Dodaj do ulubionych

Podjadacie..? :-D

07.03.08, 23:41
Podjadacie przy gotowaniu? Ja właśnie przygotowuję na jutro kurczaka
z sezamem i zwyczajnie wyżeram to co ma leżeć na ręczniku papierowym
i się odolejowywać :-D Nie chwaląc się - smaczne to jest, więc nie
mogę się powstrzymać, a zakładam, że skoro i tak mięska jest jakieś
2,5 kg to nikt nie zauważy :-D do tego winko - i mam czystą rozpustę
przy gotowaniu... Też tak robicie, czy to tylko ja jestem taka
łakoma? ;-D
Obserwuj wątek
    • brumbak Re: Podjadacie..? 07.03.08, 23:51
      dzioucha_z_lasu napisała:

      > Podjadacie przy gotowaniu? Ja właśnie przygotowuję na jutro kurczaka
      >.
      kurczaka nigdy
      szczególnie kurczaka na surowo w stylu dziouchy :)))
      aha dzioucha
      taka prośba byś wypowiedziała się w wątku "czy można łączyć rybę z mięsem"
      ty nie robisz tu rozróżnienia - bo dla ciebie i ryba i mięso to mięso
      kto więc ma rację ?
      • dzioucha_z_lasu Re: Podjadacie..? 08.03.08, 00:10
        Ej no, ja tego kurczaka nie jem na surowo :-D On wcześniej poleżał
        sobie w marynacie, został usmażony w głębokim oleju i podjadam te
        chrupiące kawałeczki :-D
        A co do ryb to nie wypowiadam się, bo moja mama ryb nie cierpi, więc
        z tymi zwierzątkami tak na prawdę osobisty kontakt mam odkąd się
        wyprowadziłam.
        Aczkolwiek jeśli chodzi o "mięsnośc" ryb - to było raczej w
        kontekście wegetariańskiego postrzegania pożywienia, czyli jak ze
        zwierzęcia - to mięso, no i jak by się tak zastanowić - jest to
        słuszne :-D Na pewno ryby i mięso (czyli tkankę mięsniową ssaków lub
        praków) można łączyć - choćby wołowina z sardelami, lub szczupak
        zapiekany z paskami wędzonego boczku - kwestia smaku :) Ja na
        przykład lubię słodkie bułeczki maślane z kruszonką z szynką i mocno
        posolonym pomidorem, więc pewnie są też ludzie którzy lubią np.
        schabowy z karpiem :-D
        Sorry, jeśli moja wypowiedź jest bardziej nieskładna niż zwykle, ale
        właśnie dobrałam się do drugiej butelki mołdawskiego chardone -
        idealne do takiego kurczaczka :-D
        • Gość: aa Re: Podjadacie..? IP: 212.2.99.* 08.03.08, 01:19
          dzioucha_z_lasu napisała:
          > Sorry, jeśli moja wypowiedź jest bardziej nieskładna niż zwykle,
          ale
          > właśnie dobrałam się do drugiej butelki mołdawskiego chardone


          CHARDONNAY
          • dzioucha_z_lasu Re: Podjadacie..? 08.03.08, 01:22
            no przecież napisałam, że do butelki... :-D
      • ba_nita Re: Owszem - wyobraź sobie B***k, że można łączyć. 08.03.08, 14:42
        W programie "Buon Apetito" serwowano łososia czy tez pstrąga zawijanego w szynkę
        parmeńską. Dla Ciebie dziwne, co? Co ja gadam - dla Ciebie wszystko jest dziwne
        i atakują Cię nawet niewyrośnięte marchewki.
        • brumbak [...] 08.03.08, 16:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • brumbak Re: Owszem - wyobraź sobie B***k, że można łączyć 12.03.08, 17:05
          ba_nita napisał:

          > W programie "Buon Apetito" serwowano łososia czy tez pstrąga zawijanego w szynkę
          > parmeńską. Dla Ciebie dziwne, co?
          ...........
          a czy mozna łączyc surowego kurczaka z tatarem ?
          np, kurcze patroszone nadziewane mielonym mięsem ?

          parę osób na forum twierdzi że lubi surowe mieso
          co sądzisz o takim połaczeniu ?


      • poszukiwaczarmi Re: Podjadacie..? 08.03.08, 16:13
        Czasami się łączy, choć raczej na zasadzie dodania elementu mięsnego (zazwyczaj
        wędzonego - dla aromatu) do ryby. Kaszubi dodają np. do dorsza szpek, co
        niektórych bardziej ortodoksyjnych zjadaczy może przyprawić o migrenę :)
      • default Re: Podjadacie..? 10.03.08, 10:00
        brumbak napisał:

        >"czy można łączyć rybę z mięsem"

        Oczywiście, któż nie zna takiej klasyki jak vitello tonnato...
    • poszukiwaczarmi Re: Podjadacie..? :-D 07.03.08, 23:53
      Ach, no oczywiście :)

      Właśnie doprawiałem gulasz indyczy chilli... No jak tu nie podajadać :)
      • dzioucha_z_lasu Re: Podjadacie..? :-D 08.03.08, 00:12
        Boszszsz... jak to dobrze, że nie tylko ja jestem taka nienormalna i
        gotuję w środku nocy :-D
        • poszukiwaczarmi Re: Podjadacie..? :-D 08.03.08, 00:25
          Hehe :) Rodzice kupili udziec indyczy i z rozpaczą stwierdzili, że nie smakuje
          im "szmurowany", czyli duszony w sosie własnym, co w sumie nie dziwi nie w ogóle :)

          Dostałem zatem resztę udźca i jąłem przygotowywać z niego gulasz :) 4 puszki
          dębowego mocnego towarzyszą mi w operacji - te macerują mnie od środka, a w
          zasadzie towarzyszyły, albowiem operacja właśnie przed chwilą dobiegła końca.
          Śmietana i lubczyk dodana, udziec odzyskał twarz :)

          Pozdrawiam gotujących po nocach! W sumie każda pora dobra na coś smacznego... :P

          PS: ja też jestem jakby z lasu, bo mój domek stoi właśnie pod sosnowym borem :)
          • dzioucha_z_lasu Re: Podjadacie..? :-D 08.03.08, 00:37
            Dębowe mocne to ja bym raczej do grilowanej karkówki na ostro lub do
            porządnych krupnioków z cebulką i jabłkiem. Do indyka to mi bardziej
            pasuje pinot noire - oszywiśśie mołdawskie - ale mi to wino pasuje
            do wszystkiego :-D
            • poszukiwaczarmi Re: Podjadacie..? :-D 08.03.08, 13:15
              A to jak najbardziej się zgadzam :)

              Do dębowego, a w zasadzie przed nim, jadłem akurat pieczoną szynkę; indyk się
              tylko przygotowywał, był gotów dopiero po 1.00 i zostanie zjedzony jako sobotnia
              przekąska :)
    • eeela Re: Podjadacie..? :-D 08.03.08, 13:37
      Nie podjadam. Smakuję czasem na czubku języka, czy wszystko w porządku i czy
      czegoś nie trzeba dodać, ale nie lubię podjadać w trakcie przyrządzania potrawy.
      Jedyne wyjątki to podżeranie kawałków marchwi albo rzodkiewki, jak kroję, no i
      wylizywanie miski po wyrabianiu mas na ciasta :-)
      • keltoi Podjadamy! 08.03.08, 14:30
        Szczególnie, jeśli jako podjadanie kwalifikuje się próbowanie po łyżce gotowanej potrawy...

        eeela napisała:
        > Nie podjadam. Smakuję czasem na czubku języka, czy wszystko w porządku i czy
        > czegoś nie trzeba dodać, ale nie lubię podjadać w trakcie przyrządzania potrawy

        Głównie właśnie z tego powodu, przypomniałaś mi ;) - kiedyś znajomy zapalony kucharz podrzucił mi newsa, że trzeba próbować tak "na całą gębę", żeby podrażnić wszystkie kubeczki smakowe, bo inaczej możemy schrzanić, nie czując całości smaku. Niby ma to jakieś podstawy naukowe, bo kubeczki smakowe mamy różnie rozmieszczone na języku, ale czy to cała prawda i tylko prawda?
        W każdym razie - jem po łyżce, tak mniej więcej. Ostatnio gotowałam leczo i najadłam się zanim skończyłam gotować... :D
    • mama_kakaszka A jak... 08.03.08, 14:44
      jeśli gotuję więcej niż jedna potrawę z reguły nie daję rady jeść
      tego co ugotowałam, "próbuję" i "próbuję", czasem z winkiem :), tak
      że nażarta jestem zanim skończę. Największe wyrzuty sumienia targają
      mną przy robieniu mielonych, no i co z tego, że nie powinno się jeść
      takiego mięsa na surowo, ja tak uwielbiam.....
    • Gość: Marion Re: Podjadacie..? :-D IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.08, 20:23
      Jeszcze jak:-)))!!!Tez probuje lyzka,prosto z gara,dmucham,dmucham,a
      i tak pozniej jezyk poparzony:-)))Kara za lakomstwo?
      • kocia_noga Re: Podjadacie..? :-D 08.03.08, 20:31
        Mięso na mielone, bez surowego jajka, mama nam dawała rozsmarowane
        na kromce chleba - co to był za przysmak!
        Rzadko robię mielone, ale jak mi się pzrypomni, to też troszke
        odkładam na chleb.
        A co do podjadania, raz tak, raz nie.
        Wygarniam palcem masę słodką do ciast, sosy i wylizuję.Kosztuję też
        w trakcie gotowania, ale tylko na czubek języka.
        Marchewke zżeram, bo zwykle jedna duża to za dużo na porcję czegoś
        dla 2 osób.
        Acha.Oblizuję i wysysam kostki z kurczaka i innego zwierza w trakcie
        obierania takowych z mięsa.To samo robię z obieranymi rybami
        wędzonymi.
        Robię cos gorszego - wylizuję talerz, ale tylko wtedy, jak było
        bardzo smaczne.
        • Gość: kuchara Re: Podjadacie..? :-D IP: 149.156.14.* 10.03.08, 08:02
          Też bym talerz wylizała, ale moje psy by mi tego nie darowały...
          Potrafią stać przy stole pod koniec obiadu i policzyć ile talerzy
          będzie :)
          Osobiście przy gotowaniu raczej nie wyżeram, ale z kieliszkiem wina
          lub coś podobnego o wiele lepiej się gotuje.
          • dzioucha_z_lasu Re: Podjadacie..? :-D 10.03.08, 09:45
            Ja też wylizuję talerz - o ile kot nie zauważy i nie jest szybszy :-D
    • aiczka Re: Podjadacie..? :-D 12.03.08, 15:50
      No, właśnie nie podjadam (wyjątek - pomiędzy pieczeniem a lukrowaniem dużej
      partii ciastek). Nawet nie próbuję niczego w trakcie. Zupełnie nie mam na to
      ochoty. Mieszam składniki "na oko i nos" a nie "na smak" i jakoś wychodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka