Dodaj do ulubionych

popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis?

07.11.07, 15:36
Na dużą blachę:
kostka masła roślinnego
szklanaka cukru
4 łyżki kakao
pół szkl mleka
to podgrzac i ostudzic
do lekko ostudzonej masy dodajemy:
2 słoiki dżemu kwaśnego (truskawkowego śliwkowego porzeczkowego itp)
zapach (migałowy lub rumowy, kokosowy arakowy pomarańczowy jaki
chcemy)
rodzynki lub wiórki kokosowe
i pokruszonych około 6 -7 paczek herbatników (ja jak są jeszcze
zapakowane tłukę tłuczkiem do mięsa) - masa musi byc gęsta
na dno blachy wykładamy herbatniki na to masę i do lodówki -
najlepsza bajadera jest następnego dnia ale u mnie rzadko tyle
wytrzymuje
czas robienia : pół godz z wyjęciem produktów i studzeniem masy
w lodówce min 1 godz.
smacznego!
Obserwuj wątek
    • ewajer Re: popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis? 07.11.07, 17:02
      duże te paczki herbatników?
      • algaria duże 07.11.07, 18:50

        • doral2 Re: duże 08.11.07, 14:37
          nie lubie bajaderek..kiedyś robiono je z odpadów produkcyjnych czyli ładowano
          wszystkie obrzynki, strzepy i śmieci cukiernicze, zlepiając to marmeladą o o
          hydnym smaku, dl aniepoznaki dodawano zapach rumowy czy inny....fuj, mam traumę...
          • algaria Nikt nie każe ci robic i jeść ;) 08.11.07, 17:38

            • karolina_w_gazecie Re: Nikt nie każe ci robic i jeść ;) 22.11.07, 10:55
              Alargia, SUPER patent z tą bajaderką!!!
              Zrobiłam już dwukrotnie.
              Pierwszą taką, że nie smakowała nikomu tylko mi (z rozkoszą SAMA
              zjadłam całą blachę w 3 dni), a drugą "poprawioną wersję" pod kątem
              gustów reszty rodziny. Dla mnie była zbyt sucha, zatem poczęstowałam
              się tylko kilkoma kawałkami, obficie polewając je jogurtem i
              smarując dżemem, a całą blachę wtrząchnął mój małżonek.
              Różnica naszych gustów tkwi w zawartości ciasteczek oraz aromatu
              rumowego.
              Ja bym mogła jeść łyżkami półpłynną masę z symbolicznym
              herbatnikowym zagęszczaczem ale za to mocno pachnącą i dodatkowo
              nadzianą bakaliami, a reszta woli wersję "bardziej stabilną i mniej
              aromatyzowaną". Musiałam dla nich dodatkowo wkruszyć paczkę
              biszkoptów, bo mi herbatniki wyszły:)

              Ha! może znowu dziś zrobię.
              I zastanwawiam sie nad "wersją wigilijną" z masa makową
              zamiast/oprócz dżemu...
              :)
              • mazia Re: Nikt nie każe ci robic i jeść ;) 22.11.07, 11:16
                Moja mama dzwoni do mnie i mówi: podaj mi przepis na jakiś deser, ale ja nie mam nic :P Ani mąki, ani nic.
                No to ja jej: czekaj, ja tu czytałam na forum o jednym takim super deserku! I przedyktowałam co trzeba zrobić, żeby się nie narobić :D

                Ponieważ miała mało czasu do przyjścia gości, poradziłam jej nie robić na blasze, bo może nie zdąży się scalić. Zrobiła w pucharkach, wyszło podobnież pyszne :)
                • karolina_w_gazecie Re: Nikt nie każe ci robic i jeść ;) 22.11.07, 11:35
                  Bo to JEST pyszne, Maziu!
                  Jak dla mnie - porównywale z blokiem - moim ulubionym robionym
                  deserem. Tyle, że bardziej ekonomiczne.
                  PRAWIE jak blok, a większe :)

                  Faktycznie najlepsze jest następnego dnia, jak sie to
                  wszystko "przegryzie", ale - podobnie jak u Alargii, JA się nie
                  mogłam doczekać (tzn pierwszą połowe blachy zezarłam od razu). I
                  zeby było szybciej gotowe - wsadziłam do zamrażalnika (a mam taki
                  Specjalny, zepsuty zamrażalnik, który w 15 minut mrozi wszystko na
                  kość; na dole lodówki za to jest ciepło)
    • psychogirl Re: popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis? 22.11.07, 12:39
      Ja pierdylę, po co ja nie weszłam na cycki przed wyprawą do
      sklepu??!!
      Aha - wiem po co, bo się odchudzam :oDDD
      Inaczej w lodówce stała by już blacha z bajaderką ;o)

      (siedzę dziś i jutro w domu, bo Gugens ma rotwirusa, bu :o( )
    • algaria aż się popłakałam ze wzruszenia 22.11.07, 17:08
      Że wam spodobał przepis i smakowało ciasto
      Ja znam dużo "szybkich" ciast bo nie mogę stać nad ciachem 4 godz bo u mnie
      średni czas na znikanie ciasta to (w zależności od rodzaju) od 1 godz do 20.
      W sobotę zagonię starego niech robi swoje faworki a co niech i on poczuje smak
      pracy. ;)
      • psychogirl a jednak... 23.11.07, 10:20
        idę do sklepu po składniki, nie ma to tamto!
        • karolina_w_gazecie Re: a jednak... 23.11.07, 13:38
          Hehe, ja wczoraj też nie wytrzymałam, i po drodze z pracy nabyłam
          składniki.
          Niestety - robienie odkładam na dziś, bo...zapomniałam o maśle :D:D:D
          • psychogirl Re: a jednak... 23.11.07, 15:24
            ja kupiłam wszystko, ale zapomniąłam dodać aromat :o) trudno!
            • algaria Re: a jednak... 23.11.07, 18:59
              ja też czasem zapominam o "ZAPACHU" po prostu wyjdzie Ci
              mniej "prfumowana" przecież dżemy też dają aromat
    • lirio Re: popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis? 23.11.07, 20:45
      Ja robię bajaderkę ze spodów biszkoptowych i mniej więcej wg takiego przepisu:
      Składniki:
      - 500g herbatników Petit Burre (zamiast tego spody biszkoptowe)
      - 1 słoik dżemu porzeczkowego lub wiśniowego niskosłodzonego
      - 1/2 szklanki cukru - ja nie daję wcale
      - 2 łyżki kakao,
      - 1/2 kostki masła śmietankowego,
      - 1/2 szklanki mleka lub wody,
      - paczka wiórków kokosowych i inne bakalie,
      - zapach śmietankowy lub migdałowy (z wiśniowym dżemem super komponuje się
      migdałowy)
    • mazia Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 18.01.08, 11:23

      • karolina_w_gazecie Re: Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 18.01.08, 12:40
        Mazia - zabiję Cię za to upnięcie!!!
        Przypomniałaś mi!!!

        A było tak pięknie :((((
        Nierobienie bajaderki gdy-tylko-skończy-się-poprzednia było moim
        najpoważniejszym postanowieniem noworocznym.

        I co? Klops.
        Przez Ciebie.

        Zgadnijcie, co jutro zrobię :D:D:D:D
        • mazia Re: Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 18.01.08, 14:58
          > Zgadnijcie, co jutro zrobię :D:D:D:D

          Czyżby czyżyk?
          :P
          • fizia-kulawa Re: Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 18.01.08, 22:11
            a ja właśnie za trzy minutki zacznę robić:) Natchnęłyście mnie w
            waciku przedszkolnych na KMW:D
            • mazia Re: Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 18.01.08, 22:52
              Ja właśnie skończyłam robić. Będzie nas jutro na wyjazd do teściów na dzień dziadka i babci. Jeszcze jedno ciacho mnie czeka ;)
              • fizia-kulawa Re: Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 19.01.08, 00:08
                ja mniej więcej skończyłam o tej samej porze:D
                • fizia-kulawa Re: Upuję, bo dziewczyny potrzebują :) nt 19.01.08, 12:43
                  słuchajcie. Chyba mi nie wyszło o poradę proszę. W smaku super,
                  tylko wyjmując z blachy - wyjmuję w sumie samą górną masę, a
                  pokruszone ciastka zostają sobie w blasze w stanie pokruszonym,
                  ofkors:D

                  Czy za drobno pokruszyłam ciastka? Rozbiłam je na proszek:D:D:D, bo
                  to nie herbatniki były, tylko ciasteczka maślane z lidla i tak się
                  jakoś właśnie kruszyły w piach:D Może to nie piach powinien być,
                  tylko kawałeczki, powiedzmy...0,5cm/0,5cm???

                  Czy za gęstą masę miałam? Może okruchy nie zdążyły się od niej
                  zmoczyć? A może za duża warstwa tych okruchów była? Pół centymetrowa
                  była.
                  A może tak ma być?
                  • algaria zły wypełniacz 19.01.08, 17:56
                    To muszą być herbatniki ewentualnie biszkopty ale z innych ciastek
                    nie wychodzi
                    • fizia-kulawa Re: zły wypełniacz 20.01.08, 22:05
                      no ale co z tym kruszeniem? To ma być pokruszone na piasek, czy na
                      kawałeczki jakieś. Jak duże?
                      • algaria Nie na piasek ale tłuczkiem je 20.01.08, 23:15
                        Nie na piasek tylko dość grubo. Ja to robię tak biorę dużą paczkę
                        herbatników (podwójnych) zapakowanych biorę tłuczek do mięsa i
                        uderzam 3 razy (tak solidnie czasem sobie wyobrażam że to chłop
                        innym razem że śp.teściowa albo szefowa zawsze się ktoś znajdzie do
                        walenia) ani mniej ani więcej i otwieram paczkę i wsypuję do masy I
                        kuchnia czysta i odpowiednie kawałki....
                        • fizia-kulawa Re: Nie na piasek ale tłuczkiem je 21.01.08, 23:01
                          oooo to to do masy się wsypuje? Ja myślałam, że wysypuje się na dno
                          blachy a na to dopiero masa?
                          • mazia Re: Nie na piasek ale tłuczkiem je 22.01.08, 10:38
                            fizia-kulawa napisała:

                            > oooo to to do masy się wsypuje? Ja myślałam, że wysypuje się na dno
                            > blachy a na to dopiero masa?

                            :))))


                            PS
                            Moja wyszła bardzo dobra :)
                            • algaria Re: Nie na piasek ale tłuczkiem je 22.01.08, 14:27
                              Na dno wykłąda się całe a do masy reszte pokruszonych tłuczkiem
                              • fizia-kulawa Re: Nie na piasek ale tłuczkiem je 22.01.08, 21:51
                                Łomatko! Znaczy się jestem yntelygentna inaczej:D
                                • green_shamrock Re: Nie na piasek ale tłuczkiem je 21.03.08, 23:11
                                  ze tez ja zapomniałam zupełnie o tym forumie :-O szokkkk
                                  a miałam sie odchudzać ,ze tez nie wlazłam tu przed dzisiejszymi ogromnymiiii
                                  zakupami ,a tak jutro musze znowu zasuwać do sklepu , ech ,ale sie nie oprę :P
    • green_shamrock Re: popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis? 24.03.08, 19:26
      jest super tylko troche za słodkie,a za malo czekoladowe ....nastapnym razem
      zrobi z nutelli i dziemu, zdam relacje ;))
    • dagusia_29 Re: popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis? 09.05.08, 20:45
      A ja pamiętam że kiedyś robiłam bajaderkę ale to było zupełnie inne ciasto.
      Piekło się ciasto na 2 blachach i z jednego robiło się masę przez dodanie mleka
      utarcie wraz z bakaliami i dżemem. Ten mi się bardzo podoba muszę wypróbować.
    • algaria Przypomniałam sobie 08.11.08, 09:05
      W poniedziałek zwalają się do mnie kumpele ze studiów na takie sobie
      babskie pogaduchy i szukam szybkiego fajnego ciasta i przypomniałam
      sobie o......... bajaderze. :-)
    • ajlii Re: popełniłam Bajaderkę chce ktoś przepis? 02.12.08, 18:09
      Właśnie studzi sie masa, zaraz wrzucam resztę. No ciekawa jestem co wyjdzie...

      U mnie w rodzinnym mieście sprzedawali rewelacyjne bajaderki. Były w formie kulek oraz kremu na kruchych babeczkach. W Warszawie próbowałam raz... i nie powtórzę tego błędu :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka