robaczek_jakub
26.10.06, 15:12
Witam wszystkich! Na pewno każdy gotujący ma w zanadrzu jakieś swoje sztuczki,
które są gwarancją, że coś się udaje, a bez zastosowania sztuczki mogłoby się
nie udać. Na przykład:
-Chcemy zabielić zupę śmietaną. Jeśli dodamy śmietanę bezpośrednio do wrzącej
zupy - zważy się prawdopodobnie (dotyczy to tylko prawdziwej śmietany of
course). Sztuczką, której nauczyła mnie moja mama jest wymieszanie śmietany z
kilkoma łyżkami gorącej zupy. Teraz dopiero można ją dodać do garnka z zupą.
Albo:
-Jeśli chcemy zupę ogórkową z ziemniakami, nigdy, przenigdy nie możemy dodać
kwaśnego soku z ogórków zanim ziemniaki będą miękkie. W zupie z dodanym już
kwasem ziemniaki się po prostu nie ugotują. To samo dotyczy żurku - ostatnio
sprawdziłam:):)
Bardzo jestem ciekawa, jakie "magiczne" sztuczki Wy stosujecie w waszych
kuchniach. To oczywiście może być tajemnicą. Ale nie musi:) Pozdrawiam
wszystkich czarujących!