Dodaj do ulubionych

margaryna, sniezka z zelatyna

IP: *.walecznych.net 16.08.07, 14:21
1. czy mozna dawac margaryne do kremow mas itd jaka polecacie jesli tak. Maslo wychodzi kosmicznie drogo :(
2.czy mozna robic bita smietane w ten sposob ze zagotowac mleko wsypac w trakcie zelatyna w proszku schlodzic i na koncu ubic ze sniezka ? bo jak robie tradycyjnie to mi czasem grudy wychodza
Obserwuj wątek
    • Gość: znudzona Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 14:34
      Ale Ty przepraszam chcesz zrobić ciasto czy jakiś produkt zastępczy?
      Może najtaniej będzie jak pójdziesz do jakiejś podłej cukierni i
      kupisz cokolwiek?
      Oszczędzać nie należy za wszelką cenę, można wykorzystać teraz np.
      owoce sezonowe i zrobić pavlovą, śmietana prawdziwa jest np. w
      Biedronce, wystarczą 2 kubki każdy za 1,69. 6 jajek do pavlovej też
      chyba dużo nie kosztuje. I taniej wszystko wyjdzie niż jakiś pseudo
      wyrób z margaryny i śnieżki.
      • Gość: armide Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.walecznych.net 16.08.07, 16:19
        jak masz dawac takie odpowiedzi do mzoe lepiej nie odpisuj. Chce zrobic kilka kremow na masle/margarynie aby przetestowac je a ty mi z jaks pawlowa wyjezdzasz...
        • Gość: znudzoooooona Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 16:43
          No to rób jak tam sobie chcesz, testuj do woli, tylko kto tę
          margarynę potem zje, fuj. Mówię Ci taniej będzie jak kupisz byle co
          w byle jakiej cukierni, przynajmniej zwalisz na cukiernię i nikt nie
          będzie miał Tobie za złe beznadziejnych ciast, a ile zaoszczędzisz
          przy tym !!!
    • dorota20w Re: margaryna, sniezka z zelatyna 16.08.07, 15:16
      jasne , że z margaryny możesz zrobic, ale ryzykujesz kiepski smak.
      Lepiej z masła. Masło Dobre Śnietankowe można kupić już za 1,69zł.
      A co do sniezki to ja najpierw śnieżke ubijam a potem dodaje
      rozpuszczoną żelatynę - schłodzoną to koniecznie i ubijam dalej.
      • Gość: armide Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.walecznych.net 16.08.07, 16:21
        no wlasnie o ten kiepski smak mi chodzi. Jesli chodzi o masla to one tez maja rozna zawartosc tluszczu teraz w realu jest maslo po 1.17 w promocji kojarzysz mzoe ? warto to kupic w wiekszych ilosciach ?
        • Gość: armide Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.walecznych.net 16.08.07, 16:23
          bylam ostatnio w sklepach i jedyne masla jakie znalazlam ponizej 2 zl to byly jakies smakowe przecierz nie dam masla ze szczypirkiem do kremu czekoladowego :)
        • ba_nita Re: Zacznij czytać. 16.08.07, 17:08
          9 margaryn na 10 jest TYLKO do smarowania pieczywa, chociaż ja i do tego bym nie
          zaryzykował. Do kremów tortowych nie musisz od razu kupować masła z najwyższej
          półki.
          • Gość: armide Re: Zacznij czytać. IP: *.walecznych.net 16.08.07, 19:21
            te z nizszych polek to wlasnie jakies miksy wiec nie wiem czy tez sie nadaja
            • bene_gesserit Re: Zacznij czytać. 17.08.07, 06:57
              Maslo, ktore kosztuje mniej niz 4-5 zeta za kostke z pewnoscia jest
              falszowane utwardzonym tluszczem roslinnym, czyli margaryna. Jakis
              czas temu czytalam raport organizacji konsumeckiej w tej sprawie -
              3/4 producentow falszowanego 'smietankowego, dobrego, prosto od
              krowy' maselka nie podaje tego na opakowaniu - pisza natomiast cos w
              stylu 'zawartosc tluszczu 80% czy cos w tym stylu. Nie pisza
              _jakiego_ tluszczu - bo wtedy musieliby napisac, ze rowniez
              roslinnego.

