kartoflana 29.06.07, 08:52 Doceniam to, że moja teściowa robi mi obiadki, chwała jej za to, ale nigdy jej nie wybaczę, że zupę fasolową robi na słodko. Normalnie sypie tam cukier. ------- świat nie jest taki zły - niech no tylko zakwitną jabłonie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lirio Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 09:01 U mnie w tej kategorii mieści się wszystko co słodkie i podawane jest na obiad: zupy owocowe, drugie dania na słodko, pizza hawajska. U mojego Małżona w rodzinie je się jajka na twardo z buraczkami ćwikłowymi (na Wielkanoc) - dla mnie połączenie nie do przejścia. I dalej ze słodkości biały ser na słodko - z miodem czy dżemem. Surówka z tartej marchewki i jabłka do klasycznego obiadu - czyli mięsa i ziemniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 10:34 dużo tego cukru sypie?? cukier dodaje się żeby szybciej się fasola ugotowała..podobnie do kapusty młodej i domięsa..ale sypie się szczyptę dosłownie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflana Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 13:57 dużo ------- świat nie jest taki zły - niech no tylko zakwitną jabłonie Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 05.07.07, 18:31 lirio napisała: > U mnie w tej kategorii mieści się wszystko co słodkie i podawane jest na obiad: > zupy owocowe, drugie dania na słodko, pizza hawajska. U mojego Małżona w > rodzinie je się jajka na twardo z buraczkami ćwikłowymi (na Wielkanoc) - dla > mnie połączenie nie do przejścia. I dalej ze słodkości biały ser na słodko - z > miodem czy dżemem. Surówka z tartej marchewki i jabłka do klasycznego obiadu - > czyli mięsa i ziemniaków. Ja mam identycznie :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
biala27 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 17.07.07, 08:33 mizeria na słodko albo z ocetem (albo dwa w jednym) - bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
ewajer Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 12:24 rozumiem Cię dobrze. Ja do takich potraw zaliczam zupy owocowe, surówkę z pomidorów z cukrem , mizerię na słodko i takąż sałatę Odpowiedz Link Zgłoś
rrooda Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 12:52 sałata /obiadowa/ze śmietaną i dodatkami-na słodko zupy owocowe żeberka i golonki-jako takie :o Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflana Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 13:57 zupy owocowe tez są okropne, szczególnie wisniowa ze śmietaną fuj :? (tesciowa tez gotuje:) ------- świat nie jest taki zły - niech no tylko zakwitną jabłonie Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 14:12 zupa owocowa....to żadna zupa owocowa, tylko kompot z makaronem, fuj~! Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflana Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 14:22 ze śmietanką i mąką ziemniaczaną, taki bardziej kisiel ------- świat nie jest taki zły - niech no tylko zakwitną jabłonie Odpowiedz Link Zgłoś
ewajer przestańcie do licha 29.06.07, 19:52 z tymi zupami owocowymi bo mnie mdli i będzie nieszczęście Odpowiedz Link Zgłoś
arachnela Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 01.07.07, 19:29 Uwielbiam zupy owocowe czy jak kto woli kompot z makaronem, w czerwcu miałam 3, z truskawek, jagód i wiśni, wszystkie ze świeżych owoców. Miodzio!! Odpowiedz Link Zgłoś
lirio Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 14:15 Zupa pomidorowa mojej ciotki składająca się z kilograma marchewki, śladowej ilości pomidorów oraz sporej ilości cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 29.06.07, 22:00 Ruskie pierogi posypane pieprzem i cukrem - mój chłop tak je... Odpowiedz Link Zgłoś
molla7 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 30.06.07, 14:01 wszelkie operacje na bebechach-jakies czerninki, wszystko jedno z owocami czy nie, watróbki, płucka, serdenka itp, itd. <rzyg> Wjatkowy wjatek stanowi pasztet, w którym wątróbka nie do przjecia, nabiera nowego wmiaru razem z reszta składników. Odpowiedz Link Zgłoś
ewamro Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 01.07.07, 18:15 alanta1 napisała: > Ruskie pierogi posypane pieprzem i cukrem - mój chłop tak je... Tu mnie zemdliło :) Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 11.07.07, 00:56 sałata ze śmietaną i cukrem, aż mnie skręca i zimna czerwona kapusta ze skwarkami, brr... Odpowiedz Link Zgłoś
cilla77 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 16.07.07, 01:16 wszelkie twarożki, zmieszane z cebulą i papryką swieżą na słono, do których mój teść sypie cukier.... Odpowiedz Link Zgłoś
wyrodna_matka_huberta Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 27.07.07, 15:05 słodkie obiady uwielbiam (fasolówki slodkiej nie jadłam, ale sądzę ze musi być obrzydliwa). Nie znoszę za to: 1. jajecznicy z móżdżkiem (tak tak, kiedyś mi to zaserwowała babcia) 2. czerniny 3. salcesonu 4. przetworów/napojów z kiwi (sam owoc jest OK) 5. mrożonego szpinaku w postaci rozgotowanej brei 6. rozgotowanych warzyw i makaronów 7. forszmaku, czyli zupy z iluś tam rodzajów mięs i wędlin <rzyg> 8. margaryny do smarowania chleba 9. tych "Ramowych" pseudo-śmietan Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: kulinarne "nie rozumiem jak można" 27.07.07, 22:09 wyrodna_matka_huberta napisała: > słodkie obiady uwielbiam (fasolówki slodkiej nie jadłam, ale sądzę ze musi być > obrzydliwa) - fasolówki sie nie słodzi, daje jedynie szczyptę cukru, żeby szybciej sie fasola ugotowala :) Nie znoszę za to: > 1. jajecznicy z móżdżkiem - na dźwięk slowa "móżdżek" robi mi się niefajnie w żołądku... > 2. czerniny - a żesz fuj,fuj,fuj, tfu, tfu, tfu!! > 3. salcesonu - a to chyba nigdy dobrego nie jadłaś, ozorkowy jest boski :)) > 4. przetworów/napojów z kiwi (sam owoc jest OK) - nie jadłam, więc nie wiem...przetworów ofkors... > 5. mrożonego szpinaku w postaci rozgotowanej brei - rozgotowana breja jest O H Y D N A ,,jak jeszcze dasz jajo sadzone to rzyg na piąty zagon... > 6. rozgotowanych warzyw i makaronów - a fuj, a fuj, a fuj!! > 7. forszmaku, czyli zupy z iluś tam rodzajów mięs i wędlin <rzyg> - czyli mięsny bigos z odpadów...bleeeeehhhh > 8. margaryny do smarowania chleba - eeetam z dzieciństwa pamietam smak chleba z marycha :)) pyszny był :))) > 9. tych "Ramowych" pseudo-śmietan - łatwiej sie rozsmarowywują...masła nie lubię, chyba że z bułeczką do fasolki... wniosek prosty - nie to smaczne co smaczne, tylko to co komu smakuje :)))) Odpowiedz Link Zgłoś