joan76
06.02.08, 20:29
ktorzy chetnie dzielili sie pomyslami dotyczacymi niemal kazdego
kulinarnego problemu
czuje niesmak, ze oceniliscie mojego meza i mnie, ze daliscie rady
na zycie, mimo ze nie o to prosilam
bardzo dziekuje osobom, ktore potraktowaly moje pytanie zyczliwie, a
pisze te slowa w oddzielnym poscie, by znudzonym pytaniami
kulinarnymi aczkolwiek aktywnym uczestnikom, otwierajacym kazdy
watek, nie majacym nic sensownego do powiedzenia w kwestii pytania,
podsunac pewien pomysl: nie odpowiadajcie na takie posty jak moj,
szkoda waszega czasu na epistoly, znajdzcie cudowne forum w sieci,
gdzie mozna KRYTYKOWAC kazdego i wszystko, bo chyba tylko o to wam
chodzi