Gość: Mephisto
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.02.04, 15:13
Hej! Oto moja recenzja nowej kompilacji Vangelisa Vangelisa. Miłego
czytania:
OCENA: 4 (OUT OF 5)
Jeszcze jedna składanka greckiego maga klawiatury? Z pozoru tak, ale...
Zastanawia regularność, z jaką Evangelos Papathanassiou wydaje albumy
kompilacyjne - po Portraits i Reprise 1990-1999 to już trzeci na przestrzeni
kilku ostatnich lat. Czyżby chodziło tylko o wyciągnięcie kasy od fanów?
Znając niechęć Vangelisa do pieniędzy, wydaje się to mało prawdopodobne, mimo
że faktycznie Odyssey wypełniają głównie kompozycje znane. Znajdziemy tu
m.in. wielokrotnie już "przerabiane" tematy z filmów 1492: Wyprawa do raju,
Rydwany ognia czy Łowca androidów, klasyki w rodzaju Pulstar i The Tao Of
Love, a także dwie piosenki napisane wspólnie z Jonem Andersonem z Yes (I'll
Find My Way Home, State Of Independence). Dlaczego więc aż tak wysoka ocena?
Po pierwsze, całość została w niebywały sposób zremasterowana przez samego
Vangelisa, przez co nawet w najbardziej osłuchanych utworach odkrywamy coś
nowego. Po drugie, choć poszczególne składniki tej kompilacji pochodzą z
różnych lat i często reprezentują odmienne style, tutaj układają się w
zupełnie nową, intrygującą całość. Po trzecie wreszcie, jest jednak na
Odyssey kilka kompozycji rzadszych. A więc temat z filmu Cavafy przenosi nas
w renesansowy klimat płyty El Greco, a premierowy Celtic Dawn kojarzy się z
nutami otwierającymi niezapomniane Voices. I jeszcze hymn piłkarskich
mistrzostw świata (Anthem - Fifa World Cup 2002), w dość nietypowej, prawie
tanecznej (!) wersji. Zadziwiająca jest konsekwencja, z jaką Vangelis od
ponad trzydziestu lat tworzy swój unikalny świat muzycznej ekspresji. Z tak
wydawałoby się bezdusznych instrumentów elektronicznych potrafi wydobyć
dźwięki niezwykle oryginalne i inspirujące, jednym uderzeniem w klawiaturę
wyrażając często więcej niż inni twórcy przy pomocy całej orkiestry. Oddysey -
The Definitive Collection to wymarzone wprowadzenie w ten świat dla
wszystkich, którzy do tej pory nie mieli okazji się w nim znaleźć.