Dodaj do ulubionych

kociołek na ogniskiem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:37
Gdzie znajdę przepisy kulinarne na danie z kociołka ?
Obserwuj wątek
    • jacek1f tu 19.04.07, 11:41
      tiny.pl/d967
      i sprawdz jeszcze inne lata w wyszukiwarce - bylo co roku duzo:-)
      • fettinia Re: tu 19.04.07, 11:48
        hihi-Jacku naprawde o ten kociolek ci chodzilo?:)
        tu inny:)
        tiny.pl/d96w
        • jacek1f strasznie przepraszam - nie wiem co sie stalo... 19.04.07, 11:54
          Juz sie rehabilituje:


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=38760614&a=38760614
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=13963958&a=13968370
          Kociolek IP: 204.79.89.*
          Gość: szopen 05.07.04, 12:06 zarchiwizowany


          To nawet nie jest potrawa ale sposob jedzenia. Popularny w calej Azji
          szczegolnie zima, przyniesiony przez hordy Czyngis Hana.

          O co chodzi.
          Hot Pot = Azjatycki odpowiednik fondue.
          Receptur i metod tysiace.

          Jak ja to robie:
          Na srodku stolu stawiam kuchenke elektryczna (na grubej podkladce by stolu nie
          przypalic), spory szeroki garnek napelniam woda. Wrzucam tam pare plasterkow
          swiezego imbiru, pare zabkow czosnku, garsc szypiorku. Opcjonalnie wg gustu:
          chili, pare kostek rosolowych, garsc Syczuanskiego pieprzu (hua jiao),
          majeranek, pare grzybow, krewetek, pikli itd.

          Urzadzenie odpalam i ide przygotowac reszte czyli sos i wsady.

          Sos na 1 osobe: 100g pasty sezamowej, duza lyzka posikanego czosnku, lyzka
          chili paste (w oleju), 3 lyzki sosu sojowego, lyzka octu, lyzka cukru +
          cokolwiek mi przyjdzie do glowy. Sklad jest opcjonalny.
          Wszystko dobrze wymieszac powinno miec dosc gesta konsystencje, dodac pare
          lyzek posiekanej kolendry. Na kazdego jedzacego jedno naczynie z sosem, ja
          uzywam takiej duzej (0.5L) filizanki z uchem, bardzo poreczna.

          Wsady:
          Tez wg smaku, gustu i zawartosci lodowki.
          Glownie baranina (nie musi byc jagniecina) pokrojona w jak najciensze plastry.
          Rowniez wolowina.
          Tutaj to sie kupuje juz pokrojone w sklepie, kroja to nastepujaca metoda:
          Zamrozona rolke z miesa tna w poprzek uzywajac takiej jakby wiekszej krojarki
          do wedlin/chleba. Plastry maja moze 1mm grubosci.
          Kiedys widzialem jak Oliver robil cos podobnego ostrym nozem cial na cienkie
          plastry a potem rozbijal na jeszcze ciensze walkiem.
          Inne wsady: swieze grzyby, plasterki ziemniakow, makaron ryzowy (uprzednio
          namoczony w wodzie), wszelakie owoce morza pociete w male kawalki, tofu.
          No i oczywiscie zielenina czyli: liscie salaty, liscie kapusty itd. Tutaj
          takich rozmaitych lisciastych jest kilkanascie rodzaji.
          Plus inne warzywa, miesa, kielbasa w plasterkach co komu przyjdzie do glowy.

          Te wsady uklada sie na talezach i stawia dookola stolu.
          Kiedy nasza zupa sie zagotuje wrzucam to co sie musi dluzej pogotowac (grzyby,
          wodorosty) i potem malymi porcjami reszte tzn troche miesa, troche warzyw
          troche reszty.
          W naczyniu powinno sie to ciagle gotowac.
          Miesa i warzywa gotowe sa po 1-2 minutach, wyjmuje sie to paleczkami (lub malym
          cedzakiem) wklada po kawlku do sosu co powoduje szybkie ochlodzenie sie kawalki
          i potem do buzi. Po wyjedzeniu z Kociolka wrzyca sie nastepna porcje.
          Piwo do tego bardzo smakuje.
          Tak mozna jesc nawet pare godzin. Rodzinnie czy w kregu znajomych.
          Po prostu bajer.

          A na koniec pije sie troche tak powstalej zupy. Poezja.
          /////////////////////////////////////////////////////////////////
          • fettinia Nie martw sie:) 19.04.07, 11:57
            Ja ostatnio zapodalam linka z ciastem zamiast z alkiem hehe:)
            • Gość: maja kociołek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 12:00
              Dzięki za szybką odpowiedź.
          • Gość: senin ot to to !! :)) z IP: *.prem.tmns.net.au 19.04.07, 12:07
          • Gość: senin no strasznie sie ciesze, ze ktos wreszcie przypomi IP: *.prem.tmns.net.au 19.04.07, 12:18
            przypomina potrawy ktore probowalam delikatnie sugerowac przed laty

            sorry ale wkleje te linki - bo temat bliski memu sercu i od lat go propaguje
            choc musze przyznac, ze szopen dal swietny i dokladny sposob na te latwa i
            dietetyczna potrawe

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=2723484&a=2797108
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=7608150&a=7621073
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=7608150&v=2&s=0

            tak sobie podaje by westchnac gleboko: Och jak te lata leca ;)))

            a ten przepis na steamboat to podawalam pewnie zanim archiwum zaczelo dzialac
            pewnie w 1999 - bo to wtedy chyba sie zaczelo
            • fettinia O jak pieknie:) 19.04.07, 12:22
              W 2002 jeszcze mnie tu nie bylo:)Fajnie takie stare linki poczytac:)
            • momas Re: no strasznie sie ciesze, ze ktos wreszcie prz 19.04.07, 12:32
              Co prawda, nie kociołek nad ogniskiem/w ognisku, ale czytając zacytowany post
              Szopena przypomniał mi się, jeszcze jeden wsad:
              na takiej półchochelce, nad ogniem smazy sie jajeczne pierożki.Tz: rozbełyuje
              się jajo, wylewa na rozgrzaną chochelke (do woka taką)toche tegoż jaja i smaży.
              Jak sie lekko zetnie to na środek daje sie kulkę surowego mielonego mięsa i
              zawija ten omlecik na pół, tak że powstaje pierożek. Pałeczkami wuchodzi to
              bardzo dobrze. Potem wsadza się to do gorącej zupy gotującej się pośrodku stołu.
              Bardzi dobre. (Mi z lekka przeszkadzał w zupie łeb kurczaka, ze wszyskim, ale
              co kraj to obyczaj ;),starałalam się go nie zauważać - działo sie to na
              głębokiej, górskiej prowincji....)
              Danie charakterystyczne dla "zimy" prowincji Hubei w Chinach.
    • Gość: evro44 Re: kociołek na ogniskiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 12:48
      posiadam taki żeliwny kociołek i oprócz duszonek (tak w moich stronach je
      nazywamy) wychodziła w nim super grochówka albo zupa gulaszowa
      • momas Re: kociołek na ogniskiem 19.04.07, 12:52
        No to ja bardzo poproszę o techniczne szczegóły tych zup :)
        Co i jak od początku, aż do końca, czyli przykęcenia pokrywy śrubą.
        • Gość: evro44 Re: kociołek na ogniskiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 14:27
          bez przykręcania, tylko w przypadku duszonek a zupki pyrkają sobie a ty do nich
          zaglądasz
          • momas Re: kociołek na ogniskiem 19.04.07, 14:31
            Aha, czyli to raczej w kociolku wieszanym na trójnogu, nie wstawianym w
            ognisko.... I raczej przy bezwietrzenj pogodzie.... A gotowanie, jak normalna
            zupa?
            • Gość: evro44 Re: kociołek na ogniskiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 07:41
              ja mam na nóżkach, robisz żar i możesz podstawić pod nogi cegły aby oddalić od
              płomieni
    • ampolion Re: kociołek w ognisku 19.04.07, 21:26
      Piękne, prawda?
      ourworld.compuserve.com/homepages/LCVInternational/cauldron.htm
      • jacek1f dubelek Ampoliona-( 20.04.07, 07:35
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=61058956&a=61058956&wv.x=2
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka