Dodaj do ulubionych

komety w indeksie

06.08.03, 00:41
Motto: "nuda, nuda, nuda,
tak przez cały dzień
nic nie dzieje się"

a mi się psychobilly podoba i będzie podobać,
niezależnie od opinii guru i innych członków, chociaż
sądząc po publiczności to target dla komet jest gdzieś
raczej w segmencie 15-20 a nie w moim. co razem wzięte
nie zmienia faktu, że komety dały dzisiaj kolektywnego
ciała. po pierwsze, nagłośnienie było takie, że nie
było słuchać nic. ani basu, ani wokalu, tylko
fałszującą gitarę. pod drugie, pan gitarzysta miał
problemy z nadążaniem za sekcją, a pan dyszący
wokalista zupełnie nie nadążał za panem gitarzystą nie
nadążającym za sekcją. dziwne w tym było tylko to, że
wokalista i gitarzysta to był ten sam koleś. może
zresztą z tego powodu nie nadążał (syndrom
oazowo-ogniskowy - jak tu śpiewam to tam nie zdążę
pobrzdąkać ?)
a już zupełne nieporozumienie to było zagranie kilku
kawałków dwa razy. rozumiem, że jak się ma materiału na
21:01 (bo tyle trwa płyta) to w końcu można się zacząć
powtarzać, ale można by choć parę kowerów zagrać (a nie
rock around the clock dwa razy). ehh. dobrze że to
darmo było.

PS. czy ktoś wie gdzie jest grupa dyskusyjna ? możnaby
dupę pokazać na koncercie :-]
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: komety w indeksie 06.08.03, 01:27
      Byli przez zdecydowaną większość czasu ch**owi, ale w końcu zagrali Kleszów.
      Zespół który gra w końcu Kleszów aż tak do końca zły nie jest smile)

      Idę spać... smile
      • janek0 Re: komety w indeksie 06.08.03, 01:31
        ilhan napisał:

        > Byli przez zdecydowaną większość czasu ch**owi, ale w
        > końcu zagrali Kleszów.
        ja myślę, że to była pierwsza rzecz, jaka im przyszła do
        głowy jak wyczerpał się repertuar. a może i nie, bo to
        było pytanie na miejscu: should i stay or should i go ?
      • Gość: tomjk Re: komety w indeksie IP: 195.205.180.* 07.08.03, 14:51
        ilhan napisał:

        > Byli przez zdecydowaną większość czasu ch**owi, ale w końcu zagrali Kleszów.
        > Zespół który gra w końcu Kleszów aż tak do końca zły nie jest smile)
        >
        > Idę spać... smile

        yhm, tak, np de mono w jarocinie zagrało kiedyś should i stay or should i go, a
        ja biedny nie wiedziałem co robić, śmiać się, czy płakać, zostać, czy wyjechać,
        więc pieśń ta była o moich rozterkach dotyczących tej właśnie pieśni w tym
        właśnie wykonaniu... koszmar minionego dawno lata, brrrrrrr
    • homohedonistus Re: komety w indeksie 06.08.03, 01:36
      1. Komety grają rockabilly, Partia(w 2/3 ten sam skład) gra coś co można byłoby nazwać psychobilly, choć tam można się dopatrzyć kilku jeszcze innych stylów.

      2. ja lubię psychobilly, może dlatego, że nie jestem członkiem. Choć z przykrością stwierdzam, że moja znajomość psychobilly jest więcej niż żenująca. Wstyd.

      3. na koncercie nie byłem, więc nic na ten temat nie powiem, może tyle, że żałuję mojej nieobecności a także tego, że dali ciała.

      4. Lesław po nagraniu pierwszej płyty z Partią sam mówił, że to co grają to pop, po kilku latach zmienił jednak zdanie, głównie po tym co się stało z naszą sceną muzyczną. Sam bardzo lubię muzykę i teksty jakie serwuje Partia, i nic mnie nie obchodzi kto tego jeszcze słucha, ani co kto o tym sobie myśli. A teksty Lesława, choć proste i oszczędne w formie mają swój własny klimat, który jest nie do osiągnięcia dla wielu artystów, ukierunkowanych na młodą publikę. Zresztą by załapać o co chodzi w estetyce prezentowanej przez kapelę, warto sobie przejrzeć choćby okładki ich płyt. A jaki jest target docelowy dla Komet/Partii istotne jest chyba tylko dla ludzi, których taka muzyka zbytnio nie obchodzi, w każdym razie muzycy nagrywają to co ich kręci. I bardzo dobrze.

      5. ostatnio zaczyna mnie irytować określenie target docelowy, a także osoby używające tego mądrego określenia. Kogo to tak naprawdę obchodzi? A może ja już powinienem pójść spać...w każdym razie za moją irytację serdecznie przepraszam.

      uff...zamiast spać, rozpisałem się. Najważniejsze, że nie za dużo.
      • janek0 Re: komety w indeksie 06.08.03, 02:30
        homohedonistus napisał:

        > 1. Komety grają rockabilly, Partia(w 2/3 ten sam skład)
        > gra coś co można byłoby nazwać psychobilly
        a na czym polega różnica ?

        > eną muzyczną. Sam bardzo lubię muzykę i teksty jakie
        > serwuje Partia, i nic mnie nie obchodzi kto tego
        > jeszcze słucha, ani co kto o tym sobie myśli. A teksty
        > Lesława, choć proste i oszczędne w formie mają swój
        > własny klimat, który jest nie do osiągnięcia dla wielu
        > artystów, ukierunkowanych na młodą publikę.
        co do muzyki zgoda, chociaż większość kapel tego typu
        opiera się na bardzo podobnych wystarczy posłuchać produ
        co do tekstów nie bardzo. część tekstów "Lesława" jest
        fajna, jednak część jest żenująca, niestety. i żenująca
        nie dlatego, że mieści się w konwencji, bo to można
        powiedzeć o tych dobrych tekstach (król fliperów mi się
        podoba, a jak, kobiety też), ale żenująca, bo się artysta
        naprężał i mu nie wyszło.

        "budzisz się w pustym łóżku
        to zupełnie tak jak ja
        mieszkasz parę ulic dalej
        prawie w ogóle się nie znamy
        oddychasz warszawskim powietrzem
        to zupełnie tak jak ja
        czy nie widzisz jak
        dużo nas ze sobą łączy ?
        warszawskie powietrze
        oddychasz nim codziennie
        z warszawskim powietrzem
        spędzasz każdy dzień [!!!- przyp. janek0]
        czekasz na przystanku
        to zupełnie tak jak ja
        mieszkasz parę ulic dalej
        prawie w ogóle się nie znamy." [proponowałbym wsiąść do
        autobusu, jest szansa że się spotkacie]

        albo
        "ulice żoliborza, bloki mokotowa
        podróż na południe,
        tam gdzie nie ma już niczego
        piosenka w radiu
        elvis albo billy idol
        patrząc prosto w słońce
        czekam na jutro [uwaga, bo słońce może zajść zanim będzie
        jutro - janek0]

        chłopak z żoliborza
        dziewczyna z mokotowa
        kalejdoskop bez początku i bez końca
        nie wiem gdzie jestem [na południu ? - janek0]
        patrząc prosto w słońce
        czekam na jutro."

        albo "samobójczynie" (rotfl !)

        to brzmi, cholera, jak jakiś t.love w szczytowo
        obciachowym okresie, względnie inny kukiz. kiła panie.

        > Zresztą by załapać o co chodzi w estetyce prezentowanej
        > przez kapelę, warto sobie przejrzeć choćby okładki ich
        > płyt. A jaki jest target docelowy dla Komet/Partii
        > istotne jest chyba tylko dla ludzi, których taka muzyka
        > zbytnio nie obchodzi, w każdym razie muzycy nagrywają
        > to co ich kręci. I bardzo dobrze.
        kurcze. nie powiedziałem, że komety grają pod jakąś
        konkretną publiczkę ani że powinni grać pod taką
        publiczkę, tylko że na koncert przylazł im konkretny
        target. 15-20 znaczy, zdizajnowany.

        okładki widziałem.

        > 5. ostatnio zaczyna mnie irytować określenie target
        > docelowy, a także osoby używające tego mądrego
        > określenia. Kogo to tak naprawdę obchodzi?
        a bo się okazuje że komety są trendy. a jak coś jest
        trendy, to tylko dla targetu, to znaczy takiego ludku
        który nie pojmuje o co chodzi, tylko kupuje jak leci. i
        potem taki target przypełza zbiorowo na koncert, choćby
        to była szakira czy cokolwiek, nie dlatego, że fajne, ale
        dlatego że się na takie koncerty przychodzi.i jeszcze
        można dostać fant.
        • janek0 errata 06.08.03, 02:33

          > eną muzyczną. Sam bardzo lubię muzykę i teksty jakie
          > serwuje Partia, i nic mnie nie obchodzi kto tego
          > jeszcze słucha, ani co kto o tym sobie myśli. A teksty
          > Lesława, choć proste i oszczędne w formie mają swój
          > własny klimat, który jest nie do osiągnięcia dla wielu
          > artystów, ukierunkowanych na młodą publikę.
          co do muzyki zgoda, chociaż większość kapel tego typu
          opiera się na bardzo podobnych patentach, i jest
          generalnie mało kreatywna (=zrzyna od siebie nawzajem).
        • homohedonistus Re: komety w indeksie 06.08.03, 10:56
          janek0 napisał:


          > a na czym polega różnica ?


          psychobilly jest połączeniem rockabilly i punka. Rockabilly to rock'n'roll z lat 50 i grał to choćby Elvis. Z tego wynika, że psycho jest muzyką, co by nie było, 'twardszą'.


          > co do muzyki zgoda, chociaż większość kapel tego typu
          > opiera się na bardzo podobnych patentach, i jest
          > generalnie mało kreatywna (=zrzyna od siebie nawzajem).


          powiem tak, cała ta muzyka opiera się na podobnych patentach. Taki jest rock'n'roll.


          > co do tekstów nie bardzo. część tekstów "Lesława" jest
          > fajna, jednak część jest żenująca, niestety. i żenująca
          > nie dlatego, że mieści się w konwencji, bo to można
          > powiedzeć o tych dobrych tekstach (król fliperów mi się
          > podoba, a jak, kobiety też), ale żenująca, bo się artysta
          > naprężał i mu nie wyszło.


          Konwencja ta to lata 50, komiksy, chłopcy z brylantyną na głowie i szybkie samochody. Jeżeli uważasz, że artysta się naprężał to Twoja sprawa. Masz do tego pełne prawo.

          I małe sprostowanie, Król Fliperów jest coverem Stan Zvezdy.


          > to brzmi, cholera, jak jakiś t.love w szczytowo
          > obciachowym okresie, względnie inny kukiz. kiła panie.


          Kiła jest nieodłączoną częścią grania rock'n'rolla. Uważam, że taka jest właśnie prawda, panie...


          > kurcze. nie powiedziałem, że komety grają pod jakąś
          > konkretną publiczkę ani że powinni grać pod taką
          > publiczkę, tylko że na koncert przylazł im konkretny
          > target. 15-20 znaczy, zdizajnowany.


          Na każdą kapele przychodzi konkretny target. Nad pewną trasą koncertową Partii patronat miało choćby Bravo. Jeżeli kogoś to przeraża to jego sprawa. Muzyków to nie rusza. A słowo zdizajnowany jest kolejnym moim ulubionym słowem. W połączeniu ze słowem target tworzy pewną estetykę, która mogę zrozumieć, a także mogę zrozumieć intencje osób jej używających, ale po pewnym czasie przekracza się granice parodii. Taka jest moja opinia. Dodam, że z tą estetyką nie chodzi mi o osoby zdizajnowane, trendy i stargetowane.


          > a bo się okazuje że komety są trendy. a jak coś jest
          > trendy, to tylko dla targetu, to znaczy takiego ludku
          > który nie pojmuje o co chodzi, tylko kupuje jak leci. i
          > potem taki target przypełza zbiorowo na koncert, choćby
          > to była szakira czy cokolwiek, nie dlatego, że fajne, ale
          > dlatego że się na takie koncerty przychodzi.i jeszcze
          > można dostać fant.


          A to, że Komety zaczynają być trendy jest to tylko Twój problem. Oni grają taką muzykę, bo lubią ją. Czy z tego powodu, że na ich koncerty zaczynają wpadać zdizajnowane nastolatki mają zmienić muzykę, którą grają? Zresztą to dotyczy wielu innych zespołów. Radzę się takimi rzeczami nie przejmować. Przebywanie w pewnym towarzystwie szkodzi. Nie tylko w zdizajnowanym. W zdizajnowanym inaczej też.
          • janek0 Re: komety w indeksie 07.08.03, 00:25
            homohedonistus napisał:

            > Radzę się takimi rzeczami nie przejmować. Przebywanie
            > w pewnym towarzystwie szkodzi. Nie tylko w
            > zdizajnowanym. W zdizajnowanym inaczej też
            za gorąco było dzisiaj na dyskutowanie. pozwól, że
            wróce do sprawy kiedy nieco się obniży temperatura
            otoczenia. czyli w gdzieś lutym.
            • homohedonistus A kogo to obchodzi?? 07.08.03, 01:00
              janek0 napisał:


              > za gorąco było dzisiaj na dyskutowanie. pozwól, że
              > wróce do sprawy kiedy nieco się obniży temperatura
              > otoczenia. czyli w gdzieś lutym.


              A kto tu mówił o dyskutowaniu? ja tu tylko dla fantów byłem. Widać pomyliłeś targety. Zdarza się.
            • Gość: Lew Rywin Re: komety w indeksie IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 14:28
              za goraco na koncercie bylo,ze sie kolega nie zorientowal,ze komety nie graja
              psychobilly?a moze kolega sie po prostu na tym nie zna?
              • janek0 Re: komety w indeksie 07.08.03, 14:58
                Gość portalu: Lew Rywin napisał(a):

                > za goraco na koncercie bylo,ze sie kolega nie
                > zorientowal,ze komety nie graja psychobilly?a moze
                > kolega sie po prostu na tym nie zna?

                chętnie przyznaję: tak, nie znam się na tym. ale
                zasugerowałem się, pewno błędnie, wypowiedzią lidera,
                który mówi, że gra i jedno i drugie, a tak naprawdę to
                gra swoje własne.
                www.gopsycho.com/Wattsup/Interv/Komety-eng.htm
                a za gorąco zrobiło się w tym wątku: nie mam ochoty na
                rozmowę polegającą na jakichś wycieczkach osobistych,
                zwłaszcza agresywnych.atsd, to czy pan nie ma innych
                zmartwień, panie lwie ?
                • Gość: Lew Rywin Re: komety w indeksie IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 15:06
                  pokoj.po prostu nie lubie jak ktos sie wypowiada na tematy,na ktorych sie nei
                  zna.jeszcze raz pokoj.
                  • janek0 Re: komety w indeksie 07.08.03, 15:08
                    Gość portalu: Lew Rywin napisał(a):

                    > pokoj.po prostu nie lubie jak ktos sie wypowiada na
                    > tematy,na ktorych sie nei
                    > zna.jeszcze raz pokoj.

                    to może skomentuj link, lwie ?
                    a koncert był po prostu słaby.
                    • Gość: Lew Rywin Re: komety w indeksie IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 15:22
                      "Ten materiał wyraźnie jest przesycony klimatem lat 50. bliżej mu do rockabilly
                      niż do psycho. Czy agresywniejsze bity, rezerwujecie dla Partii?

                      Każda płyta jaką nagrałem jest zupełnie inna. W którymś momencie zdecydowałem
                      się na historyczny krok i nagrałem pierwszą w Polsce płytę rockabilly z
                      kontrabasem i z brzmieniem z lat 50-tych. Następny materiał Komet nad którym
                      pracuje będzie zupełnie inny, ponieważ nie chcę się powtarzać."


                      www.free.polbox.pl/k/komety/prasa_source.html#garaz


                      ale to nie jest najwazniejsze.Dla mnie to jest rockabilly,choc mam
                      swiadomosc,ze to tylko nadawanie etykiet.Za to mam wrazenie,ze probujesz sie
                      wypowiadac na tematy Tobie raczej obce.Popraw mnie jesli sie myle.Pokoj.
                      • janek0 Re: komety w indeksie 07.08.03, 16:30
                        Gość portalu: Lew Rywin napisał(a):

                        "1) Who are you ?

                        Komety are something of a Polish psycho/rockabilly
                        supergroup comprising punkabilly Partia's drummer Arkus
                        and ska-billy Skarpeta's bass-player Pleban who now slaps
                        a double-bass in Komety and myself, Leslaw.
                        I write the songs, sing and play guitar."

                        > ale to nie jest najwazniejsze.Dla mnie to jest
                        rockabilly,choc mam swiadomosc,ze to tylko nadawanie
                        etykiet.Za to mam wrazenie,ze probujesz sie
                        > wypowiadac na tematy Tobie raczej obce.Popraw mnie
                        jesli sie myle.Pokoj.

                        Mam jakiś certyfikat kompetencji przedstawić, czy co ?
                        Podsumujmy fakty:

                        1. byłem na koncercie - może to zaświadczyć z 10 osób.

                        2. zanim nastąpiło (1) przesłuchałem następujące płyty:
                        Komety "Komety"
                        Skarpeta "100 na 100"
                        Partia "Szminka i Krew"
                        Partia "Dziewczyny kontra chlopcy"
                        i kilka zachodnich z tego nurtu. co też mogą zaświadczyć
                        świadkowie. nie uważam wcale, że się znam, bo się nie
                        znam, ale wiem o co chodzi. a czy to się nazwya
                        rockabilly czy psychobilly czy deutsche disco to mi zwisa
                        kompletnie. tym bardziej, że na koncercie panowie artyści
                        byli łaskawi zagrać i elvisa i the clash...

                        3. od czasu kiedu ukończyłem lat kilka potrafię
                        powiedzieć czy ktoś gra równo, czy fałszuje i czy w ogóle
                        umie śpiewać, oraz czy się myli czy się nie myli we
                        własnych utworach. potrafię też rozpoznać, jeśli w
                        odstępie 10 minut kapela gra dwa razy ten sam kawałek, i
                        czy nagłośnienie jest obrazą dla słuchaczy czy nie.

                        i na podstawie powyższej skromnej wiedzy & banalnych
                        umiejętności stwierdzam, że koncert był do niczego, a
                        artyści powinni się przyłożyć, żeby na kolejnych
                        koncertach mieli więcej materiału niż wystarcza na 2/3
                        dobrej epki.

                        a co sądze o publiczności i całym zjawisku, to już mówiłem.
                        • Gość: Lew Rywin Re: komety w indeksie IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 16:44
                          janek0 napisał:


                          > a co sądze o publiczności i całym zjawisku, to już mówiłem.


                          i sadze,ze wlasnie o to glownie tutaj chodzilo.Nikt nie mial pretensji o Twoja
                          ocene koncertu,w kazdym razie ja tego nie zauwazylem.Jezeli poczules sie
                          obrazony moim pierwszym wpisem to najmocniej Cie przepraszam.Gdybym wiedzial,ze
                          tak zareagujesz nigdy na to bym sobie nie pozwolil.Doceniam Twoja wiedze w tym
                          temacie,z uzwglednieniem tego calego zjawiska.Pokoj.
                  • nikka007 Re: komety w indeksie 07.08.03, 15:11
                    przepraszam, że się wtrącę. Jak ma nie wypowiadać się jak widział koncert? wink
                    • Gość: Lew Rywin Re: komety w indeksie IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 15:27
                      nikka007 napisała:

                      > przepraszam, że się wtrącę. Jak ma nie wypowiadać się jak widział koncert? wink

                      Nikko007,pojdz sobie na koncert jakies kapeli grajacej muzyke,ktorej nie znasz,
                      nie sluchasz,a potem sie wypowiedz.Domyslam sie,ze Twoja wypowiedz miala byc
                      zartem,tak wiec ja tez potraktuje.
                      • nikka007 kajam się 07.08.03, 15:28
                        jak rozumiem Twoje poczucie humoru i dystans też jest żartem. Ok, peace and
                        love. Swoją drogą- byłam tam wink
                • homohedonistus Re: komety w indeksie 07.08.03, 19:32
                  janek0 napisał:


                  > a za gorąco zrobiło się w tym wątku: nie mam ochoty na
                  > rozmowę polegającą na jakichś wycieczkach osobistych,
                  > zwłaszcza agresywnych.


                  Janku, zauważyłem Twoje zainteresowanie kilkoma wyrażeniami. Skomentowałem to, bo taką miałem ochotę. Nie miałem nic do Twojego opisu koncertu, a nawet napisałem, że żałuję tego dania ciała. Według Ciebie są to osobiste wycieczki, do tego agresywne. Twoja sprawa. Osobiste są, ale czy agresywne to zgodzić się nie mogę. Zresztą ja napisałem tylko co sądzę o pewnym zjawisku. A Ty możesz nie mieć wtedy ochoty na żadne dyskusje. Masz do tego pełne prawo. Do tego dodam, że to nie ja powtarzam do znudzenia jak mantrę 'dystans, dystans'. W każdym razie jeżeli czujesz się urażony, to bardzo przepraszam, ale nie cofnę swoich słów, gdyż taka jest właśnie moja opinia.

                  a żeby zakończyć wątek psychobilly/rockabilly napiszę, że tak naprawdę to Komety grają żolibilly(żoliborską odmianę rockandrolla lat 50-tych). I bądź tu człowieku mądry!
                  • janek0 Re: komety w indeksie 07.08.03, 19:53
                    homohedonistus napisał:

                    > Według Ciebie są to osobiste wycieczki, do tego
                    > agresywne. Twoja sprawa. Osobiste są, ale czy agresywne
                    > to zgodzić się nie mogę.
                    po prostu trzymam się zasady, że rozmawiam o rzeczach, a
                    nie o osobach, które ze mną rozmawiają. gdybym miał ci
                    odpowiedzieć, to musiałbym napisać, dlaczego moim zdaniem
                    tak reagujesz. a tego nie zrobię ze względu na jak wyżej.

                    a urażony się nie czuję, więc i nie oczekuję przeprosin.
                    • homohedonistus ja nie jestem agresywny. Agresywność 1. 07.08.03, 20:44
                      janek0 napisał:

                      > po prostu trzymam się zasady, że rozmawiam o rzeczach, a
                      > nie o osobach, które ze mną rozmawiają. gdybym miał ci
                      > odpowiedzieć, to musiałbym napisać, dlaczego moim zdaniem
                      > tak reagujesz. a tego nie zrobię ze względu na jak wyżej.


                      dodajmy też, że rozmawiasz o rzeczach, na których się znasz.

                      Cieszę się, że trzymasz się pewnych zasad. Cieszę się też, że pozwalają Ci one akceptować niektóre rzeczy, a inne nie. Ja przez chwilę poczułem się dotknięty Twoimi słowami o tym targecie przypełzającym zbiorowo na koncerty, nie pojmującym o co chodzi, dlatego tak zareagowałem. Może dlatego, że znacznie mi bliżej do takich osób. W każdym razie teraz na pewno.


                      > a urażony się nie czuję, więc i nie oczekuję przeprosin.


                      przepraszam Cię Janku, za moje poprzednie przeprosiny. Naprawdę się wygłupiłem po prostu, jak zwykle zresztą.
          • roody102 Re: komety w indeksie 08.08.03, 01:26
            > I małe sprostowanie, Król Fliperów jest coverem Stan Zvezdy.

            Na pewno?
            Bo mnie sie zdaje, ze owszem, Stan Zvezda gra piosenke pod tym samym tytulem,
            ale z innnym zupelnie tekstem!

            Coz... Ten koncert byl wyjatkowo nieudany, ale 3 tygodnie temu w Parku Praskim
            bylo midonie. Az chyba w wolnej chwili napisze w koncu recenzje, bo to bylo w
            ogole cos - prakski letni przeglad country czy jakos tak.

            Ja Komety i Partie odkrylem dopiero niedawno i uwazam, ze to jest naprawde
            bardzo radosne granie, owszem, momentami wiesniackie, ale w takim pozytywnym
            sensie tego slowa. Swiadomy obciach. Teksty sa proste, muzyka oczywista, a
            efekt naprawde sympatyczny. Poza tym jak mam nie lubic zespolu grajacego... no
            wlasnie, Leslaw twierdzi, ze oni graja Zolibilly - swoja odmiane psychobilly.
            Jak ja mam nie lubic zespolu z mojej dzielnicy wink Mi sie to podoba, poprawia mi
            nastroj, cho c pewnikiem nie jest to kapela grajaca ambitna, wyrafinowana
            muzyke.

            Jedna rzecz - mogliby faktycznie z repertuaru Partii i Komet zebrac 90 minut
            materialu i porzadnie go opanowac. A wlasnie - Partia jako taka to gra jeszcze
            w ogole?
            • homohedonistus Re: komety w indeksie 08.08.03, 15:31
              roody102 napisał:

              > Na pewno?
              > Bo mnie sie zdaje, ze owszem, Stan Zvezda gra piosenke pod tym samym tytulem,
              > ale z innnym zupelnie tekstem!

              He he he, no to wpadłem...jest to cover Stan Zvezdy, lecz faktycznie teksty się różnią. Powtarzają się niektóre sformułowania, ale na to wygląda, że oryginalny tekst Stan Zvezdy został przerobiony przez Lesława. W wersji Komet nie ma żadnego króla bilardu. Mój błąd, że nie sprawdziłem tekstów. Zwracam honor.
    • vulture ja ci dam 'niezależnie od opinii guru' ty zero ty 06.08.03, 17:46
      No dobrze, to może teraz ja.

      Byłem na tym koncercie i bawiłem się świetnie. Może niezbyt zgodnie z
      intencjami wykonawców, ale się bawiłem i tego mi nikt nie zabierze. Jeśli
      chodzi o stronę muzyczną, było to straszne i właśnie dlatego się dobrze
      bawiłem, a Kleszami próbowali nieco ratować sytuację. Dużo nie widziałem, bo
      stało przede mną piwo, a muzyków zasłaniały kapelusze, ale było fajnie.
      • pizmak31 Re: ja ci dam 'niezależnie od opinii guru' ty zer 06.08.03, 17:50
        Ja potwierdzam, ze bylo fajnie, zwlaszcza, ze do tej muzyki pląsały pod scena
        młode panki, ktore jak wiadomo co najmniej od jakichś 20 lat sa nieustannym
        przedmiotem moich westchnien.
        • vulture aneks do Piżmaka 06.08.03, 17:54
          Dodajmy jeszcze, że panki były chude. Sam widziałem, bo się mieściły na widoku
          między jedną szklaną a drugą.
          • pizmak31 errata 06.08.03, 17:55
            Chude byly jak tylko mlode chude panki moga byc.
            • vulture bonus 06.08.03, 17:56
              I pijane.
              • ilhan Re: bonus 06.08.03, 17:59
                vulture napisał:

                > I pijane.

                Trochę pijane były też młode grube panki, jak na przykład ja.
                • vulture załącznik 06.08.03, 18:01
                  Ja też trochę. A jako pank-tłuścioch miałem prawo się najebać.
    • aislinn Re: komety w indeksie 06.08.03, 18:17
      To teraz ja. Ponieważ generalnie w kwestii tego typu muzyki jestem dyliżansem,
      to niewiele mogę powiedzieć - myślę jednak, że gdyby nie te wszystkie
      mankamenty typu koszmarnwe nagłośnienie i brak, ekhm, synchronizacji, to
      mogłoby to nawet być "słuchliwe", w sumi ciekawe połączenie, było to dla mnie
      coś nowego i poza paroma momentami kiedy brzmiało po prostu kiczowato -
      kiczowato, czyli tak polsko- bez-pomysłu -rockowo-telewizyjnie, brzmiało
      ciekawie.
      Nie wypowiem się co do tekstów, bo nie sposób było ich zrozumieć.
      Za to nie zgodzię się z Jankiem co do targetów, bo widziałm sporo ludzi
      starszych nawet od wiekowego TWA.wink
      • gregkor Re: komety w indeksie 07.08.03, 10:32
        A ja tam sie dobrze bawiłem...bo nawet troszke poskakałem u boku młodych i
        chudych panków....i w ogóle niezłe fajerwerki były...i był "Król fliperów"....i
        piwo szybko mi przyniiosła kelnerka.smile)))))..

        pozdr
    • Gość: radca Re: komety w indeksie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 22:51
      Z recenzja Janka mozna sie zgodzic lub nie, ale to co napisalo kilka osob
      powyzej to jakis zart. Hahaha, jestescie smieszni, idzcie na Forum Humoru!
      • vulture Re: komety w indeksie 08.08.03, 00:15
        Gość portalu: radca napisał(a):

        > Z recenzja Janka mozna sie zgodzic lub nie, ale to co napisalo kilka osob
        > powyzej to jakis zart. Hahaha, jestescie smieszni, idzcie na Forum Humoru!

        Ja pisałem swoje posty na poważnie. Jak ci się nie podoba, idź na Forum
        Psychiatrum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka