Dodaj do ulubionych

co lepsze kuchnia czy aneks?

IP: *.111.181.216.chello.no 25.04.06, 18:36
pomozcie! do jutra musze zdecydowac sie na mieszkanie i nie wiem, czy wybrac
takie z osobna kuchnia, czy pokoj z aneksem. co radzicie?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 25.04.06, 19:02
      zalezy co chcesz w tym aneksie przygotowywac
      musisz wziac pod uwage zapachy, podniesienie poziomu wilgoci, wyglad kata
      kuchennego, ilosc potrzebnego miejsca na ulubione zajecia itd
    • kwiatek_leona Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 25.04.06, 19:03
      To jest raczej pytanie na forum "aranzacja wnetrz". Albo wejdz na
      forum "Wnetrza mieszkan", tam jest mnostwo zdjec rozmaitych kuchni i zobacz, do
      ktorej wersji Cie intuicyjnie ciagnie(tam mozna zakladac watki wylacznie z
      zlaczonymi zdjeciami).
    • kasia.k-z Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 25.04.06, 19:04
      Ja proponuję aneks. Choć na początku nie mogłam się oswoić, bo byłam
      przyzwyczajona, że kuchnia jest osobnym pomieszczeniem. Ale teraz nie żałuję.
      Mieszkanie z aneksem wygląda na bardziej przestrzenne i większe. Nie przytłacza
      ilością ścian. Ale co wybierzesz-Twoja sprawa :o)
      Pozdrawiam
    • Gość: Stokrotka Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: 213.134.168.* 26.04.06, 09:15
      Jeszcze jeden plus aneksu - kiedy sa goscie, mozna sobie spokojnie pichcic i
      jednoczesnie z nimi rozmawiac.
    • the_kami Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 26.04.06, 10:29
      Ja lubię to, że w mieszkaniu w którym mieszkam jest aneks - faktycznie można
      gotować nie zamykając się i nie izolując od ludzi. Ale z drugiej strony -
      jedzenie pachnie. I przede wszystkim - jego przygotowanie wiąże się z dźwiękami
      różnymi. Na tyle intensywnymi (o dziwo!), że nawet gotowanie się wody w
      czajniku, o smażeniu nie wspominając, potrafi dość mocno zagłuszać TV (i
      wiadomości, które akurat ogląda mój TŻ)... I to niestety ewidentna wada.
      I jeszcze - zapraszając kogoś, trzeba w tej kuchni posprzątać, bo to de facto
      element salonu... Czyli nie może zostać nieład poprzygotowaniowy.
      • aiczka Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 26.04.06, 17:03
        Właśnie, właśnie, właśnie... Jak to cudownie, kiedy można, smażąc duże ilości
        cebuli, zamknąć drzwi od kuchni... Jak to fajnie, kiedy można porządek mieć
        tylko na stole i półmisku a po całej kuchni bajzel...
    • Gość: baba Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: 217.153.205.* 26.04.06, 10:57
      Dla mnie dom (mieszkanie) bez kuchni to jak dom bez duszy (sama niestety mam
      aneks)
    • Gość: iza Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: *.fbx.proxad.net 26.04.06, 13:16
      Ja mialam aneks kuchenny przez 8 lat i przyrzeklam sobie, ze nigdy wiecej.
      Najawieksze wady to :
      zapachy kuchenne w salonie (praktycznie zrezygnowalam z wielu potraw smazonych
      na rzecz pieczonych), halas pochlaniacza oraz innych sprzetow kuchennych
      uniemozliwiajacy rozmowe albo ogladanie TV, niemozliwosc zostawienia balaganu w
      kuchni, bo wszystko widac w salonie.
      Aneks kuchenny ma sens w bardzo duzym salonie i pod warunkiem, ze ma okno.

      Oto link dyskusji na ten temat :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15858&w=10227475&v=2&s=0
    • Gość: zadumana mały szczegół:)))) IP: 83.238.166.* 26.04.06, 15:01
      Gosposia.
      Jeśli planujesz kiedyś posiadanie gosposi, to tylko kuchnia.
      :)
    • aagnes Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 26.04.06, 15:30
      jak sie ma aneks z pokojem goscinnym polaczony trzeba sie liczyc z tym, ze w
      kuchni powinien panowac nienaganny porzadek, zadne gary czy patelnie sie nie
      prezentuja wtedy zbyt dobrze - no i dlaczego w calym mieszkaniu ma byc czuc np
      smazona rybe. Aneksy to jakis nowoczesnym beznadziejny wynalazek dobry w
      mieszkaniach 6 czy wiecej pokojowych a nie w klasykach blokowych 2 czy 3
      pokojowych - zawsze jedno pomieszczenie mniej.
    • maialina1 zalezy 26.04.06, 15:33
      Zalezy czy lubisz gotowac.
      Ja np. bardzo duzo gotuje i nie wyobrazam sobie zeby u mnie w domu non stop
      wszystkie kanapy, zaslony i dywany byly przesiakniete zapachami jedzenia.
      Ale jak gotujesz od swieta, to czasem jest przyjemnie sobie posiedziec w domu w
      ktorym delikantie unosi sie zapach oliwy i cebulki :)
      • maialina1 Re: zalezy 26.04.06, 15:37
        No i aneks ma ta wade ze nie mozesz sobie pozwolic na zostawienie naczyn do
        mycia w zlewie, bo cale pomieszczenie wyglada wtedy jakby nikt w nim nigdy nie
        sprzatal.
        Za to kuchnie po pierwsze mozna zamknaci nie patrzyc, a po drugie (dla ytch co
        mi zaraz powiedza ze brudas jestem, ze zamiast umyc zamykam brudne gary
        hehehe), wiec po drugie kuchnia to odpowiednie miejsce na garnki, a nie pokoj,
        i nawet jak sobie lezy pare szklanek w zlewie, to jest to widok naturalny, ze
        tak powiem :)

        Natomiast niezaprzeczalna zaleta aneksu - o czym zreszta juz ktos wyzej
        wspomnial - jest to ze jak sobie pichcisz to mozesz gadac z rodzina albo z
        goscmi, zamiast znikac na czas gotowania jak prawdziwa kura domowa.
        • maialina1 Re: zalezy 26.04.06, 15:40
          I wracajac jeszcze do zapachow. Jak juz mowilam od swieta moze sobie pachniec w
          salonie cebulka, ale jak to czuc co dzien to juz nie jest za przyjemnie.
          Ja tam wole zeby u mnie w salonie pachnialo kwiatami i swiezo wypranymi
          zaslonkami, niz zarciem :) chocby nie wiem jak smacznym!
    • ba_nita Re: A może coś pomiędzy? 26.04.06, 15:35
      Zamurowałem wejście do kuchni od strony korytarza żeby uniknąć biegania dookoła
      co mogłoby się skończyć jakimś nieszczęściem a usunąłem część ściany trochę
      większa połać niż powierzchnia standardowych drzwi i sprawdza się znakomicie.
      Nie jest to aneks w pełnym tego słowa znaczeniu a łączy wygodę aneksu z wygodą
      normalnej kuchni.
    • marghot Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 26.04.06, 15:39
      Trudno mi doradzić gdyż w pierwszym własnym mieszkaniu miałam dużą kucnię, a w
      nim stół, przy którym mogli zasiąść goście, rodzina itp. Także gotujący potrawy
      nie byl osamotniony, a kuchnia była głównym pomieszczeniem i centrum życia.

      teraz mam kucnie-aneks i jestem zadowolona.
      Nie wiem jak to jest mieć oddzielnie kuchnię, małą. Ale chyba aneks jest lepszy.
    • ag.gu Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 26.04.06, 15:45
      ja mam pomiędzy kuchnią a pokojem niską ściankę (ok. 1 m).Mam 2 w 1.
    • Gość: lili Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: *.111.181.216.chello.no 26.04.06, 16:35
      kupilam z kuchnia..
      • ruczaj86 Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 26.04.06, 19:55
        I tak trzymaj!
    • Gość: lili Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: *.111.181.216.chello.no 26.04.06, 17:01
      aha, przede wszystkim to zapomnialam wam podziekowac za wszelkie rady!!
      jestescie niezastapieni:) buziaki!!
    • n0str0m0 Oba Na Raz 26.04.06, 18:46
      boze jak mi skora cierpnie na mysl ze postawilem zbyt wiele wielkich liter
      a rada jest dobra
      aneks ORAZ kuchnia
      samonajlepsze
    • Gość: zadumana Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: 83.238.166.* 27.04.06, 09:06
      Rozwiązanie najlepsze, moim zdaniem, to bezpośrednie połączenie kuchni i salono-
      jadalni. Rozmowy rodziny i gości słychać, ale jak są zapachy i hałasy można
      zamknąć drzwi, zrobić swoje, szybko przewietrzyć.
      Mam dużą kuchnię (dwa okna), jemy w pokoju, bo to krok dalej - nie lubię jeść
      wąchając wszystkie potrawy naraz.

      Propozycja Nostromo jest co najmniej intrygująca:)
      • brynia2 Re: co lepsze kuchnia czy aneks? 27.04.06, 09:52
        Zadumana, Twoja propozycja jest super. Jeśli jest możliwość bezpośredniego
        połączenia kuchni z salonem, to lepszego rozwiązania nie wyobrażam sobie.

        Lili, zrobiłaś bardzo dobrze kupując mieszkanie z kuchnią. Jeśli kiedyś będziesz
        chciała, to przemodzisz sobie na aneks.
    • Gość: sumire Re: co lepsze kuchnia czy aneks? IP: 213.17.128.* 27.04.06, 10:06
      Ja mam aneks i sobie chwalę. Kłopotu z utrzymującymi się zapachami nie mam,
      chociaż gotuję sporo - okap i uchylone okno załatwiają sprawę :) Problem
      brudnych garów widocznych z 'salonu' też mnie nie dotyczy, bo mam dziwną
      skłonność do zmywania naczyń tuż po posiłku. I fajnie jest, bo mogę kucharzyć,
      nie przerywając rozmowy z gośćmi - na przykład.
      Ale jak już się dorobię większego mieszkania, zrobię sobie jednak oddzielną
      kuchnię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka