Dodaj do ulubionych

Opakowanie

IP: 80.51.249.* 03.07.03, 20:15
Witam.
W czym trzymacie wedliny w lodowce?Ja do niedawna w folii pakowanej w
sklepie,ale juz mam dosyc tej obslizglosci po dwoch dniach.U kolezanki
widzialam lezaca luzem na talerzu ,ale sadze ze szybko obsycha.Co radzicie?
Pozdrawiam Anka.
Obserwuj wątek
    • momi Re: Opakowanie 03.07.03, 20:33
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Witam.
      > W czym trzymacie wedliny w lodowce?Ja do niedawna w folii pakowanej w
      > sklepie,ale juz mam dosyc tej obslizglosci po dwoch dniach.U kolezanki
      > widzialam lezaca luzem na talerzu ,ale sadze ze szybko obsycha.Co radzicie?


      Ja preferuję wędliny suszone, robione tradycyjnie i takie mozna trzymać w
      zwykłym papierze lub luzem(choć to nie najlepszy pomysł , bo zapach roznosi się
      po całej lodówce). Jeśli kupuję te sklepowe wędliny to z myślą ,że zjem tego
      samego lub następnego dnia. Jeśli chcesz potrzymać dłużej niż 2 dni(choć nie
      polecam, bo technologia produkcji nie przewiduje chyba świeżości po 3 dniach)
      to najlepiej chyba w papierze, choć nie jestem pewna , bo wtedy wyleje sie cała
      zawartość, którą napompowano wędlinę:)
    • trinka Re: Opakowanie 03.07.03, 20:33
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Witam.
      > W czym trzymacie wedliny w lodowce?Ja do niedawna w folii pakowanej w
      > sklepie,ale juz mam dosyc tej obslizglosci po dwoch dniach.U kolezanki
      > widzialam lezaca luzem na talerzu ,ale sadze ze szybko obsycha.Co radzicie?
      > Pozdrawiam Anka.


      u mnie wedlinka spoczywa w pompowanych pojemniczka prozniowych. kabanosy za to
      obsychaja sobie na wierzchu. uwielbiam baaaaaaaaaaardzo obsuszone:D
    • hania_76 Re: Opakowanie 03.07.03, 21:54
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Witam.
      > W czym trzymacie wedliny w lodowce?Ja do niedawna w folii pakowanej w
      > sklepie,ale juz mam dosyc tej obslizglosci po dwoch dniach.U kolezanki
      > widzialam lezaca luzem na talerzu ,ale sadze ze szybko obsycha.Co radzicie?
      > Pozdrawiam Anka.

      Aniu, wędlina robi się "obślizgła" bo składa się w połowie z mięsa a w połowie
      z wody i z chemikaliów - to powszechna praktyka polskich masarni, niestety :-(
    • Gość: Ania Re: Opakowanie IP: 80.51.249.* 03.07.03, 22:18
      To ja dokladnie wiem co tam dolewaja:(I wlasnie sie zastanawiam gdzie to
      trzymac.
      • inika Re: Opakowanie 04.07.03, 08:40
        Ja trzymam w lodówce tylko tyle plasterków ile zużyję danego dnia czy
        następnego ranka. Dłużej rzadko mogą wytrzymać, szczególnie latem. Gdy kupuję
        plasterki wędlin, porcuję je (mieszając gatunki) i wkładam do zamrażalnika.
        Wyciagam rano i po przyjściu z pracy są ok. Choć takie rozmrożone są gorsze niż
        świeże... Ciężko jest.
        Koleżanka ma pojemniki Tupperware i bardzo sobie chwali trzymanie w nich
        wędlin. Podobno te nasze napompowane chemikaliami wytzrymuję ponad tydzień i
        wcale nie są oślizgłe, ani nic. Może jednak warto w taki jeden choć pojemniczek
        zainwestować...
      • the_ladybird Re: Opakowanie 04.07.03, 08:41
        nie kupować.
        lepiej samemu upiec kawałek mięsa.
        • inika Re: Opakowanie 04.07.03, 10:30
          Wiesz, ja piekę i mięsa i pasztety, ale czasami po prostu kupuje się i już. A
          zresztą autorka wątku może nie ma czasu? Upiec kawałek schabu to nie problem,
          ale ktoś w domu może się zbuntować i chce bardziej różnorodnie?
          Mój mąż bardzo lubi kupne "plasterki" i na razie nic do niego nie przemawia, że
          to takie sztuczne. Moje domowe mięso tez lubi, ale to co widzi w sklepie tez go
          kusi.
      • hania_76 Re: Opakowanie 04.07.03, 09:33
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > To ja dokladnie wiem co tam dolewaja:(I wlasnie sie zastanawiam gdzie to
        > trzymac.

