janek0
06.08.03, 00:41
Motto: "nuda, nuda, nuda,
tak przez cały dzień
nic nie dzieje się"
a mi się psychobilly podoba i będzie podobać,
niezależnie od opinii guru i innych członków, chociaż
sądząc po publiczności to target dla komet jest gdzieś
raczej w segmencie 15-20 a nie w moim. co razem wzięte
nie zmienia faktu, że komety dały dzisiaj kolektywnego
ciała. po pierwsze, nagłośnienie było takie, że nie
było słuchać nic. ani basu, ani wokalu, tylko
fałszującą gitarę. pod drugie, pan gitarzysta miał
problemy z nadążaniem za sekcją, a pan dyszący
wokalista zupełnie nie nadążał za panem gitarzystą nie
nadążającym za sekcją. dziwne w tym było tylko to, że
wokalista i gitarzysta to był ten sam koleś. może
zresztą z tego powodu nie nadążał (syndrom
oazowo-ogniskowy - jak tu śpiewam to tam nie zdążę
pobrzdąkać ?)
a już zupełne nieporozumienie to było zagranie kilku
kawałków dwa razy. rozumiem, że jak się ma materiału na
21:01 (bo tyle trwa płyta) to w końcu można się zacząć
powtarzać, ale można by choć parę kowerów zagrać (a nie
rock around the clock dwa razy). ehh. dobrze że to
darmo było.
PS. czy ktoś wie gdzie jest grupa dyskusyjna ? możnaby
dupę pokazać na koncercie :-]