sypki ryż ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 16:11
czy ktoś mógłby mi poradzić jak ugotować ryż zeby był sypki :)
    • linn_linn Re: sypki ryż ... 21.07.06, 16:18
      Jak makaron, w duzej ilosci wody.


    • martuuha Re: sypki ryż ... 21.07.06, 16:44
      rozgrzewam w garnku trochę oleju, tak 2-3 łyżki. rozparzam na tym oleju drobno
      pokrojony kawałek pora. na gorace wsypuje szklankę ryżu, mieszam, aby cały ryż
      był lekko otoczony tłuszczem. wtedy zalewam dwukrotnie większą ilością WRZĄCEJ
      wody (tutaj 2 szklanki). Gotuję chwilę, dodaję kostke rosołową, albo sól i
      curry (wtedy jest ładny, żółciutki, ale IMO smaczniejszy z kostką).
      następnię przykrywam pokrywka i na około 30 minut do piekarnika. może ciut
      dłużej, zalezy od ilości ryżu. udaje się ZAWSZE! jesli wyjmujesz z pieca i jest
      jeszcze troche lepki, wstaw na kolejne 10 minut.
      Smacznego!
      • Gość: grubcia Re: sypki ryż ... IP: *.chello.pl 21.07.06, 17:50
        A potem na to truskawki, śmietana, trochę cukru pudru i... Smacznego!
        • 1oo Re: sypki ryż ... 21.07.06, 21:22
          Gotowałam dawniej w dużej ilości wody, ale od jakiegoś czasu dokładnie płuczę
          ryż przed gotowaniem i zalewam gorącą wodą w stosunku 2 woda, 1 ryż.
          Doprowadzam do wrzenia, nastawiam palnik na minimum i pod przykryciem trzymam
          około 20 minut. Nie mieszam. Po tym czasie sprawdzam czy na dnie jest jeszcze
          woda. Jeśli tak, zestawiam garnek z palnika i zostawiam przykryty na 5 minut.
          Może to ma jakieś znaczenie, a może nie ma, ale mam płytę ceramiczną i gotuję w
          garnkach z grubym dnem.
          • Gość: wrzatek Zalezy jaki rodzaj ryzu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.06, 23:56
            Myje ryz, zalewam zimna woda tak aby wody bylo na wysokosc dwa razy wiecej.
            Gotuje na malym ogniu pod pokrywka. W momencie kiedy wody juz jest tyle, ze
            widac luski to odkrywam garnek, czekasm az woda calkowicie wyparuje. To
            najprostsza, najszybsza i niezawodna metoda. Niestety wymaga wprawy. Latwo
            przypalic garnek. pokrywka powinna miec mala dziurke aby klebiaca sie woda nie
            pryskala spod pokrywki.
          • linn_linn Re: sypki ryż ... 22.07.06, 09:34
            Nie wiem jak jest z innej produkcji, ale np. ryzu wloskiego sie nie plucze.
            • Gość: senin Re: sypki ryż ... IP: *.dsl.dodo.com.au 22.07.06, 09:49

              linn_linn napisała:

              > Nie wiem jak jest z innej produkcji, ale np. ryzu wloskiego sie nie plucze.

              bo ryz wloski to glownie risotto..
              wiec wyglada na to, ze wloskie przepisy na temat ryzu na sypko sa...dosc
              chalupnicze :)

              azjaci zyz plucza, i... nie obraz sie, gotowanie ryzu w duzej ilosci wody (jak
              makaron) uwazam za profanacje

              100 i wrzatek podali/ly wlasciwy sposob gptowania ryzu
              prosty, bez mecyi i gwarantujacy zachowanie wszystkich witamin itd

              ryz plukany, lub gotowany w duzej ilosci wody ... no coz , zjadliwy... ale
              takoz sam jak makaron plukany zimna woda ("hartowany') :)
              • linn_linn Re: sypki ryż ... 22.07.06, 09:54
                To Ty tak myslisz: jest ryz do zup, do ciast i deserow, do risotta, na salatki.
                A i tak pewnie o ktoryms zapomnialam...
                • Gość: senin Re: sypki ryż ... IP: *.dsl.dodo.com.au 22.07.06, 10:04
                  no jesli nawet nie tylko do risotta, to chyba sie zgodzisz, ze tak jak wloskie
                  reguly przy gotowaniu spagetti, tak azjatyckie przy gotowaniu ryzu...

                  bo jesli nie, to chyba za fanaberie nalezy uznac te wszystkie al dente itd
                  • linn_linn Re: sypki ryż ... 22.07.06, 10:26
                    Powiedzialam tylko, ze wloskiego ryzu nie nalezy plukac. Na temat innych sie
                    nie wypowiadam: nie znam.
                    • Gość: senin Re: sypki ryż ... IP: *.dsl.dodo.com.au 22.07.06, 10:52
                      tematem bylo gotowanie ryzu na sypko...

                      powiedzialas tez ze nalezy gotowac "tak jak makaron w duzej ilosci wody" ...
                      moze tak sie tez gotuje ryz... ale z pewnoscia nie "na sypko' ;)
    • wiedzma30 Re: sypki ryż ... 22.07.06, 19:16
      Ja zalewam ryz woda - jezeli sie nie spiesze, to zimna, a jezeli ma byc dosc
      szybko, to goraca - i odstawiam na jakis czas. Pozniej przeplukuje zimna woda.
      Nalewam wody ok. 1cm ponad powierzchnie ryzu i zagotowuje - palnik na max.
      Pozniej skrecam na 3-4 - w miedzyczasie sole, badz dodaje inne przyprawy.
      Gotuje az woda wyparuje. Co chwile mieszam. Jak juz nie ma wody wylaczam palnik
      i przykrywam garnek. Gotowe.
      Tak gotowany ryz zawsze jest sypki.
      • Gość: mała Re: sypki ryż ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 22:52
        dzięki :) będę próbować :)
        • Gość: senin i jeszcze jedno... IP: *.dsl.dodo.com.au 23.07.06, 01:14
          nie odkrywaj garnka po zagotowaniu, trzymaj pod pokrywka ok 20 minut, nie
          mieszaj w trakcie - woda nie powinna wyparowac, powinna byc wchlonieta przez ryz
          w przypadku, gdy wody okazalo sie zbyt duzo i pod koniec gotowania (tzn. po 20
          minutach odstania pod przykryciem) ryz wyglada na zbyt miekki - wtedy odkryc
          nalezy by wyparowal nadmiar wilgoci

          Te rady to dla ryzu bialego, na sypko (troszke sie musi kleic)
          Sa tez inne metody gotowania - z podsmazaniem ryzu przed ... itd , ale to juz
          inna bajka

          z ryzem trzeba czesto eksperymentowac - nowy ryz zawiera sporo wilgoci, latwo
          mozna przedobrzyc z woda i wyjdzie paciaja

          ja zwykle kupuje duze worki ryzu - 10-20 kg i po pierwszej porcji gotowania
          wiem juz ile wody...

          uwazaj tez by nie kupowac ryzu ktory ma biale matowe plamki, czy koncowki -
          jest to nowy ryz, ktory nie odlezal odpowiednio dlugo (2 lata jest minimum) - i
          bedzie sie brzydko rozwalal po gotowaniu
          ryz musi byc przezroczysty, jedwabisty w dotyku - tak mi niedawno prawili
          starzy Indianie ;)
          • 1oo Re: i jeszcze jedno... 23.07.06, 01:41
            O! Fajnie się czegoś nowego dowiedzieć:)
            • Gość: karmin o wlasnie, nie mieszac, ryz sobie sam poradzi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.06, 04:42
          • wiedzma30 Re: i jeszcze jedno... 23.07.06, 06:46
            Ja nie gotuje pod przykryciem. Przykrywam dopiero po ugotowaniu.
            Moj ryz sie ie lepi, kazde ziarenko jest osobno.

            Pozdrawiam!
            • Gość: karmin Re: i jeszcze jedno... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.06, 07:03
              Na jedno wychodzi. Ryz sie dusi w parze. Gotujac w malej ilosci wody pod
              przykryciem najskuteczniejszy jest wysoki garnek. Ryz pecznieje w parze.
              Przykrywajac ryz po ugotowaniu (pewnie nie calkiem do konca) pozwalasz mu
              dojrzewac w parze i cieple. Moja matka chowala ryz pod poduszke. W tamtych
              PRL-owskich czasach nie bylo dobrych gatunkow i trzeba bylo niezle kombinowac.
              • Gość: maxi Re: i jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 15:23
                nieprawda - i w tamtych czasach, zamiast pod poduszkę, wystarczyło na 15-20
                minut do piekarnika (pod przykryciem)...
                • karmin-cynober Re: i jeszcze jedno... 23.07.06, 15:39
                  Zdaje sie, ze pod poduszka byla to godzina. Najwidoczniej nie wpadla na pomysl z
                  piekarnikiem.
Pełna wersja