grimsrund
25.01.08, 12:52
Tydzień temu kupiłem piątkowe wydanie Der Dziennika z dołączonym
CZERWONYM SMOKIEM na DVD. Ponieważ opis na pudełku był: dźwięk 5.1 a
na płycie był jeno 2.0, zareklamowałem film mailowo. Po trzech
dniach zapasów z drugą stroną kabla ("Przepraszam ale prosze podać
mi co ma być w reklamacji ma 250 emaili dziennie i niestety nie
pamiętam") dostałem zapewnienie, że film już idzie.
Dzisiaj jednakowoż zamiast filmu dostałem na poczcie... rachunek do
zapłaty na sumę: 6.53 za film + 6.19 kosztów wysyłki plus VAT, razem
14.54 PLN. To historia, którą można by opowiadać przy ognisku.
Opierdolona przez telefon panienka z działu prenumeraty wydawnictwa
opierdoliła z kolei mnie ("proszę się nie unosić") i uspokoiła, że
rachunku w takim razie nie muszę płacić. Naprawdę, nie muszę! W tym
momencie rozpłynąłem się po prostu z wdzięczności - jacy dobrzy
państwo w tym Axel Springerze. A jeszcze do tego ponoć wysłali mi
ten film - jak go dostanę, to chyba jebnę ze szczęścia na serce,
serio-serio.
A za rok pewnie otrzymam monit z biura ściągania wierzytelności KRUK
z Katowic, grożący komornikiem za niezapłacenie rachunku wraz z
odpowiednio grubymi odsetkami.
Jest dobrze.