Apel w sprawie pieczenia ciast

IP: *.SNVACAID.covad.net 19.09.03, 22:01
Po latach pieczenia ciast i jednoczesnie klecia pod nosem na widok
uwagi "piec w srednio nagrzanym piekarniku" stracilam cierpliwosc i
postanowilam napisac apel do wszystkich Polek i Polakow ktorzy podaja
przepisy na pieczenie ciast ale bez dokladnych wskazowek. Jest to nagminne
nie tylko wsrod ludzi podajacych sobie nawzajem przepisy, ale rowniez w
ksiazkach kucharskich, co jest absolutnie bulwersujace. W USA najglupszy
przepis ma strone instrukcji.
W cukiernictwie, jak mi to objasnila moja kolezanka, ktora ukonczyla ten
wlasnie kieunek na Akademii Kulinarnej w San Francisco, nie ma miejsca na
eksperymenty. Jest to czysta chemia. Kto chce probowac nowosci i kombinowac,
niech zabierze sie za gotowanie, ale niech nie zabiera sie do ciast.
W kazdym przepisie musi byc podane:
1. Dokladne proporcje
2. czy nagrzac wczesniej piekarnik czy nie
3. temperatura pieczenia
4. dlugosc pieczenia
5. jak schlodzic - w piekarniku lub na zewnatrz, czy wysciagnac z brytfanki
czy tez nie.
Naprawde nie przesadze, jezeli poprosze o to, zeby ludzie zaczeli
przekazywac 100% informacji, a nie 70%. Troche profesjonalizu w zyciu nie
zaszkodzi.
Ps. Wczesniej wspomniana znajoma za glowe sie zlapala, jak jej
przetlumaczylam kilka polskich przepisow w ktorych do masy dodawalo sie
surowe zoltka!!!Mowi, ze za podanie takiego kremu mozna wyladowac, wiecie
gdzie...../nie, nie mowie o szpitalu.../
Ide wlasnie "eksperymentowac" z temperatura i czasem na skadinad cudownie
brzmiacym ciescie... Mam nadzieje, ze jakos sobie poradze i nie wyjdzie
spalony lub z zakalcem.
Zycze wszystkim owocnego pieczenia!!!




    • venus22 Re: Apel w sprawie pieczenia ciast 19.09.03, 22:54
      Co do podawania dokladnych danych to sie zgadzam bo sama nieraz drapalam sie
      po glowie czytajac "srednio nagrzany piekarnik"..
      Poza tym uwazam ze wszedzie powinno sie podawac tez na szklanki i lyzki bo nie
      kazdy ma w domu wage.
      Z lewej - gramy i litry, z prawej - szklanki i lyzki.

      Ale dlaczego nie mozna surowych zoltek?

      no owszem - salmonella- ale jak jajka sa swieze i taka np masa do tortu jest
      przechowywana w lodowce, to tez nie?
      A co z koglem-moglem?
      venus
    • Gość: Camille Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: *.SNVACAID.covad.net 19.09.03, 23:41
      Zoltek nie uzywa sie glownie przez salmonelle i cholesterol. Podobno trudno
      jest je zastac w jakichkolwiek sprzedawanych w cukierniach i restauracjach
      ciastach, a na pewno nigdy w masach /dodaje sie bialka zamiast zoltek!!!/.
      Sa tez jakies konsekwencje, gdyby komus cos sie stalo, moga firme wziac do
      sadu.
      Zrobilysmy kiedys eksperyment- dalam jej przepis na tzw. tort lodowy, zeby
      zrobila go tak aby spelnial tutejsze kryteria. Gdy go przyniosla do
      sprobowania, w ogole oryginalu ne przypominal.
      No coz, teraz widzicie, dlaczego wole sie meczyc z polskimi przepisami na
      ciasta - bo chociaz moze nie sa najzdrowsze to SMAKUJA!!!!!
      • Gość: Kojka Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: *.kom / 10.104.36.* 20.09.03, 14:43
        Ciekawe,a w białkach to salmonella nie przebywa????????/
        Swoją drogą to salmonella siedzi na skorupie,a nie w jajku!
        Ach Ci Amerykanie wszystko mają największe,a kapusta w głowach rośnie
        (bez urazy hihi)
    • Gość: Ag Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: 213.199.238.* 20.09.03, 08:39
      W zwiazu z tym proponuje Ci zakupic sobie (rewelacyjna swoja droga) ksiazke
      pt "Pieczenie ciast przyjemne jak nigdy dotad". Nie dosc, ze masz podane
      temperature pieczenia i wszystkie proporcje w gramach, to jeszcze, czy blaszke
      nasmarowac tluszczem, czy nie, czym posypac, w ktorym momencie produkcji zaczac
      nagrzewac piekarnik, na ktorym poziomie pieca piec, jak sie studzi i nawet na
      ile kawalkow ciasto sie kroi i ile kalorii ma kazda porcja. A, i jeszcze sa
      zdjecia tego, co mamy zamiar uzyskac. Na prawde fantastyczne przepisy.

      Pozdrawiam
      • Gość: Zocha Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: *.net.pl 20.09.03, 09:42
        proszę o podanie nazwiska autora tej ksiązki
        • Gość: Ag Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: 213.199.238.* 20.09.03, 10:01
          "Pieczenie ciast przyjemne jak nigdy dotad" - Wileka ilustrowana ksiega ciast z
          najlepszymi pomyslami Christiana Teubnera i Annette Wolter.

          Ksiazka bedzie raczej droga, bo to jest w zasadzie album, ale warta kazdej
          ceny. Wyprobowalam 95% przepisow (wszystkie, do ktorych skladniki sa dostepne)
          i jeszcze nic nie wyszlo zle. Przepisy od placka z jablkami przez chatke z
          piernika (moja wedlug tego przepisu wygrala olimpiade z pracy-techniki :) ) po
          cuda w rodzaju Charlotte Royal. Na prawde fantastyczna.

          Jesli bedziesz miala ochote to moge polecic kilka szczegolnie rewelacyjnych
          przepisow, ktore wychodza mi zawsze najlepiej.

          Pozdrawiam
          • Gość: Zocha Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: *.net.pl 20.09.03, 10:05
            bardzo lubię ciasta z orzechami
            • Gość: Ag Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: 213.199.238.* 20.09.03, 15:16
              No to dam probke, na prawde pyszne, nawet na surowo :P (zawsze wylizuje miske)

              Ciasto z porzeczkami (na tortownice 26 cm)
              200g maki
              100g masla
              100g cukru
              1 jajo
              *
              500g porzeczek (ja daje po prostu litrowy sloik odsaczonych porzeczek z kompotu)
              3 zoltka
              100g cukru
              125g zmielonych obranych migdalow (orzechy sie sprawdzaja, zwlaszcza
              przyprazone laskowe, moga byc wloskie)
              3 bialka
              *
              4 lyzki cukru pudru

              Make przesiac na stolnice, dodac maslo, cukier i jajo. Zagnisc ciasto.
              Uformowac kule, zawinac w folie i schlodzic przez 2 godziny w lodowce.
              Porzeczki oberwac z szypulek, oplukac i osaczyc na sicie. Zoltka utrzec z
              polowa cukru na puszysta mase i wymieszac z migladlami. Bialka ubic z pozostala
              polowa cukru na sztywna piane (ja ubijam bialka z calosca cukru i dodaje po
              jednym zoltka ciagle ubijajac, wychodzi w zasadzie na jedno a szybciej) i dodac
              do masy zoltkowo-migldalowej. Do kremu dodac porzeczki. Delikatnie wymieszac.
              Piekarnik nagrzac do temp. 200*C. Ciasto rozwalkowac na posypanej maka
              stolnicy. Wylozyc nim dno i boki tortownicy. Spod nakluc wielokrotnie widelcem,
              ulozyc na nim mase i wygladzic. Piec ciasto 40 minut na gornym poziomie
              piekarnika, po czym studzic przez 5 minut w tortownicy a nastepnie wyjac na
              azurowa podstwke do ciast. Po calkowitym ostygnieciu posypac cukrem puderem.

              Przy 12 porcjach 1 porcja ok. 1385kJ/330kcal

              Bardziej lopatologicznie sie nie da. A ciasto jest rewelacyjne, lekko kwaskowe.
              Mniam.

              Pozdrawiam
      • Gość: Linn Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: *.dialup.tiscali.it 20.09.03, 09:55
        Co do punktow, ktore podalas, podpisuje sie bez zastanowienia. Jesli mam jakies
        watpliwosci, przepis odrzucam / za duzo czasu i pieniedzy trzeba zainwestowac,
        nie wspominajac o ewentualnym rozczarowaniu /.
        Co do zoltek, nie zgadzam sie. Jesli nie pochodza z watpliwego zrodla, sa
        bezpieczne. Zatrucia slamonella zdarzaja sie czesto na przyjeciach weselnych.
        Prawdopodobnie kremy robi sie z jajek zakupionych po niskich cenach, nie
        wiadomo gdzie. Robiac domowe tiramisù nie mam powodu oszczedzac. Co do
        cholesterolu, nie przesadzajmy. Nie wyeliminujemy go calkowicie. Po prostu
        nalezy go kontrolowac poprzez badania.
        Konczac dodam, ze czasem trudno jest podawac super dokladne przepisy, gdyz
        bylyby niesamowicie dlugie. Wiele drobiazgow pomijamy, a sa wazne. Przyklad:
        robiac sosy pomidorowe odruchowo dodaje szczypte cukru, a zawsze zapominam o
        tym w podawanym przepisie.
    • skarolina Re: Apel w sprawie pieczenia ciast 20.09.03, 14:17
      Gość portalu: Camille napisał(a):
      > W cukiernictwie, jak mi to objasnila moja kolezanka, ktora ukonczyla ten
      > wlasnie kieunek na Akademii Kulinarnej w San Francisco, nie ma miejsca na
      > eksperymenty. Jest to czysta chemia. Kto chce probowac nowosci i kombinowac,
      > niech zabierze sie za gotowanie, ale niech nie zabiera sie do ciast.
      > W kazdym przepisie musi byc podane:
      > 1. Dokladne proporcje
      > 2. czy nagrzac wczesniej piekarnik czy nie
      > 3. temperatura pieczenia
      > 4. dlugosc pieczenia
      > 5. jak schlodzic - w piekarniku lub na zewnatrz, czy wysciagnac z brytfanki
      > czy tez nie.
      > Naprawde nie przesadze, jezeli poprosze o to, zeby ludzie zaczeli
      > przekazywac 100% informacji, a nie 70%. Troche profesjonalizu w zyciu nie
      > zaszkodzi.


      Rany, dziewczyno, może i koleżanka skończyła jakieś tam kursy w Ameryce, ale
      niech głupot nie chrzani.
      Zgadzam się, że proporcje i sposób chłodzenia można podać dokładnie, ale już w
      kwestii temperatury i długości pieczenia nie da się dokładnie podać szczegółów.
      Każdy piekarnik piecze inaczej, zwłaszcza jeśli się piecze w kilkunastoletniej
      kuchence gazowej. U mnie biszkopt piecze się w 200 st, u mojej mamy ten sam w
      170. Wychodzą identycznie, teraz. Bo jak piekłam w/g przepisu mamy w 170 to ni
      cholery nic z tego nie wychodziło. I co mi z tego, że mama przepis dokładnie
      podała???
      Ostatnio podawałam znajomym przepis na ciastka, które wkładam do nagrzanego do
      200st.piekarnika i piekę na złoty kolor :-))). Jedna u siebie piekła 15 minut,
      druga 45. Ciekawe co wyszłoby jednej i drugiej, gdybym powiedziała, że piec w
      200 st pół godziny, tak jak to robię zwykle??

      Ja wiem, że Amerykanie są ograniczeni do tego stopnia, że w instrukcji
      mikrofali musi być napisane, że się tam kota nie suszy, bo jak nie napiszą i
      kota wysuszymy, to od producenta spore odszkodowanie dostać może, ale my
      jesteśmy w Polsce, gdzie każda średnio doświadczona gospodyni poradzi sobie z
      przepisem orientacyjnym. Rozumiem, że początkujący może się wściekać, ale
      ktoś, kto kończy specjalistyczne kursy nie powinien mieć z tym (i przeważnie
      nie ma) żadnego problemu. A jak ma, to albo te kursy o kant d... potłuc, albo
      talentu i wyobraźni za grosz i nawet nie wiem jakie papierki mu w wypieku
      smacznego ciasta nie pomogą.

      pozdrawiam,
      skarolina
      • venus22 Re: Apel w sprawie pieczenia ciast 20.09.03, 22:10
        A moze bysmy sie tak nie wysmiewali z innych narodow, swiadczy to tylko o
        niskom poczuciu wlasnej wartosci.
        ..
        Amerykanie nie tacy glupi skoro juz byli na ksiezycu. I to dawno.

        Co do piekarnika to moze nie wiecie ze kazdy tutaj w North America ma podane
        na ile mozna nastawic piekarnik, w Farenheitach i w celsiusach jest ja byk
        napisane na kuchence.

        Tak ze ja jak biore tutejszy przepis to mam podane konkretnie- piec na 375 F
        albo na 110 C prze 30 min, 45 min 65 min td..
        Nie to co w Polsce- srednio nagrzany piekarnik.

        A jeszcze pytanie jakie bedzie napiecie gazu w danym dniu/godzinie bo przeciez
        pamietam mame jak klela na swieta ze ciasto sie nie piecze przez zbyt maly
        gaz..


        Tak ze nie przesadzajmy z tymi Amerykanami, bo ludzie o watpliwej bystrosci
        umyslu sa wszedzie - na dowod moja polska ksiazka kucharska wydana w komunie..

        Co do salmonelli - S. enteritidis jak jest to jest wlasnie w zoltku.
        venus
        • aniutek Re: Apel w sprawie pieczenia ciast 21.09.03, 04:38
          venus22 napisała:

          >
          > Co do salmonelli - S. enteritidis jak jest to jest wlasnie w zoltku.
          > venus

          hmmmm mam nieco inne wiadomosci

          Q: Just out of curiousity, my wife and I were talking about this.  Chicken
          eggs, is there more likely hood that salmonella will be in the yolk or the
          whites or both?  We got on the subject after she made a cake mix with
          eggs and our son wanted to lick the spoon, which by the way he didn't! 
          Thanks for the info.


          A: When present, Salmonella is initially in the "whites" of fresh eggs.
          However, this environment is restricted for some nutrients that
          Salmonella needs so the bacteria are usually present in low numbers. As
          eggs age the membrane around the yolk sac begins to break down and
          releases nutrients that Salmonella needs to grow, so the bacteria can
          move toward the yolk (by a process called chemotaxis) and reproduce.

          za www.salmonella.org/
          • Gość: Venus Re: Apel w sprawie pieczenia ciast IP: 5.5D* / *.vc.shawcable.net 21.09.03, 05:44
            W tym co podalas nie pisze o jaka salmonelle dokladnie chodzi..
            Poza tym pisze tez ze moze dojsc do przenikniecia membrany zoltka i
            rozmnozenia tejze salmonelli w zoltku.
            Zobacz to
            >>
            Various Salmonella species have long been isolated from the outside of egg
            shells. The present situation with S. enteritidis is complicated by the
            presence of the organism inside the egg, in the yolk. This and other
            information strongly suggest vertical transmission, i.e., deposition of the
            organism in the yolk by an infected layer hen prior to shell deposition. Foods
            other than eggs have also caused outbreaks of S. enteritidis disease. ,,
            a to z tego linku

            vm.cfsan.fda.gov/~mow/chap1.html
            Ale nie bede sie upierac bo nie wiem, po prostu.

            venus




Pełna wersja