarcie, i z zasady nie powinno byc tuczace w porownaniu z nasza rodzima kuchnia.... Ale chyba za bardzo sie po prostu obzeramy ( w kazdym razie ja- nie moge sie powstrzymac) Co do kangurzego miesa - wyobraz sobie jeszcze nie probowalam i chyba juz nie sprubuje, po tym jak sie je tu widzi na codzien, takie slodkie stworzenia... nie idzie jakos... Krokodyla owszem, raz nawet przyzadzilam dla rodziny.. Co do moich stron, australijski styl zycia sie klania! Z cala tradycja przemiesczania, cyganstwa jakiegos. Po parumiesiecznym pobycie na Tablelend, ktory Ci sie tak podobal ( mi zreszta tez) losy rzucily mnie 400 km na poludnie ( ot, pare godzin jazdy). Jestem terza na Magnetic Island kolo Twonsville. Samo Townsville niewiele ma do zaproponowania turystom (wg mnie) ale wyspa...... Ho Ho!!! Jest pieknie! POlecam, jako nastepny cel podrozy dla spragnionych kontaktu z czyms mniej orientalnym lecz niezbyt chetnym na doswiadczanie anglosaskiej.......pogody...i calej rezsty ... pozdrawiam I dzieki za sekrety kaczki po pekinsku... Moze kiedys zdobede sie na odwage... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bini Re: Senin droga... IP: imsbbcache* / *.netvigator.com 12.11.02, 06:31 Wlasnie przejrzalam rozne Magnetic Island Websites, fajnie to wyglada, godne rozwazenia, ale w weekendy pewnie jest tloczno, bo to blisko ladu i ceny atrakcyjne. Mieszkanie tam na stale nie jest troche nudne? Chyba, ze znow gdzies Cie poniesie... Jedzonko jest zdradzieckie (tluszcze i monosodium), ja ograniczylam sea-food, wydaje mi sie, ze to wlasnie niezle nabija wage (moim faworytem jest lobster- with-noodles-in-cheesy-cream-sauce-bomba-kaloryczna!), no i jem tylko jeden posilek gotowany albo lunch albo dinner, a nie tak jak Chinczycy wszystkie trzy lub cztery. Z ta kaczka to nie radze, bo to niebezpieczne zadanie:). Lepiej wpadnij tutaj na jakis urlop:) Mnie jednak najbardziej fascynuje robienie makaronu przez fachowcow i nie moge zrozumiec jak z takiej buly ciasta poprzez machanie i skladanie wychodza w efekcie pojedyncze nitki. Milego popoludnia Bini Odpowiedz Link Zgłoś