Gość: en
IP: *.icpnet.pl
21.02.08, 01:46
mam pół zamrażalnika wypchane rybą: nie wiem za bardzo co to jest za gatunek,
kilka większych bez głowy i wypatroszonych (ale w całości) i takie same ale
mniejsze (płotki?). Leżą tam już dosyć długo i nie mam na nie pomysłu.
Generalnie za rybą nie przepadam, więc wolę żeby nie było czuć jej smaku zbyt
intensywnie:). Te duże piekę w piekarniku w folii, z warzywami lub bez. Ale co
z tymi małymi? I czy macie może jakieś inne pomysły? Filety mi sie skończyły
bo z nimi było łatwiej- były pulpetti fetti:), zupy, zapiekanki.