        Może kup takie plastikowe albo blaszane pojemniczki z zamknięciem? Nie wiem,
        czy to coś pomoże i czy wędliny przestaną się pokrywać dziwną substancją :-(
        Możesz spróbować. Takie pojemniczki są na pewno w sklepach IKEA, w sklepach
        typu szwarc mydło i powidło do domu, w supermarketach.
        • inika Re: Opakowanie 04.07.03, 10:31
          Haniu, chyba to niewiele da... :( Moje pojemniki z Ikei dziajają na wędliny tak
          samo. Chyba te odpowiednie muszę być naprawdę z jakichś specjalnych tworzyw,
          przez co są cholernie drogie, tak ja te z Tupperware.
          • hania_76 Re: Opakowanie 04.07.03, 10:39
            inika napisała:

            > Haniu, chyba to niewiele da... :( Moje pojemniki z Ikei dziajają na wędliny
            tak
            >
            > samo. Chyba te odpowiednie muszę być naprawdę z jakichś specjalnych tworzyw,
            > przez co są cholernie drogie, tak ja te z Tupperware.

            Ja już od dłuższego czasu po prostu nie kupuję wędliny w sklepach, skoro, żeby
            ich jedzenie nie budziło obrzydzenia po 2 dniach, musiałabym zainwestować w
            kosmiczne pojemniczki do przechowywania :-(

            Mam zaprzyjaźniony mały mięsny sklepik, którego właściciele sprzedają również
            kiełbasę (zwykłą i białą), pasztet, pieczony schab własnego wyrobu. Na
            zamówienie wędzą szynkę, ktora po obgotowaniu wytrzymuje w lodówce ponad
            miesiąc (lekko obsycha, ale nie pokrywa się żadną mazią). Oprócz tego, kupuję
            kindziuk (nie da się go zrobić z chemikaliów) i zaopatruję się w wędliny w
            sprawdzonych miejscach wypadów weekendowych. No i robimy różne pieczone mięsa,
            pasztety, itd. w domu. To wszystko jest oczywiście kłopotliwe, ale dopóki
            więksi producenci wędlin nie zaprzestaną swoich haniebnych praktyk, nie mam
            zamiaru kupować ich wyrobów. W sytuacji podbramkowej przejdę na dietę jarską ;-)
            • inika Re: Opakowanie 04.07.03, 10:52
              Też staram się sama coś zrobić w domu, takiego sklepiku nie mam. :( A jeśli
              kupuję to małe ilości i już.
              Ja mam tego pecha, że jestem kuchennie upośledzona. ;) Mała kuchnia urządzona
              przez mojego małżonka (przed ślubem) nie posiada piekarnika i ma małą lodówkę
              (wg małżonka większa nie wejdzie...) przez co o zapasach mogę zapomnieć. Prodiż
              i w miarę wszystko robię na bieżąco. Ale jakoś radzić sobie muszę. Dobrze, że
              lubię gotować i, że jest to forum dzięki któremu spełniam się kulinarnie. ;)
              • Gość: wini3 Re: Opakowanie IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 15:22
                do małej kuchni b. polecam kombiwar. wprawdzie i on zajmuje trochę miejsca ale
                mam kilka niezbędnych sprzętów jak właśnie kombiwar, malakser i lodówka. Bez
                tego nie istnieję w kuchni. Reszta jest zbędna/no może piekarnik potrzebny/
                Długo broniłam się przed kuchenką mikrofalową / i miałam rację/. W kombiwarze
                upieczesz co chcesz. Rano błyskawicznie grzaneczki z niezbyt świeżego chleba.
                A wędlinę kupuję w kawałku, w sprawdzonych sklepach i trzymam w plastikowym
                pudełeczku /na sery/ .
                i nic nie jest obślizgłe.
          • Gość: hania tupperware IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 19.07.03, 18:08
            produkty tupperware wcale nie sa lepsze od innych- tych ktore sa oznakowane i
            dopuszczone dokontaktu z zywnoscia. ja wedliny trzymam plastikowych pudelkach
            np z ikei. tupperware to nic innego! a cena pochodzi z tego ze sa ladniejsze i
            maja gwarancje "na cale zycie" czyli jak ci wieczko przestanie po jakims czasie
            pasowac to maja ci je natychmiast wymienic. Tupperware to amerykanskie
            zamilowanie do plastiku i wrecz styl zycia znudzonych ciot, ktore zbieraja sie
            tlumnie na plotki rownoczesnie kupujac pudeleczko.
    • makola Re: Opakowanie 04.07.03, 09:13
      Ja mam w lodówce specjalne miejsce (półkę z zamykaną klapką), nazwaną przez
      producenta "strefą świeżego mięsa" :). Trzymam tam wędlinę położoną na jednym
      talerzu i przykrytą drugim, żeby nie obsychało. Kiełbasa, kabanosy, salami w
      kawałku obowiązkowo luzem. Moja mama trzyma wędlinę w plastikowym pudełku na
      liściach sałaty (nie zamkniętym szczelnie).
    • Gość: senin Re: Opakowanie IP: 144.139.175.* 04.07.03, 09:44
      momi napisala:
      "Ja preferuję wędliny suszone, robione tradycyjnie i takie mozna trzymać w
      zwykłym papierze lub luzem(choć to nie najlepszy pomysł , bo zapach
      roznosi się
      po całej lodówce). "

      Sposobem na to jest odkryty pojemniczek z soda oczyszczana w lodowce. Soda
      pochlania wszelkie zapachy, nawet najbardziej nieprzyjemne.
      • hania_76 Re: Opakowanie 04.07.03, 10:41
        Gość portalu: senin napisał(a):

        > momi napisala:
        > "Ja preferuję wędliny suszone, robione tradycyjnie i takie mozna trzymać w
        > zwykłym papierze lub luzem(choć to nie najlepszy pomysł , bo zapach
        > roznosi się
        > po całej lodówce). "
        >
        > Sposobem na to jest odkryty pojemniczek z soda oczyszczana w lodowce. Soda
        > pochlania wszelkie zapachy, nawet najbardziej nieprzyjemne.

        Dzięki za podsunięcie pomysłu! Ostatnio trzymaliśmy w lodówce wędzone rybki
        prosto z nad morza, no i zapach wędzono-rybny jest w niej wszechobecny ;-)
    • Gość: bruno Re: Opakowanie IP: 217.11.133.* 04.07.03, 12:33
      Ameryki nie odkryję, ale trzymam wędlinę w folii aluminiowej. Należy podobno
      owijać matowym do góry, ale zawsze mi się zajączkuje i zawijam jak leci.
    • Gość: ami Re: Opakowanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 14:56
      Moim sposobem na przechowywanie plasterków w lodówce jest szklane naszynie do
      zapiekania (takie z pokrywą). Wędlina nie schnie i nie robi się obślizgła.
      Sposób sprawdza się szczególnie latem. Ale co prawda to prawda - najlepiej
      robić zakupy na bieżąco.
      • Gość: Lilka Re: Opakowanie IP: *.tele2.pl 09.07.03, 15:04
        Moja mama zawsze trzyma wedline opakowana w prawdziwy pergamin. Popytaj w
        sklepach o ten papier. Musi byc pergamin czyli taki gruby troche matowy i
        troche sliski z drugiej strony. Wedlina nie obsycha i nie robi sie obslizgla.
        • Gość: Linn Re: Opakowanie IP: *.dialup.tiscali.it 09.07.03, 16:24
          Np. szybka parmenska powinna byc zjedzona najwyzej w ciagu 6 godzin od
          pokrojenia w plasterki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka