Dodaj do ulubionych

mity na temat żywienia

26.11.08, 13:19
Skąd sie biorą? Np. dlaczego Polacy uważaja biały oczyszczony ryż za
wartosciowszy, lepszy od ziemniaków, będących zdrowym warzywem.
W sumie mam pomysł na odpowiedz, ale nie wiem czy dobrze myślę:)
A Wy znacie takie inne przykłady nieuzasadnionej,złej opinii jakiegoś produktu?
Obserwuj wątek
    • alinka_li Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 13:45
      Gotowanie też podlega modzie, tak jak i ubieranie się:) A co do opinii- nie
      słyszałam poglądu na temat wyższości ryżu nad ziemniakiem. Wyższości w czym? To
      co dla jednych jest zdrowe, dla innych niezupełnie, dla jednych ważna
      kaloryczność, dla innych naturalność itd.
    • karmilla Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 13:52
      co do zniemniaków, to ja się domyślam czemu one takie niezdrowe. Bo
      najczęściej jedzone z mięsem (co jeszcze nie jest grzechem) i polane
      tłustym, ciężkim sosem tudziez tłuszczykiem ze smażonego kotleta.
      Więc jak mnie potem zmuli to od ziemnieków, bo rpzecież nie od
      mięska czy sosiku, prawda? A do schabowego raczej nikt ryżu nie
      poda, a sosy do ryżu (choćby i te ze słoików) są jakby lżejsze niż
      te, którymi się ziemniaki polewa.

      mitów na temat co jest zdrowe, a co nie to jakoś w tej chwili nie
      pamiętam (pomijając otwartą wciąż dyskusję, które zdanie
      prawdziwe: "pij mleko będziesz wielki" czy "pij mleko, będziesz
      kaleką")
      Z innych mitów. Kiedyś słyszałam, uczyła mnie mama, że czosnku się
      nie smaży, bo niedobre. Poetm się dowiedizałam, że a i owszem, smazy
      się, a właściwie przysmaża, tylko dbać trzeba, żeby się nie
      przyrumienił, bo wtedy faktycznie jest niedobry.
      • coralin Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 14:36
        No właśnie ziemniaki kojarzą sie wiekszości z czymś chłonnym na tłuszcz i
        takowym traktowane:)
        Kolejny mit to: nie wolno łączyć pomidorów z ogórkami. Raz po raz na różnych
        forach pisza osoby, że absolutnie nie wolno , bo to szkodliwe:D Mity sie rodzą,
        a potem przepoczwarzają . Chyba jest tak,że ogórki niszczą wit. C w pomidorach,
        ale żeby taka sałatka była szkodliwa to mit. Niektórzy idą krok dalej w
        mitologii kuchennej i twierdza, że nie łączy się ogórków kiszonych z pomidorami:)
        • mhr-cs Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 14:54
          nie wiem skad ludzi takie mity biora,
          ja wyjacham 40 lat temu,nic takiego nie slyszalam,
          przyjechyla corka brata i tez tak mowila
          nie wolno łączyć pomidorów z ogórkami
          tak mowila jej matka(8 lat temu)
          zrobilam salatke z bialej kapusty z cebulka,
          cos normalnego,znam cale zycie,
          myslalam ze jest nienormalna,zjadla wszystko,
          w domu tego nie ma,
          co mnie dziwi ze osoby prawie w moim wieku
          mieszkajace w polsce tego nie znaja,
          to naprawde nie wiem gdzie zylam do 18lat,



        • tequilkuk Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:25
          Ze szkodliwe to nie ale ja slyszalam ze sobie nawzajem "zabijaja" witaminy.
          Zweryfikuje ktos?
          • ensoleillement Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 23:30
            Ogórek zawiera enzym, który niszczy witaminę C z pomidorów. No więc witaminy nie
            ma, ale otruć się też nie można:) Kiedyś czytałam, że wystarczy do takiej
            sałatki dodać coś (i tu kurcze nie pamiętam co..:) jakąś natkę?koperek?) zeby ta
            reakcja nie zachodziła.
            • martvica Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:21
              Kiedyś czytałam, że wystarczy do takiej
              > sałatki dodać coś (i tu kurcze nie pamiętam co..:) jakąś natkę?koperek?) zeby t
              > a
              > reakcja nie zachodziła.

              Sok z cytryny na przykład, kwaśne środowisko hamuje reakcję enzymatyczną :)

              Rozwala mnie herbata z plastrem cytryny jako źródło witaminy C. To samo z
              kiszoną kapustą. Cytryna ma tyle samo witaminy C co świeża biała kapusta,
              wiadomo ze co innego zjeść 100g kapusty a 100g cytryny. A kiszona kapusta ma
              mniej witamin niż świeża.
      • eeela Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 16:08
        i polane
        > tłustym, ciężkim sosem tudziez tłuszczykiem ze smażonego kotleta.


        Mrrrr, tluszczyk ze smazonego kotleta...
    • pani.serwusowa Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 14:43
      Aaa o ogorkach i pomidorach tez slyszalam, jak dla mnie to jedno z
      lepszych polaczen smakow. :) Mit, czy nie, ja i tak bede jesc. :)

      Nie wiem, czy to mit, ale na jednej ze ston poswieconej fitness i
      zdrowemu odzywianiu napisane bylo, ze jedzenie ryb z surowka z
      kiszonej kapusty jest bez sensu z pukntu widzenia wchlaniania
      pewnych mikroelemetow do organizmu. Ze niby sie nawzajem niweluja i
      organizm nie dostaje nic. A ja sie pytam - jak to nic? A pyszna
      rybka z surowka? ;)

      Podobne stwierdzenie bylo o platkach sniadaniowych penoziarnistych i
      mleku, ze bialko sie nie wchonie z mleka, bo platki maja za duzo
      blonnika, czy cos takiego.

