Dodaj do ulubionych

polski obiad za granica

23.04.03, 11:03
W sobote jestem zaproszona na "gotowanie", tzn. idziemy na zakupy a potem ja
rzadze w kuchnii :-)))
Wymyslilam, ze podam kotlet schabowy, gotowane ziemniaczki, surowke (salata,
seler naciowy, pomidor, ogorek, kukurydza, lekki dressing) i zasmazana mloda
kapuste. Ugotowalabym tez rosolek, ale nie bedzie na to czasu.
Zastanawiam sie, czy to nie jest zbyt "pospolite" danie, czy rzeczywiscie to
jest takie nasze polskie... fajnie, gdyby udalo sie kupic pietruszke do
posypania ziemniekow, ale raczej jej tu nie widzialam :-)

pozdrowienia,
Koralik z Japonii

Obserwuj wątek
    • czarna_mandarynka Precz ze schabowym! 23.04.03, 14:27
      Zmasakrowany schab, wysmazony, zabite wszystkie cenne substancje jakie
      zawierało mięso, za to dodana gigantyczna ilość tłuszczu. Na pewno będzie im
      smakowało.
      • hania_76 Re: Precz ze schabowym! 23.04.03, 14:36
        czarna_mandarynka napisała:

        > Zmasakrowany schab, wysmazony, zabite wszystkie cenne substancje jakie
        > zawierało mięso, za to dodana gigantyczna ilość tłuszczu. Na pewno będzie im
        > smakowało.

        ???????????????????????????????????????????????????????
      • Gość: monia76 Re: Precz ze schabowym! IP: *.u.mcnet.pl 23.04.03, 14:38
        wszyscy moi 'obcy' znajomi uwielbiali schabowe. z kapusta bylabym
        ostrozniejsza, moze lepiej pieczarki duszone z odrobina cebulki? z moich
        doswiadczen wynika, ze to o wiele strawniejsze dla cudzoziemskiego
        podniebienia ;-) mysle, ze jesli dobrze rozbijesz mieso i nie pozwolisz
        kotletom dlugo lezec w tluszczu, wyjdzie pychota.
    • Gość: Annette Re: polski obiad za granica IP: *.de.ibm.com 23.04.03, 14:37
      A może pierogi z kapustą i grzybami? Albo z mięsem? Albo pieczeń z jałowcem i
      grzybami, kasza, (lub pieczone razem z pieczenią ziemniaki) i kiszona kapusta,
      duszona z grzybami (można to dostać w Japonii?) Schabowy z ziemniakami nie jest
      symbolem polskiej kuchni, a jedynie symbolem PRLowskiego braku różnorodności.
      Prawdziwa polska kuchnia to IMO wszelkiego rodzaju kiszone barszcze, pierogi,
      pieczenie (szczególnie dziczyzna lub "na dziko"), kasze, grzyby, kiszona
      kapusta i ogórki.
      • Gość: monia76 Re: polski obiad za granica IP: *.u.mcnet.pl 23.04.03, 14:40
        Anette, cudzoziemcy, a szczegolnie ci najdalsi polakom, zwykle brzydza sie
        wszystkim co kiszone, bo nie sa do tego przywykli. wielu moim znajomym kiszona
        kapusta kojarzy sie z czyms zgnilym. nie polecam!
        • Gość: Annette Re: polski obiad za granica IP: *.de.ibm.com 23.04.03, 14:47
          Faktycznie. Masz rację. Szczególnie, że Japonia to chyba kraj, gdzie wszystko
          jada się bardzo świeże i po krótkiej obróbce termicznej. Mogliby biedacy ciężko
          odchorować taki obiadek...
      • tralalumpek Re: polski obiad za granica 23.04.03, 15:53
        Gość portalu: Annette napisał(a):

        > A może pierogi z kapustą i grzybami? Albo z mięsem? Albo pieczeń z jałowcem
        i
        > grzybami, kasza, (lub pieczone razem z pieczenią ziemniaki) i kiszona
        kapusta,
        > duszona z grzybami (można to dostać w Japonii?) Schabowy z ziemniakami nie
        jest
        >
        > symbolem polskiej kuchni, a jedynie symbolem PRLowskiego braku
        różnorodności.
        > Prawdziwa polska kuchnia to IMO wszelkiego rodzaju kiszone barszcze,
        pierogi,
        > pieczenie (szczególnie dziczyzna lub "na dziko"), kasze, grzyby, kiszona
        > kapusta i ogórki.




        jedyna mądra wypowiedź na temat polskich obiadów, masz w każdym zdaniu rację!!!
        Szkoda tylko że tak szybko zgodziłaś sie z bardzo głupiutkim stwierdzeniem że
        wszyscy "zaganiczni" brzydzą się kiszonymi ogórkami bądź kapustą....
        • Gość: kaska Re: polski obiad za granica IP: *.tele2.pl 23.04.03, 16:19
          tralalumpek napisała:

          na temat polskich obiadów, masz w każdym zdaniu rację!!!
          > Szkoda tylko że tak szybko zgodziłaś sie z bardzo głupiutkim stwierdzeniem że
          > wszyscy "zaganiczni" brzydzą się kiszonymi ogórkami bądź kapustą....

          symbol czy nie: schaboszczak dobzre zrobiony jest nie do pobicia i koniec. Nie
          bardzo rozumiem: dlaczego ktos ma sie brzydzic ogorkami????;-)
          • Gość: Annette Re: polski obiad za granica IP: *.de.ibm.com 23.04.03, 16:38
            Gość portalu: kaska napisał(a):

            > Nie bardzo rozumiem: dlaczego ktos ma sie brzydzic ogorkami???? ;-)

            Prawdę mówiąc ja też kiedyś słyszałam, że niektóre inne nacje źle reagują na
            kiszone i kwaszone. Że to niby zepsute i takie tam. Tak, jak wielu Polaków
            niespecjalnie ma chęć na azjatycki sushi z surową rybą, baraninę z sosem
            miętowym, czy kumys, że już nie wpomnę o gotowanych kozich wnętrznościach
            (którymi moją koleżankę uraczono na przyjęciu w mongolskiej jurcie ;-)))
            Co kraj to obyczaj.
            • Gość: kaska Re: polski obiad za granica IP: *.tele2.pl 23.04.03, 16:42
              Gość portalu: Annette napisał(a):

              > Prawdę mówiąc ja też kiedyś słyszałam, że niektóre inne nacje źle reagują na
              > kiszone i kwaszone. Że to niby zepsute i takie tam. Tak, jak wielu Polaków
              > niespecjalnie ma chęć na azjatycki sushi z surową rybą, baraninę z sosem
              > miętowym, czy kumys, że już nie wpomnę o gotowanych kozich wnętrznościach
              > (którymi moją koleżankę uraczono na przyjęciu w mongolskiej jurcie ;-)))
              > Co kraj to obyczaj.

              No tak: moja mama robi zakupy w Zielonej Budce (taka prywatna budka z
              warzywami, serami itp) i ona kocha sery plesniowe. Kiedys kupila taki a pani za
              lada mowi konspiracyjnyms zeptem: "Pani doroto, niech Pani nie bierze tego
              sera. On strasznie smierdzi!";-)
          • Gość: tralalumpek Re: polski obiad za granica IP: *.35.11.vie.surfer.at 23.04.03, 22:55
            Gość portalu: kaska napisał(a):

            >
            > symbol czy nie: schaboszczak dobzre zrobiony jest nie do pobicia i koniec.


            a szkoda że ci wszystko jedno bo temat postu brzmi: POLSKI OBIAD... a schabowy
            ma niewiele wspólnego z prawdziwą polską kuchnią, ma raczej wiele wspólnego z
            meblościanką, wersalką i komunistyczna urawniłowką, tudzież mniemaniem, że
            schabowy równa się luksus...
          • Gość: monia76 Re: polski obiad za granica IP: *.u.mcnet.pl 24.04.03, 09:42
            mowie poprostu o swoich doswiadczeniach z cudzoziemcami, wiec twoje obrazliwe
            slowa tralalumpek sa chyba lekko nie na miejscu. co z tego, ze kuchnia polska
            to kiszonki i zury? ok, jestem z tego dumna! i co, koralik zaserwuje to
            japonczykom, nienawyklym do jedzenia kiszonki i rzeczywiscie rozslawi polska
            kuchnie na calym swiecie! nie ma jak prostacka zasciankowosc.
            • Gość: tralalumpek Re: polski obiad za granica IP: *.35.11.vie.surfer.at 24.04.03, 14:19
              Gość portalu: monia76 napisał(a):

              > mowie poprostu o swoich doswiadczeniach z cudzoziemcami, wiec twoje
              obrazliwe
              > slowa tralalumpek sa chyba lekko nie na miejscu. co z tego, ze kuchnia
              polska
              > to kiszonki i zury? ok, jestem z tego dumna! i co, koralik zaserwuje to
              > japonczykom, nienawyklym do jedzenia kiszonki i rzeczywiscie rozslawi polska
              > kuchnie na calym swiecie! nie ma jak prostacka zasciankowosc.



              dokladnie, nie ma jak prostacka zasciankowosc.....tylko czyja. Zdejmij filtr i
              przeczytaj calosc mojej wypowiedzi, tam idzie nie tylko o kiszona kapuste.
              Ja widze polska kuchnia moze bardziej obiektywnie niz ty (sorry za
              uzurpatorstwo) bo od wielu, wielu lat przygladam jej sie z boku i reakcjom
              obcokrajowwcow na nia, ale to tylko tak na marginesie (zasciankowym)
              • Gość: robin hood Re: polski obiad za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 14:45
                i co w tej Austrii najbardziej lubia polskiego jesc?
        • Gość: monia76 Re: polski obiad za granica IP: *.u.mcnet.pl 24.04.03, 15:10
          czy 'bardzo glupiutkie stwierdzenie' to nie krytyka? bo nie mow, ze
          chciales/las skomplementowac moja chec podzielenia sie doswiadczeniami...
    • anlenki Re: polski obiad za granica 23.04.03, 15:03
      A może pieczeń z kaszą i sosem grzybowym? Moim francuskim znajomym szalenie
      smakowała polska zupa pomidorowa.
    • Gość: kaska Re: polski obiad za granica IP: *.tele2.pl 23.04.03, 15:31
      potwornie rzadko robie schabowe - wlasciwie wydawalo mi sie kiedys, ze to takei
      pospolite, niedzielne danie (choc nie w domu moich rodzicow) - ale dobrze
      zrobiony schabowy jest przepyszny i nie ma sobie rownych!!!!!!!! Przy czym ja
      robie metoda mojego taty: rozbijam nie za cienko i obntaczam wylacznie w mace i
      w jajku i juz na patelni skrapiam lekko woda, zeby nie byly suche.
      • Gość: Annette A propos schabowego IP: *.de.ibm.com 23.04.03, 15:51
        Moja mam czasem panieruje też schabowe w płatkach kukurydzianych - panierka
        jest wtedy chrupiąca i bardzo smaczna. Niezłe są też zmielone orzechy.
      • Gość: N.C. Re: polski obiad za granica IP: *.satkabel.com.pl 23.04.03, 16:42
        I widzicie, jak to wszysko jest kwestią gustu i smaku. Dla mnie najpyszniejsze
        schabowe to te bardzo cienko rozbite, suchuteńkie i z dużą ilością panierki.
        Każdy ma prawo lubić co chce. A czy to takie całkiem polskie? Może te typowe
        schabowe są bliższe kuchni niemieckiej? A może nie? Kiedyś pizza kojarzyła mi
        się wyłącznie z Włochami, a ostatnio znalazłam knajpkę z "całkowicie
        oryginalną meksykańską pizzą"!
    • Gość: koralik Re: polski obiad za granica IP: 140.52.1.* 24.04.03, 02:49
      oj, nie myslalam, ze wywolam taka dyskusje nt. "polskosci" kotleta schabowego
      to juz jest postanowione, zreszta z tego miesa, ktore jest tu dostepne trudno
      jest zrobic cokolwiek polskiego (chyba ze z mielonego klopsy albo pulpety) :-)))
      dziczyzny nie ma, kiszonej kapusty nie ma, grzybow nie ma (oczywiscie sa
      shiitake, ale to juz zupelnie cos innego i zakladajac, ze jednak udaloby mi sie
      zdobyc amerykanska kiszona kapuste w puszce, ktora to czasem maja w
      delikatesach Meidiya, to bez polskich lesnych grzybow nie uda mi sie wyczarowac
      tego charakterystycznego dla dobrej kapusty smaku), nawet nie widzialam
      pieczarek :-)
      Japonczycy przepadaja za polskim bigosem, zurkiem i flakami, czernina to dla
      nich wielka atrakcja, kaczka z pyzami to niebo w gebie... jedynie na barszcz
      mowia "kwasny rosol" :-) pierogi z miesem goszcza na stale w ich menu, a
      Polakom sie wydaje, ze to ich narodowa potrawa (a nie prawda, bo rodem z Chin,
      tak jak makaron, ale kazdy wie, ze makaron przywiozl z Chin Marco Polo, a ze
      pierogi "przywlekli" do Polski Mongolowie i ze tak naprawde to cala Azja sie
      opycha pierogami, to juz wie malo kto :-)))

      o ironio! w Polsce wymyslam, co by tu ugotowac po japonsku i biadole, ze nie
      mam jak, a tu w Japonii... :-)))

      pozdrowienia,
      Koralik
      • Gość: monia76 Re: polski obiad za granica IP: *.u.mcnet.pl 24.04.03, 09:53
        hehe, znam ten bol, koraliku. mimo wszystko zycze udanego obiadu i zachwytow
        twoich gosci (a raczej gospodarzy ;-)
        • Gość: hanako Re: polski obiad za granica IP: *.hector.com.pl 24.04.03, 15:35
          Odradzam schabowe bo Japończycy mają swoje tonkatsu i nie będzie to
          dla nich nic oryginalnego.
          Co do kiszonek, to wszyscy Japończycy, których znam przepadają za bigosem,
          a goszczący w Polsce wyjadali małosolne ogórki prosto z gara mlaszcząc i
          oblizując się. Niestety z kiszoną kapustą może być kłopot, chyba że trafisz na
          niemiecką w słoikach.
          Polecam na przystawkę jajka faszerowane (wersja minimum ze szczypiorkiem i
          pieczarkami, pietuszka raczej nie istnieje). Jako danie główne może gołąbki
          (tylko bez ryżu), gotowane ziemniaki. Raz nieopatrznie zrobiłam surówkę z
          marchewki z jabłkiem i tarłam później tę niesczęsną marchew prawie codziennie,
          ale jeśli masz kogo zapędzić do tarki to też polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka