Ok,wiem,niezbyt brzmi ten temat watku,ale trudno.Chodzi mi przede wszystkim o
Trójkę.Może powinnam pisać to na forum radio,ale tam ludzie są
nadwrażliwi,jeśli o Program 3.chodzi.
Od jakiegos czasu,nie wiem,może od tamtego zamachu,może wcześniej,mam
wrażenie,że w Trójce lecą jakieś lepiej przyswajalne piosenki(tzn.w naszym
rozumieniu).Dzisiaj w ciągu pół godziny usłyszałam R.E.M.(i nie było
to "Loosing..." ani "Everybody hurts"),U2 i coś jeszcze fajnego,co mnie
całkiem dobrze nastroiło tego ranka,mimo że nie miałam powodów do dobrego
samopoczucia.Potem oczywiście popłynęła muzyka bliska sercu derekcji,ale i
tak nie zamazała poprzedniego wrażenia.
Wiem,że to troche marzycielski wątek,ale gdyby miało się coś zmienić w
tzw.playliście,to co byście chętnie usłyszeli?A mnie się marzy...:
Gorillaz-choćby "Clint Eastwood"
Franz Ferdinand-już jest czasami i bardzo mnie to cieszy
U2,ale starsze("Sunday...",Unforgettable Fire" itd)
Muse

))
starsze utwory,żeby posłuchać,na czym dzisiejsze zespoły sie wzorują

I mnóstwo innych.