      Jak dla mnie, to zbyt ortodoksyjne podejscie do zywienia.
      • momas Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 14:45
        a co z piciem mleka przez dorosłych?????
        dla mnie - jedzenie zgodne z grupą krwi.
        Powinnam buyc straaaasznie mięsożerna :)
        • fettinia Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 09:43
          Czyzbys tez miala "0"?:) Tez powinnam niby byc miesozerna a ja wcale nie jem:D
        • dominikjandomin Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 13:50
          momas napisała:

          > a co z piciem mleka przez dorosłych?????
          > dla mnie - jedzenie zgodne z grupą krwi.

          Masz do tego fajnego linka w necie? Nie do książek? Chętnie bym sprawdził, co
          mnie wymyslili: B Rh+
          • fettinia Re: mity na temat żywienia 29.11.08, 15:52
            www.faceci.com.pl/dieta.html
      • coralin Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 14:49
        Też łączę wszystko ze wszystkim jeśli mi smakuje. Jednak takie mity na temat
        niełączenia to nic w porównaniu z powszechnym (z moich obserwacji) "złym
        traktowaniem" ziemniaków i wywyższaniem białego ryżu.
        • pani.serwusowa Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 15:01
          Przyznaje, ze nie spotkalam sie z takim mitem jeszcze. W kazdym
          razie, ja nie wywyzszam ryzu nad ziemniaki. Ziemniaki jako dodatek
          do obiadu jem rzadko, bo nie jestem ich wielka fanka, ale sa dania,
          do ktorych tylko ziemniaki pasuja i juz! Bialy ryz tez nie jest moim
          ulubionym, wiec tez nie jem go za czesto, najczesciej brazowy lub
          dziki. Ale nie ma to nic wspolnego z kwestia czy jeden ryz bardziej
          wartosciowy od drugiego. Po prostu bardziej mi smakuje. :)
          • coralin Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 15:57
            Zdaje mi się,że to w Polsce obowiązujący mit. Ryż (nawet biały i oczyszczony)
            zdaje się wartościowszy od zdrowych warzyw czyli ziemniaków. Zamówisz lub
            nałożysz ryż na talerz to powiedzą, że sie zdrowo odżywiasz. Osoba, która nałoży
            sobie gotowane ziemniaki z taką ocena się nie spotka.
            Obserwacje poczynione na bazie wielu wyjazdów i kontaktów z wieloma bardzo
            różnymi ludzmi pozwalaja mi jednak na stwierdzenie,że mit żyje wsród Polaków.
            PS. Jem bardzo mało ziemniaków. Tak dwie sztuki na 3 tygodnie. Ostatno doszłam
            do wniosku, że w domu zużywa się rocznie wiecej cebuli niz ziemniaków. Od ryżu
            wole kasze. A tak w ogóle przepadam za makaronem.
            Ale mit "lepszego ryżu" od "gorszych ziemniaków" zauważam i to wyraznie(wśród
            Polaków).
            • pani.serwusowa Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 19:49
              He, he! Troche mi to przypomina moich brytyjskich znajomych, ktorzy
              jedzac fish&chips wmawiaja sobie, ze przeciez:
              a) ryba zdrowa
              b) ziemniaki to warzywa - czyli zdrowe
              c) puree groszkowe - kolejna porcja warzyw (co z tego, ze to puree
              pewnie jest kupowane w wielkich wiadrach i ma mase konserwantow etc.)

              :)

              Podobnie, ciezko jest uznac posilek za zdrowy, tylko dlatego, ze
              zawiera ryz.

              P.S. Tez zuzywam wiecej cebuli niz ziemniakow.
            • bene_gesserit Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 20:27
              Ryz jest po prostu jednym z najbardziej lekkostrawnych produktow na
              swiecie. Dlatego np zaleca sie go w dietach dla ludzi o delikatnych
              zoladkach. Imo to o to chodzi.
              • tequilkuk Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:27
                Ale chyba nie bialy?
                • bene_gesserit Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:50
                  Dlaczego nie bialy? Bialy nie ma co prawda tych witamin, mineralow
                  i blonnika co brazowy, ale lekkostrawny jest. A kiedy sie ma
                  problemy zoladkowe, to chyba lepiej nie jesc blonnika?
                  • Gość: croyance Re: mity na temat żywienia IP: *.114.37.147.plusnet.thn-ag3.dyn.plus.net 27.11.08, 20:50
                    Teraz chyba panuja inne trendy, bo jak sie leczylam na wrzody
                    zoladka, to wlasnie kazano mi jesc blonnik, potepiajac 'starodawne'
                    lekkostrawne diety kleikowo/ryzowe.
              • pani.serwusowa Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:30
                Tak Bene, masz racje z ta lekkostrawnoscia. Ale juz ryz podany z
                sosem ze sloika zawierajacym caly szereg E i innych, do takich nie
                nalezy. A autorce watku, gdy pisala o micie, chodzilo o to, ze
                jakiekolwiek danie z ryzem kwalifikuje sie jako zdrowe, a z
                ziemniakami juz nie. Co jest bzdura przeciez. :)
                • bene_gesserit Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:49
                  Pytanie, czy lepsze ziemniaki z maslem i smietana czy ryz z e-
                  sloikiem. Gdybym ja miala wybor i niedyspozycje zoladkowa, pewnie
                  jednak - jak znam swoja intuicje jedzeniowa - poszlabym w ryz.
                  • pani.serwusowa Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 14:37
                    Na niedyspozycje zoladkowe ryz na pewno jest lepszy, ale juz bez
                    sosu. :) Jesli jednak musialabym wybrac miedzy tymi dwoma zestawami,
                    bez opcji 'sam ryz', to ryz i sos wygrywaja.
    • katarzynadudek7 Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 19:21
      U mnie w domu podaję tyle samo DOBRYCH ziemniaków co brązowego
      ryżu, kaszy gryczanej i DOBREGO makaronu. A moim zdaniem mity biorą
      się gdzieś na etapie marketingu. Im więcej środków na reklamę tym
      produkt jest "zdrowszy". Od lat jestem za tym aby producent miał
      święty obowiązek pisania pełnego składu produktów na opakowaniu.
      Wtedy wiele mitów zostanie obalonych i wiele przestanie być mitem.
      Kiedyś żywo interesowałam się szkodliwością "mleka" w kartonie ale
      nikogo nie uświadamiałam. Ja jako wiejskie dziecko po raz pierwszy
      się tego czegoś napiłam to wiedziałam, ze razem przez życie nie
      pójdziemy.
      A teraz napiszę coś co mitem nigdy stać się nie powinno a jest
      moją zasadą - wszystko ale z umiarem bo i witamina C zaszkodzi ;)Nie
      oceniam produktów całościowo ale wyszukuję takie jego wartości które
      są mojej rodzinie potrzebne.
      • anuteczek Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 19:57
        Ha! Ja chyba się domyślam skąd wziął się mit o wyższości ryżu nad ziemniakami.
        Bynajmniej nie chodzi tu o jedną z moich ulubionych autorek, która popełniła
        'Książkę poniekąd kucharską' (lektura obowiązkowa), w której głosiła pogląd, że
        od ryżu się nie tyje. Sądzę, że chodzi o to, że ryżu się je wagowo mniej
        (kalorycznie wygląda to tak 1 ziemniak to ok 60kcal, 100g ryżu [chyba 1 torebka
        do gotowania] 350 :)).
        Reasumując bzdura totalna
    • paulinaa Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:10
      a od kiedy ziemniaki są niezdrowe?
      • coralin Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:30
        W świetle mitologii społecznej sporej grupy Polaków- od dawna. Nie wiedzieć
        czemu. Ziemniaki są bee, a ryż cacy. Nie przepadam ani za ryżem ani za
        ziemniakam, ale ten PR za ryżem(nawet białym oczyszczonym), który zdaje się być
        lepszym jest dla mnie niezrozumiały:)
      • bobralus Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:36
        milion razy slyszlam, ze jak sie czlowiek chce odchudzic, to musi przestac jesc
        ziemniaki, a zaczac ryz. ziemniaki maja w 100gramach okolo 70kcal, ryz wlasnie
        jakies 360. wiadomo, ze nasiaka woda, w ziemniakach ona juz jest - wychodzi na
        jedno mniej wiecej, z lekka przewaga na korzysc ziemniaka. kiedys tu ktos
        konsultowal menu przyjeciowe i powiedzial, ze poda ryz, bo bedzie wykwintniej i
        wszyscy sie oburzyli (w tym ja!). to chyba chodzi o to, ze ziemniak jest nasz
        powszedni, a ryz to egzotyka i inne takie fafarafa. to tak jak z grzanka i
        bruschetta, pstragiem i lososiem, jabłkiem i pomarancza, pierogami i ravioli.
        ludzie sie napinaja i tyle. a ogorek chyba faktycznie zabija te witamine C, ale
        ona jest wszedzie i nie wydaje mi sie, zeby jej brak w jednym pomidorze z
        salatki mial spowodowac szkorbut. z tego tez powododu pan Kuron robil saltke
        grecka z... ogorkiem kiszonym. jezeli on ma byc wzorem okazu zdrowia, to ja
        dziekuje!
        ostatnio tez ktos mi serwowal madrosci niejakiego pana Tombaka, ktory twierdzi,
        ze kotlet z ziemniakami, to smiertelna trucizna. no to teraz juz wiem, czemu
        ludzie od wiekow umieraja...
        a mleka dorosli ludzie nie trawia dobrze, przez co w przwodzie pokarmowym tworzy
        sie sluz, ktory zmniejsza wchalanie witamin, taka madrosc przekazala mi moja
        pani od biologii z liceum i uwazam, ze swieze, nieprzerobione przez bakterie
        mleko, to naprawde paskudna (zarowno smakowo jak i zdrowotnie) sprawa.
        ja jem wszystko ze wszystkim, bardzo pilnuje, zeby bylo duzo warzyw, malo
        tluszczu itd., ale na pewno nie wierze w jakies nielaczenia i takie tam.
        • kr_ka_11 Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 12:08
          z tymi ziemniakami chodzi o to (zreszta dotyczy to rowniez burakow i gotowanej
          marchewki), ze ma bardzo duzo weglowodanow (wysoki indeks glikemiczny) co bardzo
          podnosi poziom insuliny, w konsekwencji czego znaczaco spada poziom cukru we
          krwi i szybko sie jest glodnym. kalorie nie maja tu nic do rzeczy. z makaronem
          jest podobnie, chyba, ze gotuje sie go al dente.

          ten kotlet z ziemniakami to prawda poniekad, moze nie az tak ze to trucizna.
          zasady mowia by nie laczyc meglowodanow z bialkiem ale to sugestia glownie dla
          diabetykow i ludzi bedacych na diecie. miesko owszem ale bez dodatkow
          weglowodanowych za to z surowka. a co do mleka to faktycznie sa na ten temat
          pewne kontrowersjie i sami lekarze maja na ten temat zdania mocno podzielone.
    • tequilkuk Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:27
      Ze kawa jest niezdrowa :)
    • hania55 Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:32
      Np. o szkodliwości węglowodanów :) Teoria ta może ma zastosowanie do
      osób, które za wyczyn olimpijski uważają przejście od windy do
      samochodu :)
      • pani.serwusowa Re: mity na temat żywienia 26.11.08, 21:40
        Tak, znam taka, ktora gleboko wierzy w szkodliwosc weglowodanow.
        Nawet sesje z psychiatra nie pomagaja.
        • Gość: ania_m a ja tyje od weglowodanow IP: *.pools.arcor-ip.net 27.11.08, 21:27
          jak za przeproszeniem swinka :)
          i niestety, choc lubie, musze sie troche ograniczac. oczywiscie cakiem ich nie
          wykluczam, ale jednak troche sie hamuje, bo musze. a uwielbiam ryz, ziemniaki,
          rosliny straczkowe itp :(
          • hania55 Re: a ja tyje od weglowodanow 28.11.08, 11:20
            A uprawiasz jakiś sport? Bo energię przy sportach aerobowych czerpie
            się w głównej mierze właśnie z węglowodanów. Jeżeli prowadzisz
            raczej siedzący tryb życia, teoria o tyciu od węglowodanów się
            sprawdza :)
    • Gość: miu Re: mity na temat żywienia IP: *.fbx.proxad.net 27.11.08, 00:55
      Mito o koniecznosci jedzenia ostatniego posilku o 18-tej.
      Najszczuplejsze narody swiata kolacje jedza o 20-tej.
      • poughkeepsie Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 07:25
        że nie jedzenia mięsa jest niezdrowe i ani chyba się od tego umiera. Że mleko
        krowie jest zdrowe i zawiera masę dobrze przyswajalnego wapnia, itp.
        • bene_gesserit Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 09:54
          No - jesli o to chodzi, to mitem jest tez, ze samo niejedzenie
          miesa jest zdrowe - tzn ze wystarczy wyeliminowac je z diety i juz
          je sie zdrowo.
      • coralin śniadania i kolacje 27.11.08, 14:34
        Gość portalu: miu napisał(a):

        > Mito o koniecznosci jedzenia ostatniego posilku o 18-tej.
        > Najszczuplejsze narody swiata kolacje jedza o 20-tej.

        O właśnie, kolejny nośny, popularny mit. A te ichnie kolacje to też obfite i
        nielekkie.
        Sama z domu nie ruszam się bez wypicia kawy i zjedzenia czegos na słodko(kawałek
        chałki z dżemem czy chleba z miodem). Trochę zgadzam sie z tymi , którzy
        twierdzą ze śniadanie jest najważniejszym posiłkiem, ale... jak moze to być
        najobfitszy posiłek w polskich realiach? Masa Polaków rozpoczyna prace o 7 co
        oznacza, że śniadanie obfite musiałoby być jedzone o 6.
        • turzyca Re: śniadania i kolacje 27.11.08, 20:29
          coralin napisała:
          Trochę zgadzam sie z tymi , którzy
          > twierdzą ze śniadanie jest najważniejszym posiłkiem, ale... jak moze to być
          > najobfitszy posiłek w polskich realiach? Masa Polaków rozpoczyna prace o 7 co
          > oznacza, że śniadanie obfite musiałoby być jedzone o 6.

          Kwestia wycwiczenia i organizacji, ja wstajac o 6 rano przez wszystkie lata
          szkolne, gotowalam sobie zima owsianke na mleku. Albo kasze manna jak chcialam
          sobie poprawic podly nastroj. :) Ale fakt, ze ja bylam od zawsze uczona, ze
          sniadanie musi byc i budze sie straszliwie glodna.
          Aczkolwiek nawet ja nie jestem w stanie zrobic z tego najpozywniejszego posilku
          mojego dnia. Zreszta chyba nikt sie tego nie domaga, obiad jest jednak glownym
          posilkiem, ale sniadanie powinno byc drugie, a za kolacja.
      • eeela Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:44
        > Mito o koniecznosci jedzenia ostatniego posilku o 18-tej.
        > Najszczuplejsze narody swiata kolacje jedza o 20-tej.

        Z tego co wiem, niezdrowo jest po prostu jesc krocej niz dwie
        godziny przed spaniem. Chodzi tu oczywiscie o pelen posilek, a nie o
        przekaske w stylu jablko czy jedno ciasteczko :-)
    • Gość: ula Re: mity na temat żywienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 09:25
      * ziemniaki to zrodlo witaminy C
      * cytryna ma bardzo duzo witaminy C (a róza, natka pietruszki itd...)
      * gorące mleko z miodem jest zdrowe (miód w tem 40 st. traci wszystko co istotne)
      * szpinak ma duzo wartosciowego zelaza itd:

      POLECAM
      www.polania.pl/dokumenty/artykuly/ponomarenko/mity.htm
      • Gość: ula errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 09:27
        Odnosnie linku :-)
        Nie popieram diety Kwasniewskiego, ale moze cos tam z tego artykulu mozna
        wyciagnac....moze? :)
      • eeela następny mit 30.11.08, 17:40
        > * gorące mleko z miodem jest zdrowe (miód w tem 40 st. traci wszystko co istotn
        > e)


        Następny mit - miód traci wszystko, co istotne w temperaturze 40 stopni :-D

        Miód zawiera ogromną ilość aktywnych składników, z czego temperatura OBNIŻA
        zawartość zaledwie kilku. Obniża, nie likwiduje - chyba że miód poddaje się
        działaniu wysokiej temperatury przez dłuższy czas. Polecam lekturę:

        www.pasieka.rostkowski.info/pytania.html#hot
    • fettinia Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 09:45
      Kolejny mit-"nie jedz cieplego chleba ani ciasta".
      Zostal zweryfikowany-mozna:)
      Podobno kiedys ten mit powstal,aby dzieciarnia nie wyjadala mamom cieplego
      ciasta zanim postawi gosciom na stole:D
      • fettinia Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 09:47
        dla tych co znaja niemiecki:)
        www.vox.de/kochen_4413.php?mainid=20081119&area=brotmythen_1&bereich=wissenshunger
        • Gość: evro444 Re: mity na temat żywienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 10:30
          kolejna bajka to ta , że wegetarianie, weganie itp. są szczupli bo
          mięso tuczy.Akurat...
          • Gość: ania_m :) IP: *.pools.arcor-ip.net 27.11.08, 16:20
            a ja przez dobre kilka lat bylam wegetarianka (bez ideologii, po prostu padlina
            kompletnie przestala mi smakowac) i utylam ponad 20 kg! po prostu moj organizm
            b. zle trawi weglowodany, a ze tofu i innych wynalazkow "miesopodobnych" nie
            tykalam, bo nienawidzilam, jadlam zboza, warzywa, owoce i rosliny straczkowe.
            jadlam tego duzo, nie moglam sie najesc i tylam jak swinka.
            dzieki bogu, ochota na mieso mi wrocila i po troche wiecej niz roku odzywiania,
            nazwijmy to "normalnego" cala nadwaga mi spadla. i to kompletnie bez diety.
            poprawla sie rowniez skora, wlosy i paznokcie.
            z innych mitow o jedzeniu podam garsc za "leksykonem bledow i mitow
            zywieniowych" napisanego przez niemiecki specow w tej dziedzinie wszystko z
            przytoczonym pismiennictwem, studiami, autorami itp. osobom znajacym niemiecki
            bardzo polecam:
            tinyurl.com/5c9lft
            - witamina c pomaga przy przeziebieniu i w jego profilaktyce (bzdura do kwadratu)
            - produkty z pelnego przemialu sa zdrowe (wiekszosc ludzi ma okropne klopoty z
            ich przetrawieniem w jelitach, ktore negatywnie odbijaja sie na calym organizmie)
            - chleb z pelnego przemialu jest prastarym wynalazkiem (nie mowimy o zytnim na
            zakwasie, badz pumperniklu - pelnoziarnisty pszenny wymyslil przed II wojna
            swiatowa niejaki pan goebbels; minister
            propagandy za hitlera jako "zrodlo sily od czasow pra-germanow")
            - to, co jedza narody nad morzem srodziemym to to samo co "dieta
            srodziemnomorska" (jasne, kazdy lekarz ja zalecajacy nakazuje pacjentom na
            sniadanoie pic mocna kawe i jesc cos slodkiego z bialej maki, kolacje spozywac w
            srodku nocy, a warzywa jadac rozgotowane do smierci i utopione w litrze oliwy)
            - margaryna jest zdrowsza od masla (chyba nie trzeba rozwijac tematu)
            - jajka zawieraja kupe cholesterolu i nie mozna jesc ich wiecej, niz 2 w
            tygodniu (o znajdujacej sie w zoltku lecytynie zbijajacej niezdrowy cholesterol
            w organizmie jakos niektorzy lekarze nie pamietaja)
            • dominikjandomin Re: :) 28.11.08, 14:18
              Gość portalu: ania_m napisał(a):


              > - chleb z pelnego przemialu jest prastarym wynalazkiem (nie mowimy o zytnim na
              > zakwasie, badz pumperniklu - pelnoziarnisty pszenny wymyslil przed II wojna
              > swiatowa niejaki pan goebbels; minister
              > propagandy za hitlera jako "zrodlo sily od czasow pra-germanow")

              Być może jest to szwabski mit, ale nie w Polsce.

              W Polsce do II wojny dotrwały w chatach (uboższa część społeczeństwa, zarówno
              chłopska, jak i pochodzenia szlacheckiego) żarna, gdzie rodziny same mieliły
              ziarna na mąkę i piekły chleb. Z pełnego przemiału, bo nikt sobie głowy nie
              zawracał odsiewaniem. I tak było od wynalezienie chleba.

              To bogaci (i mieszczanie) zaczęli stosować mąkę przesiewaną, z młynów.
      • asiakusy Re: mity na temat żywienia 27.11.08, 10:50
        Mnie się też nigdy nic nie stało od ciepłego chleba ani ciasta.
        Ale mój tato jako dziecko ponoć omal nie umarł, gdy dobrał się na
        wsi do stygnącego chleba, który niedawno wyjęto z pieca. Twierdzi,
        że co innego ciepły chleb, który już ciut "ochłonął", a co innego
        taki gorący-gorący. Opowiadała mi to babcia i on też, i raczej nie
        jako zniechęcacz, żebym im nie wyjadła wypieku. Ciepłe ciasto
        pozwalano mi jeść jako dziecko, byle nie gorące.
    • qubraq Proszę... 27.11.08, 16:36
      Powiedzcie mi proszę czy to dobrze ze ja stary dziad codziennie rano
      wypijam do sniadania kubek sklepowego kartonowego mleka 3,2% gorącego
      ale nie gotowanego
      Andrzej
      • momas Re: Proszę... 27.11.08, 16:39
        Myślę, że jezeli czujesz taką potrzebę i Twój organizm nie
        protestuje tzn jest OK
        :)
        • fettinia Re: Proszę... 27.11.08, 21:05
          dokladnie tak:)
          • qubraq Re: Proszę... 27.11.08, 21:44
            Dzięki serdeczne za wsparcie! Lubie mleko, pewnie ze wolalbym prosto
            od zdrowej krówki no ale nie mam takiej pod reką... :-)
      • Gość: ania_m Re: Proszę... IP: *.pools.arcor-ip.net 27.11.08, 17:20
        jesli wypijasz, bo ci smakuje i nie masz przy tym wzdec, biegunek i innych
        symptomow nietolerancji laktozy - pij sobie na zdrowie i smacznego.
        jesli jednak robisz to glownie z przyzwyczajenia, albo sadziles, ze picie mleka
        dostarcza ci wapna, witaminy d i innych zdrowych skladnikow, to spokojnie mozesz
        przestac.
        z wiekiem organizm coraz trudniej daje sobie z laktoza rade, wiec jesli nagle
        bedziesz mial opisane wyzej symptomy, proponuje zrobic test.
        sama tez pijam rano mleko z kartonika, nawet 3,8% gorace, nie gotowane.
        dokladnie rzecz biorac spienione z dodatkiem espresso warstwowo w szklance,
        czyli latte macchiato :)
      • coralin Re: Proszę... 27.11.08, 17:38
        Jeśli Ci smakuje i dobrze je trawisz to ok.
        Ja mleka używam tylko do naleśników i jakieś 2 razy w roku do płatków
        owsianych(taka zupa mleczna- owsianka:)
        Moja mama była entuzjastką mleka, ale teraz prawie wcale nie kupuje, bo się
        oczytała tych mądrości w gazetach.
      • Gość: aga Re: Proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 22:06
        Ok. 2-3 tygodnie temu w Wysokich Obcasach był zamieszczony wywiad z
        panią dr z Instytutu Żywności właśnie na temat mleka, a
        właściwie "nagonce", która powoduje w większości przypadków
        nieodwracalne szkody. Spróbuj znaleźć artykuł w archiwum Gazety.
        Wniosek jednak był taki, że spożywanie mleka o zawartości tłuszczu
        ok. 2% (absolutnie nie 0%) pozwala nam na lepsze wchłanianie
        witamin, powoduje, że w mniejszym stopniu jesteśmy zagrożeni
        pojawieniem się osteoporozy i w ogóle jest bardzo korzystne dla
        organizmu.
        Tak więc: na zdrowie!
        • ania_m66 Re: Proszę... 27.11.08, 22:13
          no widzisz, a ja znam inne badania, ktore twierdza cos zupelnie innego :)
          wg nich mleko zdecydowanie nie daje nic dobrego doroslemu organizmowi. jednak
          jesli je tolerujemy, smacznego :)
          • lawendowata Re: Proszę... 27.11.08, 23:08
            A ja po prostu lubię kakao, kawę z mlekiem... :) ziemniaki z kotletem (tłuszczyk
            z kotleta!) - poezja, chociaż staram się nie jadać tak za często :) ale kojarzy
            mi się to po prostu z domowym obiadem...
            --
            76/95 - 65FF
            • paulina.galli Re: Proszę... 27.11.08, 23:18
              Z ta grupa krwi to nie wiem czy czasem nie jest prawda :/
              mam gr krwi 0
              Nie jestem jakos wybitnie miesozerna ale faktycznie najlepiej sie czuje jedzac
              mieso i najłatwiej mi na miesnej diecie utrzymac linie (jakiekolwiek weglowodany
              w minimalnej ilosci - bach! 3 kg do przodu :()

              ps. ogorki z pomidorami uwielbiam (sałatka szopska - cudo!) , tak samo rybe z
              surówka z kiszonej paustki + odrobina jablka , marchwi i oliwy- pycha :0
          • poughkeepsie dokładnie 01.12.08, 08:55
            były ogromne badania przeprowadzone w krajach zachodnich, które wskazują na to,
            że właśnie picie mleka powoduje osteoporozę. Polecam gazetę Vege, tam co miesiąc
            są artykuły na temat mleka i jego właściwości oparte na badaniach.
            • mhr-cs Re: dokładnie 01.12.08, 09:53
              poughkeepsie napisała:

              > były ogromne badania przeprowadzone w krajach zachodnich, które
              wskazują na to,
              > że właśnie picie mleka powoduje osteoporozę. Polecam gazetę Vege,
              tam co miesią
              > c
              > są artykuły na temat mleka i jego właściwości oparte na badaniach.

              takie badania sa beznadziejne,
              "przeprowadzone w krajach zachodnich"
              oni sa juz przyzwyczajeni do tych innych produktow,
              dlaczego w krajach gdzie sie pije mleko
              nie ma tych badan?
              to tak samo jak te badania
              dlaczego wlochom nie szkodzi czerwone wino?
              przeczytalas,
              mozna by podac duzo przykladow,
              ale o tym nie mam duzego pojecia,
              ale czytam wszystko,nie tylko jedna odpowiedz,
              jedny test,jedne zdanie
              czytam wszystko i wszedzie
              i stwierdzilam jak czesto sie myla,
              najpierw tak potem tak,
              a troche zrozumie normalny tez,

            • eeela Re: dokładnie 01.12.08, 12:26
              Polecam gazetę Vege, tam co miesią
              > c
              > są artykuły na temat mleka i jego właściwości oparte na badaniach.


              Jasne, trudno byłoby się spodziewać innych wyników w gazecie Vege :-) To trochę
              jak naganianie do czytania 'Naszego Dziennika', żeby dowiedzieć się, jakie są
              sondaże popularności dla SLD :-D
              • poughkeepsie Re: dokładnie 01.12.08, 13:13
                a nie zgodzę się :) Artykuły o mleku są oparte akurat nie na jakiś tendencyjnych
                badaniach zleconych przez wegetarian tylko na normalnych medycznych badaniach
                statystycznych. I wyniki są również skomentowane przez standardowych lekarzy.
                Bynajmniej te artykuły to nie jakaś nagonka tylko pewne podsumowanie tematu
                pokazujące jak mocne jest lobby producentów mleka.
    • pajupaju Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 12:41
      Mitem jest podobno też wielka zaleta twarogu jako bogatego źródła
      wapnia, podczas gdy ser żółty, co prawda bardziej kaloryczny, ma
      tego wapnia znacznie więcej. Podobno twaróg w ogóle z punktu
      widzenia żywieniowego niewiele jest wart...
      • mhr-cs Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 13:26
        nie mam zamiaru tego tematu dalej komentowac,
        ale jak nie mozna kupic normalnego mleka,
        a z tymi serkami,to cos innego

        Podobno twaróg w ogóle z punktu
        > widzenia żywieniowego niewiele jest wart...

        mo wiec jak zyli i zyja ludzie tamtego czasu,
        przerzyli wojne,glud i?
        wlasnie te pokolenia sa najstarsze,
        a w dzisiejszych czasach umieraja 35-50lat
        dlaczego,



        • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:01
          Weź sobie może jakieś statystyki poczytaj, bo bredzisz. Średnia
          życia 35 - 50 lat to w średniowieczu była.
          • mhr-cs Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:09
            ja bym poczytala codzienna gazete,
            i w tedy bym cos napisala,
            • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:20
              To poczytaj, poczekam. Nie zauważyłam jednak, żeby w codziennych
              gazetach podawali statystyki długości życia na przestrzeni wieków,
              ale może ty masz jakieś specjalne gazety...
              • mhr-cs Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:41
                ja myslalam ze ludzie mysla,
                w gazecie nie pisza na ten temat statystyki,
                ale czytasz ile osob zmarlo i w jakim wieku,
                bo jest napisane kto i kiedy smarl,
                gazeta codzienna,regionalna
                mam nadzieje ze to potrawisz przeczytac,
                • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:49
                  No popatrz, jak w takim razie te statystyki długości życia
                  fałszują... Spisek normalnie. Powinnaś opublikować swoje odkrycie. A
                  tak przy okazji - codziennie czytasz nekrologi i zapamiętujesz daty?
                  To trochę chore. Ile ty musisz tych nekrologów przeczytać
                  codziennie, żeby mieć takie obejmujące całą Europę wyliczenia, jakąś
                  gazetę pogrzebową prenumerujesz?
            • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:28
              europa.eu/abc/keyfigures/sizeandpopulation/older/index_pl.htm
              Skąd ty wzięłaś te 35 - 50 lat?
              • mhr-cs Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:11
                jak juz napisalam z gazety,
                ludzie pisza,nie wiem po polsku
                jak ktos umze to pisza w gazecie,
                gdzie i kiedy bedzie pochowany,
                i niestety to sa bardzo mlode osoby,
                -
                pisze to co wiem na 100%


                • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:22
                  Wiesz, jak zginął w wypadku mój znajomy, który miał 36 lat, to nie
                  zaczęłam od tego twierdzić, że średnia długość życia wynosi 36 lat.
                  Wiesz co to jest średnia długośc życia? Udało ci się zauważyć dane w
                  linku, który wkleiłam? Jesteś w stanie przeczytać, że średnia
                  długość zycia w Europie rośnie i wynosi obecnie prawie 76 lat dla
                  mężczyzn i 82 dla kobiet? To, że przeczytasz w gazecie, że ktoś
                  zmarł mając 35 lat, to NAPRAWDĘ nie oznacza trendu globalnego.
          • coralin Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:04
            Ale ona nie napisała, że to średnia życia tylko, że umierają w wieku 35-50 lat.
            W dobrym tonie jest atakować tę osobę na forum?
            • coralin Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:08
              Gdy podaje się średnią to jest jedna cyfra, a nie przedział. Wmawianie tej
              osobie, że podała średnią długosć życia to złośliwość. I z tym 35-50 lat to
              akurat ma rację . Zwieksza się liczba zgonów w tym przedziale wiekowym.
              • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:26
                Zwiększona ilość zgonów w przedziale wiekowym 35 - 50 obniżyła by
                średnią długość życia. Polecam poczytanie czegokilwiek na temat
                obliczeń statystycznych. To, że częściej słyszysz, że ktoś w tym
                wieku umiera nie oznacza ogólnoświatowego trendu, tylko najwyżej to,
                że masz znajomych prowadzących niezdrowy tryb życia.
                Ostatnio coraz częsciej można przeczytać o trzęsieniach ziemi -
                naprawdę myślisz, że jest ich więcej niż 100 lat temu, kiedy takie
                informacje nie pojawiały się w byle gazetce osiedlowej?
                • coralin Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:35
                  dzioucha_z_lasu napisała:

                  > Zwiększona ilość zgonów w przedziale wiekowym 35 - 50 obniżyła by
                  > średnią długość życia.

                  Niekoniecznie, bo z drugiej strony jak juz przekroczy się 60 to duża szansa
                  dożycia 90-100 lat co równoważy i robi średnią. I takich ludzi jest bardzo dużo,
                  coraz wiecej. Czyli mówiac krótko: zdobycze cywilizacji eliminują zaskakująco
                  duzo ludzi z przedziału 35-5o lat, ale tez wydłuża sie długosć życia ludzi,
                  którym ten feralny przedział uda sie przeżyć:)
                  • coralin Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:42
                    Jeszcze prościej: ta spora grupa ludzi umierajacych w wieku 35-50 lat jest
                    równoważona przez równie dużą grupę sędziwych starców grubo po 90.
                    A statystyki wspołczesne przede wszystkim poprawia znikoma umieralnosć niemowląt:)
                    • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 16:46
                      Ok, daj linka do danych świadczących o rosnącej umieralności ludzi w
                      wieku 35 - 50 lat.
                      Chyba, że to są wyłącznie twoje "obserwacje" na podstawie artykułów
                      w gazetach codziennych i innych tego typu wiarygodnych źródłach
                      statystycznych i tak ci się wydaje, że jest.
                      • coralin Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 17:14
                        nauka.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/72000/sn72696.htm
                        Te informacje są powszechne, dostępne wszędzie i naukowo udokumentowane. Ten
                        wklejony link traktuje o osobach w wieku produkcyjnym i zwiększonej
                        śmiertelnosci(oczywiscie spodziewam sie złosliwosci, bo niedokładnie te lata
                        pojawiaja się).
                        To jest niestety prawda, a nie jak złośliwie próbujesz pisac moje wyssane z
                        palca info(lub wyczytane w gazetkach). Pobuszuj chociażby w internecie i
                        natkniesz sie na zatrważajace statystyki. Srednia życia niewiele mowi i jest
                        optymistyczna. Bo średnio żyjemy coraz dłużej. Ale najgorsze choroby zabierają
                        ludzi właśnie takich w sile wieku. I jest tych zgonów coraz wiecej.
                        Niezniszczalnych staruszków jest coraz wiecej i znikoma umieralnosc niemowląt i
                        to oni poprawiaja średnia.
                        W wspomnianym średniowieczu norma było urodzenie 10 dzieci i dobrze jesli 4
                        dożyło roku i to niemowlęta zaniżały średnia.
                        • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 17:32
                          Czemu złośliwość?
                          Po pierwsze - grupa wiekowa objęta tymi badaniami jest inna. Po
                          drugie - badania nie mówią o rosnącej umieralności ludzi młodych w
                          Europie, ale próbują wyjaśnić przyczyny wysokiej umieralności w
                          danej grupie wiekowej w Polsce. Zwiększająca się umieralność a
                          wyższa umieralność to dwie zupełnie różne rzeczy. Pierwsza mówi o
                          różnicy w długości życia pomiędzy wybranymi grupami, druga - o
                          pewnym trendzie ogólnym. Fakt, że na jakimś terenie jest wysoka
                          umieralność w obrębie badanej grupy w porównaniu do analogicznych
                          grup na innym terenie nie oznacza automatycznie rosnącej
                          umieralności.
                          Przy okazji - jednym z pierwszych miejsc, gdzie dało by się zauważyć
                          rosnącą umieralność w grupie wiekowej 35 - 50, były by towarzystwa
                          ubezpieczeniowe. Nie twierdzisz chyba, że strzelają sobie same w
                          stopę i godzą na znaczące straty, lub nagle zaczęły prowadzić
                          działalność charytatywną. Składki ubezpieczeniowe rosną od 55 - 60
                          roku życia, a nie od 35. Ciekawe czemu?
                          A zapewniam, że akurat te instytucje pilnie śledzą statystyki :)
                          • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 17:34
                            > Zwiększająca się umieralność a
                            > wyższa umieralność to dwie zupełnie różne rzeczy. Pierwsza mówi o
                            > różnicy w długości życia pomiędzy wybranymi grupami, druga - o
                            > pewnym trendzie ogólnym.

                            Oczywiście na odwrót :D
                          • coralin Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 17:50
                            dzioucha_z_lasu napisała:

                            > Nie twierdzisz chyba, że strzelają sobie same w
                            > stopę i godzą na znaczące straty, lub nagle zaczęły prowadzić
                            > działalność charytatywną. Składki ubezpieczeniowe rosną od 55 - 60
                            > roku życia, a nie od 35.

                            Ale wymaga się badań lekarskich i deklaracji o chorobach:)
                            No właśnie zarabiaja na tych niezniszczalnych staruszkach,od których niczego nie
                            wymagają tylko płacenia podwójnej stawki. Na pewno wiecej zyskują na tych
                            staruszkach biorąc od nich nawet podwójną stawkę.


                            • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 20:59
                              Badań lekarskich wymaga się powyżej 50 roku życia, chyba, że młodszy
                              klient zgłosił w wywiadzie jakieś wcześniejsze poważne lub
                              przewlekłe choroby :)
        • Gość: asiakusy myśli luźne :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 16:51
          a mnie się zdaje, że tyle osób z tamtego pokolenia "wojennego" może
          dożywać niemal setki też dlatego, że wojna odsiała tych słabszych,
          przeżyli najmocniejsi. Pewno to żadna reguła, ale może. Albo ci,
          którzy przeżyli zsyłki. Raz w życiu byłam w tajdze, i dopiero do
          mnie dotarło, jakie to musiały być mocne osoby, żeby przeżyć po
          wyrąbywaniu czegoś takiego. Jeszcze z tą moszką, która człowieka
          oblepia. Mój dziadek ma 92 lata i bardzo mi się podoba, jak on je.
          Babcia się z niego śmiała, że je trawę, bo robił sobie rano surówkę
          z pokrzywy, lebiody, różnych mleczy, ucierał do tego jabłko, mówił,
          że się nauczył na wojnie jak nic nie było. I jeszcze je powoli, nie
          za dużo, często i z takim smakiem. Tak "po troszku". A mleko pije,
          też niedużo.
          • dzioucha_z_lasu Re: myśli luźne :) 28.11.08, 16:54
            Coś w tym jest, poza tym - okresy odżywiania się na poziomie bliskim
            głodu paradoksalnie wydłuża życie. A w czasie wojny i po niej raczej
            mało kto się obżerał...
            • coralin Re: myśli luźne :) 28.11.08, 17:20
              Stąd posty w większosci religii. Poza tym świetowanie czyli rytm życia
              zakładajacy inność od codziennosci.
      • dzioucha_z_lasu Re: mity na temat żywienia 28.11.08, 15:04
        Tak, większość pożytecznych składników ląduje w serwatce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka