mapmuh
01.02.04, 11:39
"Give it up, give it up, I just can't get enough so give me more, more, more, more, more" zachęca namiętnym głosem australijska supergwiazda w utworze, otwierającym wydany trzy lata temu album "Fever". Konserwatywni brytyjscy klienci, rozsmakowani w tym, co najlepsze w muzyce popularnej (Beatles, Dire Straits, Oasis) wystawili Kylie jednoznaczną oceną, kupując półtora miliona krążków z seksowną dziewczyną na okładce. Być może dzięki twardej walucie, jaką jest funt brytyjski, wokalistka zakupi sobie sukienkę, gdyż ta, w której pozowała do zdjęć na okładce CD wydaje się być nieco potargana (zapewne w tanecznym szale)
Zaszufladkowanie tej płyty wyrządziło wielką krzywdą wrażliwej Australijce, która - podobnie, jak na poprzednich płytach - pod zasłoną lekkiej i porywającej muzyki, ukryła głębokie treści, tworząc klasyczną płytę konceptualną. Utwór nr 2 "Love at first sight" spodobał się do tego stopnia, że partie perkusyjne wykorzystał zespół Porcupine Tree w kompozycji "Blackest Eyes". Tym jednak, co często pomija się w recenzjach, jest tekst, oparty na głośnym wierszu polskiej noblistki Wisławy Szymborskiej "Miłość od pierwszego wejrzenia".
Trzeciej piosenki nie trzeba nikomu przedstawiać, wszak jest ona najlepiej sprzedającym się singlem wszechczasów. Stanowi ona frapującą opowieść o tzw. "toxic love". Ten jakże współczesny problem, opisany został najpełniej w jednej z ulubionych książek Kylie "Toxic Nourishment" doktora Michaela Eigena, który podobno konsultował się z artystką przy pisaniu kilku rozdziałów.
Tytułowa piosenka albumu to powrót do oldskulowego brzmienia brytyjskiego punka lat siedemdziesiątych, wzbogaconego organami hammonda i innymi jamajskimi przeszkadzajkami.
"Give it to me" - kontynuacja pacyfistycznego przesłania "Imagine" w szalonym stylu Indie (zamiast gry np. na pile, mamy do czynienia z innowacyjnym dźwiękiem telefonu). Kylie śpiewa "I need a shot of love", podkreślając swe zaangażowanie w sprawy krzywd i wojen nękających naszą cywilizację.
We "Fragile" słychać inspirację Everything But The Girl, jednak kompozycja Kylie jest bardziej przestrzenna i wizjonerska niż dokonania angielskiego duetu. Warto wsłuchać się w "In your eyes", którego partię rytmiczną chwalili Flea i Jack Irons z RHCP, zapraszając Australijkę do wspólnego tournee, niestety z powodu jej własnej trasy koncertowej, plany przeniesiono na rok 2005.
"Dancefloor" pokazuje, jak mało oryginalne są dokonania Daft Punk i jakiego ognia dodaje syntezatorowym dźwiękom prawdziwy Talent młodej Australijki. "Love affair" to dla odmiany skok Minogue w modny styl latino, przy czym artystka bije tu na głowę zarówno Julio Iglesiasa, jak Sabrinę i Buena Vista Social Club. W "Burning up" ciekawostka: na gitarze akustycznej gra sama Kylie, a riff jest wspólnym pomysłem artystki i jej dobrego znajomego Eddiego Van Halena.
Jeśli uda się Wam nabyć edycję australijską, odnajdziecie na niej prawdziwą perłę: "Tight Rope". Muzycznie utwór odwołuje się do mistyki i religijnych pieśni Aborygenów, literacko jest nawiązaniem do powieści "Węzeł" australijskiego laureata nagrody Nobla Patricka White'a. Powieść, inspirowana myślą Junga, jest ulubioną lekturą Kylie "To dla mnie przede wszystkim książka o wyzwalaniu się z samotności, stąd mój tekst <<There's so much I want to share,/for so long I've been too scared / to show the way I feel for you / but I know what I have to do>>" - opowiada artystka.
Podsumowując: to płyta dla konesera. Liczne nawiązania do klasyki literatury, muzyki, a nawet rzeźby czynią ten krążek wyjątkowym zjawiskiem na rynku. Warto, naprawdę warto udać się w podróż do pełnego ezoteryki i gorączki świata Kylie Monogue.