Dodaj do ulubionych

Pearl jam czy Nirvana???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 11:08
która z nich była większą kapelą??? odpowiedzi proszę uzasadniać
Obserwuj wątek
    • preacher Re: Pearl jam czy Nirvana??? 31.07.04, 11:19
      a Ty ile masz lat 12 czy 13?;p
      • Gość: pszemcio Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 11:27
        9 i pół
    • roar Re: Pearl jam czy Nirvana??? 31.07.04, 15:17
      Gość portalu: pszemcio napisał(a):

      > która z nich była większą kapelą??? odpowiedzi proszę uzasadniać

      Większy był oczywiście Pearl Jam. Liczył bowiem aż pięciu członków, a Nirvana tylko trzech.
      Co prawda niektórzy twierdzą, że Krist Novoselic z racji swojego wzrostu powinien być liczony za dwóch, ale nawet to nie pozwala zredukować różnicy. Poza tym Grohl to z kolei kurdupel.

      PS: A najwięksi są oczywiście The Polyphonic Spree. smile
    • Gość: gonzales Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 11:31
      no jasne że pearl jam...ten to było zjawisko!! a nevermind to jedynie
      powielanie punkowych schematów
    • Gość: jądro ciemności Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 11:32
      tylko Nirvana...jak widze Veddera to mnie skręca!!!!
      • Gość: Carnivore Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: 213.78.108.* 01.08.04, 13:56
        No jak to? Soundgarden, oczywiscie.
        • dekris Re: Pearl jam czy Nirvana??? 01.08.04, 21:18
          Alice In Chains !!
    • Gość: Kasienia Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: 81.15.254.* 02.08.04, 20:38
      Dla mnie, jak najbardziej subiektywnie, Pearl Jam, chociaż legenda Nirvany, a
      właściwie samego Cobaina, nadal przyćmiewa dokonania P.J. P.J., skupieni na
      twórczości, nie szokują skandalami i większymi ekscesami, grają od lat na tym
      samym, wysokim poziomie, teksty Veddera-bezpretensjonalne i inteligentne,
      muzyka- ciągle osadzona w tradycji grunge'owej, jest pzrystępna równiez dla
      ludzi, którazy z tego rodzaju dźwiękami dopiero obcują (przykład-moja 16-letnia
      siostra , która do tej pory katowała się masówką radiową). Poza tym-typowo
      babskie podejście-Vedder ze swoją uroda i głosem ciągle jak młody bóg.
      Parafrazując T.LOVE- "Nirvanę kochać trzeba i szanować...", ale Pearl jam to
      moi faworyci.
      • Gość: Yorick Prawda IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 09:11
        Prawda jest brutalna: Nirvana istniała zbyt krótko by osiągnąć poziom Pearl Jam
        i dokonać tego co oni. Nirvana utknęła w martwym punkcie, a Pearl Jam ciągle
        się rozwija.
    • ari Re: Pearl jam czy Nirvana??? 03.08.04, 12:46
      W sumie samo pytanie troche prowokatorskie chyba... Ale niech tam.
      Chyba PJ, ale wczesny. Zżymam się, jak słyszę opinie "Pearl Jam się
      rozwija", "od lat grają coraz lepiej". Od czasu Yield ten zespół powinien
      nazywać się 'Eddie Vedder & the Pearljams' wink Kolo pisze strasznie dużo
      materiału, a większość z tego to niesamowite smęty. I chyba postraszył
      McReady'ego, że jak zagra solówkę to go uderzy linijką w łapę smile Najlepiej było
      na zasadzie dwóch pierwszych płyt: chłopaki piszą muzę, a Edek wymyśla sobie
      linię wokalu i teksty.
      A na koniec łyżka miodku - to nadal rewelacyjny zespół koncertowy.
      • Gość: pszemcio Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 16:11
        a ja i tak upoarcie bede twierdził że P J sie rozwija...yield wcale dobrą płyta
        nie była...bardziej cenie póżniejsze...trudno od nich wymagac żeby nadal
        nagrywali teny i vsy ...przeciez to juz nie podlotki. gdyby nadal pisali
        protest songi to wydaje mi sie ze nie byloby to juz tak autentyczne.....pytanie
        było faktycznie prowokacyjne troche...osobiście uważam, że gdyby nie śmierc
        Cobaina mogło by sie okazać że Nirvana to sezonowa gwiazdka (ot jak choćby
        Green Day).widac to chocby po dokonanich grup grohla i novoselica....
        • Gość: Miś Teodor Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 20:37
          Uważam że Nirvana była zespołem zdecydowanie lepszym. To co decyduje o jej wielkości to przede wszyskim osoba Kurta Cobiana. Zarówno jako doskonały kompozytor jak i wokalista o niezwykłej charyźmie. Wg mnie muzyka Pearl Jam za bardzo tkwi amerykańskim mainstremowym rocku a za mało w nim punku.

          Prowokacyjne twierdzenia jakoby Nirvana miała by się okazać sezonową gwiazdka wydają mi się nonsensowne. Niewiele było w historii zespołów które w tak niezwykły sposób łaczyły punkowy czad i popowe melodie.
          • Gość: pszemcio Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 09:14
            Gość portalu: Miś Teodor napisał(a):
            Wg mnie muzyka Pearl Jam za bardzo tkw
            > i amerykańskim mainstremowym rocku a za mało w nim punku.
            >
            a więc o klasie zespołu świadczy zawartość punku w muzyce????
            • Gość: Miś Teodor Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:45
              Gość portalu: pszemcio napisał(a):

              > Gość portalu: Miś Teodor napisał(a):
              > Wg mnie muzyka Pearl Jam za bardzo tkw
              > > i amerykańskim mainstremowym rocku a za mało w nim punku.
              > >
              > a więc o klasie zespołu świadczy zawartość punku w muzyce????

              Nie absolutnie nie. Aczkolwiek punk wydaje mi się szlachetniejszą inspiracją niż stadionowy rock tworzony ku uciesze tłumów. Nie twierdze oczywiście że Pearl Jam to band grający pod publiczkę.
              • Gość: pszemcio Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 13:50
                Gość portalu: Miś Teodor napisał(a):
                > Nie absolutnie nie. Aczkolwiek punk wydaje mi się szlachetniejszą inspiracją
                ni
                > ż stadionowy rock tworzony ku uciesze tłumów. Nie twierdze oczywiście że
                Pearl
                > Jam to band grający pod publiczkę.
                ???????????????????????????????????????????????????????????????????........pear
                l jam to raczej nie zespół stadionowy.....to nie pieprzone BON JOVI!!!!!!


          • b.monkey Re: Pearl jam czy Nirvana??? 15.08.04, 22:03
            > Prowokacyjne twierdzenia jakoby Nirvana miała by się okazać sezonową gwiazdka w
            > ydają mi się nonsensowne. Niewiele było w historii zespołów które w tak niezwyk
            > ły sposób łaczyły punkowy czad i popowe melodie.<<
            tak akurat wyszło, Nirvana skończyła się wraz z Kurtem Cobainem. I okazała się
            sezonową gwiazdą, ponieważ ich twórczość potrwała jeden sezon. Podejrzewam, że
            gdyby K. C. żył, to może można by porównywac Nirvanę i P.J.. Ale nie żyje, więc
            nie można porównywać zespołu, który zatrzymał się x lat temu i zespołu, który
            się cały czas rozwija.
            • Gość: Miś Teodor Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:50
              > tak akurat wyszło, Nirvana skończyła się wraz z Kurtem Cobainem. I okazała się
              > sezonową gwiazdą, ponieważ ich twórczość potrwała jeden sezon. Podejrzewam, że
              > gdyby K. C. żył, to może można by porównywac Nirvanę i P.J.. Ale nie żyje, więc
              > nie można porównywać zespołu, który zatrzymał się x lat temu i zespołu, który
              > się cały czas rozwija.

              Hmm, za moich czasów termin sezonowa gwiazda oznaczał wykonawcę który zdobywa popularnosć a później szybko ją traci i nikt o nim nie pamięta. Natomiast Nirvana jest z tego co wiem wciąż popularna i zyskuje wciąż nowych zwolenników. Widać jednak że moje czasy przeminęły dawno temu.
    • negatywista Re: Pearl jam czy Nirvana??? 14.08.04, 22:37
      Nirvana. Siła prostoty, brud i czad. Ciekawy zespół, ciekawe teksty. Mam gdzieś
      legendę Kurta Cobaina, nie interesują mnie meandry jego związku z Courtney
      Love, upodobania w używkach, prawdziwe i fałszywe motywy samobójstwa - leję na
      to. Słucham jednak czasem Nirvany i czerpię z tego pewną dozę przyjemności.
      Pearl Jam to dla mnie zupełnie nieciekawy zespół.
      • Gość: pszemcio Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 09:15
        dlaczego nieciekawy?
        • eveliina Re: Pearl jam czy Nirvana??? 15.08.04, 22:37
          hmm najpierw to trzeba zrozumiec ze swiat nie dzieli sie na rownych i
          rowniejszych tylko na dobrych i zlych(w tym wypadku muzykow)dyskusja na temat
          wielkosci kapel jest iscie jalowa,bo do niczego nie prowadzi.nie mozna
          zakwestionowac wielkosci i genialnosci ubu zespolow,nawet gdy nie gustuje sie w
          tym gatunku.
    • Gość: baa Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 10:43
      wiadomo że pearl jam to lepsza kapela niż nirvana. Kurt cobain sie zabił i
      myśli ze jest fajny i jego muzyka tez....Eddie Veder rules !
      • Gość: Miś Teodor Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:52
        Gość portalu: baa napisał(a):

        > wiadomo że pearl jam to lepsza kapela niż nirvana. Kurt cobain sie zabił i
        > myśli ze jest fajny i jego muzyka tez....Eddie Veder rules !

        Doprawdy nie rozumiem twego toku myslenia. Co wiadomo? Nic nie wiadomo. To jest wyłącznie Twoja subiektywna opinia. Nie sądze aby Kurt myslał że jest fajny. Wprost przeciwnie.
    • b.monkey Re: Pearl jam czy Nirvana??? 15.08.04, 22:09
      Zaczęłam słuchać muzyki z Seattle w 1993, i już wtedy dla mnie najlepszym
      zespołem grunge jest i był Pearl Jam. (No i Soundgarden) Nigdy nie słuchałam
      Nirvany i (może z powodu tej otoczki sławy) nigdy ich specjalnie nie lubiłam.
      Tak po prostu.
    • jesster Re: Pearl jam czy Nirvana??? 15.08.04, 22:35
      Nie wiem czy ktoś to już napisał, ale chodzi ci o sumę wzrostu, czy o średnią
      czy najwyższego muzyka z danego zespołu? Jeżeli chodzi o sumę, to pewnie Pearl
      Jam, bo jest ich pięciu,a w Nirvanie trzech. Jeżeli chodzi o średnią wzrostu to
      musze sieprzyznać że nie wiem. Za to Krist Novoselic, basista Nirvany jest z
      nich największy bo ma dwa metry wzrostu więc na tym polu zwycięża zdecydowanie
      Nirvana.
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Pearl jam czy Nirvana??? 15.08.04, 22:55
        napisalabym, ze nirvana, za ten wspomniany juz zreszta, brud i punk, ale...
        uslyszalam kiedys nirvana unplugged. no, niestety, to najgorszy unplugged, jaki
        w zyciu slyszalam, i ani tak cobain dobrze nie spiewa, ani reszta chlopakow nie
        gra z jajem. oni sie nie nadaja do tego grania i ta bezpradowa porazka ukazala
        tylko ich wszystkie niedoskonalosci.
        pearl jam lubie za "ten" i pojedyncze kawalki z pozsotalych plyt. te ostatnie
        nie za bardzo mnie przekonuja jakos... no nie wiem.
        no i juz mialam napisac, ze pearl jam... a niech mniesmile nirvana. jak juz bym
        naprawde miala z nozem nad tetnica szyjna sie deklarowacwink
    • Gość: As Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.08.04, 23:07
      Żadna.
      Minusem Pearl Jam jest zbytnia łagodność - w tej muzyce jest po prostu za mało
      energii. Choć kilka spokojnych kawałków jest fajnych, to wszystkie próby grania
      ostrzejszego wypadają mało rasowo - jak dla mnie. Za dużo w tym psychodelii,
      nawiązań do folku itp. a za mało porządnego rockowo-metalowego wykopu. Ta
      muzyka nie ma po prostu gitarowego ciężaru! No i przystojny lider, na
      którego "leci" co druga zbuntowana nastolatka - tajemnicą poliszynela jest
      fakt, ze większość fanów PJ jest płci żeńskiej. Choć trzeba oddać mu
      sprawiedliwość, że wokalistą jest bardzo dobrym i charakterystycznym.

      Minusem Nirvany jest prostota, niekiedy zahaczająca o banał - piosenki są tak
      proste a linie melodyczne tak niekiedy schematyczne, że po kilku
      przesłuchaniach nagrania zaczynają się nudzić. Sorry, ale te słynne "popowe"
      czy "beatlesowe" harmonie w muzyce Nirvany jak dla mnie są niestrawne i kojarzą
      się jak najgorzej. Plusem Nirvany jest zaś spora dawka energii i naprawdę
      szybkie tempa utworów - słychać tu inspirację punkiem. Poza tym dla niektórych
      osób Cobain jako wokalista jest niestrawny - szczerość przekazu i autentyczność
      powinna jednak być podbudowana jakimiś umiejętnościami. Poza tym, dla mnie
      przede wszystkim Nirvana to mit - gdyby nie samobójstwo lidera, inaczej masy by
      patrzyły na ich muzykę, a tak w dobrym tonie jest uważać że "skoro się zabił,
      to pewnie był wielki".

      Jak dla mnie największy zespół z Seattle to Alice In Chains, bo nagrał genialną
      płytę "Dirt" - płytę, choć psychodeliczną i nawiązującą do folku (np. Rooster)
      to jednak o metalowym cięzarze i sporej dawce agresji, której brakuje mi w
      twórczości PJ i Nirvany. I chodź zespół mial tylko jeden taki wybitny "strzał",
      to dla mnie właśnie oni są esencją grunge'u. No i Soundgarden - chodź za nimi
      nie przepadam specjalnie, to doceniam oryginalność grupy, cenię ich za to że
      bazowali przede wszystkim na sabbathowych riffach gitary.

      Zaś z całą pewnością najbardziej niedocenianą kapelą nurtu grunge jest Tad -
      nie zdobyli popularności wśród fanów grunge, gdyż grali zbyt brutalnie, zbyt
      metalowo, zbyt agresywnie - a jak wiadomo grunge ma polegać na smętnych
      wokalach i rzęzącej gdzieś w tle przesterowanej gitarce (to taka zlośliwa
      aluzja do Pearl Jam smile)).
      Grungeowcy do dzieła - zdobywać płytę Tada "Inhaler" i marsz do sluchania !!

      smile
      • Gość: pszemcio Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 20:00
        Gość portalu: As napisał(a):
        >Minusem Pearl Jam jest zbytnia łagodność

        co to za argument:/...niektórzy graja ostrzej inni spokojniej....to nie podlega
        wartościowaniu

        >to wszystkie próby grania
        > ostrzejszego wypadają mało rasowo -

        hmmmmmm...mi sie wydaje że własnie takie kawałki jak spin the black circle ,
        save you czy reawiewmirror to najbardziej rasowy pearl jam z mozliwych

        Za dużo w tym psychodelii,
        > nawiązań do folku itp. a za mało porządnego rockowo-metalowego wykopu

        ....i dzięki Bogu...przypominam że cała fala Grunge wypłynęła jako opozycja do
        plastykowego metalu spod znaku Def Leppard

        No i przystojny lider, na
        > którego "leci" co druga zbuntowana nastolatka - tajemnicą poliszynela jest
        > fakt, ze większość fanów PJ jest płci żeńskiej.

        czyżby???......dziwne że akurat ty (facet ) jako pierwszy o tym piszesz

        Minusem Nirvany jest prostota, niekiedy zahaczająca o banał - piosenki są tak
        > proste a linie melodyczne tak niekiedy schematyczne, że po kilku
        > przesłuchaniach nagrania zaczynają się nudzić. Sorry, ale te słynne "popowe"
        > czy "beatlesowe" harmonie w muzyce Nirvany jak dla mnie są niestrawne

        ewentualnie bym sie zgodził ale z zastrzeżeniami....

        Poza tym dla niektórych
        > osób Cobain jako wokalista jest niestrawny - szczerość przekazu i
        autentyczność
        >
        > powinna jednak być podbudowana jakimiś umiejętnościami.

        przypominam że szczerość przekazu i autentyczność to kwintesencja muzyki
        rockowej ...dopiero zespoły progresywne starały sie zmienić rock w teatr>

        Jak dla mnie największy zespół z Seattle to Alice In Chains, bo nagrał genialną
        >
        > płytę "Dirt" - płytę, choć psychodeliczną i nawiązującą do folku (np.
        Rooster)
        > to jednak o metalowym cięzarze i sporej dawce agresji, której brakuje mi w
        > twórczości PJ i Nirvany. I chodź zespół mial tylko jeden taki
        wybitny "strzał",

        też kocham te płytę...Rooster i folk?...hmmmmmmmm

        No i Soundgarden - chodź za nimi
        > nie przepadam specjalnie, to doceniam oryginalność grupy, cenię ich za to że
        > bazowali przede wszystkim na sabbathowych riffach gitary.

        sabbathowe riffy raczej nie dowodza oryginalności....ale lubię
    • Gość: ... Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 17:17
      ...
    • Gość: lyrics Re: Pearl jam czy Nirvana??? IP: *.chello.pl 25.08.04, 20:52
      najlepszy byl pearl jam

      ------
      lyrics.portroyal.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka