Dodaj do ulubionych

ogorki malosolne - pomocy

10.08.09, 12:11
Witajcie.
Od jakis trzech lat ( srednio kilka razy w roku) prubuje zrobic
ogorki malosolne. W Polsce kupowalam w sklepie albo robila tesciowa,
tutaj ich nie ma.
Ale nigdy mi nic nie wyszlo. Bo po pierwszym dniu maja smak nieco
inny niz te ze sklepu albo od Tesciowej, ten smak trudno okreslic bo
tak jakby go nie bylo w ogole (a robie wg jej przepisu - wydawal sie
banalny...). Po drugim woda zaczyna sie zielenic a po trzecim i
smierdziec a jej powierzchnie pokrywa delikatny prawie przezroczysty
kozuszek. Przy czym smak ogorkow w porownaniu do tego z pierwszego
dnia raczej nie ulega znaczacej zmianie. Jedynie zapach. Czy ktos
wie co jest grane?
Zalewam umyte ogorki w umytym sloiku ciepla woda z sola (1,5l na 1 l
wody) przekladam koprem i czosnkiem, zakrecam sloik. Dodam, ze
czasem probowalam zmieniac proporcje i tez nic.
Jej zawsze wychodza i sa przepyszne, a mnie nigdy.
Tesciowa twierdzila, ze to zle ogorki, ale to chyba niemozliwe, zeby
tyle razy byly zle. Tesciowa nigdy chyba nie trafila na zle ogorki
a ja zawsze :(
Aha do kiszenia kupuje ogorki gruntowe (ale one tutaj tez sa
hodowane w szklarni).
O co w tym wszystkim moze chodzic? Mam straszna ochote na ogorki
malosolne, a mieszkam za granica i w sklepach tu nie uswiadczysz
nawet kiszonych...
Jak uniknac tego zzielenienia i zasmierdzenia zalewy? Czy ktos moze
mi cos poradzic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: ogorki malosolne - pomocy IP: *.adsl.alicedsl.de 10.08.09, 12:24
      Wina jest ogorkow. A gdzie mieszkasz?
      • amb25 Re: ogorki malosolne - pomocy 10.08.09, 12:28
        W Finlandii.
        • Gość: x z Finlandii żabi skok do Rosji, IP: *.unitymediagroup.de 10.08.09, 14:54
          a tam "ogurców mnogo" ;)
      • jacek1f ano, wina ogorkow, przenawozone 10.08.09, 12:29
        i za azotowane pewnie...

        Albo zmien zrodlo, albo sprobuj na noc namoczyc je w zimnej wodzie w wannie lub
        w zlewie.

        Ale nie gwarantuje...
        • amb25 Re: ano, wina ogorkow, przenawozone 10.08.09, 12:31
          sprobuje z tym namoczeniem. Zmiana zrodla raczej nie wchodzi w
          rachube to nie podaja producenta ogorkow.
          Nawet na bazarach, maja raczej te ogorki gruntowe (ze szklarni).
          • horpyna4 Re: ano, wina ogorkow, przenawozone 10.08.09, 13:19
            Prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Ale jeżeli będziesz jeszcze
            próbować, to dorzuć kawałek korzenia chrzanu, albo wyłóż naczynie
            liśćmi chrzanowymi.
      • amb25 Re: ogorki malosolne - pomocy 10.08.09, 12:29
        To juz mam porzucic wszelka nadzieje :( ?
        • Gość: Anka Re: ogorki malosolne - pomocy IP: *.adsl.alicedsl.de 10.08.09, 12:32
          Co prawda nie mieszkam tam gdzie Ty ale tez mialam podobnie i wiecej
          juz ich nie robilam, poszukaj innych jesli to jest mozliwe.
          • Gość: klaryma Re: ogorki malosolne - pomocy IP: 195.94.207.* 10.08.09, 14:43
            niestety, tez tak mam :((( Po latach różnych eksperymentów, z
            różnymi ogórkami (jasnozielone, ciemnozielone, z supermarketu, z
            rynku (mieszkam w Polsce) i różnymi dodatkami, zalewaniem goracą i
            zimną zalewa, doszłam do wniosku, ze byc moze niektórzy ludzie maja
            jakaś specyficzną chemię, która nie pozwala się ogórkom należycie
            ukisić.
            Naprawdę, od paru lat uważnie czytam wszystkie rady na tym forum,
            stosuję się do nich, a ogórki zawsze są takie, jak opisuje
            założyciel wątku.
    • mhr-cs Re: ogorki malosolne - pomocy 10.08.09, 18:16
      amb25 napisała:

      Bo po pierwszym dniu maja smak nieco
      > inny niz te ze sklepu albo od Tesciowej,
      no wiesz ja osobiscie ogladam najpierw co i jak dziala w mojej
      kamionce,jak wylada ta woda,jaka pianka,tego nie mozna opisac
      sa osoby ktore pisza w latach 60-70 tylko nawozy ogorki byly zle,
      znam zawsze byly dobre przynajmniej u nas w domu i w sklepie,
      chodowanie ich pod folia nie ma znaczenia,
      zawsze sa osoby ktorym to nie wychodzi,nie wiem dlaczego,
      tutaj czytam zawsze lyzka soli,
      ja daje zawsze 50g na litr wody,mozliwe ze to pomaga,
      a tylko chrzan tez nie pomoze,
      ale zielonej plesni nie znam,ale wiem ze to musi juz stac
      kilka dni(10 albo wiecej),
    • 0yotte Re: ogorki malosolne - pomocy 10.08.09, 20:02
      po pierwsze nie wszystkie odmiany ogórków nadają się do kwaszenia

      poza tym, jak ktoś słusznie zauwazył, mogły być przenawożone

      jeśli będziesz jeszcze próbowała, to koniecznie dodaj korzeń chrzanu
      mozna tez dodac parę liści dębu :)
    • poszukiwaczesmakupl Re: ogorki malosolne - pomocy 11.08.09, 00:20
      Zanim stwierdzisz, że nic nie wyjdzie z Twoich ogórków, spróbuj je zakisic
      według kilku żelaznych zasad:

      - SÓL nie może być jodowana - kamienna lub morska (ale niejodowana)
      - GAR musi być nieprzezroczysty i trzeba go przykryć
      - WODA musi być bardzo dobrej jakości, jej temperatura nie ma znaczenia, chyba
      że chcesz się upewnić, że sól dobrze się rozpuści, w ciepłej - szybciej
      - SKŁADNIKI marynaty do kiszenia to: czosnek (najlepiej przekrój kilka razy całą
      główkę w poprzek, razem z łupinami, w łupinach jest mnóstwo aromatu), chrzan
      (korzeń lub liście), sól 1-2 łyżki na litr (2 łyżki dadzą bardziej pikantny smak
      ogórków).
      - KOPER - świeży

      Pamiętaj, że ogórki muszą być przykryte zalewą, a naczynie należy też przykryć,
      żeby uniemożliwić dostęp światła. W ciepłym miejscu pierwsze ogórki powinny być
      gotowe po 3-4 dniach. Po dwóch tygodniach wyjdą wyborne kiszone.

      Jeśli powyższe okaże się nieskuteczne, poproś kogoś z Polski, żeby przesłać Ci
      ze dwa kilo gruntowych. Koszt to tylko cena za paczkę, ogórki są teraz u nas
      prawie darmo, chyba warto te kilka złotych poświęcić, jeśli faktycznie masz
      ochotę na swoje ogórki :) A wiem, o czym mówisz, bo właśnie wyłowiłem dwa ze
      swojego garnca :)
      • mhr-cs Re: ogorki malosolne - pomocy 11.08.09, 09:20

        ja klade na nie talerzyk,na nim kamien zeby nie byly luzno,
        wtedy masz gwarancje ze zaden nie plywa i wszystkie sa pod zalewa,
        kontakt z powietrzem jest najgorszy,
      • amb25 Re: ogorki malosolne - pomocy 11.08.09, 11:13
        Dziekuje wszystki za rade.
        Robilam ogorki w sloiku z bialego szkla, ale czytalam, ze niektorzy
        tak robia i ok. Sprobuje z czyms ciemnym (kamionkowe to tu widzialam
        tylko dniczki ;). Ciotka robi w plaskikowych polprzezroczystych
        pojemnikach (jak. 5l) i wychodza rewelacyjne).
        Soli uzywalam jodowanej, bo taka mam w domu. Sprobuje morskiej.
        O chrzan moze byc trudno, nie jest tu popularny.
        I sloika tak dokladnie nie zakrecalam, bo wydawalo mi sie, ze musi
        miec powietrze, zeby síe ukisic a nie zgnic.
        Dzis kupuje ogorki i zrobie w ciemnym stalowym garnku, dokladnie
        przykrytym z sola morska. No i je wymocze najpierw.
        Zobaczymy czy podziala.
      • em_es średnio sensowne te Twoje żelazne zasady 11.08.09, 11:33
        a przynajmniej niektóre ;)

        > - SÓL nie może być jodowana - kamienna lub morska (ale niejodowana)

        rodzaj soli nie ma żadnego znaczenia, od lat używam dowolnej, jaką akurat mam
        pod ręką, ogórki udają się niezmiennie, zarówno małosolne, jak te na zimę

        > - GAR musi być nieprzezroczysty i trzeba go przykryć

        a jak się to ma do kiszenia w słoikach, tak powszechnego? ;)

        jak wyżej, to kompletnie bez znaczenia, owszem, należy naczynie przykryć i nie
        stawiać w ostrym słońcu, ale nic poza tym
        • 0yotte Re: średnio sensowne te Twoje żelazne zasady 11.08.09, 11:42
          tez używam soli, jaką akurat mam
          i wielokrotnie kisiłam małosolne w zwykłym przezroczystym słoju
          (owszem, stawiam go w cieniu)

          nie zakręcam (a jak zakręcić kamionkowy garnek? ;))
          ale, tak jak ktoś pisał, przykrywam talerzykiem i przyciskam czymś
          cięzkim, aby wszystkie skaldniki były zanurzone w solance :)

          mam tez wątpliwości co do stalowgo naczynia... jakoś mi nie pasi do
          kiszenia, ale nie potrafię tego uzasadnić...
          • em_es Re: średnio sensowne te Twoje żelazne zasady 11.08.09, 21:07
            > ale, tak jak ktoś pisał, przykrywam talerzykiem i przyciskam czymś
            > cięzkim, aby wszystkie skaldniki były zanurzone w solance :)

            to akurat jest niezbędne, w przeciwnym razie wystające ogórki i przyprawy
            pleśnieją, natomiast żadnych innych sztuk nie wyczyniam, jak ogórki nie są
            przenawożone, to się ukiszą, niezależnie od użytego naczynia i soli - ale w
            stalowej misce bym też nie kisiła ;)
    • smutas13 Re: ogorki malosolne - pomocy 11.08.09, 17:56
      Rację ma "mhr-cs"
      Powinna być odpowiednia ilość soli.
      • nanadomi Re: ogorki malosolne - pomocy 11.08.09, 18:09
        Cześć,mój przepis jest taki i zawsze się sprawdza:kładę w słój
        marchew,gorczyce,chrzan,koper,czosnek ,liść winogrona lub wiśni i zalewa jest
        taka:litr zimnej wody i łyżka soli.Banalnie proste i pyszne...
    • amb25 Re: ogorki malosolne - pomocy 12.08.09, 09:03
      Jeszcze raz dzieki za rady. chyba sie poddam. Dowiedzialam sie, ze
      znajomi rosjanie robia ogorki solone w domu, ale swieze ogorki
      przywoaza gdzies ze wsi zza rosyjskiej granicy :(. Bo z finskich czy
      holenderskich im nic nie wychodzilo.
      Wiec to chyba rzeczywiscie wina ogorkow.
      Ale jak mieszkalam w Polsce to tez mi nie wychodzily....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka