Gość: Gośka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 21:07 bardzo lubię pomidorową, ale jakoś nigdy mi nie wychodzi. nie tylko rodzina nie bardzo chce jeść, ale nawet mi nie smakuje. Macie jakiś naprawdę sprawdzony przepis? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewab2507 Re: pomidórwka 09.10.06, 09:46 mam dwie wersje pomidorówki. nr 1 - ze świeżych pomidorów. nadają się do tego tylko "prawdziwe" dojrzałe na słońcu pomidory, pachnące i smakujące pomidorami :):) kupić takie jest niełatwo, więc udaje się mi więc zrobić tę zupę kilka razy w "pomidorowym" sezonie. pomidory nacinam, zalewam wrzątkiem i obdzieram ze skóry :) później kroję i usuwam pestki. w garnku (mam AMC) duszę na maśle cebulkę, czosnek i marchewkę (lubię pokrojoną w ukośne plasterki). później wrzucam do tego pokrojone pomidory. jeszcze troszkę duszę i podsypuję mąką, tak żeby oblepiła warzywa. wlewam do tego bulion warzywny i zagotowuję. później zmniejszam ogień i wlewam sporą ilość śmietanki kremówki. oddzielnie gotuję cieniutki domowy makaron. już na talerzach posypuję zupę pietruszką. nr 2 - z soku pomidorowego. przeważnie w ogóle nie dodaję wody, chyba że sok jest bardzo gęsty. kupuję sok pomidorowy w kartonie. w garnku na oliwie z oliwek podduszam cebulę i czosnek - całkiem sporo. nie dodaję innych warzyw. gdy cebula jest już miękka wtedy również podsypuję ją mąką i mieszam, żeby się wszystko ładnie połączyło. wtedy wlewam sok pomidorowy. zagotowuję zupę. przyprawiam do smaku solą i pieprzem cayenne. oddzielnie gotuję ryż, który wkładam prosto do talerzy. wlewam zupę i posypuję świeżą posiekaną bazylią. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_wandelt godna polecenia - sprawdziłem :) 09.10.06, 09:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=45071391&a=45071391 Odpowiedz Link Zgłoś
skarb111 Re: pomidórwka 09.10.06, 09:59 czesc - ja gotuje pomidorowke przynajmniej raz w tygodniu, wiec moge odpowiadać :-))) mysle ze 1. tajemnica tkwi w dobrym przecierze pomidorowym - koncentrat pomidorowy jest zbyt kwaśny. Powinien byc przecier, osobiscie uzywam takiego z kartonika (najlepsza zupa wychodzi z takiego granatowego- passata, primo gusto moze być, ale pudliszki tez daja radę) ale zauwazylam, ze mniej mi smakuje kiedy ten przecier jest z cebulą. Bardzo czesto uzywam tez przecieru domowego, ale wtedy potrzeba go okolo troche wiecej niz pol litra na 5 litrowy garnek zupy. Ilosć przecieru- dopasowuje do aktualnego stanu bulionu w garnku - leje tyle zeby po dodaniu smietany zupa miala czerwony kolor. 2. tajemnica - warzywa - bulion do zupy oczywoscie jest najlepszy z kury domowej, ale nie zawsze mam wiec gotuje na kupowanym korpusie (wcale nie na miesie) i wystarcza. Ale wrzucam duzo marchweki i pietruszki. I bardzo lubie duzo selera. Wydaje mi sie nawet ze przy duzej ilosci selera zupa jest troche ostrzejsza. Wiec duza marchew, duza pietruszka i pol ogromnego selera do 5 litrowego garnka. Reszta wiadomo- pieprz ziarnisty, ziele angielskie, lisc laurowy. Bez liscia- to juz nie to. 3. tajemnica - śmietana - przy ograniczaniu ilosci tluszczu - 12%, najlepsza szefa kuchni, ale jogo nie odbiega jakoscia. Do zaklepania dodaje troche mąki. Nie probowalam jogurtów. Moze ktos probował? I voila- jest zupa! Reszta wedlug gustu- makaron, ryz czy co tam chcemy. Odpowiedz Link Zgłoś