Gość: feta
IP: *.manc.cable.ntl.com
02.09.07, 22:04
Nazbieralam jarzebiny i bede pichcic!
antropologia.isns.uw.edu.pl/forum/node/90
zajadamy.blox.pl/2007/02/Jarzebina.html
www.cincin.cc/index.php?s=341e06e6400a7b8e06e06f7c3c5333c5&showtopic=15609&pid=355344&st=0entry355344
1.Jarzębinę należy zebrać po pierwszym przymrozku albo umytą i bez szypułek
zamrozić.Wtedy straci gorzki smak.
Wsypać do naczynia, w którym smażymy dżem.Zalać 0,5 szkl wodą. Gotować na
małym ogniu dopóki owoce nie zaczną pękać. Wsypać cukier i chwilę pogotować,
żeby się rozpuścił.
2.
Do wrzącej wody dodajemy porcjami cukier, mieszamy. Gdy cukier się rozpuści,
doprowadzamy syrop do wrzenia do czasu, gdy syrop stanie się klarowny.
Odstawiamy z ognia.
Aby zmniejszyć smak goryczy w owocach i rozmiękczyć skórkę owoców blanszujemy
je przez ok. 5 min. Odlewamy wodę, a odsączone owoce wsypujemy do syropu na
kilka godzin. Potem na wolnym ogniu gotujemy nie dopuszczając do wrzenia.
Odstawiamy z ognia. Jarzębina trudno wchłania cukier, więc przynajmniej trzy
razy powtarzamy tę czynność. Gdyby pojawiła się pianka na konfiturze zbieramy
ją (w przeciwnym razie konfitura nam zapleśnieje). W dobrze ugotowanej
konfiturze owoce nie wypływają ku górze, tylko są zawieszone w syropie. Po
ostygnięciu konfitury przelewamy ją do wcześniej wyparzonych słoików i
zakręcamy. Aby konfitura się nie scukrzyła przechowujemy ją w temperaturze
pokojowej.
Nazbieralam. Np przymrozkow to jeszcze nie ma. Wiec co - zamrazac czy tylko
blanszowac?
I naprawde mnie to nie zatruje?
Chce zrobic, bo ex-pzyszla-tesciowa robila, i bylo PYYYSZNE w jesienne wieczory..
Robilysmcie?
Jakies dobre rady?
Czy mam byc pierwsza i na wlasnych bledach sie uczyc:)