Dodaj do ulubionych

DAFT PUNK Summer

10.09.06, 20:29
Nie bylem fanem Daft Punk, w sensie cos tam słyszałem ale już Discovery to całkiem nie moje klimaty, ale to co stało się na Służewcu .... brak słów ... zachwytu oczywiście. Gapa ze mnie bo nie wziąłem aparatu. Może ktoś ma w miarę dobre zdjęcia ??? Jeśli tam to mam serdeczną prośbę o podesłanie na rado00@poczta.fm (w adresie po rado są dwa zera).
Obserwuj wątek
    • goxtrim Takie same mam odczucia :) 11.09.06, 02:10
      dla mnie był to jeden z najlepszych koncertów jakie widziałem przez kilka
      ostatnich lat!
      wrażenia po prostu hipnotyczne...
      Niestety nie mam fotek sad
    • fake.no.more Re: DAFT PUNK Summer (i ogolne wrazenia - sobota) 11.09.06, 13:22
      Wystep DP przeszedl moje oczekiwania, byl NIESAMOWITY!!! Wspanialy spektakl
      audio-wizualny (scenografia i efekty swietlne przebily te z gigu Massive Attack
      na Open'erze AD 2004, ze nie wspomne o zeszlorocznym wystepnie J.M. Jarre'a).
      Do tego hipnotyzujaca muzyka z wszystkimi najwazniejszymi numerami Robotow,
      wszystko to spowodowalo, ze szczeka przyciezkawa nie mogla sie podniesc z
      poziomu trawy podczas calego wystepu, zreszta po obserwacji najblizszego
      otoczenia, nie tylko u mnie wink Naglosnienie pierwsza klasa (zblizone do
      tegorocznego Opena, na maksa selektywne i "zrownowazone basowo".

      To jeden z lepszych koncertow na jakich bylem, i to pomimo tego, ze lepiej sie
      czuje w klimatach rockowych i na takich glownie mialem okazje byc.
      Szkoda, ze tak niewielu ludziom dane bylo doswiadczyc tych doznan (przyczyny:
      cena biletow, nieudana kampania marketingowa promujaca bezsensownie za glowne
      wydarzenie festiwalu wystep Pet Shop Boys (sic!). Grupa docelowa byla dokladnie
      taka sama jak podczas porownywanego Open'era i promocja rowniez powinna isc w
      tym kierunku.
      Jezeli jeszcze dodam, ze Peaches rowniez dala mocno rade i nie zawiodla zarowno
      wizualnie (ogolone pachy! wink jak i, co wazniejsze, muzycznie. Mega energia,
      ekspresja jak u Karen O. (zreszta wokal brzmial w niektorych momentach
      identycznie) i super kontakt z publika, w szczegolnosci jej meska czescia wink

      Wczesniej Maximo Park, chlopaki pewnie sie zdziwili frekwencja, nie do takiej
      sa przyzwyczajeni, nie mniej jednak nie odwalili panszczyzny, starali sie, to
      bylo widac, a to ze sa ciut mniej znani na naszej ziemi, no coz... Ja sie
      bawilem swietnie.

      Podsumowuja: Sobota (swieto rockowo-elektroniczne), niedziela (z opisow i
      relacji znajomych): piknik dla rodzin, wychowanych muzycznie na radiu Zet (z
      wyjatkiem wystepu Mercury Rev).

      pozdrawiam
      TECH-NO-LO-GIC smile))

      • Gość: kibol Re: DAFT PUNK Summer (i ogolne wrazenia - sobota) IP: 87.205.1.* 11.09.06, 14:25
        Moze ktos napisac jak wypadl Ian Brown ? Dzieki
        • Gość: artur Re: DAFT PUNK Summer (i ogolne wrazenia - sobota) IP: 217.116.110.* 11.09.06, 22:40
          brown - dramat; chlop byl chyba po brown sugar - czekalem na jego wystep 16 lat
          od poerwszej plyty stone roses ale to co on pokazal to totalny dramat; spiewal
          jezeli ten belkot mozna tak nawac na zwolninych obrotach, lewarowal sie
          kawalkami ktore na gitarze to tylko john squire mogl zagrac ...a nie ekipa jak
          do kotleta ...eh
          • p.o.box.77 Re: Ian Brown 15.09.06, 11:14
            ja czekałem na ten koncert znacznie krócej bo jakieś 6 lat, ale nie zgodzę się z
            przedmówcą. mi się koncert podobał, bawiłem się świetnie, osobiście nie
            słyszałem bolącego fałszu [ale wiem że to prawie nie możliwe w wykonaniu Iana
            Browna na żywo]. nie mniej john squire nie zaszczycił swoją obecnością to bez
            przesady, zespół nie był do kotleta, Aziz to też nie był ale "radę dawał".

            natomiast na pewno publiczność zawiodła. o ile pierwsze utwory Stone Roses
            cieszyły się powodzeniem , to z moich obserwacji druga połowa koncertu była
            przyjęta wyjątkowo chłodno.. no a Brown tego raczej nie lubi.. i wychodzi.. jak
            w polskim filmie
          • Gość: Jacenty Re: DAFT PUNK Summer (i ogolne wrazenia - sobota) IP: *.chello.pl 18.09.06, 18:26
            Miałem szczęście widzieć Browna jeszcze ze Stone Roses i parę razy solo, dzięki
            czemu jego koncert warszawski nie był dla mnie niespodzianką wink Zawsze fałszował
            i pewnie zawsze będzie fałszował. Czepiania się pozostałych muzyków nie bardzo
            rozumiem. To nie ich wina, że nie są Squirem czy Renim. Swoją drogą nad karierą
            solową JS wypadałoby zapłakać wink
    • femmen4 Festiwal się udał 11.09.06, 16:36
      Powiem tak: dla mnie człowieka, który wiedział po co idzie na festiwal Tak Tak
      Summer Of Music zakończenie tej imprezy wyło niczym nagłe wyrwanie ze snu, może
      transu nie wiem... Jak dla mnie coś wspaniałego, a na samym Draft Punk czułem
      jak bym się znalazł poza czasem, oby więcej takich festiwali...
    • Gość: jogi Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:11
      Moim zdaniem Tak Tak Summer Of Music przebił Openera zarówno organizacyjnie jak
      i technicznie. Kto był ten wie jak w uszach brzmiała muzyka – nagłośnienie to
      prawdziwe mistrzostwo świata. A ta atmosfera na Draft Punk myślę, że mogła by
      zachwycić każdego.
      • Gość: 05 Re: DAFT PUNK Summer IP: 80.51.180.* 12.09.06, 14:54
        to da się przebić nagłosnienie tegorocznego openera? nie wiem, co masz do
        zarzucenia organizacji gdyńskiego festiwalu, dla mnie jest ona bez zarzutu.
        • fake.no.more Re: DAFT PUNK Summer 12.09.06, 15:52
          > to da się przebić nagłosnienie tegorocznego openera?

          Da, ale w Polsce to jeszcze nie mialo miejsca.

          > (...) co masz do zarzucenia organizacji gdyńskiego festiwalu, dla mnie jest
          ona bez zarzutu.

          j.w. (oczywiscie mowa o Open'er A.D.2006)

          pozdrawiam
    • Gość: czoki Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:32
      Fajny festiwal i myślę, że ma wielkie szanse na rozwój, jeśli tylko
      organizatorzy postarają się w przyszłości przyciągnąć więcej ludzi. Ja się
      bawiłem dobrze i polecam.
      • p.o.box.77 Re: DAFT PUNK Summer 15.09.06, 11:36
        no tak, ale organizacji to nie było za wiele. pierwszego dnia wszedłem na teren
        festiwalu w ogóle nie sprawdzony, nawet biletu nikt mi nie sprawdził [a
        wchodziłem po 17]. po za tym ochrona jednak nie była najwyższych lotów.
        wpuszczanie na teren pijanych osiłków którzy w 30 min po wejściu wywołują
        burdę... no open'erze takich rzeczy nie widziałem. obsługa barów... wybaczcie
        ale na openerze panie od piwa usmiecniete od rana do wieczora [ja nie iwem czy
        to sie wiazało z ogólnym szczesciem, bo robota w sumie nieciekawa...

        podsumowywujac, nie organizacja nie była lepsza.. ale potencjał jest duży. życzę
        wszystkiego dobrego w przyszłym roku.
        • marywu Re: DAFT PUNK Summer 15.09.06, 12:03
          usmiechnięta pani od piwa na openerze contra smutna obsługa baru na Summer- nie
          ma to jak merytoryczne argumentywink
          • p.o.box.77 Re: DAFT PUNK Summer 15.09.06, 13:07
            ok zatem wymieniam dalej:

            - brak wjazdu dla inwalidów. ja byłem z dzieckiem z wózkiem, przeciskanie sie
            przez barierki o nierównym podłożu...
            - totalna dezinformacja. o ile na open'erze dezinformacja byla spowodowana
            natlokiem ludzi i pytan, to tu graniczyla z niedorozwojem umysłowym.
            - kwestie muzyczne: co za debil wymysla że podczas jednego koncertu na małej
            scenie wystep jest zagłuszany probami dzwieku na duzej scenie...
            - nagłośnienie w hali mtv
            - jedno stoisko z kawą [co by siedziało jakby przyszło tyle ludzi co powinno?]
            - przykałd z usmiechajacymi sie paniami na open'erze trywialny, ale kontrastuje
            z opierd.lajacą sie obsługa na "taktaku" [zeby wejsc na teren festiwalu z
            dzieckiem trzeba wypełnic druczek, tyle ze panie w barwach taktak rozmawiaja i
            jezdza na skuterku zamiast powiedziec co i jak, a potem trzeba sie wrocic i
            wypelnic druczek... i zostawic, o tresci druczka nie wspomne, bo nie wiadomo za
            jakie dziecko biore odpowiedzialnosc, czyli jezeli wycieczka 12-latkow chce
            wejsc, lapie byle pelnoletniego on popisuje cokolwiek i wchodza, nikt tego nie
            sprawdza].
            - dojazd. festiwal byl pod moim blokiem niemalże takze mi to nie sprawiło
            problemów [acz na dojazd do parkingu musialem pytać policję bo nie bylo nikogo z
            organizatorów, a przed parkingiem wpuszczono mnie na teren toru a nie na teren
            parkingu...], ale znajomi mieli. żadnych kierunkowskazów na drogach nawet w
            pobliżu festiwalu.

            co by ci tu jeszcze napisac żebyś zajarzył że open'er to wielka machina z
            lekkimi zgrzytami, a to była jej marna namiastka...

            ale daje im szansę na rozwój, nie mniej nie przemysleli paru kwestii w tym roku.
    • Gość: fan Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 17:44
      co tu duzo opowiadac. KOCHAM DAFT PUNK!!!!!smile od tygodnia zachowuje sie jak
      nastolatka- przeszperalem net w poszukiwaniu wszystkiego co jest zwiazane z
      daft punkami- choc w tym przypadku to nieodpowiednie slowo.

      Malo tego ze byl to najlepszy koncert w moim zyciu (choc koncert jest slowem
      nie pasujacym tu), to byla tez najlepsza impreza na jakiej mialem okazje byc

      mistrzostwo swiata!!!!!! rewelacja, niesamowitosc, wielkosc, magia muzyki i
      dzwieku, nieziemski performance, kosmiczny show, spektakl pierwszarzedny,
      ziemscy kosmici, kosmiczni ziemianie! ahy i ohysmile

      alex- co tam bedziesz foki ogladal- masz tu filmik z dzwiekiem- mi az ciary
      przechodza jak go ogladamsmile

      www.youtube.com/watch?v=eiViMvy2J04
      www.youtube.com/watch?v=mLwkjsojDXM
      KOCHAM DAFT PUNK!!!!
      • Gość: sbtr Re: DAFT PUNK Summer IP: 80.51.180.* 16.09.06, 19:30
        o fak!

        siedze i szczene mam na podłodze. dlaczego mnie tam nie było? indifferent
        • Gość: fan Re: DAFT PUNK Summer IP: *.era.pl 18.09.06, 09:35
          i nalezy miec na uwadze fakt, ze filmik tylko w malej czesci oddaje atmosfere
          tego co tam sie dzialosmile Kocham Daft Punk!!!smile
    • Gość: dirgone Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 10:45
      I jeszcze ja powspominam organizację:
      - piwo było, ale bez soku (fuj, mi nie przejdzie królewskie bez soku przez
      gardło), więc ja i koleżanka sobie darowałyśmy
      - pijani kolesie - na koncercie peaches, pod samą sceną i dwa metry od
      ochroniarza, stał koleś wymachujący spritem i butelką wódki. Ręce miał wysoko w
      górze, tak że wszyscy to widzieli, a pan ochroniarz miło sie tylko usmiechał.
      Koleś przebywał w towarzystwie równie uroczych osiłkowych i łysych kolegów, i
      równie naprutych jak on. Fuj (jeden rozebrał się do majtek, które były nieczyste)
      - Kiedy wchodziłysmy na festiwal pytałysmy sie wszystkich po kolei (a
      przechodzilyśmy przez dwie bramki), czy z papierową bransoletką będziemy mogły
      wyjść i wrócić. NIKT nie potrafił nam odpowiedzieć na to pytanie.
      - Zbyt blisko głównej sceny scena Aktivista - jeden koncert zagłuszał drugi
      (kiedy akurat na dwóch scenach cos się działo).
      - no i sam fakt, ze koncert Daft Punk zaczynał się wtedy, kiedy jeszcze grały
      Peaches - to było dla mnie ogromne niedociągnięcie, bo w połowie koncertu
      Peaches ludzie zaczęli wychodzić, co było bardzo niefajne.

      Ale ogólnie bawiłam się nieźle, bo artyści sami się obronili
      • Gość: m@rcin Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:14
        jechałem 600 kilometrów na ten festiwal!
        tak naprawdę jechałem na Małpiego Króla, który rzeczywiście mnie rozczarował.
        zamiast niesamowitego przeżycia mam 'odfajkowany' koncert Iana Browna. na
        szczęście stałem obok grupki pijaych w sztok britów i skakałe i tańczyłem razem
        z nimi woęc było miło hehe.
        Peaches mnie powaliła! niesamowita energia, świetny kontakt z publicznością,
        fajny, mocny, pozytywny przekaz ( wśród fuck'ów, cunt'ów, penisów i ush'ów).
        Daft Punk byli klasą dla siebie - zmietli mnie z powierzchni ziemi. tak dobrego
        koncertu nie widziałem ( słyszałem). co prawda nigdy nie byłem na koncercie
        podobnego wykonwcy ( np. chemicals brothers) ale ten rzeczywiście musiał być dobry.
        komety zagrały fajny koncert.
        dick4dick byli klasą dla siebie wink
        zmianierowany mercury rev nie przypadł mi do gustu

        mam jedną refleksję co do występujących: zespoły zagraniczne zaprezentowały się
        wspaniale - jak prawdziwi 'profesjonaliści'.
        zagrali świetne koncerty, nie wyglądali na zrażonych niską !BARDZO NISKĄ!
        frekwencją (vide el presidente czy maximo park) - robili swoje.
        (może tylko lider stereo mc's marudził)
        za to ich cenię.
        natomiast polskie zespoły - dick 4 dick czy komety, skądinąd zagrawszy fajne
        koncerty, wciaż napominały coś o publice - że się nie rusza, że nieliczna itd..
        itp..
        to chyba różni profesjonalistów od półprofesjonalistów.

        przygotowanie festiwalu oceniam na 9 w skali od 0 do 10 - miejsce do żarci,
        miejsce do picia, miejsce do odpoczynku - świetny pomysł z hamakami!
        nie miałem żadnego problemu z wejściem czy wyjściem. zostałem zaobrączkowany -
        obrączka przetrwała do wtorku wink
        jedyny minus to brak aktualizowanego na bieżąco line up'u.
        nie widziałem no miloopy - nie wiem czy w ogóle zagrali bo mocno się opóźniał
        koncert...

        i jeszcze jadna uwaga ( ale list palnąłem) - brak promocji festiwalu - w
        szczecinie skąd piszę, mało kto wiedział o imprezie za to na openera pojechało
        pół miasta! mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej 9 o ile w ogóle będzie)
        • Gość: m@rcin wersja poprawiona mojego postu ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:18
          echałem 600 kilometrów na ten festiwal!
          tak naprawdę jechałem na Małpiego Króla, który rzeczywiście mnie rozczarował.
          zamiast niesamowitego przeżycia mam 'odfajkowany' koncert Iana Browna. na
          szczęście stałem obok grupki pijanych w sztok britów i skakałem i tańczyłem
          razem z nimi więc było miło hehe.
          Peaches mnie powaliła! niesamowita energia, świetny kontakt z publicznością,
          fajny, mocny, pozytywny przekaz ( wśród fuck'ów, cunt'ów, penisów i bush'ów).
          Daft Punk byli klasą dla siebie - zmietli mnie z powierzchni ziemi.
          tak dobrego koncertu nie widziałem ( słyszałem). co prawda nigdy nie byłem na
          koncercie podobnego wykonawcy ( np. chemicals brothers) ale ten rzeczywiście
          musiał być dobry.
          komety zagrały fajny koncert.
          dick4dick byli klasą dla siebie wink
          zmanierowany mercury rev nie przypadł mi do gustu

          mam jedną refleksję co do występujących: zespoły zagraniczne zaprezentowały się
          wspaniale - jak prawdziwi 'profesjonaliści'.
          zagrali świetne koncerty, nie wyglądali na zrażonych niską !BARDZO NISKĄ!
          frekwencją (vide el presidente czy maximo park) - robili swoje.
          (może tylko lider stereo mc's marudził)
          za to ich cenię.
          natomiast polskie zespoły - dick 4 dick czy komety, skądinąd zagrawszy fajne
          koncerty, wciąż napominały coś o publice - że się nie rusza, że nieliczna itd..
          itp..
          to chyba różni profesjonalistów od półprofesjonalistów.

          przygotowanie festiwalu oceniam na 9 w skali od 0 do 10 - miejsce do żarcia,
          miejsce do picia, miejsce do odpoczynku - świetny pomysł z hamakami!
          nie miałem żadnego problemu z wejściem czy wyjściem. zostałem zaobrączkowany -
          obrączka przetrwała do wtorku wink
          jedyny minus to brak aktualizowanego na bieżąco line up'u.
          nie widziałem no miloopy - nie wiem czy w ogóle zagrali bo mocno się opóźniał
          koncert...

          i jeszcze jedna uwaga ( ale list palnąłem) - brak promocji festiwalu - w
          szczecinie skąd piszę, mało kto wiedział o imprezie za to na openera pojechało
          pół miasta! mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej 9 o ile w ogóle będzie)
          • Gość: fan Re: wersja poprawiona mojego postu ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 22:31
            to musze przyznac marcin, ze mi zaimponowalessmile cala polska przejechana na to
            summer of? nie zle, nie zle. Ja pomimo tego ze mialem tylko 30 min. bylem tylko
            na duft punkach- rozklad jazdy, pomimo tego jedynego gwozdzia programu- mnie
            nie porwal. ale daft punk? wiem ze jestem nudny ale KOCHAM DUFT PUNKsmileapeluje
            do wszystkich ludzi dobrej woli i nie tylko: moze ma ktos nagrany ten
            koncercik?smile bede wdzieczny niesamowiciesmile
            • alealex Re: wersja poprawiona mojego postu ;-) 22.09.06, 15:24
              Gość portalu: fan napisał(a):

              > do wszystkich ludzi dobrej woli i nie tylko: moze ma ktos nagrany ten
              > koncercik?smile bede wdzieczny niesamowiciesmile
              koncert jest - sciagnalem go nawet (co prawda nie warszawski) ale.... niestety
              jakosc nie jest zbyt rewelacyjna (ktos nagrywal go troche z boku). Jesli mimo
              to jestes zainteresowany to napisz do mnie na maila: rado00@poczta.fm ( w
              adresie mailowym sa dwa zera)
    • Gość: tytius Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 17:30
      Stary ja też muszę ci przyznać, że w draftach zakochałem się dopiero po ich
      koncercie. Na Tak Tak Summer Of Music szedłem sobie to tak dla zabawy i dobrej
      muzyki, ale jak zobaczyłem Draft Punk to o świecie zapomniałem, są zajebiści...
      Niestety i ja nie mam żadnych materiałów z koncertu, zresztą musiał bym mieć
      bardzo silna wolę, żeby wtedy cokolwiek fotografować, tak mnie poniosło...
      • Gość: nosal Re: DAFT PUNK Summer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:22
        Mówicie tylko o Dryft Punk jakby to na Tak Tak Sumer Of Music nie było innych
        zespołów. Ja przyszedłem przynajmniej dla czterech i nie zawiodłem się, było na
        co popatrzeć a przede wszystkim posłuchać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka