Gość: Tomek
IP: *.chello.pl
07.04.09, 17:05
Otóż zostałem sam z dzieckiem - żona wyjechała na kilka dni. Dziś na
śniadanie dałem mu pączka z czekoladą; zostałem za to mocno
skrytykowany przez teściową, że daję dziecku właśnie te zagadkowe
puste kalorie. Teściowa niestety nie umiała wytłumaczyć, czym one
są. Właśnie - czym? Czy istnieją jakieś inne, "pełne" kalorie? A
jaka jest między nimi różnica? Czy te pełne są dobre, skoro "puste"
są złe? I co jest nie tak w podaniu dziecku solidnej porcji energii
na śniadanie?