Dodaj do ulubionych

rosół z szybkowaru

IP: 80.48.253.* 16.01.07, 08:12
Witam!
Ponieważ od wczoraj jestem szcześliwą posiadaczką szybkowaru (bez instrukcji
co do czasu gotowania potraw) a będę dzisiaj debiutować z rosołem mam prosbę
o podanie mi czasu jak długo ów rosołek mam gotować- mięsko to pręga wołowa
kilogramowy kawałek. z góry dziękuję za rady!
Kaśka
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że będzie męt 16.01.07, 08:45
      ny a nie klarowny?Rosół musi sobie powolutku "pyrkać" około 2-3 godzin w
      normalnym garnku. W szybkowarze po godzinie powinien być gotowy ale pożegnaj się
      z jego klarownością jak napisałem na wstępie.
      • bagatella i tu sie z toba nie moge zgodzic, banito 16.01.07, 10:15
        lata swietlne gotuje rosol w szybkowarze bo mi szkoda i czasu i gazu, po
        ostanich podwyzkach zrobil sie u nas pieronsko drogi.
        robie to jednak w dwoch etapach. do gara wrzucam wolowe plus przyprawy
        podstawowe i gotuje dotad az szumowiny praktycznie znikna, wtedy dodaje
        kurczaka lub porcje rosolowe i jarzyny, i dwa prawdziwki obowiazkowo. w tym
        czasie mala cebulka obsmaza sie spokojnie na gazie. calosc zamykam i od momentu
        szalejacego kogucika czekam 30 min i rosol gotowy. moj rosol tak ugotowany jest
        zawsze klarowny i wyjatkowo aromatyczny, a co najwazniejsze bardzo smaczny.
        moze kiedys sprobujesz i sie przekonasz? bagatella
        • ba_nita Re:Rosół to ja jednak tradycyjnie tym bardziej, że 16.01.07, 10:22
          u mnie nie jest cotygodniową zupą a gotowany raz na 2-3 miesiące to mi nie
          szkoda gazu.)))
        • Gość: kuch28 30 min. gotujesz kurczaka w szybkowarze? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.07, 14:06
          Zdradż tajemnicę.
          • bagatella Re: 30 min. gotujesz kurczaka w szybkowarze? 16.01.07, 17:38
            a co w tym takiego dziwnego? za dlugo czy za krotko wg ciebie?
        • Gość: zuzia Re: i tu sie z toba nie moge zgodzic, banito IP: *.aster.pl 16.01.07, 17:47
          Droga Bagatello:-) A ile wody lejesz do gotowania mięsa wołowego? Już całość
          tak i bez przykrycia? Czy dolewasz jeszcze? A zamykasz dopiero po dodaniu
          warzyw i kurczaka? Dobrze doczytałam,że dopiero wtedy?
          • bagatella Re: i tu sie z toba nie moge zgodzic, banito 18.01.07, 11:07
            dopiero teraz zauwazylam twoje pytanie, sorki.
            wody wlewam tak do polowy garka, daje wolowine i przyprawy i jedna cebule
            surowa na cztery, zeby ta wolowina nie byla taka bezplciowa. nie zamykam
            szczelnie lecz tylko przykrywam i gotuje, sciagam szumowiny i dogotowuje teraz
            juz pod cisnieniem ok 15min od momentu kogutka. po czym schladzam pod zimna
            woda z kranu garnek. i teraz do wywaru wolowego dodaje kuraka, jarzyny, duzo
            selera bo lubimy. i znowu to samo, zamykam i czekam na kogutka, a pozniej jak
            juz pisalam, pol godziny i gotowe. na koncu, a tuz przed wydaniem, nie zapomnij
            sypnac chojnie lubczykiem do rosolu, nie pytaj dlaczego, sama zobaczysz.
            pozdrawiam, bagatella
            • fettinia Bagatello:)) 18.01.07, 11:11
              a jak ona ten rosol dzieciom poda to co wtedy?:)
              • bagatella Re: Bagatello:)) 18.01.07, 11:22
                lo matko, ups, nie pomyslalam, jakos tak sie rozpedzilam z tymi amorami:):):)
                moze przeczyta, zuziu, tylko na talerz dla meza, nie dla dzieci!!!
                fettiniu dzieki za sluszna uwage:)
                • Gość: zuzia Re: Bagatello:)) IP: *.crowley.pl 18.01.07, 12:59
                  Wielkie dzięki!! Dziecku odleję do innego garnuszka i zaraz po obiedzie wyślę
                  do babci a nam sypnę hojnie:-)) Jutro robię wg Twojego przepisu.
                  • bagatella Re: Bagatello:)) 18.01.07, 13:32
                    fajnie, ciesze sie tzn wlasciwie to podwojnie sie ciesze:) ale daj koniecznie
                    znac jakie byly efekty:):):) ja i fettinia juz jestesmy ciekawe, pozdrawiam,
                    bagatella
    • Gość: Pysiadlo Re: rosół z szybkowaru IP: 195.117.97.* 16.01.07, 10:08
      Tzn że jest niedobry?! :( bo gdzieś czytałam na forum że jest znacznie lepszy
      niż tradycyjny i już sama nie wiem czy robić czy nie...
      • Gość: zadumana Re: rosół z szybkowaru IP: 83.238.166.* 16.01.07, 14:10
        Obudź w sobie duszę eksperymentatora i bierz się za robotę. Napisz potem co ci
        wyszło:)
    • Gość: Pysiadlo Re: rosół z szybkowaru IP: 195.117.97.* 18.01.07, 08:45
      Dzięki za wsazówki, w końcu zrobiłam tak: mięso najpierw obgotowałam i zdjęłam
      szumowiny, a potem dodałam jarzynki itp, zamknęłam i jak zaczęło pyrkać to
      gotowałam 45 min i rosołek jak się patrzy! dla mnie nie ma różnicy między tym
      gotowanym trzy godziny.
      Mama jeszcze pytanie do użytkowniczek szybkowaru, czy wlewacie gorącą wodę czy
      zimną, i jaka jest wówczas różnica w gotowaniu (chodzi o czas) np jak gotuję
      ziemniaki
      Dzięki za odpowiedź
    • kobieta_na_pasach chyba masz na mysli bulion? 18.01.07, 10:01
      nie slyszalam o rosole z wolowiny. na temat gotowania rosolu w szybkowarze nawet
      nie bede sie juz wypowiadac, bo zrobili to inni za mnie. jak chcesz szybko to
      najlepiej do baru mlecznego.
      • default Re: chyba masz na mysli bulion? 18.01.07, 10:54
        kobieta_na_pasach napisał:

        > nie slyszalam o rosole z wolowiny.

        A czemuż to? Rosół to wywar z kości, mięsa i warzyw, ja nie słyszałam definicji
        rosołu precyzującej jakie to mają być kości i mięso, może być rosół drobiowy,
        wołowy, cielęcy, mieszany....Właśnie mieszany najlepszy - kurzy korpus, kawałek
        szpondra, skrzydło indyka, ze dwie cielęce kostki - mniam. Co do szybkowaru -
        nie mam, nie znam się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka