Dodaj do ulubionych

Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchnie?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:12
Czy przepisy mówiące o gotowaniu mleka skodensowanego w puszce (na kajmak)oznaczają gotowanie całej puszki zakrytej woda, czy też puszki z dziurką w wieczku, albo otwartej, zakrytej do np.3/4 wysokości? Czy cała puszka nie wybuchnie? Bo np. szybkowar też nie jest szczelny, bo inaczej go rozsadzi ciśnienie.
Mam obawy, żeby nie było eksplozji na święta....
Obserwuj wątek
    • Gość: mleko nie wybuchnie. Gotuj śmiało. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:14
    • Gość: alka Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni IP: *.loonar.pl 23.12.06, 20:28
      a ja mam pytanie czy takie mleczko gotowane poniej zamienia się w geste? Ja
      gotowalam 2,5 godziny do snikerca i dalej miala lejące npormalne:/ nie wiem czy
      cos nie tak czy takie ma byc?
      • Gość: 2 Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 20:29
        Mleko musi byc slodzone. Gotowac w zakmknietej puszcze, na pewno nie wybuchnie.
        • madelon1 Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni 23.12.06, 20:38
          mleko zrobi sie gestrze, takie karmelowe/toffi, uzywam do banoffi
          • polala banofi 25.12.06, 11:38
            to ja poproszę ten przepis na banofi,bo ja znam bez mleka w puszce,z góry dziękuję
    • illiterate Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni 23.12.06, 20:43
      Nigdy mi nie wybuchlo. Gotowalam wiele razy puszke bez dziurek (na malym
      ogienku, zeby temperatura nie byla bardzo wysoka), pilnowalam tylko, zeby byla
      cala przykryta woda bez przerwy, no i nie otwieralam 'na goraco' (zimne chyba
      nie ma prawa wybuchnac przy otwieraniu, a nawet jesli, to nie bedzie grozna).

      Skarmelizuje sie tylko mleko slodzone - w procesie chodzi o cukier, stad
      nazwa :)
    • Gość: Ewa Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni IP: *.telprojekt.pl 23.12.06, 20:58
      nie należy stukać w puszkę w czasie gotowania, a poza tym - gotuj śmiało
      • wilga52 Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni 23.12.06, 22:02
        Napewno mleczko nie wybuchnie. Popełniłam gafe i gotowałam mleczko niesłodzone,
        po otworzeniu puszki było wielkie zdziwienie, ale wyszłam z opresji, wsypałam
        cukier do ganka i mleko z puszki, gotowałam na ostrym ogniu ciągle mieszajac, no
        i wyszedł piękny karmel
    • ereshkigal Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni 23.12.06, 22:39
      nie wybuchnie :)
    • yagiennka Nic podobnego :) 24.12.06, 01:23
      Setki razy robiłam taki kajmak. Gotuje się puszkę przez 2 godziny i musi ona być
      cały czas cała zakryta wodą. POtem się zostawia chwilę aż ostygnie i otwiera.
      Pycha :))) Uwielbiam taki kajmak, stosuję na mazurki a z puszki wyżeram to co
      zostanie ;)
      • Gość: Nemezis Re: Nic podobnego :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.06, 13:08
        Czy 2 godziny wystarczą? Bo przeważnie jest mowa o 3 godz.
    • Gość: atojaxxl Nie dopuść do wyparowania wody IP: *.is.net.pl 24.12.06, 22:16
      Dokładnie rok temu, przed świętami gotowałam 3 puszki mleka skondensowanego
      kakaowego. Robiłam to po raz n-ty !!! Niestety, zmęczenie przedświąteczne dało
      znać o sobie: zapomniałam wyłączyć gaz... Puszki wytrzymały do 01.14 po północy,
      a potem było wielkie buuuuuuuuuuum !!! Kuchnia do remontu, maż czekoladowa
      pokryła wszystko, siła wybuchu była tak wielka, że jedno z wieczek wbiło się w
      ścianę. Puszki były dosłownie rozerwane na metalowe strzępy. Ostatnia wybuchła,
      gdy biegłam do kuchni! Przed ciężkim poparzeniem ochronił mnie gruby szlafrok
      przezornie narzucony na głowę ale na dłoni do dziś mam bliznę. Puszki nadal
      gotuję, ale mam włączony minutnik, który co 15 minut dzwoni i sprawdzam wtedy
      poziom wody :) życzę powodzenia i więcej przezorności niż w moim przypadku.



      • Gość: Nikita Re: Nie dopuść do wyparowania wody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.06, 10:35
        Czy powodem wybuchu było wygotowanie się wody?(Czy raczej za długi czas gotowania?)
        • Gość: atojaxxl Re: Nie dopuść do wyparowania wody IP: *.is.net.pl 25.12.06, 11:06
          Na pewno brak w naczyniu wody, rondel po prostu był rozżarzony do czerwoności, w
          puszkach rosło ciśnienie i musiały strzelić :).
          Ja gotuję mleko w puszkach od lat, zawsze wybieram w sklepie starannie, żeby
          nie miały wgięć i uszkodzeń powierzchni a potem gotuję w głebokim naczyniu tak
          ,żeby się nie stykały ze sobą i nigdy, poza tym ubiegłorocznym wypadkiem , nic
          się nie działo.
          • Gość: szybkowar??? Re: Nie dopuść do wyparowania wody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 17:08
            A czy można gotować mleko w puszkach a szybkowarze????????????????Jeżeli tak to
            ile minut?
            • Gość: jola4363 często gotuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 20:54
              mleko skondensowane, słodzone w puszce. Puszki (3,4szt)zawsze są przykryte
              wodą, gotuję je na wolnym ogniu 4 godziny.W tym roku,przed świętami gotowałam 3
              godziny(pośpiech) i było rzadsze niż zwykle, jasnokarmelowe.Nie byLam
              zadowolona, mąż zjadł mleko do końca, a ja pozostałe 3 puszki wrzuciłam na 1
              godzinę do gara i było OK - gęste, ciemnobrązowe, super. Mąż, jak wspomniałam
              jest amatorem w/w delicji.Postanowił ugotować mleko w szybkowarze, gotował 1/2
              godziny.Nic nie wybuchło, moim zdaniem było takie jak po tych 3 godzinach
              gotowania na kuchni, czyli zbyt rzadkie jak do ciasta i za mało skarmelizowane
              (Janusz pochłonął jak wyżej).Następnym razem trzeba będzie czas wydłużyć 0 10,
              15 minut( poinformuję o rezultacie).
              Mleko skarmelizowane przechowywałam w zamkniętej puszce do 3m-cy w lodówce.Po
              wyjęciu byłó bardzo gęste, nożna je kroić nożem.Latwiej się rozsmarowuje po
              uprzednim pogrzaniu znów w garku z wodą.
              Ja używałam kaimaku do ciasta toffi,mazurka,orzechowca,przełożenia tortu, mam
              zamiar spróbować przygotować bailaisa.Mój ślubny jada bezpośrednio z puszeczki
              na dwa razy.Pozdrawiam.jola
    • anetka71 Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni 26.12.06, 00:57
      może i nie wybuchnie jak będziesz uważać , ale weź pod uwagę ile szkodliwych
      substancji znajdzie się w tym mleku z puszki aluminiowej pogrzeb w internecie
      to ci sie włosy zjeżą na głowie alzheimer po takich dawkach bardzo mozliwy :(
    • Gość: złagosposia Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni IP: *.it-net.pl 26.12.06, 20:49
      Ja robie tak : otwieram puszkę słodkiego mleka, wlewam do garnka, wrzucam do
      tego kamienistą polewę czekoladową i łyżkę masła, i opakowanie kokosowych
      wiewiórków, rozpuszczam i to jest znakomite na wafle - a kuchnia bez remontu.
      • Gość: ala a ja IP: *.pr.radom.net 26.12.06, 20:53
        otwieram , przelewam do garnka i gotuje. A to dlatego ,że kiedys gotowalam 3
        godziny i bylo za rzadkie. Teraz widzę
        • Gość: balbina czy zdarzylo sie wam ze.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 19:22
          w karmelu byly krysztalki czegos co jest bez smaku i niestety nie rozpuszcza
          sie w dalszej obrobce.Strasznie mnie to drazni bo trzeszcy w zebach jak
          szklo.Ostatnio gotowalam 2 puszki i jedna byla Ok a w drugiej bylo troche tych
          krysztalkow.Moze ktos wie co to jest i dlaczego powstaje ?
          • Gość: as Re: czy zdarzylo sie wam ze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 22:14
            a jak dlugi trzeba gotowac,zeby ten kajmak zbrązowial a nie byl taki jasny
    • Gość: as Re: Mleko w puszce gotowane - czy mi nie wybuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 17:26
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka