Dodaj do ulubionych

creme brulée - jak zrobic

29.08.06, 17:32
Jak zrobic creme brulée zeby nie byla plynna, i zeby jednoczesnie nie
"napuszyla sie"?
Juz wyprobowalam kilka przepisow i za kazdym razem albo jedno albo drugie,
albo za plynna, albo sie tak napompuje ze az wylazi z miseczki :(
Co robie nie tak?
Macie jakis SPRAWDZONY przepis?
Obserwuj wątek
    • jacek1f ale 29.08.06, 17:52
      Ja tylko w tym mogę pomóc:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25378107&a=31099708

      • maialina1 Re: ale ale 29.08.06, 17:54
        Ale crema catalana to zupelnie inny deser!
        • maialina1 Re: ale ale 29.08.06, 17:55
          Zreszta ja juz obejrzalam linki i galerie, i mowie ze przepisow wyprobowalam juz
          z 5 albo 6! Kolejne niewiele zmienia.
          Teraz szukam sprawdzonych rad zeby na pewno wyszedl!
          :(
          • jacek1f :-( n/t 29.08.06, 17:57
            .
            • maialina1 Re: :-( n/t 29.08.06, 18:06
              Anyway dzieki.
              • Gość: gosc uwielbiam creme brulee, ale coz... IP: *.dsl.club-internet.fr 29.08.06, 18:22
                pozornie prosty do wykonania deser, zalicza sie do najtrudniejszych. mam
                kolezanke, ktorej sie w miare udaje, ale daje slowo, ze to jeszcze nie jest to.
                nie pomoge ci, niestety :(
    • Gość: drzewko Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.08.06, 18:44
      postaram się Ci pomóc.Otóz potrzebujesz łopatki(plastikowej lub z takiego gumiastego tworzywa, które przy 100 stopniach się nie zacznie topić. Mozna coś takiego kupić. Nastepnie rondelek , miseczka rózga i źródełko ciepełka.
      Oddziel żółtko od białek(7 szt), do żółtka dodaj cukier puder, cukier waniliowy wanilię i utrzyj na białego. 0,5 l śmietanki 36% zagotój w rondelku. Gorąca smietankę powoli dodaj do masy jajecznej ciągle mieszając.następnie wszystko z powrotem przelej do rondelka i podgrzewaj, mieszając plastikową łopatką do czasu az wszystko zacznie gęstnieć tzw do próby róży(jak dmuchniesz na łopatkę to masa zacznie się w charakterystyczny sposób rozchodzić)Nie wolno Ci tego zagotować.Całośc przelej przez sitko do naczynek i zostaw do schłodzenia, najlepiej na jeden dzień.Nastepnego dnia posyp crem drobnym cukrem kandyzowanym i przypal go za pomocą lutownicy na gaz( można ją kupić w każdym sklepie budowlanym za 35 zł)Powodzenia
      • Gość: gosc Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.dsl.club-internet.fr 29.08.06, 19:04
        ale problem w tym; ze nie wystarczy przylutowac (;:), tylko trzeba creme brluee
        zapiec w piekarniku, gdzie moze sie rozwastwic albo miejscami zgestniec i to
        juz nie jet to.
        a lutownica - to wyzsza szkola jazdy :)))
      • maialina1 Re: creme brulée - jak zrobic 29.08.06, 19:05
        hehehhe, przypalanie mam juz opracowane do perfekcji :)
        Tylko z wczesniejszymi etapami mem problem.
        Jutro wyprobuje twoj przepis.
        A tego wcale sie nie wstawia do piekanrika?
        Wszystkie inne przepisy byly z zapiekaniem w piekarniku.
        Bo cos z podgrzewaniem tej masy i wlewaniem goracej smietany juz robilam
        (zreszta przy tej metodzie osiagnelam najlepszy creme brulee, ale to i tak
        jeszcze nie bylo to), ale potem sie ja wkladalo na godzine do piekanrika.
        • Gość: drzewko Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.08.06, 19:11
          nie trzeba wstawiać do piekarnika,( bo to jest krem na zimno) chyba że masz elektryczny z grzałką na górze to wtedy może obejdzie się bez lutownicy. Rozrzać grzałki do czerwoności i wstawić dosłownie na moment , tak aby cukier się skarmelizował. Mam nadzieje ze to bedzie TO i bedzie Ci smakowało. Pozdrawiam
          • maialina1 Re: creme brulée - jak zrobic 29.08.06, 19:13
            Ale on jest twardy czy galaretowaty czy plynny?
            • Gość: drzewko Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.08.06, 19:20
              Jak postoi dzień w lodówce to bedzie miał konsystncje kremową , nie płynną (tu musisz zwrócic uwagę żaby wszystko doprowadzić do właściwej temperatury)nie galaretowatą bo taka konsystencje ma pana cota.Co do ziarnistej struktury to jak utrzesz zółtka z cukrem p[udrem i waniliowym a nastepnie dodasz goracą śmietanke to te kryształki sie na pewno rozpuszcza. Jedynie karmel na wierzchu może dawać takie uczucie
              • maialina1 Re: creme brulée - jak zrobic 29.08.06, 19:27
                Nie, nie, ja pisalam o ziarnistej strukturze komentujac przepis Pascala, ktory
                radzi "ucierac" zoltka z cukrem TRZEPACZKA, a do tego na zimno.
                Natomiast ja sama dobrze wiem jak uniknac ziarnistej struktury, po prostu, albo
                miele cukier w mynku do kawy, na cukier puder, albo ucieram na cieplo.
                Natomiast wracajac do struktury tego deseru, wydaje mi sie ze ideal powienin byc
                kremowy, ale "oddzielajacy sie" od foremki w ktorej jest podany, czyli bardziej
                twardy niz miekki.
                Ten twoj jest bardziej twardy czy bardziej miekki? :)
      • Gość: lu Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.acn.waw.pl 04.09.06, 23:39
        ...lopatki "z takiego gumiastego tworzywa" - z silikonu :) Ale uwaga: trzeba
        pytac jakiej jakosci jest slikon, gorsze sie topia!
    • betsypetsy Re: creme brulée - tak zrobić 29.08.06, 18:53
      poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/itemid130/
      • maialina1 Re: creme brulée - tak zrobić 29.08.06, 19:07
        Z MIODEM?? To nie to... Ja szukam TYLKO oryginalu. Zadnych miodow, pomaranczy i
        malin.
        • maialina1 Re: creme brulée - tak zrobić 29.08.06, 19:08
          Poza tym trzepanie na zimno zoltek z cukrem TRZEPACZKA daje tylko taki efekt ze
          potem deser jest ziarnisty. albo sie to robi mikserem, albo na cieplo.
          A do tego na jakims talerzu, zamiast w specjalnej foremce.
          Eeee tam, deser Pascala do sciema!
          • Gość: gosc Re: creme brulée - tak zrobić IP: *.dsl.club-internet.fr 29.08.06, 19:17
            z miodem nieeee, ale z wersje z malinami jadlam w bardzo dobrej restauracji.
            tzw. poszukiwania - cuisine inventive. da sie zjesc, ale po co paprac?
            • maialina1 Re: creme brulée - tak zrobić 29.08.06, 19:24
              Ja nie mam nic przeciwko cuisine inventive, ale zeby przejsc do tego poziomu, to
              najpierw musze opanowac podstawy :))
    • mitffoch Re: creme brulée - jak zrobic 30.08.06, 06:37
      Moze byc kilka powodow dla ktorych creme brulee nie wychodzi za dobrze:
      1. Smietanka - nie bierz tam jakis pol-tlustych, czy jakich tam..
      2. Podgrzej to do momentu w ktorym sie prawie gotuje, pianka powinna sie brzegach
      3. Ja najpierw ucieram zoltko do bialosci az sie stanie w zasadzie kremem, potem
      wlewam podgrzana smietanka a dopiero pozniej cukier (nie puder ale bardzo drobny).
      4. To rozlewam do malych naczyn i wstawiam do piekarnika na 45min (temp -
      130-150C). Z tym ze wkladam je do duzej brytfanki wypelnionej woda do polowy.
      Tak ze tylko wierzch deseru czuje wysoka temperature. Po 45min to ma tak sie
      lekko trzasc czyli nie ma byc plynne (po to wlasnie jest te 150C), ani nie za
      twarde,
      5. Potem ostudzic, do lodowki, i na koncu zabawa ze ogniem

      Daj znak Ci wyszlo. Nawet mi zrobilas smaka wiec chyba w sobote bede robil ten
      deser.

      Narazie
      • maialina1 Re: creme brulée - jak zrobic 30.08.06, 12:27
        Chcialam je robic dzis wieczorem, ale zauwazylam ze w lodowce stoja jeszcze dwa
        poprzenie :)) Nikt ich nie zjadl bo byly wstretne, jak zwykle :))
        Anyway, dzis wieczorem wpada do mnie rodzinka, i moze ktos sie skusi :)) Wiec
        poczekam i zobacze czy "pojda" :) a jutro dopiero zrobie nowe.
        Byc moze sekret tkwi w tej brytfance z woda. Co prawda raz juz robilam, ale cale
        sie nadmuchaly :(. Tej wody jednak bylo tylko na dnie, a nie - tak jak piszesz
        ty i inni tu - do prawie calej wysokosci foremek.

        Na pewno dam znac ja zrobie.
        Do uslyszenia!
        • Gość: praktyk kuchni Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.08.06, 14:25
          bardzo wazna jest brytfanna z woda
          miseczki z creme brulle muza byc w niej zanuzone prawie po brzegi, a z tym
          czasem w piekarniku.... no coz trzeba caly czas kontrolowac..... po pol h i
          potem co 5 minut, musi sie tak sciac ze jak potrzasnies brytfanna to one sie
          zatrzeca ala galartowato, potem wyjac z wody i do lodowki na pare h lub na cala
          noc najlepiej a potem cukier puder i opalamy, warto przystroic karamelizowana
          pomarancza ale to juz oddzielna historia;-))

          praktyk kuchni
          • Gość: mitffoch Re: creme brulée kawowe IP: *.hsd1.tx.comcast.net 03.09.06, 21:07
            Smak mi przyszedl i zrobilem wczoraj creme brulee ale lekko zmodyfikowany - z
            kawa. Jednak tym razem nie dalem wody do brytafanki - chcialem zobaczec czy robi
            roznice. No i nie bylo. Nastawilem piekarnik na 135C i trzymalem tam to wszystko
            przez 45min. Chyba najwazniejszy jest ten moment kiedy trzeba foremki wyjac z
            piekarnika. Potem do lodowki i sie zrobila konsystencja taka jaka trzeba.
            Jedynie co mi nie za bardzo wyszlo do karamel na wierzchu, musze jeszcze pocwiczyc.
            • maialina1 Re: creme brulée kawowe 04.09.06, 09:11
              Gość portalu: mitffoch napisał(a):

              > Smak mi przyszedl i zrobilem wczoraj creme brulee ale lekko zmodyfikowany - z
              > kawa. Jednak tym razem nie dalem wody do brytafanki - chcialem zobaczec czy rob
              > i
              > roznice. No i nie bylo. Nastawilem piekarnik na 135C i trzymalem tam to wszystk
              > o
              > przez 45min. Chyba najwazniejszy jest ten moment kiedy trzeba foremki wyjac z
              > piekarnika. Potem do lodowki i sie zrobila konsystencja taka jaka trzeba.
              > Jedynie co mi nie za bardzo wyszlo do karamel na wierzchu, musze jeszcze pocwic
              > zyc.

              O matko! :) To ja akurat karmel mam opanowany do perfekcji :) Mam taki specjalny
              przyrzad, takie okragle zelazo na wysiegniku, i jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby
              tym przyrzadem mi nie wyszlo karmelizowanie.
              problem mam tylko ze wczesniejszymi fazami :((
              Nie moge sie nadziwic ze wam to za kazdym razem wychodzi. :(
          • maialina1 Re: creme brulée - jak zrobic 04.09.06, 09:09
            Gość portalu: praktyk kuchni napisał(a):

            > bardzo wazna jest brytfanna z woda
            > miseczki z creme brulle muza byc w niej zanuzone prawie po brzegi, a z tym
            > czasem w piekarniku.... no coz trzeba caly czas kontrolowac..... po pol h i
            > potem co 5 minut, musi sie tak sciac ze jak potrzasnies brytfanna to one sie
            > zatrzeca ala galartowato,


            Ale czy jesli przechyle formeke na bok, to srodek ma prawo wyciekac?
            • Gość: mitffoch Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.hsd1.tx.comcast.net 04.09.06, 20:26
              Idealny stan to taki ze jak przechylisz na bok to krem powinien lekko odchodzic
              od scianek, a srodek sie zatrzasc (czyli nie powinien wyciekac). To w ogole nie
              powinien byc juz plyn. Z tym ze mnie to akurat jest ciezko zlapac dokladnie ten
              moment.
              Kiedy to wszystko sie ostudzi w lodowce to krem bedzie mial juz konsystencje
              taka jaka trzeba.

              A co do karamelu to musze sobie sprawic takie urzadzenie jak Ty masz.
    • Gość: lu Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.acn.waw.pl 05.09.06, 00:15
      Czy zdejmujesz pianie po wymieszaniu skladnikow?
      Trzeba wymieszane skladniki zostawic na 15 min i potem zdjac piane, ktora sie
      wytraci.

      Tu jeszcze historyjka obrazkowa ;) :
      jhb.neuf.fr/desserts/creme_brulee.htm
      • maialina1 Re: creme brulée - jak zrobic 05.09.06, 09:12
        A nie! Na to nie wpadlam!
        Natomiast przed wlaniem masy do foremek, przelewam ja kilkakrotnie, bardzo
        delikatnie, przez drobne sitko. W jakim przepisie wyczytalam ze to tez jest
        sposob na pozbycie sie piany.
        Dziala srednio. Najsmieszniejsze jest to ze na 4 creme brulée (zazwyczaj robie
        4), dwa sa zawsze z piana a dwa bez!
        :))
        • Gość: lu Re: creme brulée - jak zrobic IP: *.acn.waw.pl 05.09.06, 14:26
          Zeby latwiej zdjac piane, mase przelej do wysokiego waskiego naczynia i zostaw
          na ww. kwadrans, zeby miala czas sie wytracic. A przelewanie przez sitko tez
          jest potrzebne ;)
    • maialina1 mittfoch, jestes tam? 05.09.06, 18:25
      Podasz mi swoje skladniki?
      Znaczy, chodzi mi o proporcje.
      • Gość: mitffoch Re: mittfoch, jestes tam? IP: *.hsd1.tx.comcast.net 06.09.06, 06:08
        Czesc,

        Oto przepis - sciagniety z ksiazki Gordona Ramsey. Slepo mu wierze w wszystkich
        kulinarnych przepisach, moim zdaniem nie ma lepszego goscia.
        350ml "heavy cream" (czyli chyba tlusta smietana)
        125ml mleka (pelno-tluste) - tego nie widzialem w innych przepisach
        4 duze lyzki mocnej kawy espresso
        1 duza lyzka Kahlua albo jakis inny kawowy likier (mozna odpuscic)
        6 duzych zoltek
        6 duzych lyzek cukru

        1. Podgrzej piekarnik do 130C, lekko wysmaruj maslem naczynka na krem i umiesc
        je na brytfance.
        2. Mleko i smietane powoli podgrzewaj do momentu w ktorym sie zacznyna robic
        pianka na brzegach, wtedy wlej kawe i Kahlue
        3. Ubij zoltka az beda biale i kremowe. POWOLI wlej goracy krem kawowy, pozniej
        doloz cukru (nadal ubijajac). Przelej to przez sitko.
        4. Rozlej do naczyn, i do piekarnika na okolo 45min. Jak juz dojdze do stanu
        opisanego przez mnie wczesniej (lekko odchodzi od brzegow kiedy przechylisz), to
        wyciag z piekarnika i ostudz. Krem stezeje (jest takie slowo?) jak ostygnie. A
        potem do lodowki.
        5. Na koniec to przypalanie, ale to Ty juz jestes w tym lepsza....

        Jak mowie, wyszlo OK ale prezentacja byla kijowa (z powodu karamelu). Gordon
        Ramsey sugerowal zeby to w ogole robic w filizankach od kawy (takich odpornych
        na temperature) ale to juz niuans....

        Jak masz jakies pytania to daj znak (tu albo mitffoch@gazeta.pl)


        • maialina1 Re: mittfoch, jestes tam? 06.09.06, 08:56
          hmmmm, rozochociles mnie wczesniej twoimi radami, ale teraz ta kawa mnie troche
          zniechecila. I jest jej dosyc duzo, 4 duze lyzki. Myslisz ze mozna to spokojnie
          zastapic np. dwiema lyzeczkami syropu waniliowego? (po tylu nieudanych probach
          przestalam kupowac laske wanilii, bo trogie to jak nie wiem, a i tak zawsze mi
          nie wychodzi, hehehe!).
          Wracajac do tematu: mi chodzilo tylko o przepis "podstawowy", bez ZADNYCH
          odskokow od oryginalu (wyjatek zrobie dla mleka, zobaczymy co wyjdzie). Myslisze
          ze jak nie dodam tej kawy (ktorej jest dosc duzo) to nie zepsuje mi to rownowagi
          skladnikow?
          Nie lubie modyfikowac przpisow, bo wtedy jak nie wychodzi, zawsze musze zwalic
          wine na mnie :))

          PS. Moj post do ciebie mial wygladac tak: "Czy bedziesz tak uprzejmy i podasz
          mi..." - nie wiem dlaczego wyslala sie ta pierwsza wersja - pewnie za szybko cos
          mi sie kliknelo - ktora brzmi dosc niegrzecznie. Wiedz, ze generalnie mam w
          zwyczaju "prosic" a nie "wymagac" wiec sorki jesli wyszlo niemilo :)
        • maialina1 Re: mittfoch, jestes tam? 06.09.06, 09:02
          Wczoraj, zanim mi odpisales, zdazylam zrobic kolejne :))
          Wyszly tym razem calkiem niezle, choc i tak obawiam sie ze za pozno je tym razem
          wyjelam, bo zagladalam do nich co chwile i caly czas byly jeszcze troszke zbyt
          plynne, az tu nagle - w odstepie doslownie dwoch minut - zagladam po raz
          kolejuny, a one juz zaczynaja peczniec!!!
          Czym predzej je wyjelam i od razu do lodowki, i opadly, znaczy wrocily do
          pozadanego PLASKIEGO stanu :))
          Dzisiaj je posmakuje i dam ci znac.
          Nie moge sie doczekac karmelizowania :))
          Aha, PS. Czy to normalne ze z jednego (i tylko jednego) wytraca sie woda?? Tzn.
          on sie troche odczepil od miseczki, bo podczas wyjmowania go obilam niechcacy o
          piekarnik, i teraz jak go przechyle, to wycieka z dna woda... :/
          • mitffoch Re: mittfoch, jestes tam? 06.09.06, 15:53
            No to niezle. U mnie tez w jednym byla woda kiedy inne juz byly gotowe, ale
            bylo dobre wytlumaczenie na to. To bylo wieksze naczynie (a w ogole jest jakies
            dobre slowo na to w czym sie creme brulee robi?) wiec potrzebowalo 5-10min
            dluzej byc w piekarniku.
            A z kawa to nie ma problemu, po prostu jej nie dodasz i bedzie bez kawy....

            Napisz czy byly dobre w smaku...
          • maialina1 Re: mittfoch, jestes tam? 06.09.06, 18:35
            Wiec tak, wyszly o swietnej konsystencji, ze az sie nie spodziewalam!!
            Gladziusienkie, kremowe, sprezyste, po prostu super!
            Tyle ze tym razem za slodkie znowuz. Obawiam sie ze to wina smietany, poniewaz
            nie mialam wystarczajaco duzo smietany zwyklej, to dalam taka deserowa. pewnie
            ona tak przeslodzila, bo proporcje cukru sa mniej wiecej takie jak zwykle.
            Ja nie wiem :)) Ale nic to, nigdy sie nie poddam, az dojde do perfekcji!
            Swoja droga, robie coraz lepsze:))
            Aha, jeden spalaszowalam, zapomniawszy zrobic mu zdjecie.
            Zostaly jeszcze trzy, wiec najwyzej jutro (bo zdjecie zamierzam zrobic juz z
            karmelem, a karmel sie robi na chwile przed podaniem).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka