Dodaj do ulubionych

Szynka dojrzewająca

IP: 212.122.214.* 31.12.03, 06:42
Dostałam surową szynkę dojrzewającą (tak jest napisane na opakowaniu). Nie
wiem, co z nią powinnam zrobić, żeby była smaczna. Myślę, że w takiej
postaci jak teraz nie nadaje sie do jedzenia. Czy trzeba ją ugotować? Może
ktoś wie i mnie poratuje. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: alex Re: Szynka dojrzewająca IP: *.den.nilenet.net 31.12.03, 06:45
      a bigos da sie na tym zrobic ???
      :-)))
      • Gość: Kasia Re: Szynka dojrzewająca IP: *.emalia.pl / 213.17.150.* 31.12.03, 08:31
        To jest szynka robiona min. na sposob włoski, bowiem Włosi nie jedzą
        wędzonego. Taka szynka jak najbardziej nadaje się do spożycia, i nie należy
        broń Boże jej gotować, taka robiona właśnie sposobem dojrzewania, smakuje
        podobnie jak sery pleśniowe wyśmienicie. W naszym markecie za kg takiej szynki
        trzeba zapłacić ponad 100 zł.
        • Gość: Kaja Re: Szynka dojrzewająca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 12:05
          Dzięki, dzięki, nie wiedziałam, że to takie pyszności.
        • Gość: Pichciarz Re: Szynka dojrzewająca IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 01:19
          Innymi słowy wieprzowina na surowo? Wolę tatara i sushi choć prosciutto
          cholernie lubię.
          • toreador Re: Szynka dojrzewająca 04.01.04, 17:52
            Gość portalu: Pichciarz napisał(a):

            > Innymi słowy wieprzowina na surowo? Wolę tatara i sushi choć prosciutto
            > cholernie lubię.
            Jak mozna porownywac sushi z szynka parmenska?Ja osobiscie tez wole pierogi
            ruskie,ale to nie ma nis do rzeczy.Jesli takim jestes zwolennikiem surowizny to
            zapomniales wspomniec o carpaccio.
            • Gość: Pichciarz Re: Szynka dojrzewająca IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 20:03
              A no wałaśnie, mowa jest o surowiźnie i dlatego MOŻNA mówić jednym tchem i o
              prosciutto, i o sushi/sashimi, i o seviche, i nawet o śledziach.
              A swoją drogą, będąc dawno, dawno w NRD jadłem coś co określono jako rodzaj
              wieprzowego tatara, choć nie jestem pewien jakości tłumaczenia.
              Za wspomnienie carpaccio bardzo dziękuję, poszukam i w Internecie i w
              nowojorskich sklepach italiańskich.
              • aniutek Re: Szynka dojrzewająca 04.01.04, 20:50
                Gość portalu: Pichciarz napisał(a):

                > A no wałaśnie, mowa jest o surowiźnie i dlatego MOŻNA mówić jednym tchem i o
                > prosciutto, i o sushi/sashimi, i o seviche, i nawet o śledziach.
                > A swoją drogą, będąc dawno, dawno w NRD jadłem coś co określono jako rodzaj
                > wieprzowego tatara, choć nie jestem pewien jakości tłumaczenia.
                > Za wspomnienie carpaccio bardzo dziękuję, poszukam i w Internecie i w
                > nowojorskich sklepach italiańskich.

                :) wiem to powiem , a co ;)
                carpaccio to italianska odmiana tatara, cieniusienkie plasterki dobrej gatunkowo ( bez zylek etc )
                wolowiny ( sa rozne szkoly krojenia mi. mieso kroi sie lekko zmrozone - wtedy mozna uzyskac
                slajsiki ( sic ;) jak pergamin) ulozone na wielkim bialym talerzu posypuje sie shaved ( jak
                powiedziec?) parmezan skrapia oliwa i zarzuca kilka kaparkow, pojada z chrupiaca bulka - moim
                zdaniem pycha
                ino najwiecej zachodu z krojeniem i w tym jest feler
                • Gość: :-) Re: Szynka dojrzewająca IP: *.den.nilenet.net 04.01.04, 23:58
                  > slajsiki (PLASTERKI) jak pergamin, ulozone na wielkim bialym talerzu
                  posypuje sie
                  > shaved ( jak powiedziec? STARTYM) parmezan skrapia oliwa i zarzuca kilka
                  kaparkow, pojada z chrupiac

                  BRZMI PYSZNIE, dodala bym tylko kilka oliwek (bo lubie):-))
                • Gość: Pichciarz Re: Szynka dojrzewająca IP: *.proxy.aol.com 05.01.04, 03:51
                  Carpaccio:
                  www.ciaprochef.com/beef-recipe-10.htm
                  www.mamas-recipe.com/recipe_carpaccio.html
                  italianfood.about.com/library/rec/blr0729.htm
                  Co ciekawsze, szukając przepisów natknąłem się również na... bezmięsne przepisy
                  carpaccio! Podstawą są plasterki pomidora.
                  • Gość: Linn Re: Carpaccio IP: *.dialup.tiscali.it 05.01.04, 10:21
                    W necie znajdziesz wszytsko, ale nie mozna ufac do konca.
                    Carpaccio / slownik De Mauro /: potrawa z surowego miesa pokrojenego na
                    plasterki, doprawionego oliwa, sokiem z cytryny i parmigiano; moze byc takze z
                    surowej ryby
                    Reszta to sa wariacje na temat "carpaccio". Ja znalazlam np. z annasa i
                    kolendry, ale jest to raczej posluzenie sie wloskim terminem, skierowane do
                    osob nie znajacych kuchni wloskiej.

                  • Gość: bruno carpaccio!!! IP: 217.11.133.* 06.01.04, 13:54
                    Carpaccio to mięsko surowe, wołowe i w cieniutkich plasterkach podane z oliwą i
                    parmezanem.
                    A ostatnio ludzi opętało i wszystko, co krojone w plasterki, to
                    także "carpaccio" - biję się w pierś widziałem carpaccio z pomidorów i była to
                    swojska surówka z pomidorów i cebuli, pokrojona w plastry.
                    Boszszsz, niedługo podawać będą carpaccio z sera, wędlin a jak się rozpędzą, to
                    może - z marchwi?!
                    Ino patrzeć, a prostą kanapkę nazywać będą np "carpaccio z salcesonu i
                    kiszonego ogórka podane na carpaccio z pieczywa".
              • toreador Re: Szynka dojrzewająca 04.01.04, 20:57
                Mysle ze to jednak nie to samo swiezutka ryba prosto z wody i kawal miesa po
                rocznym dojrzewaniu,sledz to juz inna sprawa,niby surowy ,ale
                marynowany.Carpaccio to takie danie,z bardzo cienko pokrojonych kawalkow miesa
                lub ryby(zamrozonych tuz przed pokrojeniem),przyprawionych sokiem
                cytrynowym,oliwa,siekana cebula,zielenina.Co do tatara to jestesmy
                przyzwyczajeni do befsztyka tatarskiego z dobrej cieleciny,chociaz jego dzicy
                wynalazcy preferowali chyba konine?A jak juz o sorowiznie to jak tam z
                ostrygami u Ciebie,a moze wogole z innej beczki i przejdziemy na slimaki?
                • Gość: P. Re: Szynka dojrzewająca IP: *.proxy.aol.com 05.01.04, 03:28
                  Ślimaki? Nie na surowo. Tatar to chyba nie konina, choć jest związek bo
                  Mongołowie kładli kawał mięsa pod siodło i tak je rozmiękczali.
                  Bardzo polecam wątek seviche, jest tutaj niedaleko. Pewne elementu przepisów
                  wielce podobne do tych, które tu podajesz.
                  • toreador Re: Szynka dojrzewająca 05.01.04, 19:15
                    Gość portalu: P. napisał(a):

                    > Tatar to chyba nie konina, choć jest związek bo
                    > Mongołowie kładli kawał mięsa pod siodło i tak je rozmiękczali.


                    No chyba nie do konca mnie zrozumiales z tym tatarem.Wlasnie mongolscy
                    wojownicy zabierali na wyprawy wojenne po dwa konie,jeden przeznaczony byl na
                    uboj.Bylo to barbarzynstwo w tamtych czasach,poniewaz kon byl bardzo cenionym
                    narzedziem pracy i srodkiem transportu,ale pozwalalo to tym dzikim na
                    przebywanie znacznych odleglosci.Dlatego wlasnie, z powodu szacunku dla konia,
                    jego mieso nie ma za duzej popularnosci w naszym kraju,choc jego smak zblizony
                    jest do cieleciny(to moje prywatne zdanie).Stad tez my wolimy tatara
                    wolowego,chociaz w oryginale musial on byc z koniny.
                  • Gość: bruno Tylko nie pod siodło!!! IP: 217.11.133.* 06.01.04, 14:02
                    Kto jeżdził konno ten wie, że skóra na grzbiecie konia jest tak delikatna, że
                    podścielając derkę pod siodło wygładza się wszelkie zmarszczki, żeby konia nie
                    poranić w czasie jazdy. Tatarzy chyba nigdy nie zdobyliby się na takie
                    bestialstwo, aby konia kaleczyć dla uciech kulinarnych. Pewnie jedli mięso na
                    surowo (podejrzewam, że suszone) i stąd nazwa tatara.
                    • Gość: Pichciarz Re: Tylko nie pod siodło!!! A może jednak... IP: *.proxy.aol.com 17.01.04, 00:06
                      Szukając czegoś innego natknąłem się na ten link. U samej góry jest tam
                      powtórzone to o czym ja wspomniałem odnośnie tatarskiego zwyczaju trzymania
                      mięsa pod siodłem. A może było to NA siodle?...
                      www.panix.com/~clay/cookbook/bin/show_ingedient.cgi?hamburger
                      • Gość: P. Re: Tylko nie pod siodło!!! A może jednak... IP: *.proxy.aol.com 17.01.04, 00:10
                        www.panix.com/~clay/cookbook/show_ingredient.cgi?hamburger
                        Może tym razem poprawnie.
                        • Gość: P. Re: Tylko nie pod siodło!!! A może jednak... IP: *.proxy.aol.com 17.01.04, 00:16
                          No i znowu:
                          www.panix.com/~clay/cookbook/bin/show_ingredient.cgi?hamburgerTeraz!
                          • Gość: P. Re: Tylko nie pod siodło!!! A może jednak... IP: *.proxy.aol.com 17.01.04, 00:20
                            Niesamowite! To "teraz" miło być w następnej linii, poza adresem.
                            www.panix.com/~clay/cookbook/bin/show_ingredient.cgi?hamburger
    • hania55 Re: Szynka dojrzewająca 31.12.03, 09:38
      Kroić cieniutko bardzo ostrym nożem i zajadać, zajadać, zajadać.

      Nawiasem mówiąc, ugotowanie szynki dojrzewającej byłoby barbarzyństwem!
      • guadalahara Re: Szynka dojrzewająca 31.12.03, 13:08
        hania55 napisała:

        > Kroić cieniutko bardzo ostrym nożem i zajadać, zajadać, zajadać.

        Można też plastrami szynki owinąć melona i zajdać, zajadać, zajdać :-)
        • Gość: Linn Re: Szynka dojrzewająca IP: *.dialup.tiscali.it 31.12.03, 17:04
          Wloska to "prosciutto crudo", czyli surowa dojrzewajaca nawet przez 36
          miesiecy. Jesc max w 6 godzin po pokrojeniu.
          • Gość: alex Re: Szynka dojrzewająca IP: *.den.nilenet.net 31.12.03, 17:32
            skoro to prosciutto, to nadaje sie rewelacyjnie do salatek,
            albo mozna z niej zrobic rewelacyjny polmisek z zakaskami na wloski styl:
            kilka rodzajow sera, oliwki, marynowana papryka, salami, plasterki
            prosciutto,ewentualnie jajko na twardo, do tego chrupiacy chlebek z maslem i
            palce lizac.
            Mozna tez w to zawijac ugotowane szparagi.
            • Gość: Linn Re: Szynka dojrzewająca IP: *.dialup.tiscali.it 02.01.04, 10:32
              Jesli jest dobra, szkoda do salatek.
              • Gość: alex Re: Szynka dojrzewająca IP: *.den.nilenet.net 02.01.04, 18:10
                Sugerujesz ze do salatek nadaje sie tylko szynka "niedobra" :-)))
                • Gość: Linn Re: Szynka dojrzewająca IP: *.dialup.tiscali.it 05.01.04, 17:16
                  Nic nie sugeruje. Do salatek uzywalabym raczej szynki wedzonej lub gotowanej /
                  dobrej /, a nie tzw. surowej dojrzewajacej. Takiej w opakowaniach w ogole nie
                  kupuje.
    • default Re: Szynka dojrzewająca 02.01.04, 11:56
      Najważniejsze to właśnie cieniutko pokroić, plasterki muszą być jak kartka
      papieru, inaczej tak nie smakuje. Ja w zeszłym roku taką dostałam i zaniosłam
      do sklepu, żeby mi pokroili maszyną, bo nożem, nawet ostrym, to trudne.
    • toreador Re: Szynka dojrzewająca 03.01.04, 23:37
      Z takich szynek to w zasadzie slyna Hiszpanie,ktorzy nawet potrafia sprzedawac
      je Amerykanom.Najlepsze gatunki wyrabiane sa zmiesa poldzikich swin tuczonych
      zoledziami i ich cena moze dojsc nawet do 100 euro za kilo(tzw. pata negra)!
      Osobiscie kupuje o wiele tansze gatunki i zazwyczaj sa one bardzo
      smaczne.Krojone w cienkie,niemal przezroczyste plasterki ,w ten sposob mozemy
      delektowac sie jej oryginalnym smakiem.Mozna utrzec na tarce pomidora,dodac
      soli i oliwy,i smarowac tym grzanki do zagryzania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka