Dodaj do ulubionych

mala msza uroczysta rossiniego

19.05.03, 11:21
bylam na koncercie w ramach festiwalu "romantyczne ojczyzny moniuszki" w
studio lutoslawskiego i jestem pod ogromnym wrazeniem. ale dzielo!
w zyciu bym nie pomyslala, ze taki niepozorny rossini byl w stanie stworzyc
cos takiego!
moze znacie jakies dobre nagrania?
a koncert mial transmisje chyba w radiowej dwojce. kto nie sluchal niech
zaluje
Obserwuj wątek
    • zamek Re: mala msza uroczysta rossiniego 20.05.03, 00:54
      Niepozorny Rossini? No, przyjacielu... waż słowa!
      Dobre wykonanie: mam, jeszcze na czarnej płycie: Kari
      Lövaas - sopran, Brigitte Fassbänder - alt, Peter
      Schreier - tenor, Dietrich Fischer-Dieskau - bas,
      Reinhard Raffalt - fisharmonia, Wolfgang Sawallisch i
      Hans Ludwig Hirsch - fortepiany, Die Münchner
      Vokalsolisten. ETERNA 8 27 041-042 na licencji BMG/Ariola.
      Pozdrawiam smile
      • zamek Pardon, nie "przyjacielu", a "przyjaciółko" (nt) 20.05.03, 00:55
        • ilja Re: 20.05.03, 11:13
          dziekuje za informacje, niestety bede musiala szukac czegos interesujacego
          raczej na cd... moze zrobili remake owego nagrania.
          rossini niepozorny. w trzech podrecznikach historii muzyki, ktore mam w domu (w
          tym chominscy), nie ma ani slowa o tej mszy. dla nich tworczosc rossiniego
          konczy sie na stabat mater! i jak mam nie myslec, ze rossini jest niepozorny!?
          wszak fakt, ze wymyslil bita smietane jeszcze o niczym nie swiadczy...
          • zamek Re: 20.05.03, 23:14
            Ha, jeszcze wymyślił "tornado a la Rossini". Szymon
            Kawalla to kiedyś nawet gotował na żywo w telewizji,
            dyrygując jednocześnie wink
            A co do Chomińskich, to czy masz kominek albo grilla?
            Pozdrawiam smile
          • quarquar Re: 22.05.03, 22:09
            Obawiam sie, ze chominscy na nic ci sie nie zdadza...Mi sie tez Mala Msza
            spodobala. Pewnie dlatego, ze miejscami w ogole nie przypomina Rossiniego (co
            nie znaczy,ze Mistrza nie cenie, tylko nie lubie nadmiaru opery w muzyce
            religijnej). No i co za pomysl na obsade!!
            • ilja Re: 23.05.03, 12:53
              w tej mszy najfajniejszy jest brak przewidywalnosci. nie tak, jak w "normalnej"
              muzyce religijnej - kadencje plagalne, wielkie doskonale, wszystko osadzone w
              jednej tonacji...
              np. czesc "domine deus" zachwycila mnie pelnym humoru wstepem fortepianu oraz
              nietypowym przejsciom z trybu moll do dur i vice versa.
              dlaczego ta msza jest tak pomijana przez muzykologow, nauczycieli itp.!?
              a moglo byc tak pieknie...
              • zamek Re: 23.05.03, 13:38
                ilja napisała:

                > dlaczego ta msza jest tak pomijana przez muzykologow,
                nauczycieli itp.!?
                Ejże, skąd takie zdanie? Chyba nie jest tak źle... albo
                nie miałaś szczęścia...
                • ilja Re: 23.05.03, 23:45
                  no najwyrazniej nie mialam...
                  12 lat edukacji muzycznej poszlo na marne!
              • arcykr3 Msza nie jest do śmiechu 02.06.03, 02:19
                ilja napisała:

                > w tej mszy najfajniejszy jest brak przewidywalnosci. nie tak, jak
                w "normalnej"
                >
                > muzyce religijnej - kadencje plagalne, wielkie doskonale, wszystko osadzone
                w
                > jednej tonacji...
                > np. czesc "domine deus" zachwycila mnie pelnym humoru wstepem fortepianu
                oraz
                > nietypowym przejsciom z trybu moll do dur i vice versa.
                Najlepsze dla Mszy nie jest moll ani dur, ale skale modalne.
                www.newadvent.org/cathen/10001a.htm
                "Regarding modern music, the "Motu proprio" says: "The Church has always
                recognized and honoured progress in the arts, admitting to the service of
                religion everything good and beautiful discovered by genius in the course of
                ages
                • crannmer Re: Msza nie jest do śmiechu 04.06.03, 16:22
                  Ciekawym, kiedy publiczne uzycie znaku dodawania (plus) zostanie uznane za
                  obraze uczuc religijnych, tudziez bluznierstwo?

                  Pozdr.

                  C.
                  • arcykr3 Re: Msza nie jest do śmiechu 13.06.03, 06:52
                    crannmer napisał:

                    > Ciekawym, kiedy publiczne uzycie znaku dodawania (plus) zostanie uznane za
                    > obraze uczuc religijnych, tudziez bluznierstwo?
                    A czy ja pisałem coś o obrazie uczuć albo o blużnierstwie? Chciałem tylko
                    uzasadnić, dlaczego katolicka muzyka liturgiczna jest taka, jak jest i dzieła
                    takie jak "Petite Messe Solemnelle" zupełnie zaprzeczają duchowi katolickiej
                    liturgii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka