Dodaj do ulubionych

smakołyki, których już nie ma:(

18.12.08, 21:21
dziś sie zadumalam nad smakołykami mojego dzieciństwa, do ktorych już nie ma
dostepu, bo były to dobra kupne. teskno mi czasem za takimi przysmakami jak
sos sliwkowy do mies bodajze firmy lowicz (cos jakby chutney, moze ktos go
pamieta?), krakersy cebulowe krakusa (teraz sa tylko naturalne), milka kawowa
i, juz poza podium, czekoladki "lodowe" sprzedawane w takiej stozkowej folii.
jakos tak przed swietami zaczelam myslec o smaku owego sosu sliwkowego. macie
moze jakies dawne smaki z nikla szansa ich odzyskania?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nika Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.icpnet.pl 18.12.08, 22:16
      Nie ma już cebulowych krakersów? A były tak zwyczajnie dobre.... Kiedyś miałam
      boom na imprezy z pastami i te krakersy królowały.

      Czekoladki lodowe pamiętam z dzieciństwa, jakieś niemieckie... Momentalnie
      rozpływały się w ustach i były przepyszne. Takie kosteczki w kolorowych
      folijkach. W niektórych sklepikach (tak, to nie były sklepy tylko sklepiki,
      takie małe, w kamienicach) sprzedawane na sztuki.
      • mamc-ia33 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 14:17
        ja pamiętam smak pysznego jabłka oblanego czerwonym cukrem o smaku
        lizaka ,pychotka,gumy donald ,czekolady czekoladopodobne ,napoje w
        woreczkach,pierwszy smak oryginalnej coca-coli nie zapomnę nigdy....
        • fettinia mamc-ia33:) 20.12.08, 22:11
          Sprobuj zrobic te jablka sama:)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=71752203&a=71987857
    • Gość: Eia Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 22:16
      Wiem, że zaraz mnie zakrzyczycie za głoszenie herezji...ale co tam.
      W dawnych czasach, gdy na naszym rynku pojawiły się pierwsze chipsy,
      ze dwa razy w życiu miałam okazję zjeść takowe, których smak
      pamiętam do dziś. Były w czerwonym opakowaniu, wydaje mi się, że
      rodzimej proweniencji, żadne tam laysy, snacki czy inne star foodsy,
      szeroko w owym czasie reklamowane. Miały kształt drobnych chrupek
      obficie posypanych jakąś zieloną przyprawą (czyżby majeranek?). W
      sklepach królowały wtedy wspomniane star foodsy o tysiącu smakach, a
      moje widziałam tylko w szkolnym sklepiku... Na usprawiedliwienie
      dodam, że dziś na żadne chipsy, chrupki i ogólnie fast food nawet
      nie spojrzę, nie mówiąc już o chęci skosztowania czegokolwiek... ale
      sentyment z dzieciństwa pozostał...
      • Gość: szmatka Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: 94.254.205.* 18.12.08, 22:22
        > moje widziałam tylko w szkolnym sklepiku... Na usprawiedliwienie
        > dodam, że dziś na żadne chipsy, chrupki i ogólnie fast food nawet
        > nie spojrzę, nie mówiąc już o chęci skosztowania czegokolwiek...
        ale
        > sentyment z dzieciństwa pozostał...

        To przykre, z własnej woli pisać w miejscu, w którym musisz się
        tłumaczyć z własnych gustów. "Zaraz na mnie nakrzyczą za chipsy",
        ojej... A ja tam od czasu do czasu lubiłam zasiąść przed telewizorem
        przed "Gotowymi na wszystko" albo meczem siatkówki i torbą chipsów w
        dłoni, nic zdrożnego w tym nie widzę. W dodatku to chipsy z
        większego sklepu, a nie ze szkolnego sklepiku, i o majeranku to w
        życiu nie słyszały.
        Masz jakieś kompleksy?
      • Gość: Nika Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.icpnet.pl 18.12.08, 22:23
        U nas wcale nie było chipsów ale babcia i rodzina z Niemiec przywoziła
        paprykowe... W takich czerwonych paczkach.
        Nie wiem jaka firma ale to było wiele lat przed polskimi chipsami.
        Niezapomniany smak do dzisiaj. :D
      • Gość: Milka Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.adsl.alicedsl.de 18.12.08, 22:56
        opakowania nie pamietam, ale te chipsy jak najbardzij:) i moze obrzydliwe, ale z
        wygladu przypominaly takie biale robaczki, obsypane obficie wlasnie czyms
        ziolowo- zielonym...przepyszne:-)
        • Gość: Eia Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 08:12
          Gość portalu: Milka napisał(a):

          > opakowania nie pamietam, ale te chipsy jak najbardzij:) i moze
          obrzydliwe, ale
          > z
          > wygladu przypominaly takie biale robaczki, obsypane obficie
          wlasnie czyms
          > ziolowo- zielonym...przepyszne:-)

          O właśnie - małe poskręcane robaczki :) opakowanie na pewno
          czerwone. pozdrawiam "smakoszy" :)
          • pajupaju Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 13:25
            Nazywały się "Chisy". Najlepsze było wylizywanie z opakowania
            przyprawy, która odpadła...
            • schiraz Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 20:09
              Pamiętam te chisy z szkolnego sklepiku:) Były pyszne, występowały w wielu
              smakach, ja pamiętam taki kwaśny, octowe chyba były. Do dziś mam je w "pamięci
              smaków". Zresztą pierwsze star foods też, znacznie lepsze niż te dzisiejsze,
              jednakowo chemiczne. Cóż poziom zaawansowania chemii w spożywce był zdecydowanie
              niższy 15 lat temu, to i chipsy smaczniejsze:)
      • Gość: madmonkey Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 13:34
        Aaaa, pamietam te chrupki. Jesli myslimy o ych samych to one
        koperkowe były. Za czasów podstawówki je kupowałam bo tanie były i
        wogóle były:)
        • Gość: Eia Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 13:42
          Gość portalu: madmonkey napisał(a):

          > Aaaa, pamietam te chrupki. Jesli myslimy o ych samych to one
          > koperkowe były. Za czasów podstawówki je kupowałam bo tanie były i
          > wogóle były:)

          Całkiem możliwe, że był to koperek - w każdym razie przyprawa była
          zielona :) i niech mi ktoś powie, że taki hamerykańsky wymysł jak
          chipsy nie może być przerobiony wg rodzimych warunków i
          możliwości :) Chipsy koperkowe, to jest to!
          • Gość: aniakin Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: 77.223.200.* 19.12.08, 20:40
            W Finlandii sa chipsy z koperkiem i pietruszka. I smakuja naprawde jak smazone
            ziemniaki, to rzadkosc.
      • Gość: lala Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.net.autocom.pl 20.12.08, 16:28
        Pamiętam je i też za nimi tęsknię!!
      • Gość: Martcha Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 02.01.23, 12:52
        Koperkiem posypane były te chrupki. Najlepsze jakie jadłam w dzieciństwie...
    • gweeny Re: smakołyki, których już nie ma:( 18.12.08, 22:21
      krakersy cebulowe Lajkonik robi ;)
      • bobralus Re: smakołyki, których już nie ma:( 18.12.08, 22:24
        wlasnie mialam na mysli lajkonika. naprawde sa w sklepach? przez wiele lat ich
        nie bylo. i nie rozumiem, dlaczego ktos by sie mial czepiac o czipsy, zwlaszcza
        jesli to przysmak z dziecinstwa, przeciez malo kto sie rodzi smakoszem, raczej
        sie do tego dojrzewa.
        • gweeny Re: smakołyki, których już nie ma:( 18.12.08, 23:03
          są i do tego bardzo smaczne ;)
    • bene_gesserit Re: smakołyki, których już nie ma:( 18.12.08, 22:28
      A mi to brak _prawdziwego_ ptasiego mleczka i _prawdziwych_
      torcikow waflowych. Od kiedy Wedel przeszedl w rece obcego
      kapitalu, jakosc wyrobow spadla na leb, na szyje. To se nevrati :(((
      • Gość: becia Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.leon.com.pl 18.12.08, 22:36
        Czekoladki lodowe w stożkowej torebce można kupić prawie wszędzie,
        przynajmniej na Śląsku. Co roku wyjadam je mojemu synkowi, który
        dostaje duże ilości na Mikołaja i gwiazdkę.
      • gweeny Re: smakołyki, których już nie ma:( 18.12.08, 23:08
        no własnie podobnie jest z Prince Polo - na które za czasów mojego
        dzieciństwa mówiło się właśnie "Prince Polo" a nie jak dziś "Princ
        Polo"
        kiedyś to był wyśmienity wafelek, mm chrupiący, no rewelacyjny a
        dziś stracił swój smak

        ja jeszcze z sentymentem wspominam gumy Donald i gwiżdzące lizaki
        któte mi babcia kupowała w Pewexie - niezapomniany smak ...


        a bardziej z sentymentu niż ze smaku - oranżadki w woreczku ze
        szkolnego sklepiku, ehh to były czasy...
        • vandikia Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 10:04
          eh gumyyyy Donald :( ide z tego watku!
        • jagoda85 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 21:36
          A ja pamiętam oranżadę w torebkach, wsypyało się toto do kubka i
          zalewało wodą, ale najlepiej smakowały z torebki, takie ostre, że w
          język szczypało.
      • vandikia Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 10:03
        oj tak, starego Wedla kochałam :( torcik wedlowski był genialny i
        mieszanka wedlowska.. wtedy cukierki bajeczne i pierroty były
        perełkami, a czekolada truskawkowa..hmm.. teraz wszystko jedna
        papka :(
    • Gość: sabrossa czekoladki lodowe mozna kupić IP: *.gprs.plus.pl 18.12.08, 22:44
      na targowiskach - są stragany, na których sprzedaje się słodycze m.in. z Niemiec.
      A ja tęsknię za smakiem takich "kostek" z ryżu preparowanego i masy
      czekoladopodobnej :)
      • elam1 Re: czekoladki lodowe mozna kupić 20.12.08, 12:17
        Pojawiło się cos takiego w Biedronce - ryz preparowany oblany - a
        moze polany (bo od spodu jest wystajacy ryz)mleczna czekoladą - mnie
        bardzo smakuje.
    • seala1 Re: smakołyki, których już nie ma:( 18.12.08, 23:12
      A ja jako dziecko kupowałam prażynki na tony. Miałam po drodze do
      domu ze szkołu SAM, w ręku 100zł (przed denominacją to było) i
      kupowałam te prażynki. Obecne prażynki tamtym do pięt nie dorastają.
      Aha, i śmietanę w butelkach kupowałam i zjadałam całą butelkę na
      jednym posiedzeniu. Zazwyczaj zaczytana w jedną z książek ze
      szkolnej biblioteki. Zawsze mama mi mówiła, że mi
      wątroba "wysiądzie"....
      • jacek1f ooo 18.12.08, 23:17
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15350760&a=15377169
    • Gość: ania_m czekoladki lodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 00:39
      dokladnie takie, jak opisujesz leza w kazdym niemieckim discounterze za euro w
      tej stozkowej folii.
      milka kawowa tez jest, ale ogolnie troche dziwi mnie twoj pociag do
      najpodlejszej czekolady ;)
      sos lowicza, tzw polski (chyba lowicza, moze winiar)pamietam z wczesnego
      dziecinstwa.
      ja zjadlaby "paczka angielskiego z dziurka" z sopockiego deptaku, ale nie ma
      budy juz z 15 lat, a pyszne "donaty" sprzedawali :(
      • Gość: ania_m m mi zjadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 00:42
        zjadlabym, "m" mi zjadlo :)
        o, i byly jesze prawdziwe czipsy z ziemniakow w latach 80tych. tez bym je z
        checia zjadla.
        sa oczywiscie kettle chips, ale to nie to samo (tylko w sumie lepsze :))
        • bobralus Re: m mi zjadlo 19.12.08, 07:34
          co do czekoladek lodowych, to nawet szukalam ostatnio w hali mirowskiej i nie
          moglam znalezc, tak samo na kilku mokotowskich bazarkach. chcialam kupic bratu,
          wielkiemu amatorowi tych czekoladek, ale nie moglam znalezc.

          ciesza mnie krakersy cebulowe, musze je sobie zakupic w najblizszym czasie.

          Droga aniu_m jest to watek sentymentalny, wspomnienie sprzed kilkunastu lat
          smaków dzieciństwa, ktore mi gdzies umknely. Wybacz, ze majac 5 czy 6 lat nie
          mialam wyrobionego gustu kulinarnego i nie zamawialam sobie w paczkach od
          znajomych rodzicow z Niemiec najprzedniejszej gorzkiej czekolady z min. 70%
          zawartością kakao. taka milke mi przysylali i taka mi bardzo smakowala. potem
          byla ona w polskich sklepach, ale szybko zniknela.

          tylko owego sosu zal, probowalam go wielkokrotnie odtworzyc, ze sliwek
          suszonych, siweżych, mieszanki obu, ale to nadal nie ten smak. a takie to pyszne
          bylo z niedzielnym kurczakiem w majeranku i tluczonymi ziemniaczkami...
          • bene_gesserit Re: m mi zjadlo 19.12.08, 08:32
            Bobralus, moze to ten przepis?

            Pamietam ten sos, byl niesamowity :)
            kuchnia.kisa.pl/przepis.php?nr=255&hm=sosy/og
            • bobralus sos polski 20.12.08, 15:21
              z pomidorami jeszcze nie probowalam, wyglada na to, ze moze to wlasnie to!
              dzieki bardzo:)
          • Gość: Azazelle Re: m mi zjadlo IP: 195.90.102.* 19.12.08, 16:57
            Hej, widziałam lodowe czekoladki na bazarze na Wałbrzyskiej, w budzie koło
            bocznego wejścia od Puławskiej, tego przy kiosku. Wisiały sobie przedwczoraj
            bodajże :) Nabywałam akurat słomkę ptysiową, rzuciły mi się w oczy.

            A mnie tęskno za prawdziwymi Krówkami ciągutkami, które miały smak, a nie tylko
            konsystencję.
            I za niedojrzałymi kosztelami z wyciętej dawno jabłonki. Smakowały jak kosztele
            a nie jak "jabłka o smaku koszteli".
          • weronika_r Re: m mi zjadlo 19.12.08, 21:47
            Czekoladek lodowych zatrzęsienie jest w Trójmieście, jeśli tu kiedyś będziesz,
            dam namiary na stragany:) Ostatnio widziałam je dzisiaj.
            • Gość: ali co to są czekoladko lodowe? ;-) IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 01:18
              pierwsze słyszę

              a może to jadłam, tylko znam pod inna nazwą

              to, co to jest? ;-)
    • vandikia Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 09:59
      mi brakuje kukuruku :(
      • vandikia Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 10:00
        jferanova.files.wordpress.com/2008/02/koukou-roukou-kuku-ruku.jpg
        • gweeny Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 10:30
          też pamiętam kukuruku :)
      • lawendowata Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 00:12
        "kukuruku jest trujące, bo kosztuje dwa tysiące!" :D
        • lawendowata Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 00:19
          ...śpiewaliśmy na osiedlu w podstawówce, była jeszcze jedna linijka ale trochę
          mi wstyd przypominać hehe :) poza tym chyba za młoda jestem, trudno mi
          przypomnieć sobie coś czego już nie ma, pamiętam pyszne cukierki iryski, nie
          wiem czy dalej można je gdzieś kupić. Pamiętam za to radość jak się dostało
          jakieś drobniaki i można było pójść do sklepiku u babci na wakacjach i kupić
          jakiś smakołyk... :)
    • smolkowicz_a Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 11:08
      Na allegro są te czekoladki.
      • genova51 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 13:33
        A ja pamiętam krem kupny, z chemią, ale co tam. Był przepyszny! Podobne są
        Oetkera, a ten był z Winiar. Przestali produkować. Kupowałam go w latach 89/70.
    • mhr-cs Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 13:42
      niestety stwierdzilam ze z takim problemem
      nie musze zyc,patrze na wschod
      jak cos mozna robie sama,jak nie to nie,
      a kazdy bedzie stary,
      ja respektuje starsze osoby,
    • corrina_f1 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 14:12
      Ostatnio z rozżewieniem wspominałam lody Hortexu, takie w
      półlitrowych pojemniczkach (dziadek nigdy ich nie wyrzucał -
      genialnie nadawały się na sadzonki pomidorów na działkę, hehe). Lody
      były owocowe, smak mieszanej truskawki z czymś tam jeszcze. To było
      absolutne cudo !
      W dzieciństwie uwielbiałam też oczywiście gumy Donald, i od czasu do
      czasu (we wczesnym dzieciństwie ;) ) oranżadę w proszku - owa
      oranżada oraz słone paluszki to był obowiązkowy zestaw na każdą
      wycieczkę, hehe.
      • corrina_f1 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 14:15
        O, i jeszcze "Mazowszanka" w szklanych butelkach (brązowa, zielona i
        biała) - to była prawdziwa woda sodowa ! W każdy weekend
        przejeżdżałam obok fabryki na Hynka w drodze na działkę dziecieciem
        będąc...
      • mhr-cs Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 15:06
        oranżadę w proszku dostaniesz tez dzisiaj,
        a Hortex byl znany,
    • momas Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 14:51
      mieszanka krakowska firmy Wawel (sklep firmowy mieścił sie obok
      kościoła Św Krzyża w Warszawie) pakwoana w celofan z nadrukiem pary
      krakowiakow a zawinięta brzegi miały zółto granatowe paski 9o ile
      mnie pamięć nie myli)
      dzisiejsza mieszanka to zupełnie co innego...

      aha jeszcze irysy Wedla takie w cynfolii zółto-czrwonej.

      wogóle wedel na Szpitalnej w Warszawie :)

      i Czarna perełka


      to ze słodyczy ...
      :)
      • mamc-ia33 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 17:10
        jabłko w lizaku na patyku pychaaaaa,kto pamięta?
    • jagoda85 Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 21:28
      Krakersy cebulowe "Krakusa" są normalnie w sprzedaży.
      • billy.the.kid Re: smakołyki, których już nie ma:( 19.12.08, 22:11
        śledxzie ULIKI.
        • Gość: dorotka Re: smakołyki, których już nie ma:( IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.12.08, 06:30
          No donaty z Sopotu byly super,prazynki ziemniaczane wytwarzane "na
          oczach"klientow w Rewalu tez byly obledne.Krowki z zakladu
          Mokotow,lody Ambrozja i koktajle z Hortexu.Dla mnie rowniez gofry z
          dzemem i bita smietana,normalne ciastka z cukierni,bary mleczne(ale
          ja nie mieszkam w PL to dlatego).
          • mhr-cs Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 12:37
            nareszcie mi sie cos przypomnialo
            czy byly Wedla nie wiem
            wspaniale sliwki w czekoladzie,
            i jakas mieszanke z ktorej
            tylko jedne wyjadalam,te z krokantem,
            • mhr-cs Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 12:49
              nie wiem moze jeszcze macie w polsce,
              wieszalo sie na choinke,
              dlugie zapakowane lizaki?wygladaly jak
              patyki ok.10cm dlugie i okragle na ok.0,5cm
              to byly lata 60-70,



            • mhr-cs zapomniane 20.12.08, 12:50
              nie wiem moze jeszcze macie w polsce,
              wieszalo sie na choinke,
              dlugie zapakowane lizaki?wygladaly jak
              patyki ok.10cm dlugie i okragle na ok.0,5cm
              to byly lata 60-70,



              • brykanty Re: zapomniane 20.12.08, 13:10
                Można kupić bez problemu, widziałam wczoraj w sklepie. Cukierki wisiały na choince, a pod koniec świąt, jeśli dorośli nie byli czujni, to okazywało się, że wiszą już tylko starannie uformowane papierki po cukierkach :)
                • bobralus Re: zapomniane 20.12.08, 15:24
                  nie trzeba bylo zaczynac tego watku. mazowszanka w butelce szklanej i te irysy,
                  mniam!
    • lamatha Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 17:16
      landrynki, twarde, plaskawe i duze o nieregularnym ksztalcie i
      roznych smakach.
      • anula36 Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 21:38
        a propos wieszania na choince - cukierki truskawkowe - chrupiaca "skorupka" i masa truskawkowa w srodku, w papierku nasladujacym owoc truskawki, bardzo szybko zostawaly wlasnie same uformowane na ksztalt cukierkla- truskawki papierki:)
        To bylo dobre 30 lat wstecz,a pamietam je do dzis.
    • fettinia Re: smakołyki, których już nie ma:( 20.12.08, 22:15
      A ja tesknie za wuzetka kupowana w "pierwszym-delikatesach":)To byla wuzetka u
      WSS Spolem zupelnie inna niz takie kupowane w cukierniach.Ciasta bylo niewiele
      za to mnostwo smietany bitej:)Wprawdzie znalazlam przepis,ale nie mam odwagi
      wyprodukowac:P
    • symulacrum Re: smakołyki, których już nie ma:( 21.12.08, 02:17
      tak, iryski, mniam, mniam...
      uwielbiałam napój gazowany PTYŚ w dużych szklanych butelkach, budyń poziomkowy w
      papierowych opakowaniach...galaretkę obtaczaną w cukrze gruby kryształ,
      landrynki ( z wyjątkiem tych białych), pierwsze prażynki ziemniaczane...
      może to wszystko posmakowane dzisiaj okazałoby się okropne, ale ten smak
      dzieciństwa :)
      • symulacrum Re: smakołyki, których już nie ma:( 21.12.08, 02:26
        i jeszcze ryż dmuchany, tubki posklejanych ze sobą dropsów w papierowym
        opakowaniu, lizaki cukrowe ze straganu podczas odpustu...

        parę tygodni temu furorę u mnie w pracy zrobiły okrągłe lizaki z przezroczystym
        kwiatkiem w środku...każde wyjście do sklepu kończyło się zakupem kolejnej partii :)

        wyobraźcie sobie stado trzydziestolatków siedzących przed monitorami i
        "cmoktających" lizaki z sentymentem w przymglonych oczach :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka