alfidia
27.03.06, 09:11
Dzisiaj w nocy dostalam bardzo wysokiej goraczki, dodatkowo zwracalam i mialam
silne skurcze zoladka. Przestraszylam sie poniewaz w niedziele jadlam pierogi
z grzybami.. wiec wizja zatrucia grzybami byla jak najbardziej realna. Ojciec
zawiozl mnie do Szpitala Wojewodzkiego w Gdansku , jest najblizej nas, Pan dr.
nawet nie raczyl zejsc na dol. Byla 3.45 w nocy, czynny oddzial ratunkowy i
klapa. Nie zostalam przyjeta. Pani na recepcji odmowila mi wypisania papieru z
odmowa przyjecia mnie. Czulam sie tak bardzo zle ze nie mialam sily sie
klocic, wrocilam wiec do domu. Ciag dalszy paranoi- ok 5 rano w domu poczulam
sie na tyle zle ze rodzice zdecydowali sie wezwac karetke. Mieszkam w centrum
gdanska... a karetka zostala przyslana z Sopotu poniewaz przychodnia ktora
wybralam jest przychodnia przyszpitalana Szpitala na zaspie... TO JEST
TRAGEDIA... BRAK MI SLOW...