Dodaj do ulubionych

Robert Leszczyński - komercja?

    • Gość: Plackowna Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.waw.cdp.pl 11.09.02, 12:37
      P-77,
      zakładam Twój Fan Club. Pozdrówka
    • la_unica Listy do Roberta L. 12.09.02, 13:45
      Czy ktoś wie, dlaczego nagle nie można się dostać do linku "Napisz do Roberta
      Leszczyńskiego" na jego stronie??? Chciałam zerknąć, czy nadal przybywa
      sfrustrowanych, którym RL nie odpisał, a tu - przykro nam, strona nie istnieje!
      Chyba, że to chwilowe przeciążenia, czy coś.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Aga Re: Listy do Roberta L. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 08:06
        Tak, ja też to zauważyłam. Strona o podanym adresie NIE ISTNIEJE!!!
        • Gość: AJa Re: Listy do Roberta L. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 08:31
          Ale adres mailowy macie podany w linku, więc nie musicie na niego klikać. A
          poza tym tam tylko było napisane, ze redaktor nie odpisze na maile chamskie i
          wulgarne.
          • la_unica Re: Listy do Roberta L. 13.09.02, 13:20
            Nie, nie tylko. Był tam cały link, na którym ludzie pisali o tym, czy Redaktor
            im odpisał na mail, czy nie itd. Jeśli ktoś interesuje się osobą Redaktora,
            było to dość interesujące.
            • Gość: AJa Re: Listy do Roberta L. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 17:22
              Obawiam się, że nie bylo tam postów pozytywnie nastawionych do redaktora... To
              forum prawie w calosci jest nastawione antyleszczowo...
      • Gość: eska71 Re: Listy do Roberta L. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 20:35
        Cóż, może niechcący wyszła na jaw skrywana prawda, że:

        "Napisz do Roberta Leszczyńskiego" = "Pisz na ...Berdyczów"
    • Gość: eska71 Znowu...? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 19:40
      Redaktor znowu się naraził. Poszło o zespół A-ha i ocenę jego koncertu oraz
      płyty. Są jednak ludzie, na których można jeszcze liczyć. Wydawcy "Gazety
      Wyborczej" (skład w Rzeszowie) przewidzieli, że najnowsza recenzja może
      spowodować nieprzyjemne reakcje, więc wcale jej nie puścili! (zawsze można
      trzymać się wersji, że miejsca mało, a sprawy lokalne zdominowały wydanie).
      Takim to sposobem zbulwersowanych jest znacznie mniej i gdyby nie Internauci
      rozeszło by się po kościach. Może to jest jakiś pomysł? Nie drukować
      drażniących recenzji. Tylko które ( w przypadku Redaktora) drażniące nie są?
      • Gość: AJa Re: Znowu...? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 21:35
        Nie przesadzaj. Pewnie, że Redaktor pisze dużo głupot, ale trafne spostrzeżenia
        też mu się zdarzają. Oczywiscie na to nikt nie zwraca uwagi, bo jak nie ma za
        co go zjebac, to lepiej nie pisac wcale.
        • Gość: eska71 Re: Znowu...? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 19:37
          Gość portalu: AJa napisał(a):

          > Pewnie, że Redaktor pisze dużo głupot, ale trafne spostrzeżenia
          >
          > też mu się zdarzają.

          Masz rację. Trafne spostrzeżenia to się Redaktorowi jedynie zdarzają.

          >Oczywiscie na to nikt nie zwraca uwagi, bo jak nie ma za
          > co go zjebac, to lepiej nie pisac wcale.

          Nie pisać wcale to lepiej wtedy, gdy się ma ochotę na forum używać wulgarnych
          słów. sad
          • Gość: patsy Re: Znowu...? IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 16.09.02, 20:24
            Gość portalu: eska71 napisał(a):

            > Gość portalu: AJa napisał(a):
            >
            > > Pewnie, że Redaktor pisze dużo głupot, ale trafne spostrzeżenia
            > >
            > > też mu się zdarzają.
            >
            > Masz rację. Trafne spostrzeżenia to się Redaktorowi jedynie zdarzają.
            >
            > >Oczywiscie na to nikt nie zwraca uwagi, bo jak nie ma za
            > > co go zjebac, to lepiej nie pisac wcale.
            >
            > Nie pisać wcale to lepiej wtedy, gdy się ma ochotę na forum używać wulgarnych
            > słów. sad


            hehehe wink ( madre slowa eska-chyba je zapamietam) a przy okazji? komu z forum
            nie odpisal Leszcz?
            • Gość: mkmi Re: Znowu...? IP: *.acn.pl / 10.131.130.* 16.09.02, 20:34
              chociazby mi. czekam juz prawie 2 tygodnie i nic........chociaz szczerze mowiac
              to juz wcale nie czekam. nie oczekuje ze bedzie odpisywal, ale po co w takim
              razie ta nierealna deklaracja.........?
              • Gość: AJa Re: Znowu...? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 21:23
                Ja czekam 2 miechy i nic.
                Droga Esko, przepraszam bardo, ze Cie urazilam moimi slowami. Ale odpisujac na
                mojego posta troche odbieglas od tematu. Ale sie nie pogniewam.
                • Gość: patsy Re: Znowu...? IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 17.09.02, 21:40
                  ja czekam od lipcasmile chyba sie nie doczekam.....nieladnie panie L.
                  a nic wulgarnego i chamskiego w moim mejlu nie bylo...zrzadzenie losu,brak
                  czasy czy obojetnosc?????
                • Gość: eska71 Re: Znowu...? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 18:54
                  Gość portalu: AJa napisał(a):

                  > Droga Esko, przepraszam bardo, ze Cie urazilam moimi slowami.

                  To nie słowa tylko słowo- bardzo konkretne i nie uraziło mnie tylko
                  sprowokowało do reakcji. Mam zero tolerancji na wulgaryzmy!

                  >Ale odpisujac na mojego posta troche odbieglas od tematu.

                  Co do odchodzenia od tematu- jak łatwo się zorientować to ja zwykle sobie
                  wybieram temat. Jedni się dołączają z opiniami, inni nie. Wolny wybór.
    • ezoteryczny Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.09.02, 17:03
      Jak wogle można mówic o komercji wśród krytyków muzycznych???
      Gdyby krytyk dal się sprzedać(czyt. pisał recenzje tylko dla kasy) nie byłby
      wiarygodny u czytelników. A co z krytyka który daje pięć gwiazdek Just5 i np.
      dwie dla Pata Matheny'ego??? Pisanie dla pieniędzy wcześniej czy później tym by
      się skończyło(czyli tzw. wpadką).Zresztą czy ważne jest po co on to pisze jeśli
      pisze to dobrze???
      A nawiązując do Idola, to tam może być co najwyżej mowa o łapówkarstwie(choć
      nie twierdze że tak było), ale nie o komercji. Robert zna się "troche" na
      muzyce i dlatego został wybrany do jury.
    • Gość: eska71 Zanęta... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 18:16
      Redaktor powrócił na antenę Polsatu. Reklamuje II edycję "Idola". Nęci, kusi,
      namawia. A nie będzie to zwykła II część programu. To będzie "Idol" do
      kwadratu !!! "Potęga" muzyki?
      Czekamy, czekamy ...
      • vulture Jeszcze nie jest tak źle 21.09.02, 09:04
        W zapowiedziach "Idiotola II" RL ma na sobie ubranie.
        • Gość: eska71 Re: Jeszcze nie jest tak źle IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 13:16
          Redaktor stopniuje napięcie. Kto wie, jakie atrakcje przewidziane są dla II
          edycji...
    • basia.wawa Re: Robert Leszczyński - komercja? 03.10.02, 15:49
      no hej...

      nie wiem kim jesteś (po końcówkach czasowników domyśliłam się, że jesteś
      przedstawicielem płci "brzydkiej")

      chciałabym wyrazić swoją opinię na temat czy RLES (jak on siebie sam nazywa,
      chyba??) to komercja...

      po pierwsze...
      Widziałam sporo odcinków poprzedniej edycji Idola, owszem zdarzało się tak,że
      Leszcz nie grzeszył eufemizmem oceniając poszczególnych wykonawców, czy też
      interpretacje utworów, ale dzięki swojej przemiłej barwie głosu, doskonałej
      umijejętności manipulacji słowem ( a może emocjami?) wszystko to brzmiało
      niezwykle obiektywnie..., ja się tam nie doszukałam podłości...

      po drugie...

      Przy minimalnym wysiłku werbalnym jego komentarze dotyczące utworów zawierają
      mnóstwo informacji, konkretnych zresztą... (podobno człowieka inteligentego
      pozna się po tym, że go można zrozumieć, a ja go rozumiem)

      po trzecie...

      nie ubliżając innym członkom idolowskiego jury dla mnie jest on jedyną osobą,
      która podchodzi do sprawy z poczuciem obowiązku, odpowiedzialności,
      profesjonalizmu oraz pasją

      czekam na komentarze pod adresem basiamo@p0czta.onet.pl

      hej Baśka
    • Gość: eska71 Bar wzięty !!! IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 14:14
      Czyżby Redaktor pozazdrościł Kubie Wojewódzkiemu jego autorskiego programu i
      też chciał zaistnieć w Polsacie gdzieś poza "Idolem" ? Chyba tak, bo miksował
      w "Barze II". No, ale jeśli się ma TAKIE znajomości jak dziewczyny z TATU, to
      chyba drzwi każdego baru stoją otworem. Który następny ?

      Może ktoś mi przy okazji wyjaśni, w jakim celu dziennikarz, który kilka tygodni
      wcześniej przeprowadził dość obszerny wywiad prasowy z zespołem, spotyka się z
      tym zespołem ponownie, przeprowadza właściwie ten sam wywiad powtórnie, zadając
      identyczne lub bardzo zbliżone pytania i otrzymując na nie te same odpowiedzi ?
      Jedyna różnica - wszystko dzieje się w świetle kamer i w ramach programu
      "Bar II".
      • Gość: Cailin Re: Bar wzięty !!! IP: webcacheB* / *.lynx.dialup.pol.co.uk 13.10.02, 00:52
        Nie ma mnie teraz w Polsce, nie jestem na biezaco, ale jesli z tym BAREM to
        prawda to chyba najlepsza odpowiedz na pytanie bedace tytulem tego forum.
        Esko, kocham Twoj styl!!! Pisz jeszcze, czytanie Twoich postow tak poprawia
        nastroj!!!
        • Gość: eska71 Inwazja mocy ? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:32
          Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy przebywają poza granicami
          kraju smile)))))
          Cailin - to czy pozwolę sobie na kolejny komentarz nie zależy ode mnie. To
          zależy wyłącznie od poczynań Redaktora wink
          Jego udział w "Barze II" utwierdza w przekonaniu, że nie obawia się on wyzwań
          artystycznych, a osobista misja kształtowania gustów zaczyna zataczać coraz
          szersze kręgi. Inwazja na Polsat rozpoczęta !
          Zdarzają się jeszcze pewne niedogodności - np. zastanawia fakt, że Redaktor,
          który ma taki dar przekonywania, nie wynegocjował sobie dobrego czasu
          antenowego ( wywiad z TATU został wyemitowany o godzinie 00.20.- pewnie będą
          jakieś powtórki ), ale to drobiazgi.
          Poza tym Redaktor w życiu zawodowym kieruje się głównie instynktem stadnym.
          Osobiście doceniałam fakt, iż do tej pory nie ujawniał powodów dlaczego
          postanowił wziąć udział w II części "Idola". Niestety przewrotni producenci
          programu "zmusili" wszystkich jurorów, by wyznali tę prawdę. I co się okazuje ?
          W błędzie byli ci wszyscy, którzy uważali, że powodem były pieniądze (!)
          Redaktor niczym muszkieter ( ta walka w słusznej sprawie dominuje we
          wszystkim ) przyznał, iż kierowała nim zasada: "Jeden za wszystkich - wszyscy
          za jednego". Tak bardzo zżył się z pozostałymi jurorami, że nie mógł narazić
          komisji na zdekompletowanie składu ! Zresztą poświęcenie widoczne jest na
          każdym kroku. Redaktor stale podkreśla, że męczy go ta telewizyjna popularność,
          jest przecież TYLKO DZIENNIKARZEM - a nie ARTYSTĄ ( dlatego odmówił autografu
          dzieciakom na plaży- że też kamera się nie zapiaszczyła, kiedy to rejestrowała -
          ale to byli ostatecznie kilkuletni fani, to jaki z nich pożytek ).
          Fakt. Trudno się z Redaktorem nie zgodzić. Artystą nie jest. A szkoda. Może
          chociaż mógłby być dobrym rzemieślnikiem ?
          • Gość: N Re: Inwazja mocy ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 22:27
            Właśnie to mnie zastanawia,czy gdybym poprosiła go o autograf i zdjęcie to by
            mi dał?Kuba W. zachował się bardzo ładnie i nawet mnie przytulił do zdjęcia,co
            bardzo mnie zdziwiło znając jego wizerunek z idola.A jak wasze doświadczenia z
            nim,tzn. Redaktorem,kochani internauci?
            • Gość: eska71 Liczą się czyny !!! IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 18:54
              Gość portalu: N napisał(a):

              > Właśnie to mnie zastanawia,czy gdybym poprosiła go( Redaktora) o autograf i
              >zdjęcie to by mi dał?Kuba W. zachował się bardzo ładnie i nawet mnie
              >przytulił do zdjęcia,

              N-to absolutnie słuszny głos w sprawie. Redaktor też powinien przytulać !!!
              Niezrozumiały jest ten dystans, który do tej pory stwarzał. To pewnie wpływ
              zawodu, który wykonuje. Krytyk nie może się spoufalać z przedstawicielami
              świata muzyki, bo to nieetyczne i może zniszczyć obiektywizm. Ale dlaczego
              izolować się od widzów, czytelników? W końcu dziennikarz pełni rolę usługową
              wobec społeczeństwa. W czasie gestu przytulenia Redaktor mógłby przekazać
              zbawienny pierwiastek pozytywnej energii, którą w sobie posiada. Na pewno
              niejeden zły gust muzyczny zostałby w ten sposób uzdrowiony.
              Możliwości są ogromne. Do dzieła Redaktorze !

    • Gość: I. Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.internetka.media-com.com.pl 15.10.02, 12:01
      Ciekawe dlaczego wszystko o czym się mówi, od razu nazywane jest komercją? I to
      komercją w tym złym znaczeniu. Czy doprawdy wszystko na tym świecie jest
      komercją lub niekomercją? Co za nuda! Proponuję niektórym osobom, by zadali
      sobie pytanie: jaki byłby Idol bez Leszczyńskiego? Zresztą jaki byłby bez
      pozostałej trójki jurorów, z których każdy jest specem w swojej dziedzinie,
      każdy ma swój gust i sposób oceny. Byłby tak monotonny jak Droga do Gwiazd z
      udziałem jurorów i prowadzącego - którzy, jak sami się określają - tworzą kółko
      wzajemnej adoracji.
      • Gość: N Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 16:18
        Nareszcie ktoś rozsądny się wypowiedział.
      • k_l Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.10.02, 20:27
        A poza tym, chyba chodzi o to,żeby każdy robił to co chce i lubi, jeśli
        oczywiście nie ujmuje innym! A w Polsce jest taki dziwny trend, że jeśli ktoś
        zarobi już trochę kasy na czymś, to wytyka mu się to w nieskończoność. Skoro
        do ławki jury poznownie wybrano właśnie R.L. to znaczy, że chyba zna się na
        tym co robi ?! POdyskutujcie lepiej o Kubie!
        • Gość: eska71 Przekornie :))) IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 19:23
          Uwaga ! Będę chyba chwalić Redaktora! Uznałam, że ostrzeżenie jest konieczne,
          by czytający mógł się nieco oswoić z tą niecodzienną przecież sytuacją ! wink

          Mam świadomość, iż moje pierwsze wrażenia mogą być mylne, bo II edycję "Idola"
          ( z braku czasu i należytego zapału ) oglądam bardzo wybiórczo. Zauważyłam
          jednak, że Redaktor wyraźnie się wyciszył, jest skupiony, skoncentrowany.
          Wypowiada się oszczędnie i dość rozsądnie. Unika starych błędów. A może to
          tylko złudzenie wywołane tym, iż Kuba W. popadł w jakąś histerię i jego
          spazmatyczne reakcje - gdy pozostaje odosobniony w ocenach - zaczynają męczyć.
          Pewnie w najbliższym czasie coś się wyjaśni.
          • Gość: magda chwilę pomyślcie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 01:25
            Pierwszy raz biorę udział w takiej dyskusji i pierwszy raz jestem jej
            świadkiem. I muszę przyznać, że jestem w szoku.
            Boże Święty, o czym wy wszyscy piszecie?! Mam propozycję...Obudźcie się jutro
            rano, weźcie zimny prosznic, spójrzcie w lustro, zastanówcie się, co udało wam
            się w życiu osiągnąć, a potem wejdźcie na Forum i przeczutajcie swoje
            wypowiedzi raz jeszcze...
            Pytanie pierwsze: czy komercja, czy nie? A co to jest komercja? To powinno byc
            punktem wyjścia i jak ktoś poddaje taki temat do dyskusji, niech się dobrze
            zastanowi nad znaczeniem tego słowa.
            Pytanie drugie: czy dla pieniędzy, czy nie dla pieniędzy? Robert
            Leszczyński,jak wszyscy wiemy pracuje w Wyborczej i jest na wierszówce.
            Proponuję, aby każdy dowiedział się, co to znaczy. Otóż pan Leszczyński zarabia
            w Gazecie proporcjonalnie tyle pieniędzy, ile w danym miesiącu napisał.
            Uwierzcie mi, że zarobki w Gazecie nie są gigantyczne. Są ludzie, którzy robią
            niesamowite rzeczy, odwalają tam kawał dobrej roboty, są specjalistami, w
            swoich dziedzinach i zarabiają naprawdę smieszna kase.
            Pan Leszczyński, kim by nie byl, też musi z czegoś żyć...I jako 35 letni
            mezczyna ma do tego prawo, by być totalnie niezależnym finansowo, jesli tylko
            ma na to ochote. I prawdopodobnie chce zarobić. Tak, bierze pieniadze. Nie
            wiem ile dostaje on za prowadzenie Idola i szczerze mówiąc zupełnie mnie to nie
            interesuje, ale dlaczego tak go atakujecie?
            Ma jakiś pomysł na muzykę.Szuka w Idolu ludzi, którzy mogliby wzbogacić w jakiś
            sposób polski rynek muzyczny. A polski rynek muzyczny jaki jest każdy
            widzi...Stara się chłopak jak może, żeby to się udało.
            Jasne, popełnia błędy, ale to naprawde nic nadzwyczajnego...
            I jaki macie problem z wlosami pana Leszczynskiego, bo ewidentnie jakis macie...
            Ale zaobserwowalam niesamowita rzecz podczas waszych rozmow...Nigdy nie
            sadzilam, ze ludzie potrafia doszukiwac sie takich szczegolow, jakie zauwazacie
            wy...Sprawa do dyskusji dla 10 osob na 15 maili: jak Robert Leszczynski
            siedzial dzisiaj na kanapie...!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
            Zastanowcie sie tylko jako kogo wy go oceniacie? Jesli jako potencjalnego
            kochanka-to zwracam honor-kazdy ruch warto ocenic...Ale jesli zastanawiacie
            sie, czy spelnia sie w programie Idol jako juror, czy jest dobrym krytykiem i
            czy jest jakby uczciwy zawodowo, to co to ma kurwa za znaczenie?!
            Jest jeszcze jedna wazna wedlug mnie sprawa-czy ktores z was stara sie ocenic
            Leszczynskiego, jako czlowieka?
            Bo jesli tak, to od razu mozna zapomniec o jakimkolwiek porozumieniu...
            Stal sie w krotkim czasie osoba publiczna i bardzo popularna, tak? No tak.
            Jak mowi, niespecjalnie mu sie to podoba, tak? No tak.
            Normalna sprawa jest, ze bedzie probowal sie jakos chronic, tak?
            No i robi to! Jestem przekonana, ze on teraz przybral jakas forme... Nie jest
            wcale powiedziane, ze swiadomie, ale poprzez czaty, wywiady, sposob rozmowy z
            ludzmi, sam tworzy wlasny wizerunek. Do publiczenej informacji podaje te
            wiadomoscie, ktore chce. Opowiada tyle, na ile wydaje mu sie to bezpieczne.
            Przybral forme, ktora jest bardzo ograniczona wersja tresci. I dlatego nikt z
            nas, dopoki nie przegada z nim x nocy, nie wypije z nim litrow wodki i nie
            pobedzie z nim po prostu jak czlowiek z czlowiekiem, to niczego konkretnego nie
            bedzie o nim wiedzial.
            A co za tym idzie, nie bedzie potrafil odpowiedziec na pytanie czy komercja,
            czy nie...
            Wiec nie oceniajcie Leszczenskiemu charakteru...Macie pelne prawo czepiac sie
            jego profesjonalizmu, ale to wszystko, na co on w gruncie rzeczy wam pozwala.
            Bo reszta to sa wasze wymysly, chyba jednak niczym nie poparte...On nie da wam
            sie poznac jako kolega, jako czlowiek.
            Jesli jestescie czujni, a wlasciwie jesli potraficie zamknac sie na chwile i po
            prostu poobserwowac rzeczywistosc, to moze jednak uda sie cos wywnioskowac z
            tych strzepek wiadomoscie, ktore my, jako zwyczajni odbiorcy, posiadamy.
            Ja w Leszczynskim uwielbiam wlasnie te jego forme i jest to dla mnie swietna
            zapowiedzia na tresc...
            Bo co moge zobaczyc: ze jest generalnie bardzo pozytywny, napewno inteligentny
            i tego nikt mu nie odmowi, ze jest orginalny(a przy tym naturalnie orginalny.
            Mam wrazenie, ze to zupelnie nie jest wymuszone, co niestety czesto sie
            zdaza),ze gra w klubach i ze pracuje w Wyborczej...A w Gazecie pracuja ludzie
            dosc konkretni. Najwieksza zaleta tych ludzi jest to, ze kazdy jest jakis...
            Moge go lubic, albo nie, ale tam kazdy jest wyrazisty.
            A takich ludzi jest bardzo malo. A zwlaszcza na rynku muzycznym i wsrod postaci
            publicznych, ktore maja wplyw na to, co dzieje sie wokol mnie.
            Tyle.
            Pozdrawiam.
            I nie slucham niczego.
            • kamilaksiezyc Re: chwilę pomyślcie---do magdy 19.10.02, 11:07
              Jestem zaskoczona tak dojrzałą wypowiedzią na forum,gdyby nie tak kurwa w
              przerywniku byłabym niemalże zachwycona.zadko zdarza się,żeby ktoś bez
              atakowania innych napisał tu coś,no jednak jest taka osoba podoba mi się to
              moralizatorska-ale nie brutalna.pozdrawiam Cię serdecznie,chętnie z Tobą
              pomailuje jeżeli nie masz nic przeciwko?mój adress: kamilaksiezyc@gazeta.pl
              • Gość: magda Re: chwilę pomyślcie---do magdy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 12:18
                Przekleństwa są doskonałą według mnie forma przekazu i jeżeli ich nie
                nadużywasz potrafią doskonale odzwiercirdlić Twoje emocje.
                Bardzo chętnie odpiszę, jeśli chciałąbyś powiedzieć mi coś jeszcze.
                Mój mail: magda.lopuszynska@gazeta.pl
                Pozdrawiam serdecznie.
                • Gość: eska71 Re: chwilę pomyślcie---do magdy IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 13:28
                  Gość portalu: magda napisał(a):

                  > Przekleństwa są doskonałą według mnie forma przekazu i jeżeli ich nie
                  > nadużywasz potrafią doskonale odzwiercirdlić Twoje emocje.

                  Ciekawa teoria. Bardzo wygodna. Niestety znacznie częściej przekleństwa są
                  przejawem braku umiejętności werbalizacji własnych emocji niż wyszukanym
                  środkiem ekspresji.
                  Szczególnie jeśli pojawiają się na forum publicznym.
                  • Gość: magda Do eska71... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 18:19
                    Słuchaj, droga Esko71, może to kwestia osobowości...?

                    Leszczyńskiemu zarzuciałaś kiedyś, że biega z jednego portalu do drugiego na
                    czaty i wywnętrznia się "(...)często niezbyt cenzuralnie!" Czy sugerujesz, że
                    on też cierpi na brak umiejętności werbalizacji swoich emocji...?

                    Co tak Cię zdenerwowało, droga Esko71? To, że zarzucam wam, stałym uczestnikom
                    gazetowego Forum, że niemal ocieracie się o prymitywizm?

                    I jeszcze jedno: dowodem braku jakich umiejętności jest, według Ciebie,
                    ocenianie kogoś wedle koloru jego włosów...?

                    Pozdrawiam gorąco.
                    • Gość: AJa Re: Do eska71... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 19:31
                      Eska w ogole zadziwia wszechwiedza na temat redaktora. Wie wszysto poczawszy od
                      tego, co redaktor powiedzial na czacie po to, jak siedzi na kanapie. Z tego co
                      zauwazylam eska sledzi kazdy krok redaktora. A skoro jego poczynania sa tak
                      zenujace i sklaniaja do wylacznie ironicznego komentarza kazdego jego kroku, to
                      po co sie tak meczysz kobieto (esko)?!
                      • Gość: eska71 Re: Do eska71... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 20:45
                        Gość portalu: AJa napisał(a):

                        > Eska w ogole zadziwia wszechwiedza na temat redaktora. Wie wszysto poczawszy
                        >od tego, co redaktor powiedzial na czacie po to, jak siedzi na kanapie. Z
                        >tego co zauwazylam eska sledzi kazdy krok redaktora. A skoro jego poczynania
                        >sa tak zenujace i sklaniaja do wylacznie ironicznego komentarza kazdego jego
                        >kroku, to po co sie tak meczysz kobieto (esko)?!

                        Jesteś bardzo spostrzegawcza. Gratuluję.
                        A ja widocznie cierpię na manię prześladowczą, zaś obiektem moich prześladowań
                        stał się Redaktor. Nie mogę nic obiecać, ale kto wie... Pomimo nieludzkiego
                        wręcz zmęczenia być może będę nadal kontynuować swą MISJĘ.

                        P.S. Gdybym wykazała się jakąś niewiedzą, badźcie bezlitosne dziewczyny !!!
                        Pozdrawiam smile))
                    • Gość: eska71 Re: Do Magdy... słowa, słowa, słowa... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 20:17
                      Droga Magdo!
                      Zaprezentowałaś swoje stanowisko, zapoznałam się z nim. Nie miałam zamiaru
                      podejmować z Tobą dyskusji, ale skoro nalegasz ...

                      Chyba rzeczywiście przeżyłaś szok. Kłębowisko skrajnych uczuć jakie ujawnił
                      Twój post jest imponujące. Intensywność przeżywania graniczy tu jednak z pewną
                      naiwnością. Jeśli teksty o kanapie, dredach, wzroście, ubiorze Redaktora
                      czytałaś wprost i odbierałaś je dosłownie - to szczerze współczuję. A tak było,
                      bo poddałaś je precyzyjnej analizie. Wykonałaś kawał rzetelnej, nikomu
                      niepotrzebnej roboty. Oprócz gry słownej i wpisanej w nią prowokacji nie mają
                      one ŻADNEGO ZNACZENIA, nie prezentują ŻADNYCH POGLĄDÓW. Osadzone są w
                      określonej konwencji- powinnaś się zorientować, bo podobno znasz się na FORMIE
                      I TREŚCI ( zaproponowałaś nam niezły, prawie akademicki wykład na ten temat).
                      Jestem autorką kilkudziesięciu wpisów na tym wątku, ale zaledwie w dwóch-może
                      w trzech- zasygnalizowałam swoje rzeczywiste zdanie na jakiś temat. Nie mam
                      ambicji by kogokolwiek do czegokolwiek tu przekonywać, namawiać, niech robią to
                      inni, jeśli odczuwają taką potrzebę.

                      Magdo napisałaś:
                      > Słuchaj, droga Esko71, może to kwestia osobowości...?
                      > Leszczyńskiemu zarzuciałaś kiedyś, że biega z jednego portalu do drugiego na
                      > czaty i wywnętrznia się "(...)często niezbyt cenzuralnie!" Czy sugerujesz, że
                      > on też cierpi na brak umiejętności werbalizacji swoich emocji...?

                      Nie. Nie sugeruję. Uważam, że w tym przypadku to zwykły, pospolity wręcz brak
                      szacunku dla gości czatu. Tylko tyle.

                      > Co tak Cię zdenerwowało, droga Esko71?

                      Coś mnie zdenerwowało ? Nie zauważyłam. A jeśli masz na myśli moją uwagę na
                      temat używania wulgaryzmów na forum publicznym, to dla pocieszenia dodam, że
                      nie jesteś pierwszą osobą, której zasugerowałam zmianę frontu działania w tej
                      kwestii. To taka moja mała misja- dbanie o czystość języka polskiego. Nauczyłam
                      się tego misjonarstwa od Redaktora, ale oboje jesteśmy chyba na przegranej
                      pozycji. Nie zrażam się jednak.

                      >To, że zarzucam wam, stałym uczestnikom
                      > gazetowego Forum, że niemal ocieracie się o prymitywizm?

                      Nie wiem jak inni, mogę się wypowiadać tylko we własnym imieniu. Ja nie ocieram
                      się o prymitywizm, ja z pełną świadomością wykorzystuję ten zabieg ( podobnie
                      jak cynizm, kpinę, ironię) by prowokować tak wrażliwych ludzi ja Ty, do
                      żywiołowych reakcji i napastliwych ( pod moim adresem )postów.

                      > I jeszcze jedno: dowodem braku jakich umiejętności jest, według Ciebie,
                      > ocenianie kogoś wedle koloru jego włosów...?

                      Niestety nie wiem. Ale zwróć się z tym pytaniem do Redaktora.
                      Jako zwolennik "selekcjonowania" i znawca tego kryterium z pewnością będzie
                      lepszym ekspertem.

                      Na koniec mała sugestia. Jeśli teraz jeszcze raz, na spokojnie, przeczytasz
                      moje wypowiedzi na tym forum, może się okazać, że stoimy po tej samej stronie
                      barykady i że wybrałaś sobie nie tego przeciwnika, o którego Ci chodziło! smile))
                      Serdecznie pozdrawiam.

                      • Gość: magda Re: Do Eski71... słowa, słowa, słowa... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 00:15
                        Drog Esko71...
                        POwiedziałaś, że nie chcesz nikogo do niczego przekonywać. I widzisz, tu się
                        różnimy i najwyraźniej się nie dogadamy. Bo ja chcę ich przekonywać i
                        zamierzam. A wiesz dlaczego? Bo według mnie głupota ludzka tudzież takie
                        zmyślne zabawy, jakie jak sama mówisz preferujesz, są zaraźliwe, a przez co
                        niebezpieczne...Po prostu. Żal mi dziciaków, które pewnie czasem wchodzą na
                        Forum i czytają różne górnolotne wypociny niektórych głupiutkich ludzi, i
                        wprowadzają to do swoich własnych systemów wartości.
                        POza tym, trochę mi Ciebie żal, droga Esko. Bo jeżeli ktoś wyraża idiotyczne
                        opinie na dany temat, które wynikają z jego niewiedzy, lub zachwianych
                        wartości moralnych, to jeszcze jestem w stanie to zaakceptować i może starać
                        się im jakoś pomóc. Jezeli Ty natomiast wyrażasz to samo zdanie, w taki sam
                        sposób jak oni, tyle, że z pełną świadomością problemu, jakże dobitnie to
                        podreślając, to wybacz, ale chyba nie mamy po co w ogóle prowadzić tych
                        dyskusji.
                        A szkoda by było z drugiej strony, bo widzę, jak ogromną przyjemnośc Ci to
                        sprawia. I dlatego uważam, że przeciwnika wybrałam wprost idealnego. Mogę
                        bezinteresownie sprawić komuś radość...to miłe.
                        Serdecznie pozdrawiam i jeżeli będziesz jeszcze chciała coś do mnie napisać,
                        to proponuję zmniejszyć agresję w swoich listach, bo to tylko zmniejsza ich
                        wartość. Ale czyżbyś o tym nie wiedziała, droga Esko...? Może nie zgadzaz się
                        z moimi poglądami, ale ja widzę, jak cholernie jesteś inteligentna. I za to
                        pełen szacunek. Szkoda tylko, że tak błądzisz...
                        P.S. Ile masz lat? Bez podtekstów, pytam z czystej ciekawości.
                        • Gość: eska71 Re: Do Magdy... słowa, słowa, słowa... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 22:12
                          Droga Magdo !
                          Tyle ciepłych słów pod moim adresem ! Bardzo miło się z Tobą gawędzi ( pomijam
                          drobne złośliwostki - sama jestem sobie winna). Tym bardziej jest mi przykro,
                          że wyczułaś w moim liście jakąś agresję. To NIEPOROZUMIENIE ! Absolutnie nie
                          miałam takiej intencji. To pewnie znowu ten mój specyficzny sposób
                          komentowania ! smile))
                          Wolałabym jednak, byś traktowała mnie jako swego rozmówcę,
                          a nie przeciwnika.

                          Nawiązując do mojej porzedniej wypowiedzi: dlaczego stoimy po tej samej stronie
                          barykady ? Bo odniosłam wrażenie, że zarówno Tobie jak i mnie zależy na
                          rzetelnym, profesjonalnym dziennikarstwie. Chyba się nie mylę ? Jeśli więc
                          zauważam jakąś niespójność, niekonsekwencję w tym co robi Redaktor, to może
                          należało by się taką wątpliwością podzielić. Najlepiej opierać się na faktach.
                          Zdaję sobię sprawę, że będę się strasznie powtarzać, ale trudno dla
                          urozmaicenia wypowiedzi wymyślać nowe zdarzenia.

                          Do rzeczy: FAKTY

                          -Zdarzało się, że w "Idolu" Redaktor popierał osoby, których umiejętności
                          wokalne były ewidentnie niewystarczające.
                          Nawet dla laika to było oczywiste, a co dopiero dla krytyka muzycznego, więc
                          nie ma mowy o ludzkiej pomyłce.

                          -Redaktor próbował metod socjotechnicznych ( to oczywiście trudno udowodnić),
                          by osiągnąć wytyczony cel. Przepychanki: Ewelina-Szymon.
                          Nasze społeczeństwo jest jednak nieprzewidywalne w reakcjach.

                          -Udział w czatach własnych i cudzych przy jednoczesnym podkreślaniu, że bycie
                          osobą publiczną to nie jest żaden cel, a raczej ogromna uciążliwość, gdy jest
                          się tylko dziennikarzem.
                          Nie znam zbyt wielu dziennnikarzy, którzy stosowaliby takie praktyki, by
                          mieć "święty spokój".

                          -Redaktor podjął męską decyzję, że wycofuje się z II edycji programu, postawił
                          kropkę nad "i" i ... zmienił zdanie.
                          Jak ma się czuć czytelnik, który czyta taką deklarację w gazecie, do której ma
                          zaufanie, a za kilkanaście dni okazuje się, że informacje są nieprawdziwe i
                          nawet nikt mu nie próbuje wyjaśnić dlaczego, ignorując jego zaskoczenie ?! Jak
                          to się ma do odpowiedzialności zawodowej ?

                          -Redaktor popełnia sporo błędów merytorycznych.
                          Polecam lekturę postów pod każdym z tekstów R.L. Odrzucając te obelżywe i
                          napastliwe uzyskamy suchą statystykę.

                          -Dziennikarz prasowy, otwarty podobno na ludzi, kulturę i sztukę, zachęca
                          do " selekcjonowania" ( czytaj: ograniczania swobód innych ludzi tylko ze
                          względu na ich wygląd zewnętrzny - bo on podobno jest odbiciem ich osobowości i
                          sposobu zachowania)
                          Dla mnie to NIEDOPUSZCZALNE I BARDZO GROŹNE. Prywatnie może sobie w to wierzyć,
                          ale wypowiadając się na łamach prasy kształtuje opinię publiczną.

                          -Niezależny ( jak sam o sobie mówi ) dziennikarz zaczyna coraz bardziej wikłać
                          się w polsatowskie układy, "pracuje" już nawet w "Barze II".
                          PYTANIE: PO CO ?

                          -Redaktor nie wszystkim odpisuje na listy. Wystarczy poczytać posty rozżalonych
                          choćby z tego forum. Mogą to odbierać w taki sposób, że ich wypowiedzi ocenił
                          jako chamskie lub wulgarne, bo przecież TYLKO na takie miał nie odpisywać.
                          Oczywiście dla ludzi " z boku" takie problemy mogą wydać się błahe, nawet
                          śmieszne, ale to znowu trochę zakrawa na brak profesjonalizmu. Najpierw reklama
                          własnej osoby, " bratanie się z ludem", a potem milczenie na zasadzie: może się
                          sami zniechęcą, albo ucieczka w nadmiar obowiązków zawodowych.

                          -A nawiązując do tego nadmiaru obowiązków, to ja to w pełni rozumiem.
                          Sugerowałabym nawet zawężenie spektrum działania. Chwytanie wszystkich
                          możliwych okazji: stanowiska dyrektorskie i obsługa festiwali, granie klubowe,
                          wywiady, czaty, sesje zdjęciowe, programy telewizyjne, służbowe słuchanie setek
                          płyt, koncerty gwiazd, artykuły, relacje, recenzje - to może spowodować chaos i
                          znużenie u sztabu profesjonalnie przygotowanych ludzi, a co dopiero u
                          jednostki. To nie jest wszechstronność, to rozmienianie się na drobne. Mimo
                          wszystko chyba wąska specjalizacja mogłaby przynieść pozytywne efekty. Warto
                          spróbować.

                          Wracając do Twego listu droga Magdo: żal nade mną jest zbędny. Która z nas
                          błądzi ? To chyba nie jest dobrze postawione pytanie. Pewnie obie
                          mamy "grzechy" na swoim sumieniu: Ty -Twój idealizm, ja- mój kąśliwy
                          sceptycyzm. Może pogodziłby nas jakiś złoty środek. Nie zarzekam się, że to nie
                          jest możliwe. Ja już zaczęłam chwalić Redaktora, ale chyba nikt mi nie
                          uwierzył. Muszę poćwiczyć, widocznie jeszcze nie jestem wiarygodna w tym
                          działaniu.

                          Serdecznie pozdrawiam.

                          P.S. Jeśli chodzi o Twoje ostatnie pytanie to nie ukrywam tego faktu. Odpowiedź
                          masz w moim nicku. A Ty ? Może różnica w podejściu do świata wynika z różnicy
                          wieku? smile))


                        • Gość: finixum Re: Do Eski71... słowa, słowa, słowa... IP: proxy / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 12:49
                          DRoga Magdo
                          Podaję Tobie rękę jestem tego samego zdania co Ty.
                          Ja sięgnę jeszcze po inną opinię:
                          Droga Eska 71 (mam nadzieję, że `71 to nie jest rok Jej rodzenia bo wówczas
                          zakwalifikowałabym Naszą Eskę do psychiatry) - jest nastolatką, która
                          obsesyjnie zakochała się w gwiazdorze (w tym wypadku Robercie).
                          Ps. Trzeba jego o tym poinformować bo gotowa sobie zrobić z miłości krzywdę
                          albo innym.
                        • Gość: finixum Re: Do Eski71... słowa, słowa, słowa... IP: proxy / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 12:55
                          Droga Magdo
                          Podaję Tobie rękę - jestem tego samego zdania co Ty.
                          Ja sięgnę jeszcze po inną opinię:
                          Droga Eska 71 (mam nadzieję, że `71 to nie jest rok Jej rodzenia bo wówczas
                          zakwalifikowałabym Naszą Eskę do psychiatry) - jest nastolatką, która
                          obsesyjnie zakochała się w gwiazdorze (w tym wypadku Robercie).
                          Ps. Trzeba jego o tym poinformować bo gotowa sobie zrobić z miłości krzywdę
                          albo innym.
                          • Gość: eska71 Grunt to ARGUMENT ! IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 19:39
                            Finixum zaproponowała nową linię obrony Redaktora na tym forum.

                            Aby osoby o odmiennym zdaniu sprowadzić na "jedynie słuszną drogę", trzeba użyć
                            odpowiednich ARGUMENTÓW. Warto więc:

                            - przeciwnika sprowadzić do poziomu osoby nastoletniej ( rozumiem, że to wysoce
                            obraźliwe)
                            -zasugerować konieczność wizyty u psychiatry
                            -wskazać brak umiejętności myślenia spowodowany obezwładniającym uczuciem.

                            Taka NAUCZKA powinna poskutkować.
                            A jak Redaktor się przy tym ucieszy, że ma TAKĄ obrończynię ! Duma będzie go
                            wprost rozpierała. wink))


                            • finixum Re: Grunt to ARGUMENT ! 03.11.02, 17:17
                              Droga Ekso
                              Ja wątpie, że On wogóle to czyta.
                              Pozdrowienia.
    • Gość: kamila Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.piaski.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 10:22
      Robert Leszczyński moim zdaniem należy do tego rodzaju ludzi,których grubość
      portfela nie interesuje i którzy są wierni swoim ideałom a,że czasem zmieniają
      zdanie to ich prawo(bo tylko krowa poglądów nie zmienia).Także wystąpienie
      Roberta w Idolu traktuję jako jego powinnowactwo(jako moim zdaniem jednego z
      najlepszych polskich krytyków) w doprowadzeniu naszych młodych - zdolnych na
      same szczyty list przebojów w kraju i na świecie.Zauważcie,że Robert jest
      cholernie uczciwy,nie robi tandetnego show jak Wojewódzki.Ma swoje zdanie,nie
      cytuje ludzi,tylko wręcz przeciwnie bo samego siebie.A co do programu Idol-
      szczerze mówiąc-jeśli uważacie,że ten program ma na celu wyłonienie młodej
      zdolnej osoby to grubo się mylicie.Jest to kolejne polsatowskie show,któro ma
      na siebie zarobić.A czy zrobi to etycznie czy nie to już inna sprawa.Mam
      ogromne zarzuty co do tego programu,ale nie będe o nich pisała.Natomiast co do
      odpisywania maili przez Roberta.Jak sami zapewne zauważyliście Robert to
      człowiek pracy(gazeta wyborcza,radio,idol itp.),czasami poprostu nie ma siły na
      odpisywanie,a nawet i chęci-przecież nie jest herosem tylko człowiekiem.Na
      pewno jeśli tylko znajdzie chwilę czasu to odpisze.A czy to będzie za tydzięn
      czy miesiąc to już nie od niego samego zależy tylko od nakładu pracy,jaką musi
      wykonać.Ja na swoją odpowiedź czekałam 2 miesiące,ale odpisał i jestem
      zadowolona.Także nawet nie rzucajcie takich pustych haseł Robert w Idolu-
      komercja----------bo to cholernie niesmaczna potrawa.
    • Gość: AGA Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 15:41
      NO TO MASZ SZCZĘŚLIE ZE CI OPISAŁ PAN R.L JA TAKIEGO SZCZESCIA NIE MIAŁAM .
      cHOCIAŻ MÓJ e - mail NIE BYŁ ANI CHAMSKI ANI OSOBISTYCH PYTAŃ TAM MU NIE
      ZADAŁAM . ROZUMIĘ ZE ON DOSTAJE MNUSTWO TAKICH LISTÓW NO ALE NAPISAŁ : odpisze
      na wszystkie odprócz chamskich . NIE ODPISAŁ ! ALE NIE BEDĘ PŁAKAŁA Z TEGO
      POWODU , POZDRAWAIM WSZYSTKICH
    • Gość: jasmina Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.biuro.kom / 10.104.33.* 23.10.02, 22:16
      pewnie,że to nie jest komercja...jak nie on to kto inny zasiadłby na stołku
      jury i też by był o to osądzany ... myślę też,że R.Leszczyńskiemu chyba jednak
      zależy choć trochę na ratowaniu polskiego rynku muzycznego...i oby sprawił cud
      wraz z innymi czlonkami jury. Bardziej możnaby się sprzeczać o komercję Kuby
      W. , który swoim imieniem i nazwiskiem nazywa nowy program...hmmm...lekka
      przesada,aż taki narcyzm? ;p
      • Gość: finixum Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: proxy / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 13:08
        Moim zdaniem miał być to przełom w polskiej muzyce ale czy to tak naprawdę
        zdało egzamin? Myślę, że nie dokońca jury jest z tego zadowolone, a tym
        bardziej R.L. Finał był wynikiem głosowania telewidzów, w sumie to bardzo
        dobrze bo kto inny jest biorcą. Ale z wielkim uznaniem dla Alicji, czy ta "mała
        osóbka" jest w stanie zrobić przewrót w polskiej muzyce? ... Myślę, że nie.
        Większe uznanie mam dla Szymona czy też Eweliny. Widać i słychać, że ich dusza
        jest już dawno sprzedana rockowi. I takich ludzi brakuje na naszym rynku. Gdzie
        następcy np. TSA ?
        RL - komercja - NIE to człowiek, który może naprawdę popchnąć legendę muzyki
        polskiej dalej.
    • Gość: NightMare Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 15:54
      Pozdrawiam wszystkich postowiczów! To dla Eski71,w której skrycie podziwiam
      wartości intelektualne - nasz uroczo oryginalny Leszczu sam sie wytłumaczył,
      dlaczego zastosował zabieg powrotu na stołek jurorski z napisem"Idol 2".
      Przytoczył frazę starą jak on sam (prosze mi wybaczyć złośliwość, ale nie
      mogłam sobie odmówić )-jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, więc chcąc nie
      chcąc musiał zachować resztki honoru, jaki stracił, popierając takie dzierlatki
      jak trzymajacą wysoki poziom pannę W.
      Ktos obruszył się, że jury, a w szczególności Wojewoda, ostro krytykuje
      kandydatów na castingach i wyżej wymieniony jest chamski, niegrzeczny,
      pozostawiając w tyle bohatera niniejszego forum. A może to było na innej
      dyskusji?..smile (przyłączam sie do apelu Eski71- odwiedzajcie inne stronki
      dyskusyjne forum w Gazecie.pl). Trzeba przyznać, że czasem odzywki i komentarze
      rozsierdzonych członków są bulwersujące, no ale... Z góry zapłacono im za
      straty moralne jakich dokonują przesłuchania beztalentnej gawiedzi, zapłacono
      za grzanie miejsca przez 10, może dłuzej, godzin; za dyżurujacy humor, kąśliwe
      uwagi, akcję (wywoływanie entuzjastycznych ryków, biegów szturmem przez
      korytarz,popisowych szlochów szczęscia czy rozpaczy... manipulanci.) Każdy
      sposób, by zarobić na życie jest dobry. Życie to wielka restauracja w której ci
      silniejsi zywią sie tymi słabszymi, a kto nie korzysta z takiej szansy jest po
      prostu głupcem. Pan L. musi przeciez pomyśleć o przyszłości, pewnie kiedyś
      założy rodzinę i będzie miał dzieci z dredzikami, którym z pewnością będzie
      chciał przekazać w spadku nie tylko wnikliwą wiedzę na temat gustów
      publicznych.
      I jeszcze jedno pytanie- czy zamiatając ulicę dla pieniedzy jako dorabiający
      artysta zdradzałabym swoje ideały, tylko dlatego, że postanawiałam być
      niezależna finansowo? W końcu moim naczelnym hasłem nie jest"oczyśćmy ten świat
      z brudów" , ale sprawianie ludziom przyjemności tym co dodaje skrzydeł także
      mi, a z czego nie potrafie wyżyć. Jestem skomercjalizowaną sprzątaczką, bo
      oprócz spełniania swoich niedochodowych ideałów zajmuję się czymś, co służy
      powszechnym gustom, które nie chcą odbierać mojej Sztuki????
      • Gość: eska71 Pecunia non olet ... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 19:58
        NightMare !
        Witam ! Ostrożnie z tymi " frazami starymi jak ...", bo ja- w ramach
        solidarności pokoleniowej z Redaktorem- gotowa jestem też się obrazić ! smile))))

        Przypomniałaś przy okazji bardzo mocno zaznaczony na tym wątku problem: aspekt
        finansowy działań Redaktora. Pozwolę sobie na jednorazowy komentarz w tej
        sprawie.
        Redaktor jest osobą publiczną, ale chyba nie do tego stopnia, żeby mu zaglądać
        w zeznania podatkowe. Nie róbmy więc z niego męczennika, który nie może wyżyć z
        dziennikarskiej pensji i stąd jego wzmożona aktywność. Nie róbmy też z niego
        pazernego materialisty, który dba tylko oto, by otaczać się luksusem.

        Czy popełniałby mniej błędów gdyby mu lepiej płacono ? Wątpię. Czy te błędy
        miałyby inny ciężar gatunkowy ? Wątpię. Czy byłby bardziej wiarygodny gdyby nie
        pobierał gaży ? ...
        To nie pieniądze stanowią tu problem.

        Pozdrawiam.


    • Gość: orianka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.02, 01:10
      wlasciwie przeczytalam tylko jeden list od pana ukrywajacego sie pod jakze
      zachecajacym pseudonimem "baton" i nawet nie doszlam do meritum, a juz mnie
      korci zeby cos tu skrobnac. z gory oczywiscie przepraszam za powtorzenia jakie
      moga miec tu miejsce, ale niestety nie zajrzalam do wszystkich zamieszczonych
      tu opinji przerazona ich iloscia. wlasciwie bardzo mnie ten fakt zastanawia,
      bo czy udzial w tak popularnym programie jakim jest "idol" musi byc posadzany
      o komercjalizm? pewnie, ze moze i chyba nie wazne jest dla nikogo, a juz
      najmniej dla przeciwnikow roberta czy zrobil to dlatego, ze chcial, ze sie tak
      wyraze, poprawic standart polskiej muzyki rozrywkowej, o ktorej kazdy moglby
      wiele powiedziec. wlasciwie nie chce tu pisac wiele, bo kazdy ma swoje zdanie
      i chocby robert mial racje i zrobil to bez zadnych innych pobudek, nie
      kierowany dziura budzetowa to nasza pewna, szeroko rozpoznawana mentalnosc
      polska polegajaca na pewnym zacofaniu i jakiejs takiej malej, znikomej
      tolerancji nie pozwala nam przyjmowac jakiejkolwiek innej racji poza swoja
      wlasna. wlasnie tak cukrze i cukrze i glupio jest mi tak, ze tego roberta tak
      chwale i chwale, bo wlasciwie teraz nie powinnam tego robic, wiec koncze juz i
      poczytam moze opinie innych zamiast sie tu wymadrzac. wlasciwie jeszcze chyle
      tylko czulko przed robertem, ze przeposcil i dal szanse wraz z innymi
      czlonkami jury eweline, ktora daje mi duzo radosci co dzien i szymona, ktory
      dla mnie jest kims z wielka klasa. dziekuje tez za ole lysiak o pieknym
      glosie. ach i jeszcze tylko jedno pytanko do "batona"- wlasciwie jak ty to
      zrobiles, ze robert ci odpisal, bo to mnie ciekawi niezmiernie i, pomomo
      wszystko, bezinteresownie? orianka
    • Gość: eska71 Teatralne gesty ... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 20:10
      Redaktor zapewniał kiedyś, że owszem, program jest do pewnego stopnia
      reżyserowany, ale nie dotyczy to członków jury. Czyli za absolutnie
      spontaniczne należało uznać "przpadkowe" wyposażenie Patrycji Wódz w szpadę
      czy Kuby Rutnickiego w twarzową maskę.
      To chyba jakaś stała tendencja. W II edycji prawdziwie szczere zdziwienie
      wywołał u jurorów fakt, iż za czarną kominiarką ukrywa się "Adam Marlon
      Małysz" - Marcin Piórecki. Najbardziej zaskoczony wydawał się być Redaktor,
      wydający spontaniczne okrzyki ( " Aaaaa, Marcin! Jak miło cię widzieć! Jest
      super! Jest super! ). Czy nie przesadził czasem z tą ekspresją aktorską ?
      ( a był to jego częsty zarzut wobec uczestników ). Dla kogo ta drama ?
      • Gość: AJa Re: Teatralne gesty ... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 22:51
        W tych swoich dokladnych obserwacjach nie zauwazylas, ze Kuba i Redaktor
        wiedzieli, ze to Piorecki po pierwszym castingu? I ze Redaktor zanim Marcin
        zdjal czapke zwrocil sie do niego po imieniu? Tylko Cygan sie ludzil, ze Marcin
        to nie Marcin...
        • Gość: eska71 Re: Teatralne gesty ... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 22:09
          Gość portalu: AJa napisał(a):

          > W tych swoich dokladnych obserwacjach nie zauwazylas, ze Kuba i Redaktor
          > wiedzieli, ze to Piorecki po pierwszym castingu? I ze Redaktor zanim Marcin
          > zdjal czapke zwrocil sie do niego po imieniu?

          Właśnie dlatego, że to zauważyłam ( podobnie jak wszyscy inni oglądający ),
          nazwałam kolejne "zachowanie" Redaktora DRAMĄ !!!

          Redaktor ma już pewne doświadczenia aktorskie - zagrał w "Blokersach" u modnego
          obecnie reżysera Latkowskiego- ale to był film dokumentalny.

          >Tylko Cygan sie ludzil, ze Marcin to nie Marcin...

          Pan Cygan również nie miał ŻADNYCH ZŁUDZEŃ , ale taka mu się dostała rola w
          scenariuszu.
          • Gość: finixum Re: Teatralne gesty ... IP: proxy / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 12:29
            Droga Eska71
            Informuję z tego co zauważyłam, że na kastingu, każdy wypełnia kwestionariusz
            osobowy i na zasadzie segregaci, obserwaci i zgłoszonych można wyłonić nazwisko
            naszego tejemniczego gościa. I nawet Kuba zdążył już na wstępie powiedzieć , że
            on zakłada się, że tym gościem jest właśnie Marcin. (proponuje obejrzeć
            powtórkę). A zapewne panie wypisujące kwestionariusze potwierdziły podejrzenia
            Kuby.
    • Gość: NightMare Fajka pokoju dla wszystkich IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 19:23
      Droga Esko71!
      Dzięki inspiracji dostarczonej listem Magdy z dnia 19-10-2002 zawierającym
      dane o jakosci zarobkowej Redaktora powstał ostatni akapit, w ktorym pozwoliłam
      sobie roztrząsnąć dylemat- być albo nie być (komercjalizacja tak prostej usługi
      jak selekcja śmieci0, a przeznaczony był dla większego grona zagorzałych
      dyskutantów o zdradzie ideałów Leszczyńskiego. Nie wytknęłam mu popełnionych
      blędów (poza jednym), ani zwichniętych opinii (nie było potrzeby- jak sądzę
      wszyscy zwolennicy tego forum orientują sia przednio w gafach jakie popełnił.
      Nie absorbuje mnie też jego sprawność w wypełnianiu formularzy o charakterze
      podatkowym. To wolny człowiek, niech robi co mu sie zywnie podoba, a na jakość
      dokonywania dalszych wyborów w sferze zawodowej nie wpłynie fakt, że jest i
      będzie dla wielu wzorem outsider`a o przekupionych wartościach.
      pozdrawiam gorąco ((-;
      • Gość: eska71 Nie palę, ale ... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 22:15
        Droga NightMare!
        Mój post nie był polemiką z Twoim wpisem.
        To raczej takie " rozważania natury ogólnej". Na fajkę ( nawet jeśli to jest
        fajka pokoju) mnie nie namówisz, ale chętnie uścisnę Ci dłoń smile))))
        Pozdrawiam.
        • Gość: NightMare Rękę? Nawet obydwie!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 00:36
          Droga Esko! Ja także nie palę się do palenia , ale można pokusić się o
          teatralny gest prezyłożenia tegoż akcesoria do ust. Co Ty na to?
          • Gość: eska71 Re: Rękę? Nawet obydwie!!! IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 15:21
            Gość portalu: NightMare napisał(a):

            > Droga Esko! Ja także nie palę się do palenia , ale można pokusić się o
            > teatralny gest prezyłożenia tegoż akcesoria do ust.

            Taka mała kreacja aktorska ?! Już to u kogoś widziałam... wink
            Może teatralne gesty zostawmy w teatrze. Lepszy będzie przyjazny uśmiech smile))))
        • Gość: NightMare Idol ma Hit`a? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 00:40
          Słyszeliście biedaczkę Alicję? Puscili na RMF FM... Biedny Leszczu... Biedni
          my wszyscy...
          • Gość: eska71 Re: Idol ma Hit`a? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 15:24
            Pogasły światła sceny... teraz czas na prawa rynku.
            • Gość: NightMare Koszmary... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 19:06
              Esko71!! myślisz, że pan Leszczyński czyta sobie nasze forum do snu?... smile)


              Słucham młodziutkiego, nieoszlifowanego i nieokiełznanego jeszcze głosu
              Mariah Carey w piosence "Someday"...
              • Gość: eska71 Re: Koszmary...? Eeee, sen ma raczej spokojny. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 23:01
                Gość portalu: NightMare napisał(a):

                > Esko71!! myślisz, że pan Leszczyński czyta sobie nasze forum do snu?... smile)

                Do snu to Redaktor tego NA PEWNO NIE CZYTA. Powód jest banalny: Redaktor nie
                posiada w domu komputera ( publicznie złożył takie oświadczenie, ale może coś
                się zmieniło). A swoją drogą czy to nie dość osobliwe, że dziennikarz w XXI
                wieku nie posiada poczciwego PC-ta?! Czyżby jakiś manifest? Rodzaj buntu ?
                Fakt, nikt nie ma ochoty zabierać roboty do domu- a tak jest niezła wymówka-ale
                może artykuły byłyby bardziej dopieszczone. W takiej redakcji to pewnie trzeba
                walczyć o każdy kawałek klawiatury i stąd ten pośpiech w działaniu. wink
                A wracając do pytania: bardzo w to wątpię, by Redaktor tu zaglądał.
                Z rozbrajającą wręcz szczerością przyznawał się swego czasu, że nie zna
                własnej "firmowej" strony internetowej- to miałby poświęcać czas i uwagę
                jakiemuś incydentalnemu wątkowi? Ostatecznie co ciekawego TAKIEMU
                dziennikarzowi mogą zaproponować Internauci ? wink
                pzdr.
                • Gość: NightMare Dziennikarska kaczka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 09:58
                  Gość portalu: eska71 napisał(a):

                  > Do snu to Redaktor tego NA PEWNO NIE CZYTA.

                  Pewnie osiwiałby jeszcze bardziej wink

                  >Powód jest banalny: Redaktor nie
                  > posiada w domu komputera ( publicznie złożył takie oświadczenie, ale może coś
                  > się zmieniło).A swoją drogą czy to nie dość osobliwe, że dziennikarz w XXI
                  > wieku nie posiada poczciwego PC-ta?! Czyżby jakiś manifest? Rodzaj buntu ?
                  > Fakt, nikt nie ma ochoty zabierać roboty do domu- a tak jest niezła wymówka-
                  ale
                  >
                  > może artykuły byłyby bardziej dopieszczone.

                  Bardziej dopieszczony w tym wypadku musi byc jego wizerunek outsaider`a ( żeby
                  juz nie ptzytoczyć określenia "kloszarda"...) A może nadziewany wszystkimi
                  madrościami tego świata gardzi tak pospolitym sprzętem jakim jest komputer?


                  >W takiej redakcji to pewnie trzeba
                  > walczyć o każdy kawałek klawiatury i stąd ten pośpiech w działaniu. wink
                  > A wracając do pytania: bardzo w to wątpię, by Redaktor tu zaglądał.
                  > Z rozbrajającą wręcz szczerością przyznawał się swego czasu, że nie zna
                  > własnej "firmowej" strony internetowej- to miałby poświęcać czas i uwagę
                  > jakiemuś incydentalnemu wątkowi?

                  W sumie, to po co ma wpadac w kompleksy...

                  >Ostatecznie co ciekawego TAKIEMU
                  > dziennikarzowi mogą zaproponować Internauci ? wink
                  > pzdr.

                  O, momencik! Wrzuca wszystkich do jednego wora?? Czy my jesteśmy pospólstwem o
                  ograniczonej liczbie zwojów, czy raczej przyszłościa Narodu???
                  Czym on sie zasłania? Tym, że jest zwykłym dziennikarzem, takim jakich po
                  świecie krążą setki? A że zaopatrzył sie w farbowane dredy i pisze raczej
                  kiepsko ( tak, tak, sama nie rozumiem, dlaczego wszyscy wynosza go pod
                  Niebiosa)-stwierdza, że to są wystarczające atuty, by uważać sie za jakiegoś
                  reformatora ???
                  Biorąc pod uwagę sens jego pracy, to nie jest skierowana dla ludzi z jego
                  szczebla, ale własnkie dla nas.

                  Nie pozostaje nic innego jak nucic z Akwizytorką:" Zwykły szary człowieku..."
                  pozdrawiam
    • Gość: Kasia ksiuncha@int Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 14:05
      Nie znam Roberta, ale mam wrażenie, że słowo komercja (jak i jego definicja)
      całkowicie są tutaj nie na miejscu. Być może finanse miały znaczenie, ale dla
      kogo z nas przy 18% bezrobociu by nie miały....
      Nie oceniajmy jednak innych, starajmy się zrozumieć..."ciało mamy zwierzęce,
      lecz aspiracje boskie.Hormony nasze już dawno przekroczyły bariery postwine im
      przez prawa świata zwierząt.Hormony nasze produkują enzymy głodów nie do
      zaspokojenia, marzeń nie do zrealizowania, tęsknot nie do zagłuszenia.I w samym
      gąszczu ja, z wielką pustą głową, z sercem wzdętym bez krwi, z rozrzedzoną
      duszą antymaterii.Zmęczony sobą i swoim czasem, zmęczony ograniczeniem,nie
      pojmowaniem, nie mocą.Ja przeciętna statystyczna wielkiego rachunku.." I
      chociaż to nie moje słowa to właśnie tak rozumiem Roberta..Przeciętność- my co
      najwyżej możemy się przed nią bronić, a On...z nią walczy...
      • urokee Re: Robert Leszczyński - komercja? 02.11.02, 15:39
        Kasiu droga, prosze zdradz kto jest autorem tych slow. Tak pieknie
        zabrzmialy....... Pozdrawiam smile
        • Gość: kasia do uroke Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 22:53
          mój drogi polecam lekturę "Małej Apokalipsy" Tadeusza Konwickiego, a co myślisz
          na temat listu. ksiuncha@interia.pl
          • urokee Re: Robert Leszczyński - komercja? 03.11.02, 10:45
            Dziekuje za odpowiedz... po ksiazke Konwickiego z pewnoscia siegne. Jezeli
            chodzi o temat tej dyskusji, to moim skromnym zdaniem nie nam, zwlaszcza po
            fakcie, oceniac motywow postepowania Pana L. Swoja droga, ciekawa jestem co
            sam zainteresowany pomyslalby sobie czytajac co niektore watki. Faktem jest
            jednak, ze Leszczynski musial sie liczyc z konsekwencjami udzialu w podobnej
            produkcji. Polsat nie stacja niszowa, wiec zadawal sobie pewnie sprawe z tego,
            ze wystawia swoja wiarygodnosc i wypracowana pozycje na probe. Jasne, ze mozna
            krytykowac go za niektore wypowiedzi i zachowania. Moim jednak zdaniem, choc
            program ten to komercja pelna geba, sam Redaktor obronil sie swoja
            naturalnoscia i zaangazowaniem smile)
            Pozdrrrrrawiam cieplutko
    • Gość: kasia Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 17:56
      Też myślę ,że to nie chodziło o szybki zarobek tylko o pewną misje do
      spelnienia ,jaką jest poprawa warunkóm na polskiej scenie muzycznej,ale sądzę
      że program Idol tego nie zmieni. Mi osobiscie ludzie wypromowani w taki sposób
      nie kojerzą sie zbyt dobrze. Program Idol traktuje bardziej jako rozrywkę ,a
      nie przełomowy moment w muzyce. Żeby wszystko się zmieniło potrzeba dobrych
      tekstów i wspólgrajacej z nimi muzyki ,sam wokalista nie wystarczy ,więc nie
      wiem co stanie sie z finalistami 1 edycji. Naprawdę potrzeba jakiegos
      wstrzasu.Nie ma piosenki napisanej w obecnych czasach .która doprowadziłaby
      mnie do łez i chwili zadumy.WSZYSTKO CO MNIE OTACZA JEST SZTUCZNE I WYKREOWANE,
      BRAK W TYM NORMALNOŚCI-MNIE SAMEJ. Moja mama moze mówic ze nalezy do czasow
      Niemena ,moja starsza siostra do czasów świetności Wilków ,a ja nie chce mówic
      moim dzieciom .że żyłam w czasach Michała Wiśniewskiego !
      P.S. Słuchałam Wilków.(starych)
      • Gość: Kosiak Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: proxy / *.radio.com.pl 02.11.02, 00:55
        To posluchaj nowej plyty QUIDAM i potem napisz czy Cie nie wzruszyla? U nas
        problem polega na tym, ze w radiu w "normalnym" czasie pewnych zespolow w ogole
        sie nie gra. A tali Quidam wiecej wystepuje na Zachodzie niz u nas. A po
        wysluchaniu ich ostatniej plyty poczujesz sie lepszy!
        • Gość: kasia Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 10:30
          Dzieki za wskazowke napemno posłucham !
          • Gość: NightMare A_P_E_L_!_! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 18:50
            Mam wrażenie, jakby uczestnicy dyskusji nie słuchali siebie nawzajem... Jeżeli
            już dorzuca sie swoje 3 grosze, wypadałoby od czasu do czasu cofnąć się wstecz
            i przeczytać wczesniejsze opinie, którym nalezy się pierwszeństwo materii ,
            niepotrzebnie nie powtarzając i nie zajmując miejsca. Czy my chcemy pobić
            kolejny rekord Guinessa?
    • dziewczyna_mickiewicza komercja? tak..ale czy to zle? 02.11.02, 23:45
      nie bede tu snuc dywagacji na temat tego, czym jest komercja, gdzie sie zaczyna
      itede, bo nie po to pisze. program idol, jako taki, oprocz swojego komercyjnego
      zadania - jest przeciez produktem polsatu - mial byc/jest szansa dla tych
      mlodych ludzi, ktorzy nie nosza nazwisk gwiazd i nie mogliby zaistniec w tzw.
      show-biznesie calkowicie o wlasnych silach. dzieki temu, ze w jury zasiedli
      profesjonalisci (choc przyznam, kazdy z nich z innej bajki...) nie stal sie
      kolejnym, reality-show-podobnym programem, bedacym prezentacja beztalenci. nie
      interesuje mnie, ile kasy dostal robert leszczynski, czy kuba wojewodzki za
      rzucanie cyniczno-dowcipnych uwag, czesto bardzo trafnych. nie ma sensu juz
      teraz oceniac tego, jaka robote wykonali wraz z jackiem cyganem i elzbieta
      zapendowska. ja osobiscie czekam na plyte szymona wydry, bo jak dla mnie nie
      mamy dobrego wokalisty rockowego. idola zenskiego juz dawno znalazlam w osobie
      edyty bartosiewicz, wiec jakby mniej mnie ruszaja dziewczyny, ktore doszly do
      finalu. wracajac do tematu...tak, to jest komercja - bo telewizja jest
      komercyjna, takie programy sa malym show dla telewidzow i tak pozostanie. ale
      nei zmienia to faktu, ze ciesze sie, ze w jednym z nich wzial udzial
      dziennikarz, ktorego cenie i o ktorym zdania nie zmienilam po obejrzeniu
      pierwszej edycji. pozdrowienia
    • dziewczyna_mickiewicza komercja? tak..ale czy to zle? 02.11.02, 23:46
      nie bede tu snuc dywagacji na temat tego, czym jest komercja, gdzie sie zaczyna
      itede, bo nie po to pisze. program idol, jako taki, oprocz swojego komercyjnego
      zadania - jest przeciez produktem polsatu - mial byc/jest szansa dla tych
      mlodych ludzi, ktorzy nie nosza nazwisk gwiazd i nie mogliby zaistniec w tzw.
      show-biznesie calkowicie o wlasnych silach. dzieki temu, ze w jury zasiedli
      profesjonalisci (choc przyznam, kazdy z nich z innej bajki...) nie stal sie
      kolejnym, reality-show-podobnym programem, bedacym prezentacja beztalenci. nie
      interesuje mnie, ile kasy dostal robert leszczynski, czy kuba wojewodzki za
      rzucanie cyniczno-dowcipnych uwag, czesto bardzo trafnych. nie ma sensu juz
      teraz oceniac tego, jaka robote wykonali wraz z jackiem cyganem i elzbieta
      zapendowska. ja osobiscie czekam na plyte szymona wydry, bo jak dla mnie nie
      mamy dobrego wokalisty rockowego. idola zenskiego juz dawno znalazlam w osobie
      edyty bartosiewicz, wiec jakby mniej mnie ruszaja dziewczyny, ktore doszly do
      finalu. wracajac do tematu...tak, to jest komercja - bo telewizja jest
      komercyjna, takie programy sa malym show dla telewidzow i tak pozostanie. ale
      nei zmienia to faktu, ze ciesze sie, ze w jednym z nich wzial udzial
      dziennikarz, ktorego cenie i o ktorym zdania nie zmienilam po obejrzeniu
      pierwszej edycji. pozdrowienia
    • Gość: Edyta Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.02, 10:00
      Witam Witam!

      Chyba trochę późno dołączam się do dyskusji, ale w sumie mam bardziej pełny
      obraz przedstawionego przez Ciebie "problemu", po przeczytaniu wielu innych
      opinji.Po prostu katastrofa!!!!!!!!!jak łatwo jest wydawać opinie na temat
      zachowań ludzi, a najlepiej dla mas ludzkich gdy tak naprawde ocenia się je
      jedynie przez pryzmat szklanego ekranu!.........jeden wielki fałszsadkomercja,
      kasa, misja tak naprawdę nie jesteśmy w stanie tego ocenić!)........ok.
      przynajmniej ja nie jestem w stanie tego ocenić! Nie rozmawiałam z Robertem
      Leszczyńskim, nie pisałam do Niego emaili( Ty szczęśliwcze do Ciebie napisał
      sam zaineresowany tematemsmile smileJa osobiście przyznaje sobie jedynie prawo
      akceptacji zachowań ludzi bądź dezakceptacji i tutaj moje prawo się kończy!Atak
      naprawdę to srawa R. Leszczyńskiego z jakich pobudek "zadebiutował jako idol
      mas ludzkich"jego życie....... jego dupa........itd. a jeżeli to komuś
      przeszkadza jego problem.Rozwiązanie jest jedno wyłacz telewizor i kup gazetę!
      Dyskusja zbędna !Cięzkie życie ludzi mediów!
      Informacja dlaCiebie: własnie słucham Portishead........i co pomogło Ci to w
      ocenie mnie?....jestem ciekawa?
      EDyta
      bochenskae@o2.pl
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Robert Leszczyński - komercja? 06.11.02, 08:51
        qrcze, wiesz co - zgadzam sie z tobą. taka osoba publiczna to musi mieć po
        prostu przekichane równo. przecież wcześniej nikogo nie obchodziło ile razy w
        tygodniu robert leszczyński myje włosy, co robert leszczyński je na śniadanie,
        w jaki sposób robert leszczyński sadza swój tyłek na kanapie...można było
        ewentualnie powkurzać się trochę, jeśli wyżej wymieniony zjechał naszą ulubioną
        płytę. a teraz proszę...całe tłumy ludzi oceniających po wyglądzie, jakiś
        powycinanych i posklejanych razem przy montażu gestach, ruchach i
        słowach...krótko mówiąc - paranoja. teraz powolutku zmieniam zdanie, bo
        wcześniej to nawet cieszyłam sie, że to właśnie ceniony przeze mnie dziennikarz
        jest jurorem w "idolu" - teraz tak sobie myslę, że wolałabym, żeby pozostał
        taki na wpół anonimowy. bo tak naprawdę zdążył mnie do siebie przekonać nie w
        momencie pojawienia sie w polsacie, ale dużo wcześniej, i nie sposobem
        krytykowania śpiewających młodych ludzi a podobnym jak ja rozumieniem muzyki.
        pozdrówki
        • jachozna moraly, banaly i takie tam 06.11.02, 10:45
          Tak sobie czytam te wszystkie wypowiedzi a duzo sie ich tu zebralo i drzwi mnie
          sciskaja (zeby nie tratatat). Jak juz stajesz sie osoba publiczna to musisz sie
          liczyc z tym ze przyjada tacy co beda Cie oceniac. I to bardzo dobrze ze
          przyjada i bardzo dobrze ze wyraza opinie bo Ty przynajmniej (jezeli jestes
          choc odrobine inteligentny) usiadziesz i pomyslisz sobie a moze nawet odpowiedz
          znajdziesz. A pan Leszczynski wcale sie nie skomercjalizowal, tylko poznala go
          ta czesc kraju ktora oglada Polsat... Niebede konczy bo na moralistke wyjde wink
          Pozdrawiam batona3.:]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
          A propos. Zapomnialabym Pan Leszczynski "zagral" fajna impreze we Wroclawskim
          Radiobarze dla Uni Wolnosci. Bylam i nie myslam ani przez chwile ze to
          jakakolwiek komercha. papapa
        • Gość: NightMare Ja paranoiczka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 19:12
          dziewczyna_mickiewicza napisała:

          > przecież wcześniej nikogo nie obchodziło ile razy w
          > tygodniu robert leszczyński myje włosy, co robert leszczyński je na
          śniadanie,
          > w jaki sposób robert leszczyński sadza swój tyłek na kanapie...można było
          > ewentualnie powkurzać się trochę, jeśli wyżej wymieniony zjechał naszą
          ulubioną
          >
          > płytę. a teraz proszę...całe tłumy ludzi oceniających po wyglądzie, jakiś
          > powycinanych i posklejanych razem przy montażu gestach, ruchach i
          > słowach...krótko mówiąc - paranoja.

          A nie wiesz przypadkiem, ile ma szpar miedzy zębami? smile
          Pozdrawiam, i nie wierz mojemu zapewnieniu- my nie traktujemy tego powazniesmile)
          • dziewczyna_mickiewicza Re: Ja paranoiczka 15.11.02, 20:40
            Gość portalu: NightMare napisał(a):

            >
            > A nie wiesz przypadkiem, ile ma szpar miedzy zębami? smile

            niestety nie...ale zapytaj eski, z tego co zdazylam sie zorientowac to posiada
            szeroka wiedze (i paranoicznie szczegolowa...) na temat redaktorawink

            > Pozdrawiam, i nie wierz mojemu zapewnieniu- my nie traktujemy tego powazniesmile)

            no spox. moze moje wnioskowanie wyniklo z tego, ze przeczytalam prawie
            wszystkie posty z tego tematu za jednym zamachem i wszystko to razem wygladalo
            dosc osobliwie...
            pozdrowkismile
            • Gość: eska71 Re: Ja paranoiczka ??? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 17:21
              dziewczyna_mickiewicza napisała:

              > Gość portalu: NightMare napisał(a):
              > > A nie wiesz przypadkiem, ile ma szpar miedzy zębami? smile

              > niestety nie...ale zapytaj eski, z tego co zdazylam sie zorientowac to posiada
              > szeroka wiedze na temat redaktorawink

              Myślę, że jako "dziewczyna_mickiewicza " docenisz literacki cytat:

              "Nauka jest jak bezkresne morze. Im więcej pijesz, tym bardziej jesteś
              spragniony." S.Żeromski

              Nigdy nie sądziłam, że nadmiar wiedzy ( na jakikolwiek temat) może być powodem
              do czynienia komuś zarzutów. To ciekawe.
              Wiedza paranoicznie szczegółowa - aaaa... bo jak to mówią: "Diabeł tkwi w
              szczegółach". Ale dlaczego zaraz PARANOICZNIE ?!

              P.S.Jeśli chodzi o interesujący Was temat to już nad tym pracuję.
              Fax z raportem stomatologicznym w drodze. Ale nie wiem czy go ujawnię, bo
              sprawa ma charakter bardzo osobisty. wink))pzdr.
              • dziewczyna_mickiewicza Re: Ja paranoiczka ??? 16.11.02, 17:54
                ojej..ale ja nikomu nie robiłam (chyba..?) zarzutów. sorki, jeśli tak to
                odebrałaś, poćwiczę z adasiem budowanie zdań wielokrotnie złożonych, może staną
                się czytelniejsze.. wink
                a co do cytatu i wiedzy - to ja wręcz cię za jej ilość podziwiamsmile)) to
                paranoicznie to taki romantyczny ozdobnik... broń boże nie miał na celu
                podkreślenia mojego czepiania się czy czegoś w tym guście...
                pozdrawiam
                ps. czekma na raport stomatologiczny z niecierpliwościasmile
                • Gość: eska71 Re: Ja paranoiczka ??? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 18:50
                  Aaaa... to w takim razie cieszy mnie, że wszystko jest OK.
                  Widocznie myślę zbyt schematycznie, bo nijak nie mogę doszukać się w określeniu
                  PARANOICZNIE niczego pozytywnego ani romantycznego.
                  Dzięki za uznanie, ale naprawdę nie czuję się ekspertem. Ja tylko czytam pewne
                  informacje ze zrozumieniem i wyciągam wnioski. A że mam nastawienie
                  prospołeczne wink to dzielę się z innymi. smile))

                  P.S.Niestety, tak jak się obawiałam, otrzymałam materiały opatrzone klauzulą:
                  TOP SECRET. Prywatnie cenię sobie bardzo dyskrecję. Przepraszam więc, że tym
                  razem dane zachowam dla siebie. wink Pozdrawiam.
                  • Gość: MightMare Re: Ja paranoiczka ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 10:53
                    Gość portalu: eska71 napisał:

                    > P.S.Niestety, tak jak się obawiałam, otrzymałam materiały opatrzone klauzulą:
                    > TOP SECRET. Prywatnie cenię sobie bardzo dyskrecję. Przepraszam więc, że tym
                    > razem dane zachowam dla siebie. wink Pozdrawiam.

                    Esko, moja droga. Ale wiesz, ze Redaktorowi godny polecenia jest Corega Tabs?
                    Podsuń mu w razie jekichś wiekszych komplikacji .
      • jpertkiewicz Re: Robert Leszczyński - komercja? 06.11.02, 13:11
        zajrzalam tu przypadkiem, szukajac recenzji nowej Nirvany
        jak zaczelam czytac, to az nie moge sie powstrzymac....wink
        program idol jest dla mnie dosc przecietny, ogladam czasami, glownie dlatego ze
        smiesza mnie wysilki intelektulane i pseudo-elokwencja niektorych i slinienie
        sie meskiej czesci jury na widok fajnych lasek (i ubieranie tego w
        intelektulane wywody) - choc moze to zenujace ze mnie, kobiete, to smieszy
        ale to the point - nie to jest istotne kto, dlaczego i za ile wystepuje w takim
        programie, ani to co soba w nim reprezentuje intelektualnie
        Robert Leszczynski jako jedyny wykorzystal swoj udzial w tym programie zeby
        pomoc potrzebujacym co zrobilo na mnie ogromne wrazenie i zmienilo moja opini
        (sama zawodowo zajmuje sie pomoca spol.) dzieki temu znalazl sie na mojej
        liscie osob ktore sznuje i podziwiam i nie zmieni tego nic co glupiego powie w
        tym czy innym programie, posiada ta ceche, ktora maja tez takie slawy jak U2,
        readiohead, moby, annie lennox, sting itd.itd.
        czapki z glow, tak trzeba wykorzystywac popularnosc
        wink slucham moby'ego
        • Gość: Miśka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.ipartners.pl / *.netten.pl 10.11.02, 18:10
          jpertkiewicz napisała:


          > Robert Leszczynski jako jedyny wykorzystal swoj udzial w tym programie zeby
          > pomoc potrzebujacym co zrobilo na mnie ogromne wrazenie i zmienilo moja opini
          > (sama zawodowo zajmuje sie pomoca spol.) dzieki temu znalazl sie na mojej
          > liscie osob ktore sznuje i podziwiam i nie zmieni tego nic co glupiego powie
          w
          > tym czy innym programie, posiada ta ceche, ktora maja tez takie slawy jak
          U2,
          > readiohead, moby, annie lennox, sting itd.itd.
          > czapki z glow, tak trzeba wykorzystywac popularnosc

          Z czystej ciekawości,w jaki sposób Robert pomógł potrzebującym, o niczym takim
          nie słyszałam.Z góry dziękuję za oświecenie mnie,serdecznie pozdrawiam!!!
          • Gość: mslipton mail IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 11.11.02, 19:09
            czy ktos moze wie
            dlaczego mail pana leszczynskiego
            zamieszczony w tym portalu nie dziala??
    • jaspaw Re: Robert Leszczyński - komercja? 06.11.02, 14:35
      Myślę , że to nie prawda .
      • Gość: kloc Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: proxy / 213.195.168.* 06.11.02, 14:40
        a tam kłamiesz on jest głupi tu komercja
        • Gość: Ja Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 00:14
          zaczełam czytać w sierpniu teraz jest listopad myślałam, że to tak długo
          nie "pociąnie", nie znam się na muzyce nie ma słuchu, niektóre "hasła" które
          rzuca p.Zapendowska,wogóle nie wiem o co chodzi, ale uwielbiam słuchać
          Leszczyńskego jego opinie sa jasne, klarowne i wiadono czego nie lubi, chociaż
          muszę przyznac, że zupełnie nie rozumię jak można nie słuchać i nie kochać
          muzyki Michała Bajora, nie ma słuchu, nie umię angielskiego może dlatego
          najważniejsze dla mnie w piosense są słowa i to i daje M. Bajor, i jeszcze
          jedno nie rozunie gdzie jest to 90% społeczeństwo które słucha "Ich Troje",
          wszyscy na łamach telewizji, radia, internetu wypieraja się słuchania tej
          kapeli, skąd tyle sprzedanych płyt. Jeżeli o mnie chodzi, teraz jest jesień nie
          mam potrzeby ich słuchnia, ale przychodzi lato, wyciągam basen, kupuję piwo,
          włączam na full "Ich Troje" i bawię sie super!!!!!!!!!!!, ale jak już
          wspomiałam może jestem głucha,
        • Gość: Weronika Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 00:36
          nie wiem dlaczeka ale steraszenie mnie padnica R. Leszczyński niby nic ale nie
          nogę spac
          • jachozna Pańska bródka mnie denerwuje(nie mówie o wąsikach) 07.11.02, 13:05
            Witam ponownie!
            Słuchajcie w nocy odkryłam, że nie ma sztuki nie ma Boga. Jest juz tylko
            archeopteryks, komercja i vidaviux crecin, firmy które sponsorowały dzisiejsze
            wystąpienie.
            A propos Kloc to nie wiem czy zcasem nie mylisz pojęć
            A tak wogóle to słucham Łoskotu
    • ww15 Re: Robert Leszczyński - komercja? 07.11.02, 23:59
      Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi, żałuję tylko, że nie możemy liczyć na
      opinię Roberta Leszczyńskiego na ich temat. Mogłoby być
      ciekawie.
      A słucham Santany. /Co do tej płyty całkowicie zgadzam się z opinią RL -
      czapki z głów panie i panowie, czapki z głów/
      Mada.
    • Gość: NightMare THE END w wielkim stylu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 21:34

      No, kończcie flaszkę i do domu!
      • Gość: mslipton mail IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 11.11.02, 20:16
        czy ktos moze wie dlczego mail zamieszczony w tym portalu nie dziala?
      • Gość: mslipton e mail IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 11.11.02, 20:23
        czy ktos moze wie dlczego mail pana Redaktora, zamieszczony w tym portalu nie
        dziala?
    • karolinadonner Re: Robert Leszczyński - komercja? 14.11.02, 10:11
      Leszczyński został oskarżony o komercję ... A cóż to za zbrodnia ta komercja?
      Zastanawiam się czy ta dyskusja, Batonie, ma go uniewinnić, czy też uznać
      winnym popełnionego czynu? Bardziej jednak irytuje mnie samo postawienie
      pytania: czy Leszczyński się skomercjalizował.
      Pytanie Twoje (czy też innych, którzy go zadali) sugeruje, że świat dzieli się
      na dwa przeciwne obozy: komercyjny i niekomercyjny. I wygląda na to, że pan
      Leszczyński popełnił zbrodnię (grzech, czy też zdradę, a może i wszystko na
      raz) przechodząc z obozu niekomercyjnego do opozycji.
      Istnieje coś więcej, niż tylko komercja i niekomercja, coś co jest na
      pograniczu, czy też coś, co nie należy do żadnego z ww. Odnoszę wrażenie, że
      wielu mylnie interpretuje znaczenie słowa komercja. A z powyższych postów, jak
      i wypowiedzi samego Batona, wnioskuję, że to coś, czym określa się M.
      Wiśniewskiego lub B. Spears (i obie te osoby według powyższych opinii są złe).
      Cóż. Nie będę wypowiadać się ani na temat Michała, ani Britney. Sądzę, że oboje
      są szcześliwi, bogaci i mają o wiele więcej niż nie jeden z nas, dlatego
      pewnie, głęboko w dupie mają te wszystkie krzyki o komercji.
      Posądzenie Leszczyńskiego o skomercjalizowanie jest dla mnie tak absurdalne, że
      aż zabawne. Zacząć należy od odpowiedzenia sobie na pytanie: co takiego złego
      jest w Idolu. Jeśli wierzyć temu co mówią o nim sami zaiteresowani, chodzi
      przecież o wyłapanie nietuzinkowych talentów i umożliwienie im czegoś, czego
      sami nie byliby w większości przypadków osiągnąć. A zatem jest to szansa,
      jakiej do tej pory w Polsce nie dano nikomu. Idea jak najbardziej godna
      poparcia. Owszem, jest Droga Do Gwiazd, ale coś mi się zdaje, że preferowane są
      tam pewne osobowości, style i upodobania. Jest też Szansa Na Sukces, ale z
      mniejszymi nagrodami.
      Czy Alicja Janosz jest nietuzinkowa, to pytanie pozostawiam bez komentarza,
      bowiem o gustach się nie dyskutuje. A fakt, że to ona właśnie wygrała nie jest
      zasługą Leszczyńskiego, ani zresztą nikogo ze słynnego jury, bo przecież o tym
      zadecydowali widzowie. (Ja osobiście byłam za Flintą).
      Leszczyński, jak i pozostała trójka jurorów są jak najbardziej pożądanymi
      osobami w tym programie. Bo każdy z nich reprezentuje nieco inną profesję i na
      nieco innej płaczyźnie ocenia kandydatów na Idola. Pani Ela – spec od śpiewu,
      słyszy to czego większość z nas nie usłyszy nigdy (nie dlatego oczywiście, że
      ktoś z nas jest głuchy), pan Cygan – jego akurat przedstawiać chyba nie trzeba,
      Kuba – ludzie znają go głównie z Halogramy, ale miał też Brum, a to dopiero
      była gazeta, no i Leszczyński, który niejedno słyszał, niejedno widział i
      niejedno wie. Coż zatem złego jest w tym, że to on między innymi jest
      członkiem idolowego jury? Może byłoby lepiej, gdyby posadzić tam jakiegoś
      polityka, lub współczującego osobnika, a który przez swoje współczucie
      przepuszczałby wszystkch do dalszych etapów? A co jeśli byłby tam np.
      Wiśniewski, uznawany za najbardziej komercyjnego w Rzeczpospolitej? Czy
      pasowałby bardziej? (Może byłaby większa oglądalność). Tyle tylko, że jeśli
      wcale niegłupi Wiśniewski zasiadłby w szeregi jury Idola i rzeczowo oceniał,
      krytykował i chwalił, o co jego byście oskarżyli? O przejście do obozu
      niekomercji? To dopiero byłaby zbrodnia! (Bardziej zastanawia mnie, co
      powiedziałoby jury, gdyby Wiśniewski kandydował do miana Idola?)
      Na przykładzie zarówno Wiśniewskiego jak i Leszczyńskiego obrazuje się dziwna
      skłoność naszego narodu do nazywania komercją wszystkiego, o czym tylko zrobi
      się głośno. Tyle, że w naszym przypadku za słowem komercja kryje się coś więcej
      niż tylko masowe, popularne, lubiane. Coś więcej i coś o wiele bardziej złego:
      komercyjne to takie, którego należy się wstydzić, komercyjne jest dla głupków,
      ludzi bez własnych upodobaniań, bez własnego zdania. Wynika z tego, że im
      bardziej coś jest popularne (lubiane) tym bardziej jest złe, obciachowe. A my
      tym samym coraz bardziej szowinistyczni.
      Ta dziwna przypadłość dotyka wielu, nie raz słyszałam z ust moich znajomych
      (pozdrawiam), jak po trzeciej płycie Korna, uznali ów zespół komercyjnym. To ma
      się dokładnie tak, jak w przypadku powyżej. Ciekawam kiedy rozpęta się burza na
      temat komercji Marlina Mansona, czy też z naszych polskich wykonawców:
      Nosowskiej, Przemyk, lub choćby Acid Drinkers? Na razie brzmi to jak oksymoron,
      ale kto wie. A może oni są komercyjni, tylko ja o tym nie wiem? Hmm, tylko czy
      aby ten najbardziej komercyjny, jest tym najbardziej złym?
      Karolina D.
    • Gość: sendi4@go2.pl Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.02, 19:51
      Zgadzam sie z tym tylko, że mam mały problem!!!albo i wielki!!!!! chciałbym
      napisać bo Pana Roberta Leszczyńskiego a nistety mail, który jest podany na
      stronie muzyczej nie działa!!!!! Czy ktoś mógłby mnie poratować?Może nawet sam
      Pan Robertsmilesmilesmilebardzo bardzo proszę!!! z góry dziękuje za odpisanie na mojego
      Maila !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka