Dodaj do ulubionych

marynowana papryka

IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 11:22
zrobiłam zalewę z wody octu i soli i zalałam - i co się okazuje że woda
zrobiła się metna i z białym osadem - jak w kiszonych ogórkach - co z tym
zrobić na nowo zalewę gdzie był błąd ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: marynowana papryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 03:59
      Szybko wyciągnij tą paprykę i "popraw" ją - bo może się popsuć.
      -
      W przeciwieństwie do grzybków i ogórków w occie (które zalewamy wrzącą zalewą i
      domykamy nakrętkę słoja natychmiast), paprykę należy pasteryzować.
      Marynata na 1l jest słabsza (1/4 octu 10% na 3/4 wody, łycha soli, łycha
      cukru). W mocnej "grzybnej" marynacie papryka robi się ciastowata i niejadalna
      (chyba, że dla fanów tex-mex). Suchą paprykę, (inaczej niż grzybki) upychamy z
      ząbkami czosnku mocno w (umytym, wytartym na sucho łącznie z pokrywką) słoiku,
      zostawiając ok. 3-4 cm do pokrywki (nie piszę tu o innych przyprawach, sa do
      uznania). Łychą wazową nalewamy do słoików zimną marynatę i miąchamy widelcem,
      aby wyszły bańki powietrza. Zamykamy słoiki.
      Teraz pasteryzacja.
      Dobieramy słoiki według wysokości, wstawiamy je go dużego garńca (wyłozonego na
      dnie bawełnianą szmatką, aby nie popękały) i zalewamy zimną wodą do wysokości
      położenia papryki. Stawiamy na "mały gaz" ("2-3"? na kuchni ceramicznej) i po
      zagotowaniu wody w garńcu czekamy 10 minut. Potem wyciągamy gorące słoiki i
      mocno (szczególnie jeśli śmierdzi octem) dokręcamy nakrętki.

      Przepis wydaje się skomplikowany, ale nawet w przypadku 3 kg papryki i kuchni
      gazowej nie zajmuje dużo czasu. I jest skuteczny, w ciągu 10 lat nie zapleśniał
      nawet jeden słoik. W zimie taka papryczka to cudo - słonecznie czerwona,
      czosnkowa, nadaje się do wszyskiego. Moi znajomi kiedyś po niezłej imprezie
      wyjadali widelcem prosto ze słoików taką paprykę, czosnek i przyprawy popijając
      marynatą - ponoć przywróciło im to zdrowie.
      • Gość: lola Re: marynowana papryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 09:09
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Szybko wyciągnij tą paprykę i "popraw" ją - bo może się popsuć.
        > -
        > W przeciwieństwie do grzybków i ogórków w occie (które zalewamy wrzącą
        zalewą i
        >
        > domykamy nakrętkę słoja natychmiast), paprykę należy pasteryzować.
        > Marynata na 1l jest słabsza (1/4 octu 10% na 3/4 wody, łycha soli, łycha
        > cukru). W mocnej "grzybnej" marynacie papryka robi się ciastowata i
        niejadalna
        > (chyba, że dla fanów tex-mex). Suchą paprykę, (inaczej niż grzybki) upychamy
        z
        > ząbkami czosnku mocno w (umytym, wytartym na sucho łącznie z pokrywką)
        słoiku,
        > zostawiając ok. 3-4 cm do pokrywki (nie piszę tu o innych przyprawach, sa do
        > uznania). Łychą wazową nalewamy do słoików zimną marynatę i miąchamy
        widelcem,
        > aby wyszły bańki powietrza. Zamykamy słoiki.
        > Teraz pasteryzacja.
        > Dobieramy słoiki według wysokości, wstawiamy je go dużego garńca (wyłozonego
        na
        >
        > dnie bawełnianą szmatką, aby nie popękały) i zalewamy zimną wodą do
        wysokości
        > położenia papryki. Stawiamy na "mały gaz" ("2-3"? na kuchni ceramicznej) i
        po
        > zagotowaniu wody w garńcu czekamy 10 minut. Potem wyciągamy gorące słoiki i
        > mocno (szczególnie jeśli śmierdzi octem) dokręcamy nakrętki.
        >
        > Przepis wydaje się skomplikowany, ale nawet w przypadku 3 kg papryki i
        kuchni
        > gazowej nie zajmuje dużo czasu. I jest skuteczny, w ciągu 10 lat nie
        zapleśniał
        >
        > nawet jeden słoik. W zimie taka papryczka to cudo - słonecznie czerwona,
        > czosnkowa, nadaje się do wszyskiego. Moi znajomi kiedyś po niezłej imprezie
        > wyjadali widelcem prosto ze słoików taką paprykę, czosnek i przyprawy
        popijając
        >
        > marynatą - ponoć przywróciło im to zdrowie.


        Nie zebym negowała twój sposób, ale naprawde wcale nie trzeba pasteryzowac
        papryki.Sposób na to opisałam w poprzednim poscie, ponadto nie bardzo
        wyobrazam sobie pakowanie surowej papryki do słoja, która jest przeciez
        twarda, wiec albo sie połamie albo do słoika zdoła sie wsadzic ze 4 kawałki.
        Na poczatek trudne sie moze wydawac wkładanie do słoika goracej sparzonej
        papryki, ja to robie łyzka pomagajac sobie widelcem ale tak zeby nie
        podziurawic papryki, elegancko sie układa bo po sparzeniu jest
        elastyczna.Zalewam wrzatkiem i odstawiam. Robie tak od lat a jeszcze zadna mi
        nie splesniała, wiec to dobry sposób.Ale oczywiscie kazdy moze wybrac co mu
        odpowieda.Nie zgodze sie jedynie z twierdzeniem ze papryke TRZEBA pasteryzowac
        bo to nieprawda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka