Gość: tangerines
IP: *.pop.e-wro.net.pl
10.09.03, 16:41
Słyszałam od znajomych o fantastycznej knajpce we Wrocławiu. Zrobili tam
kilka imprez rodzinnych w tym wesele i byli zachwyceni. Sprawdziłam w sobotę.
Podobało mi się. Nastrój raczej pubu niż restauracji, wystrój stylizowany na
prosty ludowy. Jedzonko dobre i duży wybór, piwko też, ceny niskie.
Generalnie bardzo fajnie można dobrze zjeść w luźnej atmosferze. Wieczorem w
rogu zebrali się fani żużla i oglądali sobie TV, nieszkodliwi. Lokalizacja
mało ciekawa - pętla na Biskupinie, nad sklepem. Nie mylić z mordownią barem
DNA. Knajpa nazywa się chyba "Pod Strzechą".