              Prawdziwe maslo zimne jest twarde, a takie za 1,6 - 2,8 za kostke
              jest miekkie nawet zaraz po wyjeciu z lodowki. Jak margaryna. Racje
              ma wiec autorka watku - maslo do kremu wychodzi drogo. Pod
              warunkiem, ze jest to prawdziwe maslo.
              • figgin1 Re: Zacznij czytać. 18.08.07, 21:52
                Trochę przesadzasz z tą ceną. Wystarczy, że na etykiecie jest napisane MaSŁO a
                nie na przykład extra mazurskie. No, oczywiście pytanie o jakiej wielkości
                kostkę masła chodzi. Osełkowe na przykład jest duże i kostka jest droższa.
                • bene_gesserit Re: Zacznij czytać. 18.08.07, 21:57
                  No wiec wlasnie nie wystarczy - tak wynika z tego raportu,
                  streszczonego gdzies w czelusciach Gazety zreszta. Napis 'MASŁO', a
                  w istocie tego MASLA iles tam procent, a reszta - olej palmowy albo
                  inne swinstwo. Przeciez to wyraznie czuc przy dotyku - tanie masla
                  sa miekkie i plastyczne nawet w temperaturze lodówkowej, bo w
                  istocie sa miksami. Producenci wiedza, ze moga sobie na cos takiego
                  u nas pozwolic, bo w zasadzie niewiele wynika z takich
                  demaskatorskich kontroli, jak ta opisana w raporcie.
    • Gość: j Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.chello.pl 16.08.07, 17:12
    • Gość: Matylda Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: 85.112.196.* 16.08.07, 19:33
      Od bardzo dawna nie używam masła do kremu. Zawsze kupuję "Ramę".
      Krem wychodzi puszysty i bardzo smaczny. Jednocześnie nie jest tak
      tłusty jak z masła. Po prostu lepszy i nawet nie cenę mialam na
      uwadze. Polecam z czystym sumieniem a robię bardzo dużo tortów,
      nawet na zamówienie. Jeśli chodzi o śmietane to nie
      używam "śnieżki". Kupuję śmietanę 36% w "Biedronce", kosztuje
      niewiele (coś koło 2zł ale mleko, śnieżka w proszku też kosztują) a
      jest dobra i ładnie się ubija. Jak chcę do ciasta to dodaję pod
      koniec ubijania rozpuszczoną i zimną żelatyne.
      • Gość: armide Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.walecznych.net 16.08.07, 19:42
        dla mnie robiona smietana jest za tlusta nie lubie jej
        • Gość: ania_m Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.pools.arcor-ip.net 16.08.07, 20:36
          to moze zrob mieszanine bitej smietany, jogurtu i zelatyny jako mase do
          tortu/krem itp? nie bedzie taka tlusta, a przynajmniej nie chemiczna jak ze sniezki
    • Gość: jagna Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 20:46
      Patrząc na tytuł pomyślałam, że ktoś chce się ponatrząsać z niewybrednych
      podniebień i przyzwyczajeń żywieniowych, uchwyconych w między innymi takim
      wstrząsającym wyznaniu o miłości do margaryny:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67175305,67201681.html

      ...a tymczasem wątek ma charakter ekonomiczny.

      Aha.


      • Gość: Matylda Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: 85.112.196.* 17.08.07, 22:08
        Dlaczego uważasz, że ktoś kto woli margarynę od masła ma niewybredne
        podniebienie. Ja używam bardzo mało masła, można powiedzieć ilości
        śladowe. Nie lubię masła, zdecydowanie wolę margarynę, moja rodzina
        też i względy finansowe nie mają żadnego znacvzenia. Moje margaryny
        są droższe od masła. Jeśli chodzi o pieczenie ciast to masło używam
        np. do maku w makowcu. Masło powinny jeść małe dzieci bo jest w tym
        wieku zdrowe a człowiek dorosły ma wybór i nie koniecznie musi się
        zmuszać. Inna sprawa, że używam dobrej margaryny.
        • bene_gesserit Re: margaryna, sniezka z zelatyna 17.08.07, 22:23
          Dobra margaryna czy zla, to i tak jest utwardzany chemicznie tluszcz
          roslinny. Poczytaj o tluszczach trans i tym, co robia z ogranizmem.
          W Polsce, o ile wiem, nikt nie ustalil norm dopuszczalnosci i
          procentowej ilosci tluszczow trans w czymkolwiek, wiec chciwi
          producenci maja raj, bo to tanie jest. A udowodnione jest, ze
          tluszcze trans powoduja otylosc typu brzusznego i prawdopodobnie sa
          odpowiedzialne za czesc zachorowan na cukrzyce. Itd.

          Najlepszy jest chleb z oliwa :)
        • Gość: ania_m a z czystej zywej ciekawosci... IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.07, 22:38
          bo mnie niestety na slowo "margaryna" wlacza sie odruch wymiotny, jaka margaryna
          jest wg ciebie DOBRA? chodzi mi o konkretna marke
          • baerenfang Lätta 17.08.07, 23:21
            • fettinia Re: Lätta 17.08.07, 23:24
              bee raz w zyciu ja kupilam..dla mnie niejadalna..
        • linn_linn Re: do Matyldy 18.08.07, 11:13
          • linn_linn Re: do Matyldy errata 18.08.07, 11:15
            Podaj nazwe tej margaryny. Sprawdzimy czy faktycznie jest zdrowa i
            dobra. Moze zyjemy w nieswiadomosci i ta jedna nam umknela.
            • Gość: Matylda Re: Ania i linn_ linn IP: 85.112.196.* 18.08.07, 12:19
              Najczęściej kupuję "Ramę" albo "Benecol". Jak akurat nie ma to może
              być ostatecznie masło roślinne (ale to w pudełku ze słonecznikiem)
              albo "masmix" ale to już prawdziwa ostateczność. Nie cierpię jak mi
              się masło rozmazuje po buzi. Nigdy nie smaruję (niczym) chleba do
              kanapki z wędliną, wolę już położyć na wierzch majonez. Kremy do
              ciast robię tylko z "Ramy", jak zaznaczyłam są lekkie i puszyste.
              Moja rodzina też nie lubi masła, córki od czasu jak mogą same
              decydować też wybierają margarynę (przecież im nie żałuję masła).
              Nikt z nas nie ma otyłości brzusznej ani żadnej innej. Wiem, że
              tłuszcze utwardzane itp. ale nie zjadamy tej margaryny tonami a do
              masła się nie zmuszę. Jak kupuję kostkę bo do czegoś koniecznie
              potrzeba a wykorzystam pół to resztę przeważnie w końcu wyrzucam bo
              nikt nie chce jeść. Smażę tylko na oleju "Kujawskim". Smalec to
              nawet nie wiem ile kosztuje, tak dawno nie kupowałam. Kiedyś
              usmażyłam faworki na smalcu, na zasadzie "zrobię prawidłowo" to
              nikomu nie smakowały a takie na oleju wciągane sa natychmiast.
              • linn_linn Re: Ania i linn_ linn 18.08.07, 15:54
                To juz widac, ze opierasz swoje przekonanie na tym, co mowia ich
                producenci. A dokladniej tworcy reklam...
                • Gość: Matylda Re: linn_ linn IP: 85.112.196.* 18.08.07, 21:14
                  A co mi tam po reklamach, po prostu te margaryny mi smakuja. Na
                  reklamy jestem impregnowana jak mało kto. Na czym opierasz
                  swój "wyrok"?
                  • linn_linn Re: linn_ linn 20.08.07, 09:28
                    To nie jest wyrok. Po prostu szukalam w internecie wynikow badan
                    dot. tych margaryn i jakos nic nie moge znalezc. Poza podobno, mowi
                    sie, badania wykazaly... Nic poza tym.
                    Poza tym poprzednio napisalas, ze uzywasz najlepszych margaryn: nie,
                    ze Ci smakuja. O smakach trudno dyskutowac.
                    • Gość: Matylda Re: linn_ linn IP: 85.112.196.* 20.08.07, 10:44
                      Każde wyniki badań można spreparować w/g potrzeb. Uważam, że żeby
                      ocenić dany produkt trzeba spróbować samemu. Kiedyś kupiłam "delmę",
                      taką w niebieskim opakowaniu (bo w maleńkim sklepiku na wsi nie było
                      akurat nic innego) i wiem, że więcej tego nie kupię. "Ramę" kupuje z
                      15 lat a "Benecol" (wymiennie) od czasu jak się pokazał na rynku.
                      Wiem, że to sa dobre margaryny. Nawet nie sugeruję się ceną bo to
                      nie zawsze idzie w parze z jakością ale to się po prostu czuje a
                      jeśli smakuje to dodatkowa zaleta. Z pewnością te margaryny są
                      lepsze i zdrowsze od tych napapranych maseł po 1.50 w
                      hipermarketach.
                      Ps. Przeczytałam poniższy post kory i popieram. Nie ma nic gorszego
                      jak krem do ciasta z masła a już nie daj Boże do tortu. Zepsuje cały
                      smak i wygląd.
                      • linn_linn Re: linn_ linn 20.08.07, 13:51
                        Z tym sie akurat zgadzam: nie bez pwoodu nie mozna tych badan
                        znalezc.
                        Wyglada na to, ze krem musi byc na masle albo margarynie. Istnieje
                        przeciez np. creme patissiere / we Wloszech crema pasticcera /:
                        cukier, maka, zoltka i mleko. O niebo lepszy.
    • Gość: anita Re: baerenfang to ty jestes matylda? ;) IP: 212.122.223.* 18.08.07, 11:00
      Prędzej bym posmarowała chleb margaryną, niż dolała octu
      spirytusowego do majonezu. Tyle jesli chodzi o "wyszukany" gust.
      Tylko skąd ta wzgarda wobec innych?
      • Gość: ania_m Re: baerenfang to ty jestes matylda? ;) IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.07, 13:10
        niestety, zadnego innego kwasu nie mialam, dlatego dalam. NIE bo lubie, ale z
        "braku laku", a to chyba dosc istotna roznica, prawda? i wcale sie go nie czuje
        w majonezie.
        i co najwazniejsze, w ogole NIE byl to ocet spirytusowy, jak sie okazalo, tylko
        winny, czyli "brantweinessig". brantwein skojarzyl mi sie na szybko z niemieckim
        "koniakiem", ten z alkoholem no i w sumie ze spirytusem. moja pomylka. tak ze
        nie byl az tak bee, ale i tak taki najzwyklejszy i tym niemniej czyszcze nim
        normalnie kafelki :DDD
        zdaje sie, ze spirytusowy dostaje sie w niemczech tylko pod postacia esencji do
        zmywania okien i tym podobnych
        • Gość: ania_m mala errata IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.07, 16:19
          o jezu, patrze co napisalam i oczom nie wierze:)
          po pierwsze ten ocet (miejmy nadzieje ze)winny "branntweinessig" sie nazywa,
          przez dwa n a niemiecki koniak to oczywiscie prawidlowwo "weinbrand". w moim
          wywodzie chodzilo mi jedynie o niejakie podobienstwo branntweinu do weinbrandu,
          ale chyba nieco uproscilam moj tok rozumowania i wyszlo troche, hmmm ....
          delikatnie rzecz biorac - dyslektycznie ;)
          • fettinia Re: mala errata 18.08.07, 16:42
            ekhem delikatnie mowiac:DD
            www.werner-hain.de/lexikon_b.htm
            dc2.uni-bielefeld.de/dc2/essig/hac-23.htm
            ale to juz wiesz:)
            • Gość: ania_m Re: mala errata IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.07, 17:14
              hihi, no wlasnie wmawiala mi ekspedientka z wlasciwego dzialu w karstadzie gdzie
              przedwczoraj kupowalam octy winne, ze branntweinessig i ocet spirytusowy to nie
              to samo. egal :) i tak juz nie wadzi - w majonezie tej ilosci kompletnie nie
              czuc. i przypomnialo mi sie po co w ogole ta tania flache kiedys kupilam - aby
              zaserwowac mojemu panu i sobie eggs benedict - musialam wlac "porzadny" ocet do
              wody na jajka w koszulkach, a mialam objekcje, ze aceto balsamico nie zadziala
              jak trzeba.a od tamtej pory uzywam go do czyszczenia powierzchni, w czym
              swietnie sie sprawdza.
              a wszystkim, ktorzy teraz tak psiocza na ocet spirytusowy niesmialo przypominam,
              ze do lat 80tych inny nie byl w polsce praktycznie znany. dopiero pierwsze firmy
              tzw. "polonijne", bodajze przedsiebiorstwo o nazwie inter-fragrance wypusily
              takowy, np estragonowy do salatek.
              osobiscie jesli jeszcze kiedykolwiek przyjdzie mi zjesc tak genialna galarete z
              zimnych nozek jaka robila moja sp babcia kiedy bylam dzieckiem na pewno nie
              "skaze" jej cytryna badz aceto balsamico (nawet bianco). tylko czy dostane
              gdzies to 10 procentowe "swinstwo" w butelce jak od wodki jak przed 30 laty? ;)
              ech, te smaki z dziecinstwa...
              a wracajac do margaryny - o ile pamietam kiedys byla w polsce rowniez uznawana
              za ostatnie swinstwo i zrobienie masy do tortu na takowej bylo wlasciwie
              niedopuszczalne. ewntualnie, glownie z braku masla, dawalo sie ja do pieczenia.
              oto co znaczy wspolczesny marketing - teraz jest nagle "zdrowa" i "dobra"
              • Gość: anita Re: mala errata IP: 212.122.223.* 18.08.07, 19:06
                1. Zwróć uwagę, że głupoty powypisywalaś, a nikt ci uwagi z pogardą
                nie zwrócil (choc mógł), proponowałabym wziąć przykład i przestać
                drwić z innych, zwłaszcza gdy nie masz racji.
                2. Nigdy nie uzyłabym octu spirytusowego do gotowania jajek w
                koszulkach, ocet winny albo owocowy doskonale się sprawdza. Uzywanie
                do tego celu balsamico uważam osobiście za głupie, chyba że
                to "balsamico" z Plus Discount- to tak jak uzywanie
                dwudziestoletniej whisky do czyszczenia plamy po długopisie.
                Zakładam, że wiesz, co to jest ocet balsamico a nie tylko rzucasz
                nazwami, żeby sie popisać (a jak nie, to sobie w google wrzucisz i
                sie dowiesz, to nie boli, że zacytuję). Ty lubisz ocet spirytusowy,
                i takie twoje prawo, niech ci będzie na zdrowie.
                3. W moim domu w latach osiemdziesiatych i w zadnych innych nie
                uzywalo sie octu spirytusowego, moja mama jest chemikiem i nie
                przyszłoby jej do głowy spozywać tej substancji. Zresztą domowe octy
                w Polsce robilo sie od zawsze, to nie jest wymysł dzisiejszych
                czasów.
                4. Nikt nie twierdzi, ze margaryna jest zdrowa, ale jeśli ktos lubi
                smak margaryny, a nie lubi masła, to chyba ma takie prawo? Bardzo
                bardzo nieładnie (delikatnie mowiąc) jest tak wyszydzac innych, jak
                ty to robisz, a zdaje się, że nie masz juz dwudziestu lat lecz duzo
                więcej , więc wypadaloby okazać kulturę i ogładę towarzyską na
                forum. Bo na razie pokazujesz najgorsze cechy swojego charakteru.
                5. Mam nadzieję, że nie byłam niegrzeczna i że cię nie obraziłam
                niczym.
                • Gość: ania_m Re: mala errata IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.07, 20:03
                  oj kochanie, cos ktorejs z nas pamiec szwankuje ;) DO poczatku lat 80tych innego
                  octu jak spirytusowego nie pamietam i wydaje mi sie, ze jesli nie WSZYSCY, to
                  prawie wszyscy go uzywali, bo po prostu nie mieli innego wyjscia. poza tym ile
                  go w roku szlo? do produkcji barwionych jajek na swieconke, grzybkow i
                  korniszonow na zime ewentualnie i lyzeczki ktora u mnie w domu polewalo sie
                  galaretke z nozek. salaty chyba nikt nim nie zaprawial. do tego byla cytryna. do
                  galaretki jakos mi nie pasowala, trudno.
                  nie wiem, bo nigdy nie robilam marynat sama, oswiec mnie, bo wydaje mi sie, ze
                  dalej jedzie sie na rozcienczonym occie spirytusowym z przyprawami, czy sie myle?
                  chyba teraz nikt takiego czegos od dawna w kuchni do gotowania i przyprawiania
                  nie uzywa
                  mysle, ze aceto balsamico mam pozadnej jakosci, dito ocet winny do salat. jakos
                  zupelnie nie widzi mi sie on dalej w wodzie na jaja w koszulkach, bo mam
                  objekcje, ze nada jajkom jakis dziwny smak calkiem nie na miejscu w tym daniu.

    • Gość: kora Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.aster.pl 19.08.07, 21:25
      Ja zawsze używam margaryny do ucierania kremów, są wówczas puszyste. Natomiast
      używanie masła uważam za błąd. Krem z masła jest ciężki, źle wygląda na cieście
      i smakiem też mnie nie powala.
      Na marginesie dodam, że do smarowania pieczywa i duszenia (w pewnych
      przypadkach)używam masła. :)
      • x.armide Re: margaryna, sniezka z zelatyna 20.08.07, 07:45
        jakiej margaryny uzywasz ?
        • Gość: kora Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.aster.pl 20.08.07, 13:14
          To zależy jaką uda mi się znaleźć :) Przede wszystkim patrzę na zawartość
          tłuszczu, jeśli jest 60% i mniej to nie kupuję. Zwykle jednak wybieram tzw.
          palmę, margarynę do pieczenia.
          • Gość: Matylda Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: 85.112.196.* 20.08.07, 14:54
            No widzisz...a dla mnie "Palma" do kremu się nie nadaje, jest taka
            zbyt "margarynowa". Używam jej natomiast do pieczenia, wolę nawet
            niż "Kasię". Pieczywa bym tym nie posmarowała.
            • Gość: kora Re: margaryna, sniezka z zelatyna IP: *.aster.pl 20.08.07, 15:16
              A ja właśnie uświadomiłam sobie, że zupełnie pokręciłam :) Oczywiście palma do
              ciasta, a nie do kremu. O czym to ja myślałam...Może o cieście, które wczoraj
              piekłam? Do kremu lżejsze margaryny, coś w stylu masła roślinnego(bo nie ma ono
              takiego specyficznego zapachu jak niektóre margaryny). Z tych takich mi
              odpowiadających, tzn. nie pachnących w ten sposób, to jeszcze np. rama.
              Dzięki, Matylda, że podzieliłaś się swoją uwagą, bo bym się nie zorientowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka