Dodaj do ulubionych

Ja już jestem "całą duszą" w świętach

14.11.06, 09:40
I kompinuje zestaw dań wigilijnych (reszta świąt mnie tak nie podnieca). Mam
problem z daniem ciepłym. To znaczy tak: będzie zupa grzybowa, kapusta z
grzybami i pierogi odsmażane, ale chciałabym coś jeszcze. Niekoniecznie rybę
(jakoś... no nie wiem, niekoniecznie), ale coś takiego "fajnego". Jakieś
cannelloni faszerowane (może właśnie rybą), jakieś pieczone ziemniaki
zezczymś?
Co robicie na gorąco w Wigilię poza "pewniakami" typu barszcz, uszka,
kapusta, pierogi? Macie jakieś swoje przepisy na coś wyjątkowego?
A, jeszcze jedno - byłoby dobrze, gdyby się toto dało albo dłużej przechować
(tak ze trzy dni), albo zamrozić - nie wierzę że wszystko zostanie zjedzone...
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 10:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=33265054&v=2&s=0
    • marghot Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 10:06
      u nas w Wigilię na stolach goszczą tradycyjne potrawy.
      Czasem na popisy kulinarne jest pierwszy lub/oraz drugi dzień Świąt.
      Ale np. zamiast zupy rybnej można podać bouillabaisse lub nieco inaczej
      przygotowaną grzybową...
    • houhou Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 10:41
      Kiedyś na stole zamiast karpia wylądował łosoś i wszyscy się na mamę obrazili:)
      Wigilia to dla mnie tradycja do kwadratu io żadnych nowościach nie może być
      mowy.
      • nisar No ale ta tradycja w różnych zakątkach kraju 14.11.06, 10:42
        wygląda inaczej.
        nawet w różnych rodzinach w tym samym mieście.
        U mojej koleżanki np. nie ma Wigilii bez pieczonych ziemniaków z farszem
        grzybowym.
        O to mi chodzi - bez jakiego ciepłego dania nie ma u Was Wigilii? (a ja sobie
        może coś "ściągnę")
        • Gość: luana4 Re: No ale ta tradycja w różnych zakątkach kraju IP: *.adsl.net.t-com.hr 14.11.06, 10:53
          Mnie tez dopadla juz przedsiateczna goraczka:), ktora BTW bardzo lubie i tez
          sie zastanawiam nad swiatecznym menu, nie tylko na Wigilje, ale takze na
          pozostale dni. Wiem, ze niesmiertelna salatka jazynowa musi byc, golabki tez,
          pieczen, pierogi, barszcz, uszka, grzyby, karp, i jeszcze jakas rybka bez osci
          dla dzieci. Do ryby obowiazkowo robie salatke z ziemniakow.
    • ewaktw Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 10:49
      O matko, to tak jak ja!!! Rodzina już słuchać mnie nie może, ale ledwie minie 1
      listopada ja już zaczynam planować święta. W Wigilię u nas co roku to samo,
      bardzo bardzo tradycyjnie: zupa grzybowa z grzankami, karp smażony, kapusta z
      grzybami, ziemniaki, kompot z suszu. Na deser makówki. Nikt nie ma ani ochoty
      ani smaku na bardziej "nowatorskie" dania. Na ten zestaw czekamy cały rok. No i
      nie wymyślamy też na siłę 12 potraw.
      Bardziej ekstrawaganckie rzeczy wymyślamy w II dzień świąt (w I tradycyjnie
      jemy karpia na zimno i inne dobroci z lodówki). A zamrażać nie zamrażamy, bo
      zjadamy wszystko w ciągu tych dwóch, trzech dni. Ale też robimy tego zawsze
      rozsądną ilość, a nie całe fury jak dla 20 osób. Jedynie co mrożę czasem, to
      kapusta z grzybami jak zostanie. Potem na Sylwestra robię z niej bigos.
    • tadek-niejadek Racuszki wigilijne 14.11.06, 11:03
      Nisar! Miło Cię czytać. Moja ciepła i nie zobowiązująca propozycja to racuszki
      z grzybami (ciasto drożdżowe lub naleśnikowe + grzyby mielone i przyprawy)
      usmażone i przechowane w słabiutkiej łaźni parowej (garnek z wkładką, odrobina
      wody)oraz podane w towarzystwie wszystkich możliwych wersji chrzanu.
      Słoik z uduszonymi i zmielonymi opieńkami już czeka, suszone prawdziwki też
      przygotowane. Wywar z prawdziwków - do ciasta racuszkowego.
      pzdr - tn
      • nisar Re: Racuszki wigilijne 14.11.06, 11:41
        Hm, brzmi nieźle, nieźle... :)
        Rozumiem, że ciasto może być takie jak na placki z jabłkami?
        Ale co z tymi grzybami? Mielić? Siekać?
        Jakie zioła?
        Może jakiś sos?
        Mam tylko suszone grzyby - da się z nich?

        Rozwiń temat...
        • tadek-niejadek Re: Racuszki wigilijne 14.11.06, 12:20
          Nisar! Tak jak pisałem: uduszone opieńki przepuściłem już dawno przez maszynkę,
          zawekowałem, czekają. Prawdziwki - ususzone. Dzień przed wigilią będą
          drobniutko pokruszone i w tej postaci ugotowane.
          Ze trzy godziny przed "gwiazdką" zrobię ciasto (mąka, wywar z prawdziwków,
          jajko, sól, odrobina cukru i drożdży) do tego wrzucę grzyby, wymieszam i na
          godzinę toto zostawię. Potem szybciutko usmażę racuszki, ułożę je w garnku,
          podleję łyżką wody, postawię na "min" i będą czekały.
          Potem na stół, do tego "chrzany" i ...miło patrzeć jak poznikają. A co zostanie
          to długo nie poleży, bo i na zimno przysmak to wspaniały.
          Z suszonych też zrobisz, a zioła, sosy i im podobne - według własnego uznania.
          Będzie dobrze, czego życzę. Pzdr - tn
    • ba_nita Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 12:21
      Kulebiak, paszteciki, ryba w pieczarkach na przykład.Zajrzyj jeszcze tutaj:
      wigilia.pl/?aid=77 może coś Ci wpadnie w oko.)))
      • zielonka16 Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 22:40
        Banito świetna strona .Dziękuję.
    • jagoda85 Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 14.11.06, 12:37
      U nas obowiązkowo czerwony barszcz z uszkami z grzybów, zupa grzybowo-żurowa z
      tłuczonymi ziemniakami, pierogi z kapustą i grzybami i do tej pory zawsze był
      smażony karp i zupa rybna po żydowsku z karpia. Niestety karp jest już dla nas
      za ciężki, więc prawdopodobnie będzie łosoś z patelni grilowej. No i oczywiście
      kompot z suszu: jabłka, śliwy i grusze.
    • Gość: wsuwka Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 13:10
      A może tzw. "dziady" z sosem grzybowym?
      "Dziady" to smażone kotlety z gotowanych ziemniaków. Uwielbiam to danie.
      • jacek1f ściaga dla Nisar:-) 14.11.06, 13:42
        • zestaw potraw wigilijnych
        jacek1f 10.12.04, 14:06 zarchiwizowany


        śledzie cytrynowe - moje;
        śledzie w musztardzie - Taty Ukochanej;
        śledzie pod pierzynką - Mamy;
        łosoś wędzony w cytrynie - Ukochana;
        ziemniaki pieczone na złoto - moje;
        barszcz czerwony - moje, na zakwasie;
        grzybowa czysta - moja (prawie czysty wywar);
        placuszki grzybowe - kapelusze panierowane - do zup - moje;
        kapusta wigilijna z grzybami - moje;
        karp smażony - Tata;
        karp w galarecie - Mama;
        kluski z makiem - Mama;
        kompot z suszu - Mama;
        kisiel żurawinowy - Mama;
        piernik - Ukochana;
        małe ciasteczka - Młody Człowiek;
        Jest białe wino.
        Ale jesteśmy dzielni, nie? :-))

        i wątek daaaawny, ale jaki pieknyJ

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18188352&a=18463592
        • nisar Jacku, dopisałam swoje plany w tamtym wątku n/t :) 14.11.06, 13:53

    • Gość: lu A do Swiat jeszcze poltora miesiaca IP: *.adsl.proxad.net 14.11.06, 22:25
      Mozecie mi wyjawic co planujecie z takim wyprzedzeniem, skoro zawsze jest to
      samo?
      • Gość: luana4 Re: A do Swiat jeszcze poltora miesiaca IP: *.adsl.net.t-com.hr 15.11.06, 08:10
        Ot tak, lubimy Swieta i lubimy planowac!
        • Gość: lu Re: A do Swiat jeszcze poltora miesiaca IP: *.adsl.proxad.net 15.11.06, 11:24
          OK, rozmumiem i akceptuje :)) Tylko wytlumaczcie mi, co planujecie? :)
          • jagoda85 Re: A do Swiat jeszcze poltora miesiaca 15.11.06, 17:05
            Na przykład wcześniejsze zakupy produktów na Święta, oczywiście, te które można
            wcześniej załatwić, żeby później nie stać godzinami w kolejkach, ja np. tego
            nie znoszę. Przed samymi Świętami kupuję tylko samą rybę.
          • roseanne Re: A do Swiat jeszcze poltora miesiaca 16.11.06, 04:27
            planuje kiedy trzeba pojechac po poszczegolne skladniki, tak, by sie ladnie
            przechowalo
            srednio te wszystkie przysmaki zjadamy do 3 kroli- czesc sie zamraza powiedzmy
            drugiego dnia swiat i siega tydzien pozniej :)

            trzeba zaplanowac zakupy swiateczne - prezenty, tak by miec czas je ladnie
            opakowac i schowac tak, by dzieciatka nie wyszperaly za wczesnie

            trzeba zaplanowac czas, na coroczne robienie dekoracji choinkowych z dziecmi,
            tak by nie kolidowal z zadaniami szkolnymi- w tym roku planuje wyklejanie
            styropianowych kulek koralikami, wstazkami cekinami

            trzeba rozplanowac sprzatanie, tak by nie pasc w wigiljie na nos i nie miec
            ochoty na cokolwiek

            itd itp

            :)
      • marghot Droga/i Lu - napawamy się atmosferą :) nt 15.11.06, 11:30

        • Gość: zadumana Re: Droga/i Lu - napawamy się atmosferą :) nt IP: 83.238.166.* 15.11.06, 11:49
          Logiczne pytanie:)))
          Ale... oprócz wigilijnych zadań są jeszcze dwa dni plus tydzień później Nowy
          Rok i znowu 'trzeba' jeść. Czasem przygotowuję coś na dwie okazje i mrożę.
          Ostatnich 5-6 tygodni przed świętami robię różne mrożonki: bigos, pasztet,
          czasem nawet indyk, jeśli przed świętami nie będę miała za dużo czasu. Teraz
          dochodzi jeszcze dojrzewający piernik. Potem zostają ciasta, chrzan, ryba,
          śledzie. To się rozplanowuje u mnie na całe tygodnie po to, żeby tuż przed
          świętami i w wigilię nie tyrać na zabój, jak to niektóre dziewczyny robią,
          odbierając sobie przyjemność świąt i ich atmosfery, a zamieniając rzecz w 48
          ostatnich godzin garkuchni bez wytchnienia. I wtedy to moim zdaniem rzetelny
          powód do wyjazdu z domu np. w góry byle nie mordować się świętami.
          Rozplanowanie na dłużej to spokój i sporo przyjemności, a na stole jest
          wszystko własnej roboty.
          Niezłomnie wierzę w organizację pracy, bo to się u mnie jakoś dziwnie sprawdza:)
          • jagoda85 Re: Droga/i Lu - napawamy się atmosferą :) nt 15.11.06, 17:11
            Dokładnie, robię to samo, nawet porządki świąteczne robię wcześniej. Ja muszę
            mieć czas na kontemplację, przeżywanie atmosfery Świąt, a nie "tyranie",
            że "człowiek oddycha rękawami".
    • mroofka2 Re: Ja już jestem "całą duszą" w świętach 15.11.06, 21:21
      nie lubię świąt...ale lubię świąteczne
      przysamki;)
      poddajcie jak najwięcej przepisów;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka