Dodaj do ulubionych

co gotować w Londynie ???

06.07.06, 10:28
nie mam pojęcia, nie umiem tutaj n9ic znaleźć , niby tyle tego wszzystkiego,
ale jakoś niepotrafie znaleźć inspiracji wsród popakowanych w woreczki
produkty począwczy od porcjowanej zielonej pietruszki po skrzydełka kurczaka.
To jest koszmar. POMOCY !!
Obserwuj wątek
    • yatsec Fish and chips n/t 06.07.06, 10:36
    • illiterate Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 10:48
      Nie rozumiem problemu.
      Nawet, jesli masz ochote na krupnik, pierogi, bigos czy cokolwiek - to nie ma
      problemu, po prostu skaczesz do Safeway'a.
      Rozumiem, ze kuchnia angielska jest nie ten. Ale indyjska? Tajska? Jakakolwiek
      inna? Przeciez tego jest na kopy tam. Co Cie powstrzymuje? Popakowanie jest
      problemem? Sprobuj sobie wyobrazic sklepy Iceland bez popakowania :)
      • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 10:53
        chyba nie bardzo zrozumiałaś lub eś, ja NIE CHCĘ gotowego jedzenia!! wiem , że
        tak tu sie żyje, ale mi chodzi o normalny obiad. I nie chodzi o to , że
        angielska kuchnia jest niesmaczna, po prostu maja bzika na punkcie pakowania
        wszystkiego w woreczki, masakra
        • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 10:55
          i jestem w stanie wyobrazić sobie niepopakowaną żywność , bo jakoś w Polsce to
          funcjonuje
          • yatsec to wracaj do Polski albo... 06.07.06, 11:16
            sie dostosuj do tamtego życia. Ponadto o ile w supermarketach masz wszystko
            pakowane to wystarczy pójść na bazarek lub to sklepu prowadzonego przez
            chińczyka lub araba by dostać rzeczy nie pakowane w plask w tym mięso warzywa i
            owoce. A i przyprawy baardzo ciekawe. Wystarczy trochę poszukać.
            • natalia.brzeska nie za bardzo rozumiem... 06.07.06, 11:26

              Ja gotuje normalnie. Idz na przyklad do rzeznika i wybierz sobie kawalek miesa,
              ktory Ci sie podoba (nie bedzie pakowany).
              Nie wiem co chcesz od pakowanego jedzenia. Ja wlasciwie wole takie, a nie
              pietruszka dotykana przez 100 roznych osob...
              Kupuje to co w Polsce kupowalam. Gotuje tez tak samo, a wlasciwie nawet
              bardziej urozmaicone jest to moje gotowanie tutaj, bo przeciez jest taki
              roznorodny wybor przypraw/dodatkow z calego swiata!
              Jesli nie mozesz czegos znalezc, daj znac, powiem Ci gdzie/pod jaka nazwa
              szukac, bo wszystko (oprocz kisielu) mozna w Sainsburys dostac!

              PS. W Londynie masz jeszcze latwiej, bo przeciez jest tyle polskich sklepow!
            • shilla01 Re: to wracaj do Polski albo... 06.07.06, 11:52
              yatsec napisał:

              wystarczy pójść na bazarek lub to sklepu prowadzonego przez
              > chińczyka lub araba by dostać rzeczy nie pakowane w plask w tym mięso warzywa
              i
              >
              > owoce. A i przyprawy baardzo ciekawe. Wystarczy trochę poszukać.


              mozesz napisać gdzie są takie bazarki???
              • jacek1f łosoś imbirowy, waniliowy, koperkowy, cynamo 06.07.06, 11:58
                nowy
      • kicior99 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 15:52
        Safeway zbankrutowal rok temu chlopie... Biznes przejal Wm Morrison lub w
        niektorych przypadkach Somerfield.
    • Gość: zadumana Re: co gotować w Londynie ??? IP: 83.238.166.* 06.07.06, 11:35
      Typowy szok w obcym otoczeniu. Nie jest jak w Polsce, bo... nie jesteś w
      Polsce. To, że wszystko inaczej wygląda to nie dramat. W wielu przypadkach to
      właśnie ogromny plus. Jak z tą nieobmacaną przez wszystkich pietruszką:))))))

      Otrząśnij się. Nie bój się rozejrzeć i poczuj się pewnie. Jesteś konsumentaem,
      który jak ma pieniądze, to ma wszystko to co za nie można kupić.
      Trzymam kciuki za odwagę, a reszta sama przyjdzie, na twój talerz też:)
      • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 11:50
        Gość portalu: zadumana napisał(a):

        > Typowy szok w obcym otoczeniu. Nie jest jak w Polsce, bo... nie jesteś w
        > Polsce. To, że wszystko inaczej wygląda to nie dramat. W wielu przypadkach to
        > właśnie ogromny plus. Jak z tą nieobmacaną przez wszystkich pietruszką:))))))
        >
        > Otrząśnij się. Nie bój się rozejrzeć i poczuj się pewnie. Jesteś
        konsumentaem,
        > który jak ma pieniądze, to ma wszystko to co za nie można kupić.
        > Trzymam kciuki za odwagę, a reszta sama przyjdzie, na twój talerz też:)



        Dzięki ogromne, to miłe ze są jeszzce ludzie którzy próbują zrozumieć drugiego
        człowieka. :))))))
      • Gość: Burak z Kensington Re: co gotować w Londynie ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:06
        Gość portalu: zadumana napisał(a):

        > Typowy szok w obcym otoczeniu. Nie jest jak w Polsce, bo... nie jesteś w
        > Polsce. To, że wszystko inaczej wygląda to nie dramat

        A to zależy czy nie DRAMAT od tego...gdzie i jak się żyło w Polsce ! :)

    • Gość: anna Re: co gotować w Londynie ??? IP: *.demon.co.uk 06.07.06, 11:38
      ja tez gotuje zupelnie normalnie.fakt,na poczatku tez mialam problemy co i
      gdzie kupic,ale to kwestia tygodnia.i ja nie mowie o gotowy jedzeniu,bo sama
      tez tego nie znosze.w kwestii pakowanej pietruszki to jak ktos juz wspomnial
      idz do hindusa,albo jakiegos innego i tam dostaniesz. ja akurat mieszkam w
      malej miejscowosci i tutaj sa dwa warzywniaki,takie prawie jak w polsce(ale
      np.koperku nie ma-musze kupowac w tesco pakowany:))pozdrawiam i zycze
      powodzenia! jak masz jeszcze jakies pytania dotyczace jedzenia to sluze(tylko
      wieczorem,bo teraz ide do pracy)pa!!
      • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 11:47
        dzieki dziewczyny, jestem tu ponad miesiąc, mieszkam na golders green w takim
        miejscu , że nie mogę wyskoczyć sobie do ciapatych po pomidorka. Musze jechać
        autobusem 3 przystanki, to 4 w druga stronę mam tesco. Tam robie zakupy na 2
        dni. nieraz jak wracam z pracy wstąpie do suinsbury's. Nie mam czasu na to,
        żeby przejechac pół Londynu bo gdzieś tam jest fajny sklep, polski sklep jest
        jeden i to też 4 przystanki autobusem, tzn z polskimi produktami, ale same
        wiecie ze w tych sklepach nic nie ma. BO nie chodzi mi o polskie pasztety czy
        klopsy w słoiku. Pewnie się przyzwyczaje z czasem, ale poki co- wkurza mnie to
        popakowane jedzenie. A rzeźnika to ja tu jeszzce nie spotkałam ( ktoś pisze ,
        że są - GDZIE? )
        Zawsze, kiedy masz właśnie coś zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić
        coś innego.
        • Gość: zadumana Re: co gotować w Londynie ??? IP: 83.238.166.* 06.07.06, 12:03
          A nie możesz popytać tubylców?
          • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 12:09
            tubylców ?? masz na myśli Polaków? po pierwsze nie znam tu wielu Polaków, a z
            tego co wiem to odżywiają się coś w stylu "pokrusz i zalej wodą" choć
            oczywiście nie wszyscy, mam na myśli Polaków pracujących w Londynie , bo
            wczasowicze odzywiają się chickenami, kebabami itp.
            • yatsec Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 12:37
              Tubylców to chyba oznacza tamtejszych mieszkańców a niekoniecznie Polaków...
              • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 12:42
                a to mam zaczepić anglika na ulicy i zapytać co jadł wczoraj na obiad?? ;P
                • yatsec Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 12:54
                  Na ulicy, w kiosku, w pierwszym lepszym sklepie. I nie co jadł tylko co gdzie
                  mozna kupić.
                • kraxa kup sobie ksiazke kucharska 06.07.06, 12:58
                  np. river cottage- z przepisami z prodktow sezonowych, albo klasyczna Delie
                  Smith. Poza przepisami sa tez opisy roznych produktow gdzie je mozna kpic iepe.
                  Skoro masz net to mozesz wpisac "farmers' market + nazwa Twojej dzielnicy" w
                  wyszukiwarke i powinno wyjsc, gdzie i kiedy. Ja nie wiem jak w Londynie jest
                  problem ze sklepami, to co dopieo gdzie indziej? Ja akurat mieszkam pod
                  Lodynem, i jak nas juz salata w plastiku mocno zdrzazni to jedziemy na wies
                  kupujemy swiezyne
                • Gość: zadumana Re: co gotować w Londynie ??? IP: 83.238.166.* 06.07.06, 13:00
                  :)
                  Nie masz wokół siebie żadnego Anglika? Tu gdzie mieszkasz, tu gdzie pracujesz?
                  Sprzedawca w pobliskim sklepie - branży nie-mięsnej, gdy pytazs o rzeźnika.

                  Ja to bym przepytała i policjanta jakby mi się nawinął pod rękę.

                  Z moich doświadczeń "wywiadowczych" - miejsce akcji: muzeum historii
                  naturalnej, Londyn właśnie, dwa lata temu. Ponieważ moje dziecko były niejadek
                  totalny niby dojrzało do obiadu poszlismy do małej restauracji, która tam jest.
                  Syn zobaczył coś na kształt kiełbaski z grilla i orzekł, że TO to on zje. Przed
                  zakupem postanowiłam dowiedzieć się na wszelki wypadek z czego ta kiełbaska.
                  Podejrzewałam na 0,0001% jakąś jegnięcinę i chcąc uniknąć kulinarno-finansowej
                  klęski nie chciałam brać w ciemno. Człowiek z obsługi, co stał obok, nie
                  wiedział do końca co w środku, więc wezwał kogoś z zaplecza, a ten przysięgał,
                  że to nie wołowina, bo myślał, że turystka boi się nadal wściekłych krów.
                  Zabawa była świetna, ale w końcu wyjaśniło się co kto myślał, a co będzie
                  jadł...:)))))))

                  Czyli stawiam na tubylców jednak:)))))
    • lukiszymi Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 12:54
      Wiesz, bylam tydzien z wizyta u mojej siostry w Londynie i gotowalysmy sobie
      rozne potrawy. Poniewaz lubimy makaron, to byl on podawany na rozne sposoby,
      raz z owocami morza+brokuly+pieczarki+cebulka i do tego bialy sos zrobiony z
      serka filadelfia i smietanki. Albo makaron + tunczyk + w oleju + cukinia.
      Poniewaz byl to marzec, nie bylo(sorki za powtorzenie) jeszcze takiego
      urozmaicenia w warzywach. Teraz to mozna szalec:) Aha robilam jeszcze pierogi z
      naszego, polskiego twarogu kupionego w sklepie, ktorego wlascicielem byl
      Hindus:)
      Przyznam sie, ze i mnie przerazilo to foliowe szalenstwo ale w koncu to Londyn:P
      • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 12:56
        makarony przerabiałam już na różne sposoby :(((((((
        • Gość: berenia Re: co gotować w Londynie ??? IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.06, 13:26
          Golders Green to dzielnica zydowska, wiec nie powinnas miec problemu z kupieniem
          produktow, na mysl o ktorych lza sie kreci w oku emigranta. Sa sledzie, kiszona
          kapusta, ogorki konserwowe. No i pyszne wypieki z licznych piekarni na glownej
          ulicy (niedaleko stacji metra), polecam chalki! Zielenine znajdziesz w
          warzywniakach, kolo Argosa stoi tez facet, ktory sprzedaje warzywa i owoce "ze
          stolika". Mieso, oprocz wieprzowiny oczywiscie, znajdziesz u koszernych
          rzeznikow. Powodzenia!
          • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 13:39
            kapusta kiszona z beczki ???? czy pakowana w małe woreczki foliowe za funta ??
            bo jak masz na mysli te drugie, to niestey dobre to na przekaske, ale nie zeby
            zrobic z tego obiad. Śledzie na kilogramy ??? A poza tym jak juz pisalam do
            stacji mam 4 przystanki i najczesciej robie zakupy wlasnie w tych sklepach (
            duze w tesco) bo przeciez cos tu jadam, ale nie jest to to cos co jesc by sie
            chcialo. Nie rozumiecie mnie, gratuluje swietnego odnalezienia się w Londynie,
            niestety dla mnie to jest kulinarne wiezienie. No nic, dzis dzieki pomocy
            forumowiczow upieke łososia, wczoraj był (hahaha) pakowany kurczak , tzn jakies
            tam czesci same ( na nie jadam miesa- narzeczonemu zrobilam) a co bedzie
            jutro??
            • Gość: zadumana Re: co gotować w Londynie ??? IP: 83.238.166.* 06.07.06, 13:51
              Trzymam mocno kciuki:)

              Może problem w tym, że lubisz bardziej tradycyjne potrawy, do których
              przyzwyczaiłaś się w Polsce. Każdy wyjazd jest wtedy problemem, bo nie smakują
              nowości. Ale pomyśl ilu ludzi chciałoby się "pomęczyć":))))

              Mam za sobą bardzo długi pobyt za granicą. Miałam na szczęście możliwości
              finansowe tzn. wybór: łachy czy żarcie. No i przejadłam "futro z norek":)))
              Mnie to bardzo cieszyło i dyskomfort był po powrocie. Zwłaszcza, że wróciłam do
              prl i chodziła za mną tak banalna dzisiaj rzecz jak kukurydza z puszki do
              sałatek - nieosiągalna wtedy tutaj.
              Smacznego łososia:)
              • Gość: veteranka2 Re: co gotować w Londynie ??? IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 06.07.06, 14:06
                tez mieszkam teraz w Ukej i tez mnie przeraza co oni robia z zywnoscia:
                wszystko w folii, puszce, pudelku...najbardziej mnie martwi ekologiczny aspekt
                sprawy: co sie potem stanie z tymi opakowaniami? Tak szybko sie nie rozloza...
                Ja gotuje:
                - rzeczy z maki, np. placki, placki na sodzie, nalesniki, mozna tez pierogi
                z ziemniakami nie ma klopotu, mozna kupic pakowqane, juz umyte, ale tez luzem
                - moje odkrycie roku to udka kurczaka, sa pakowane po 7,8, w Polsce akurat tez
                tak sie robi. Pieke je z cebulka i mam obiad na kilka dni, kurczak+ salatka,
                kurczak +ziemniaki...
                - a najlepszy na swiecie jest ryz - mozna z niego zrobic 1000rzeczy,
                zapiekanki, salatki - np bardzo prosta zapiekanka ktora zrobilam wczoraj i
                dojem dzisiaj: 2szkl ryzu, 1 pokrojonacebula, petko kielbasy, 1obrane i
                pokrojone jablko,lyzka masla, 2lyzki koncentratu pomidoroweg, 4szkl wody.
                Wszystko razem sie gotuje do miekkosci ryzu, po czym na wierzch polozyc plastry
                zoltego sera zeby sie stopily.
    • chihiro2 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 14:39
      Ale przeciez jest cala masa zywnosci organicznej w nic nie pakowanej! Takze w
      supermarketach masz warzywa i owoce nie pakowane w torebeczki i plastik. I co
      za problem znalezc sobie odpowiedni box scheme i umowic sie, ze co tydzien beda
      dostarczac do domu swieze warzywa i owoce w pudle (bez folii)?
      Shilla, mam pytanie: co Ty lubisz jesc? Bo co jak co, ale nigdzie nie mialam
      takiego wyboru warzyw i owocow (stanowia podstawe diety mojej i powinny
      stanowic podsatwe kazdej diety), takze roznie popakowanych, jak w UK. I nie
      mieszkam w Londynie tylko w Oxfordzie.
      • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 15:14
        a czy ja napisałam ze wszystko jest popakowane?? i nie mam na mysli przekąsek
        tylko obiad. A z tym juz wiekszy problem. Ja akurat miesa nie jadam, ale
        najbardziej to chyba jednak chodzi mi o mieso, dla mojego narzeczonego. udka
        juz przyprawione są świetne, wrzucasz do mikrofali na 5 min i masz obiad, ale
        nie codziennie. A jakbym chciala mu zrobic np gulasz, albo żeberka, czy cos tam
        takiego?? O takie rzeczy mi chodzzi, co ja mam temu biednemu spracowanemu
        chlopowi gotowac , co ??
        • chihiro2 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 16:15
          No, to przynajmniej wiem, ze jestes wegetarianka. Ja takze. Takze nie kupuje
          gotowych mrozonych potraw (jeszcze nigdy nie jadlam posilku przygotowywanego w
          mikrofali). Kupuje mase warzyw, wszelkie weglowodanowe ziarna (makaron
          pelnoziarnisty, kasze, ryz brazowy), tofu, wszelkie fasole i z tego przyrzadzam
          posilki. Czasem kupuje gotowe burgery sojowe i wlasciwie jest to jedyny
          gotowiec, ktory jadam. Kup porzadna ksiazke kucharska, tak jak radzila chyba
          Kraxa i naucz sie wszystko przyrzadzac od zera.
          Mam pytanie - jak Ty bedac wegetarianka mozesz przyrzadzac mieso? Nie brzydzi
          Cie? Czemu chlopak nie moze sam sobie go gotowac?
    • kicior99 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 15:53
      zielona pietruszke w doniczkach kupisz w ASDA.
    • kicior99 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 15:57
      slila, pogadamy za pol roku ;) Ja co prawda nie mieszkam w Londynie a na plw.
      Kornwalijskim, ale za to od 2 lat i przestawilem sie w 80 proc. na zarcie
      brytyjskie - solidne i wcale nie takie zle jak nim strasza. Gdybys przejrzala
      cale forum, na poczatku pisalem rownie rozpaczliwe posty =)))) Z produktow z
      ASDY, Somerfielda czy nawet TESCO mozna gotowac calkiem fajnie i prawie po
      polsku =) Oczywiscie kurczak przaie zawsze bedzie mial wstretny smak, ale za to
      polubisz pewnego dnia ich pieczywo (swieze a nie na przetrwalnikach) i
      nienafaszerowana woda szynke. Jesli zas chodzi o porcjowanie to jest bardzo
      wygodne. Zastanawiam sie dlaczego w Polsce nie sprzedaje sie w taki sposob: kup
      np. 1/2 kg maki lub soli - prawie niemozliwe. W Anglii rozumieja ze jest sporo
      singli...
      • kicior99 Gdzie co kupic 06.07.06, 16:23
        kapusta kiszona - Sainsburys, kazde wieksze delikatesy
        ogorki kiszone - sa w polskim sklepie na Hammersmith
        kasza - sklepy rosyjskie
        karpie - przed Gwiazdka prowadza wszystkie polskie i ruskie sklepysuszone
        grzyby - z tym jest problem. Nie udalo mi sie znalezc. Czyzby efekt Czarnobyla?
        polska kielbasa - Morrison
        • chihiro2 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 16:35
          Suszone grzyby - deli wszelkiego rodzaju (grzyby najczesciej niemieckie).
          Z surowymi jest wiekszy problem, ale u mnie na rynku zdarzaja sie kurki w
          sezonie letnio-jesiennym.
          • borsuk_dawid Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:08
            O matko,
            chcesz zrobic gulasz to kupujesz wolowine w kostkach albo nawet cale steki i
            kroisz, gotujesz wedlug jakiego chcesz przepisu.
            Chcesz zrobic zeberka, kupujesz zeberka i gotujesz.
            Dla siebie jedzenie mozesz kupowac np. w Holland's and Barret's.
            Przepraszam, ale nie rozumiem problemu.
            Jesli chodzi o sposoby pakowania zywnosci w UK, to zgadzam sie, ze
            sa "przepakowane", ale co bardzo cenie to mnogosc informacji o tym skad dany
            produkt pochodzi, ile zawiera konserwantow itp. Sprobuj w Polsce znalezc
            szynke, na ktorej napisza zgodnie z prawda, ze zawiera 20% wody. W UK musza to
            napisac.
            W Tesco nie musisz kupowac wzystkiego pakowanego. Jak kazdy wiekszy supermarket
            powinien miec stoisko rybne, miesne i wedlinowe. Wiem, ze wybor nie taki jak w
            PL, ale jest. Na stoiskach warzywnych zawsze jest wybor miedzy np. marchewka w
            torbie i marchewka luzem, tym bardziej, ze coraz glosniej w UK o wlasciwym
            kupowaniu zywnosci - czyli wlasnie luzem, produktow lokalnych, organicznych.
            Polecam magazyn Good Food. Mnostwo genialnie prostych przepisow pieknie
            sfotografowanych, mysle, ze jest szansa, ze cie cos zainspiruje, a koszt jest
            mniejszy niz ksiazka kucharska.
            Ja tez czasem narzekam, ze nie mam tak fajnie jak w Polsce, czyli sklep za
            rogiem. Teraz mieszkam na zachodzie Irlandii i musze Ci powiedziec, ze tesknie
            za rozmaitoscia brytyjskich produktow (wczesniej mieszkalam w Polnocnej Irl.) :)
            • kicior99 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:21
              >chcesz zrobic gulasz to kupujesz wolowine w kostkach albo nawet cale steki

              tylko uwazaj z wolowina, bo jest z niekastrowanych bykow i smakuje zupelnie
              inaczej.
            • shilla01 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:23
              mysle, że większość z was źle mnie zrozumiała. Bez przesady jakoś żyje i mam co
              jeść , ale żeby zrobić coś fajnego i dobrego trzeba się nieźle natrudzic.
              Niestety nie mam całego dnia na objeżdzenie całego Londynu w poszukiwaniu
              produktów. W tym tkwi własnie problem. Po prostu nie umiem kupować pakowanego
              jedzenia, sałaty w listkach a nie cała głowkę itp. Co do mięsa - nie mam
              pojęcia gdzie dostanę żeberka , jeszcze nie spotkałam. Moze to wlasnie
              dlatego , że nie mam zbytnio dużo czasu żeby szukać. Każdy z nas ma pewnie
              swoją rację, jak mieszkacie w lepszej dzielnicy to nie rozumiecie mnie, ja tam
              mieszkam w takiej okolicy gdzie naprawdę nic nie ma. Spotkałam 2 fajne polskie
              sklepy - głownie z konserwami itp ( napoje, wędliny itd) ale muszę jechać tam
              godzinę albo i więcej. Więc to trochę niewygodne. I nie mam nic do angielskiego
              jedzenia, chętnie się przestawię , ale najpierw muszę wiedzieć co z czego można
              zrobić, a języka nie znam chyba na tyle żeby zrozumieć przepis, chociaż może
              się myle :)
          • disarono Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:20
            shilla01 napisała:

            A jakbym chciala mu zrobic np gulasz, albo żeberka, czy cos tam
            takiego?? O takie rzeczy mi chodzzi, co ja mam temu biednemu spracowanemu
            chlopowi gotowac , co ??

            Nie widzę problemu ze zrobieniem gulaszu czy żeberek.
            W tesco lub sainsbury's jest mięso gulaszowe wieprzowe, drobiowe, jagnięcina,
            wątróbka, piersi z kurczaka czy z indyka, żeberka, kawałki różnego rodzaju
            mięsa do upieczenia, mięso mielone (nie jest takie jak polskie) ale spaghetti
            czy mielone da się zrobić. Są jeszcze ryby. Dla mnie super rozwiązaniem są
            buraczki czerwone pakowane w folię, ugotowane już.
            Warzywa wolę kupować u "ciapatych" szczególnie pomidory, bo są o niebo lepsze
            niż z Tesco.
            I nie w każdym miejscu jest blisko do sklepu, ja np. mam do Tesco czy
            Sainsury's 5 przystanków, a do najbliższego ciapatego 15 min. pieszo. Ale jakoś
            trzeba sobie radzić:)
            Życzę szybkiego odnalezienia się w tym zakręconym mieście. Pozdrawiam.
            • kicior99 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:23

              to nie takie jak polskie jest tylko mieszane (wieprzowo-wolowe). Ale jak kupisz
              swinskie czy indycze to jest dokladnie takie samo jak polskie. W ASDZIE jest
              tego masa. Watrrobke kupisz rowniez, a u rzeznikow mozesz zamowic drobki.
              • kicior99 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:25
                i jeszcze jedno: mimo calej sympatii zauwazylem ze jeszcze sobie nie zdalas
                sprawy ze jestes ZA GRANICA. I szukanie sauerkrauta z beczki mija sie z celem.
                • shilla01 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:27
                  nie o to chodzi, tęsknota tęsknotą, ale jestem stworzeniem rozumnym i wiem ze
                  nie wszystko jest wszędzie. Chodzi tylko o to , że po prostu nie umiem robić tu
                  normalnych zakupów. :))
                  • kicior99 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:29
                    nie przejmuj sie, ja do tej pory nie umiem. Wlasnie bylem w ASDA z zamiarem
                    z\robienia porzadnych zakupow (moje kochanie przyjezdza w sobote rano a ja
                    pracuje tylko noca) i kupilem: salate, trifle i soki owocowe...
                    • shilla01 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:37
                      kicior99 napisał:

                      > nie przejmuj sie, ja do tej pory nie umiem. Wlasnie bylem w ASDA z zamiarem
                      > z\robienia porzadnych zakupow (moje kochanie przyjezdza w sobote rano a ja
                      > pracuje tylko noca) i kupilem: salate, trifle i soki owocowe...



                      no to zaszalałeś :)) a tak na marginesie co to jest ASDA bo chyba sie nie
                      spotkałam.
                      • kicior99 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:41
                        duzy supermarket - najtanszy z dobrych. W Londynie jest kilka
            • shilla01 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:28
              disarono napisała:

              >
              >
              > Nie widzę problemu ze zrobieniem gulaszu czy żeberek.
              > W tesco lub sainsbury's jest mięso gulaszowe wieprzowe, drobiowe, jagnięcina,
              > wątróbka, piersi z kurczaka czy z indyka, żeberka,

              ale to też pakowane?? gdzie tego szukać ???
              >
              • kicior99 Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:30
                tez pakowane. U rzeznika dostaniesz niepakowane, a zeberka sa tu bardzo
                popularne (tylko drogie). Nie kupuj tylko grillowych, doprawionych.
                • disarono Re: Gdzie co kupic 06.07.06, 17:46
                  shilla01 napisała:

                  ale to też pakowane?? gdzie tego szukać ???

                  niestety pakowane, ale ja naprawdę nie widzę nic złego w tym "pakowaniu",
                  mieszkając w Polsce też bardzo często takie kupowałam

                  jeśli przejdziesz kilka razy między półkami z mięsem to na pewno wszystko
                  znajdziesz;)
                  • Gość: karmin jak ci zle w sklepach to poszukaj czegos innego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.06, 20:08
                    Na moim osiedlu jest w piatek i sobote bazarek z uzywanymi rzeczami. nic tam nie
                    dojezdza, na piechote mam 20 min. Jest tam stoisko z warzywami i owocami z
                    Bodensee(Niemcy) czyli pierwsza klasa jakosci. Od poludnia zaczynaja przeceniac
                    i za siatke truskawek, sliwek, papryk, brokul i nie wiem czego jeszcze place
                    taniej niz w najtanszym markecie. Moi sasiedzi nic o tym nie wiedzieli. Przez
                    lata mysleli, ze tam tylko meble i ciuchy sie sprzedaje. pospacerowalam sobie
                    kiedys dalej po tym industrialnym odludziu i znalazlam hurtownie azjatycka z
                    mozliwoscia detalicznych zakupow ale po cenach hurtowych.
                    Rzeczywiscie musisz sie przestawic. Mozna jesc wiele swierzych rzeczy ale dania
                    sa troche inne niz w Polsce.
                  • shilla01 Re: Gdzie co kupic 08.07.06, 11:22
                    disarono napisała:

                    >
                    > niestety pakowane, ale ja naprawdę nie widzę nic złego w tym "pakowaniu",
                    > mieszkając w Polsce też bardzo często takie kupowałam
                    >
                    > jeśli przejdziesz kilka razy między półkami z mięsem to na pewno wszystko
                    > znajdziesz;)


                    no wlasnie chodzi o to , że chodze, chodze, chodze i wychodze ze sklepu bez
                    niczego bo ja nic nie wiem i nic nie widze jak to takie popakowane :(( wiem
                    dziwna jestem ale juz nic na to nie poradze. Obiecuję , że się skupię i
                    poszukam. Może dzis - sobota - pewnie bedę w Tesco :P
                    • natalia.brzeska Re: Gdzie co kupic 09.07.06, 17:18

                      Z Twoich postow wnioskuje, ze jestes na 'nie' i wszystko jest 'be'.
                      Jesli nie zmienisz nastawienia i przestaniesz myslec, ze ciagle jestes w
                      Polsce, to zbyt wiele nie zdzialasz.
                      Mieso, o ktorym ciagle piszesz dostaniesz (niepakowane) u zeznika - nazywa sie
                      to butcher's.
                      O lokalnego i inne okoliczne sklepy spytaj staruszke pracujaca w pobliskim
                      charity shop (Oxfam, Cancer Reasearch itp) One najczesciej wszytko wiedza i sa
                      bardzo rozmowne,
                      POwodzenia!
                      • shilla01 Re: Gdzie co kupic 09.07.06, 18:54
                        gdybym byla na nie to by mnie tu nie bylo :) A przeciez jestem wlasnie dlatego
                        ze bylam optymistka :) jakby nie bylo , przyjechalam tu zupelnie w ciemno.
                        rzeźnika poszukam jak znajde czas. Pozdrawiam
                      • kicior99 Re: Gdzie co kupic 10.07.06, 12:54
                        o, czesc natalia =) Nie odbieram tego w taki sposob, to po prostu wstepna faza
                        eigracji, gdy czlowiek ma 4 razy wiecej problemow. Mnie to szczesliwie ominelo,
                        bo frycowe zaplacilem mieszkajac kiedys rok w Finlandii i tamtejsze
                        doswiadczenia (rowniez kulinarne) bardzo sie przydaly. Ale chyba kazdy musi
                        przez to przejsc.
      • zsa-zsa Re: co gotować w Londynie ??? 09.07.06, 21:12
        > nienafaszerowana woda szynke

        niestety metoda szprycowania wedlin jakims obrzydliwym roztworem jest stosowana
        i w uk. jak sie przyjrzec szynkom w deli, to wiekszosc jest tak 'udoskonalona'.

        na polska kapuste kiszona (w sloikach) trafilam w Somerfield i Morrisons. W
        pozostalych popularnych sieciach supermarketow jest tylko taka zakwaszana winem
        - dla mnie nie do przyjecia.

        do pierogow ruskich odkrylam curd cheese - doskonale zastepuje polski twarog.
        • kicior99 Re: co gotować w Londynie ??? 10.07.06, 12:56
          bo to jest metoda zachodnioniemiecko-alzacka. Dla mnie do przyjecia.
    • a74-7 Re: co gotować w Londynie ??? 06.07.06, 20:42
      sprobuj koszerne, smaczne i zdrowe!
    • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 10.07.06, 15:32
      no dobra, dosyc tego marudzenia czas sie zabrac za gotowanie :P Jak ktoś ma
      jakiś fajny przepisik ( nie ukrywam ze najbardziej zalezy mi na potrawach
      miesnych) z tych popakowanych angielskich miesiatek, to ja bardzo poproszę .
      Niekoniecznie skomplikowane :D dzieki :)
      • natalia.brzeska Re: co gotować w Londynie ??? 10.07.06, 16:50

        To powiem Ci co ja robilam na poczatku - szlam na wycieczki do Sainsbury's
        (Tesco jakos nie lubie, za ciemno tam dla mnie, w Sainsburys nie oszczedzaja na
        oswietleniu).
        Chodzilam sobie pomiedzy alejkami i ogladalam towary na polkach. Bralam
        sloiczki, czytalam etykiety, a takze do czego mozna stosowac (zazwyczaj takie
        info jest na etykiecie).
        Polecam Ci tez 'Magazine' - miesiecznik do kupienia w sainsburys. Jest sporo
        przepisow z opisami produktow, a takze artykuly o roznych produktach. Sporo
        mozna sie nauczyc.

        PS. Pozdrawiam Kicior :-)
        • kicior99 Re: co gotować w Londynie ??? 10.07.06, 18:22
          dzieki =) Wlasciwie kazda siec ma takie pismo z przepisami, w Sainsbury's sie
          placi, w ASDA jest za darmo. Bardzo dobra rzecz, sporo sie z tego dowiedzialem.
        • zsa-zsa Re: co gotować w Londynie ??? 13.07.06, 16:00
          Somerfield ma najlepszy magazyn (bezplatny)

          Nie robie zakupow w Tesco. W Polsce maja paskudne sklepy i jakos tak mi
          pozostalo, nie lubie ich i juz.
          Nie robie tez zakupow w ASDA. Dla mnie jakosc ich produktow jest
          niezadowalajaca. Tak juz jest, ze albo tanio, albo dobrej jakosci, niestety.
          Obydwa warunki rzadko kiedy sa spelnione jednoczesnie.
    • shilla01 Re: co gotować w Londynie ??? 12.07.06, 15:31
      zamierzam znaleźć dziś wątróbke, tylko napiszcie mi jak możecie co powinno być
      napisane na opakowaniu, bo wiem , że widzialam w sklepie kilka róźnych. Chce
      taką samą jak w polsce :)
      • Gość: Jano Re: co gotować w Londynie ??? IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.07.06, 12:20
        Ale te popakowane w plastikowe pojemniki owoce są nie do przyjęcia.Nie da się
        tego zjeść bo wszystkie mają jednakowy byle jaki smak.Są raczej do dekoracji a
        nie do konsumpcji.To tak jak w Polsce holenderskie jabłka i rzodkiewki.Ohyda!
        • kicior99 Re: co gotować w Londynie ??? 17.07.06, 11:55
          to kupuj w warzywniakach - drozej ale smaczniej.
          • Gość: connerkenway123 Re: co gotować w Londynie ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.15, 20:17
            Fish and chips niektórzy tak twierdzą ale czy to prawda w połowie tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka