08.01.08, 00:26
Proszę o patenty na namówienie niespełna trzylatki na potrawy rybne i jajeczne
dodam, ze ostatnio również odmawia nabiału
jestem załamana
ryby jadła jedynie w postaci ryby po grecku
ostatnio patrzy nań z obrzydzeniem
jaj nie jadła (świadomie)nigdy
przemycam jej żółtka w zupach
im jest starsza tym bardziej zawęża kręg zainteresowań jedzeniowych :-(
macie jakieś pomysły?
jak ciekawie podać albo jak przemycić?
jestem wdzięczna za każdą poradę
Lolcia
Obserwuj wątek
    • algaria Lane kluski, naleśniki 08.01.08, 10:06
      Nie wiem czy Twoje dziecko je zwykłą mąkę ale mi jako dziecięciu na
      specjalnej diecie wysoko wapniowej jajka (obowiązkowe) przemycano
      dodając je do ciasta np. na naleśniki, placuszki, racuszki, makaron
      domowy, kluski lane (dodawane do zup zwykłych i mlecznych)zacierki
      własnej roboty.(Jeśli mała/ły nie je zwykłej mąki dowiedz się jak
      powstaję w/w potrawy z mąk innego rodzaju połączonych z jajem) Jajko
      łatwiej jest przemycić, inaczej jest z rybami. Niestety na to nic
      nie poradzę sama nie lubię ryb i ich nie jem Ale o rybach może ktoś
      inny napisze.
      • lolcia666 Re: Lane kluski, naleśniki 08.01.08, 12:37
        Amelia może jeść mąkę zwykłą i niezwykłą ;-)
        jedynie to czystej postaci mleka nie może a serków z kolei nie chce :-(
        • lolcia666 Re: Lane kluski, naleśniki 08.01.08, 12:43
          do ręki to już weźmie bez obrzydzenia prawie wszystko
          ale brzydzi się np jajecznicy
          nalesniki i placuszki to ona uwielbia ale nie chcę jej tak paść tymi kluchami,
          bo mi się roztyje :-(
          co je?
          wszystko poza jajkami, rybami i do tej pory jadła danio albo jogurt truskawkowy
          ostatnio nie chce
          sera żółtego nie zje, mówi, ze to dla myszki
          białego tez nie
          kupiłam jej sanostol i tran
          ale po tranie ma cofke :-(
          • kasia_de Re: Lane kluski, naleśniki 08.01.08, 16:33
            zamiast tranu lepiej Kidabion, to samo działanie, a lepszy smak
          • morepig Re: Lane kluski, naleśniki 08.01.08, 19:09
            rób jej może grzybki z paróweczek, pomidorka, jajka itp...? kiedys
            miałam taką oldskulową książkę o jedzeniu na party dla dzieci i tam
            byly zajebiste przykłady, krokodyle z ogórka itp i właśnie te myszki
            z serka juz tu wspominane.
            te klopsiki rybne to dobry pomysl, ew rybno ryzowe golabki, rybno
            kurczakowe albo wez ja do sklepu i niech wybeirze sobie z zamrazarki
            jakies paluszki rybne czy cos. btw moj jadl rybe moze raz w zyciu...
            no i karpia w ta wigilie ale to tyle co nic... chyba musze zaczac go
            lepiej zywic ale mi trudno bo sama wielu rzeczy nei ruszam ;-///
            • lolcia666 Re: Lane kluski, naleśniki 08.01.08, 19:25
              spróbuję
              i moze kupię jeszcze ten kidabion do kolekcji
              parówki czy ogórki to jada i chętnie ;-)
              mięcho też
              no własnie wzięłam się za ten jej jadłospis , bo to co ostatnio wyprawia to mi
              się kompletnie nie podoba
              oczywiscie na siłę nic nie wskóram , więc może metoda marchewki ;-)
              można takie cuda gdzieś w sieci podejrzeć?
            • karolina_w_gazecie Re: Lane kluski, naleśniki 09.01.08, 11:04
              morepig napisała:
              > miałam taką oldskulową książkę o jedzeniu na party dla dzieci

              Ja też to mam. "Kuchnia pełna cudów się nazywa"
              Z pomysłów na jajka stamtąd u nas największym wzięceim cieszyły
              się "Regaty na liściach sałaty".
              Układasz połówki jajek na twardo na sałatowych liściach udających
              morze, w każdą połówkę wbijasz wykałaczkę i nadziewasz na to
              prostokątny, cienki plasterek żółtego sera w formie żagla.
              Mogą być grubsze trójkątne plasterki - wtedy wsuwasz każdy między
              dwie wykałaczki.

              Myszy z twarogu zawsze mi się rozwalały, a muchomorkom z jajek
              kapelusze z pomidora się ześlizgiwały i ciekły :).

              Tam jest też pomysł na przemycenie ryby (z serem zresztą). Nazywa
              się to "awanturka" (nie wiem czemu).
              Po prostu pasta z twarożku ze szprotkami w oleju czy jakimiś innymi
              rybkami z puszki.
              Można tym smarować krakersy, czy wręcz zbudować domek z krakersów,
              używając "awanturki" jako zaprawy murarskiej :)
              • lolcia666 jestem w szoku ;-) 09.01.08, 13:15
                pozytywnym
                rano zrobiłam jej tego omleta, zjadła pół bez problemu
                a przed chwilą skonsumowała kotlecika rybno-ryżowego- myślała, ze to mielony
                bardzo dziekuję za super rady ;-)
                • morepig Re: jestem w szoku ;-) 17.01.08, 20:25
                  to ja chyba z wlasnych rad skorzystam normalnie ;-PPP
    • morepig Re: Kochane 08.01.08, 12:33
      zamiast ryby mozesz jej podawac ew witaminy...
      co ona wogole je? i co mowi, ze czemu nei bedzie jadla?
      oamietam ze ona jest mega obrzydliwa jeli chodzi o branie do ręki
      itp, nadal tak ma?
      rob jej mega wypasne lane kluchy z samego prawie jajka, no ale to
      max 5 tygodniowo. nabiał- sery nie? kup jej fantasie moj sie
      zakochał. i jogurt z kuleczkami z biedronki/lidla...
      a sery żółte? cholercia masz trudne zadanie....
    • ewajer Re: Kochane 08.01.08, 17:05
      a próbowałaś jej "ozdabiać jedzenie" Moja nie sprawia kłopotów jedzeniowych, ale uwielbia jak na talerzu jest ciekawie. Jajka najbardziej lubi sadzone przybrane jako "buzię" (odpowiednio położone żółtka na białku, usta z keczupu, włosy z szynki lub szczypiorku, uszy itd) Bardzo też lubi ulepione z twarogu myszy. W ten sposób polubiła twaróg. Teraz go uwielbia a "przed" myszami nie chciała tknąć.
      A co do ryb to może zrób podobnie. Jakieś delfinki, talarki czy paluszki, przybrane i podane z pomysłem.
      No i jakieś przemycanie. Wiem że można robić pieczony pierog z ryby, może jakiś farsz do zapiekanki. Tylko wtedy ryba musi być najdelikatniejsza w smaku. I na przykład klopsiki z mielonej ryby. Jeśli lubi kurczaka lub inne mięso to może dodawać pół na pół
    • hossa76 Re: Kochane 08.01.08, 19:54
      Moze takie fishmacki jak w Mc Donald'sie tylko własnej roboty.
      Panierowany filecik, w bułkę z ketchupem i np. plastrem
      rozpuszczonego żółtego sera, sałatą itp. A co do jajek - to moze np.
      pod postacia jajek faszerowanych, lub fritatty - czyli rozbełtanego
      jajka z plasterkami parówki, pieczarek, szczypiorku itp. Może
      spróbuj fritatty wędzonym łososiem, maluchy przepadają za tym.
    • alanta1 Re: Kochane 08.01.08, 22:21
      Jajka najlepsze są w postaci omleta-grzybka, można do niego dołożyć masę różnych
      dodatków: od słonych po słodkie :)
      • lolcia666 Re: Kochane 08.01.08, 22:24
        jaki omlet grzybek?
        zaciekawiłaś mnie
        • karolina_w_gazecie Re: Kochane 09.01.08, 10:52
          Ha!
          właśnie miałam napisać o omletach grzybkach :)
          Moja Babcia faszerowała nas nimi...mniammm!
          Zwane też omletami biszkoptowymi.

          Potrzebne - jajko, cukier i ciut mąki plus odrobina soli i masło do
          usmażenia

          oraz dowolna ilość i rodzaj pyszności do posmarowania/posypania -
          dżem, sok malinowy, galaretka porzeczkowa Babci, bita śmietana,
          cukier puder, kakao granulowane, miód - co kto lubi....

          żółtko uciera się z cukrem na kogel-mogel
          białko ubija na sztywną pianę ze szczyptą soli
          dodaje 1-2 łyżeczki mąki
          miesza się toto delikatnie
          i smaży krótko na małej patelence
          na maśle np.
          z obu stron oczywiście

          Powstaje właśnie coś w rodzaju kapelusza grzyba - stąd nazwa zapewne.
          Smaruje się to lub posypuje Czym Kto Lubi....
          • alanta1 Re: Kochane 09.01.08, 20:50
            Ja znam inny przepis, bez cukru :)

            3 jajka, duża czubata łyżka mąki (zwykłej albo kukurydzianej dla
            bezglutenowców), szczypta soli, masmix do smażenia

            Ubijam pianę z białek, wlewam żółtka, mieszam delikatnie, wsypuje mąkę i sól,
            mieszam delikatnie, wylewam na patelnię, smażę z obu stron dosyć długo na bardzo
            małym ogniu (na większym zawsze mi sie przychwyci)

            Na słodko można dać WSZYSTKO na wierzch (owoce z puszki, truskawki, syropy...)
            Na słono dodaje PRZED smażeniem pocięte drobno: żółty ser, mozarelle, szynkę,
            zielony groszek, dużo ziół, co kto lubi. Omlet wtedy trochę "siada", ale jest
            pyszny.
    • nerri Re: Kochane 19.01.08, 13:13
      Jajko może w postaci fritaty? Samą albo z sosem pomidorowym.

      Nabiał...można serek dodawać do sosików.

      Znajome bliźniaki(mają po dwa latka) nie chcą jeść ani ryby ani mięsa...robi się
      im sosiki do obiadku(zmielone mięsko bądź rybka,biały naturalny serek,suszona
      pietruszka i czosnek)
      Z rybki można jeszcze spróbować zrobić mielone,albo klopsiki...odpowiednio
      przyprawione nie będą smakowały jak ryba;))
      A jajka...może w jakiejś paście na kanapki?Tak samo serek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka