Dodaj do ulubionych

Owoce morze, rarytas czy nie?

IP: *.w83-195.abo.wanadoo.fr 11.01.08, 23:08
Prosze powiedzcie czym dla Was sa owoce morza? Czy lubicie kraby,
langoustiny, krewetki, ostrygi, homary itd......................
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 11.01.08, 23:29
      Lubicie
      czym są?
      smacznym pokarmem.
      w PL raczej niedostępnym z racji ceny i odległosci :)
    • hotchilli Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 11.01.08, 23:32
      bardzo lubie - wszystkie prawie (surowe ostrygi i kawior odpadaja)

      kraby uwielbiam, langusty i krewetki tez
      lubie rowniez ryby, omulki, przegrzebki

      i sea urchins (nie znam polskiej nazwy)
      • marghe_72 Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 11.01.08, 23:38
        hotchilli napisała:


        >
        > i sea urchins (nie znam polskiej nazwy)
        jeżowce?
        • hotchilli Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 11.01.08, 23:45
          marghe_72 napisała:


          > jeżowce?
          >

          chyba tak - z tym ze nie takie zwykle, jadlam toto tylko raz,
          zebrane z rafy koralowej przy malym atolu na Pacyfiku ... jak dotad
          nie udalo mi sie znalezc ich zdjecia w sieci - ale powalily mnie na
          kolana :)
    • ba_nita Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 11.01.08, 23:33
      Lekkostrawny, smaczny posiłek. Można z owocami morza zrobić wszystko i nigdy się
      nimi nie znudzić.
    • coralin Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 12.01.08, 00:18
      Świeże to rarytas, np. małże po marynarsku. Krewetki koktajlowe mogą być czasem
      do sałatki z awokado podobnie jak małze w oleju do sałatki a'la nicejska. Te
      wieksze krewetki smazone z czosnkiem też pycha. Mieszanka mrozonych owoców morza
      jak dla mnie okropna. Wszystko kwestia gustu. W miejscach połowu zajadam sie
      świezymi owocami morza, ale takie mrozone supermarketowe smakują mi
      umiarkowanie. Ale mam smak na sałatke z krewetek i awokado i chyba zrobie jutro.
      • Gość: senin Re: Owoce morze, rarytas czy nie? IP: *.for.connect.net.au 12.01.08, 00:35
        ale takie mrozone supermarketowe smakują mi
        > umiarkowanie.

        bo z reguly przechowywane sa czy tez wczesniej moczone w roztworze
        Bi carbonate of soda (sodka, dwuweglan sodu?) - po to by zabic co
        bardziej intensywne zapachy. I ten dwuweglan jest wyczuwalny bardzo
        mocno

        ja skusilam sie 2 razy na zakup mieszanki z delikatesow (import z
        Tajlandi - rozmrozone, duze kawalki ryb, duze krewetki, itd) bylam
        bardzo rozczarowana - te sodke czuje sie na kilometr, wyjalawia
        kompletnie smak
        • republican Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 12.01.08, 02:10
          Na ogol to kwestia gustu ale jak wszystko w
          zycciu smak wzrastaw miare jedzenia
          Osobiscie uwielbiam Alaskan red king crab
          en.wikipedia.org/wiki/Alaskan_king_crab_fishing
          Jedna noga to kolacja na jedna osobe.
          Gotowane w parze podawane z roztopionym maslem do
          maczania.
          • jacek1f przpepraszam, ale to beznadziejne pytanie....:-( 12.01.08, 12:33
            to jak pytac o warzywa, owoce, drożdżówki, razowy, nabiał... jaki
            sens... Ankiete robisz Gościu?

            Tak - jeżowce. Sa wPolsce do sprowadzenia świeże:-)
            widzialem w necie oferte...

    • poszukiwaczarmi Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 12.01.08, 17:45
      Jak wnoszę z krótkiej analizy, Forumowicz jest z Francji, a tam do kulinariów
      podchodzi się z pietyzmem; może być to pytanie z kategorii poetyckich, zatem
      odpowiem wierszem

      Azaliż, jędrny homarze!
      Chętnie widziałbym cię w garze,

      i dołożył langustynkę
      miast wieprzową jadać szynkę

      Zjadłoby się też krewetki
      zamiast cebulowej metki

      Pragnę połknąć cię ostrygo
      A na deser przegryźć figą!

      Tak was trudno kupić świeże,
      lecz na szczęcie rak tu bierze

      wyjdę zatem nad jezioro
      i nałowię raków sporo

      Myśl pociesza mnie więc taka:
      miast homara zjem dziś raka!
    • lis_ka Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 13.01.08, 12:47
      Bardzo lubię. Niestety w Polsce nie smakują tak, jak jedzone w
      krajach, gdzie przygotowuje się je prosto z morza. Im prościej podane,
      tym lepiej. Np z pieca tandoori :)
    • abere8 Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 13.01.08, 23:03
      Akurat mieszkam w miejscu, gdzie swiezych owocow morza jest pod dostatkiem, ale
      niestety ich nie lubie. Dla mnie to sa oslizgle robale i rosna mi w ustach. A
      probuje, co jakis czas naprawde probuje, zwlaszcza ze moj maz je lubi i dla
      siebie zamawia czasami. Jedyne, co jeszcze bez wstretu zjadam to rozne takie
      smazone w panierce na glebokim oleju, ale i tak jeden zjem i wiecej nie chce.
      Jak mi sie trafia jakies w zamowionej potrawie, np. nasi goreng czy mee goreng,
      to wydlubuje i daje mezowi :-)

      Zreszta zapowiedzialam mu, ze jedyny temat, na jaki moze mnie oklamywac, to
      skladniki posilku. Jesli uda mu sie przemycic owoce morza tak, zebym nie
      zauwazyla i zeby mi smakowalo, to ok :-)
      • Gość: becia Re: Owoce morze, rarytas czy nie? IP: *.leon.com.pl 14.01.08, 14:58
        Dołączam do tych, co nie lubią. Smak jeszcze do zniesienia, ale ten
        zapach...
        • republican Ostrygi 16.01.08, 02:09
          A probowaliscie Panstwo kiedy Ostryg z Gor
          Skalistych
          (Rocky Mountain Oysters)?
    • momas Re: Owoce morze, rarytas czy nie? 14.01.08, 15:34
      Dla mnie są rarytasem. Pod warynkiem, ze miały kontakt z
      wrzątkiem... (woda, olej, etc)
      Surowym mówię nie , więc dlatego ostryg nie jadam.
      No nie lubię, jak mi coś macha łapkami w momencie kiedy go
      konsumuję :)
      Albo piszczy w przełyku :)
      • jacek1f Momasie:-))) ktos Cie oszukal z tymi łapkami:-))) 14.01.08, 17:11
        to nie byly ostrygi....


        :-)))

        Najgorsze,ze z tym piszczeniem też:-0
        • poszukiwaczarmi Re: Momasie:-))) ktos Cie oszukal z tymi łapkami: 14.01.08, 22:53
          Wielu da głowę, że słyszało to piszczenie :)) Zwłaszcza posiadacze przewężonych
          przełyków :P))
        • momas Re: Momasie:-))) ktos Cie oszukal z tymi łapkami: 15.01.08, 12:50
          Nie, nie oszukał. to nie były ostrygi. To był homar!!!!!
          Serio.
          Zostałam zaproszona na superuroczystą kolację do najlepszego lokalu
          w mieście.
          I podano. Homara, wrzuconego do wrzątku, ale chyba na sekunde:)
          Był juz czerwony, ale mięso w odwłoku (oberwany odwłok, mięso na
          lodzie) było jeszcze surowe - przezroczyste....
          No i machał łapkami :(
          Psiakość... odmówić skosztowania nie można było (ze względów
          kulturowych: odmowa=obraza)
          W sumie to dobre było z wasabi i sosem sojowym, ale by móc
          skonsumowac, musiałam obrócić talerz obrotowy, coby mi ten homar w
          oczy nie patrzył, jak go konsumuję :(

          Dla wyjaśnienia - wiem, ze to były odruch pośmierne (jak u karpi
          czasem też bywa - dzwonko potrafi jeszcze skakać, no ale jakoś mi
          tak łyso było...
          Aha, potem zabrano homara, a na koniec podano zupe z niego.
          • fettinia Re: Momasie:-))) ktos Cie oszukal z tymi łapkami: 15.01.08, 13:11
            O rany nie zazdroszcze.No dlatego ja do egzotycznych krajow nie jezdze:D Nigdy
            nie wiadomo czego sie mozna spodziewac:)
            • momas Re: Momasie:-))) ktos Cie oszukal z tymi łapkami: 15.01.08, 13:19
              e, no tak żle to nie jest....
              Trzema tylko wziąć głęboki wdech iiii wskoczyć do tej wody (z
              uśmiechen na twrzy)
              a potem można się z tego śmiać :)
              • fettinia Re: Momasie:-))) ktos Cie oszukal z tymi łapkami: 16.01.08, 12:17
                Problem w tym,ze ja nie lubie tych zyjatek:)Pewnie bym tam z glodu umarla lub
                jadla same owoce:DD
    • poszukiwaczarmi Re:Częstochowski grafoman.nt 14.01.08, 23:05
      Cieszę się, że przeczytałeś!

      Poezja, a zwłaszcza małe acz wyrafinowane poematy, nie tylko pieszczą zmysły,
      ale i malują błogi uśmiech zadowolenia na buziach czytelników, dają ową rozrywkę
      intelektualną tym, którzy zagonieni przy codziennych pracach polowych, w
      szczególności przy rozrzucaniu obornika, mają czas wyłącznie na przestudzone
      cynaderki pod ciepłą setkę!
    • republican Ostrygi 16.01.08, 02:11

      -A probowaliscie Panstwo kiedy Ostryg z Gor
      Skalistych
      (Rocky Mountain Oysters)?
      -
      Takie te ciarachy tworde, trza by stoc i walic w
      morde.
      • Gość: hamerykanka Re: Ostrygi IP: 199.133.212.* 18.01.08, 23:25
        Porownywalne w smaku do lamb fries.....
        Wole smazonego grzechotnika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka